Nie harać lichtary ŭ Lucincy
U našaj Lucincy jość dva słupy ź lichtarami, uzdoŭž našaj hałoŭnaj arteryi, darohi
Nie viedaju, za što našaj Lucyncy takaja svojeasablivaja pašana ad elektrykaŭ. A voś fajna ž było b, kali b pomnik na miescy siadziby Marcinkieviča byŭ by admysłova padśvietleny štonočy, niejak kreatyŭna, kab kožny kiroŭca, što prajazdžaje praź Lucinku, bačyŭ što heta za miesca. Kaštavała b heta vielmi małuju častku ad kaštarysu mienskich fiejervierkaŭ.
Ale masavaja biurakratyčnaja śviadomaść maje inšyja zakony, čysta bijałahičnyja. U maładości hetaha nie razumieješ, u siarednich hadach buntuješ, a pad staraść prychodzić peŭny spakoj, jaki niechta nazyvaje mudraściu, a niechta pafihizmam. Nu nie harać lichtary ŭ Lucyncy, to j nie harać. Heta ž vam nie Chanuka niejkaja žydoŭskaja, heta cichaja biełaruskaja noč. Raz na miesiac i tak poŭnia, i tady nijakija lichtary niepatrebnyja.