BIEŁ Ł RUS

Źmianić krainu tak prosta!

20.04.2013 / 9:38

Iryna Hubskaja

Piša Iryna Hubskaja.

U Varšavie adkryli škołu praktyčnaj palityki. Padčas ustupnaj lekcyi «Hramadzianin jak aktyvist u ZŠA» Frenki Storm, namieśnik ataše pa pytańniach kultury pasolstva ZŠA ŭ Polščy, raskazaŭ pra svoj dośvied hramadzianina. Mierapryjemstva ciažka było nazvać lekcyjaj. Chutčej heta była niefarmalnaja razmova. Ja doŭha šukała adkazu na pytańnie, u čym pryčyna našaj ahulnaj pasiŭnaści, biezadkaznaści dy abyjakavaści. Zdajecca, znajšła.

Kali arhanizatary pradstavili viadoŭcu, niekatoryja ździvilisia. Małady čałaviek, jakomu z vyhladu niama i tryccaci, raskazvaje pra svoj žyćciovy dośvied.
Niekalki hramadskich arhanizacyj u siabie na radzimie, praca ŭ pieradvybarčym štabie ŭ Čyli, vałanciorstva ŭ navučańni anhielskaj movie imihrantaŭ… U svaje maładyja hady chłopiec zajmaje pasadu namieśnika ataše ŭ pasolstvie svajoj krainy. I heta pry tym, što na Zachadzie maładyja ludzi praciahły čas atrymlivajuć adukacyju, padarožničajuć, «žyvuć dla siabie», jak modna kazać, a nie robiać karjeru ŭ našym razumieńni hetaha słova.
Biełaruskaja moładź maje inšyja pryjarytety. Darosłaje žyćcio my pačynajem raniej.
U 17 hadoŭ zakančvaje škołu, paśla ŭniviersitet, praca, siamja… My žyviom pavodle zahadzia padrychtavanaha dla nas płana, i redkija ludzi, jakija žyvuć pa-inšamu, vyklikajuć ździŭleńnie ŭ hramadstva. Zamknionyja ŭ sabie, my vielmi drenna ŭjaŭlajem, što takoje ŭzajemadapamoha, salidarnaść, padtrymka, zasiarodžvajemsia na ŭłasnych prablemach, nie viedajučy, jak znajści rašeńnie. Bolš za toje, my lubim skidvać našyja prablemy na dziaržavu, niespryjalnyja umovy, soniečnaje zaćmieńnie ci štości jašče, nie žadajučy źmianiacca i vyrašać svaje prablemy samastojna. Kali zachodniaja moładź kaža: «Ja mahu», my kažam: «Kali b (dalej doŭhi śpis umovaŭ), ja b, moža, i zrabiŭ». Tolki ŭmovy sami nie źjaviacca, a stračany čas — heta stračanyja mahčymaści.

Frenki adrazu ž prapanavaŭ pierajści na «ty», jon nie adharodžvajecca ad udzielnikaŭ svajoj pasadaj, bolš za toje, ščyra choča, kab paśla sustrečy zastałosia niešta bolšaje, čym skazanyja im słovy. Jon ščyra choča padzialicca dośviedam. Uśmiešlivy, jon raskazvaŭ pra vielmi prostyja rečy, jakija ciažka zrazumieć biełaruskamu słuchaču.

Zamiest lubimaj biełarusami rytoryki nakštałt «Jeŭropa zrabiła čarhovyja kroki…», «Rasija choča adabrać našu niezaležnaść…» hety małady amierykanski dypłamat na dobraj polskaj movie sprabavaŭ rastłumačyć vielmi prostaje: nie chtości pryjdzie i zrobić za mianie, a ja pavinien ustać i zrabić.
Ale heta ž tak składana, bo treba zrabić, a nie nyć pra toje, što «heta nie ŭ našaj krainie» i «ŭsie, aproč mianie». Pakul u našaj mientalnaści słovy «vałanciorstva», «uzajemadapamoha», «salidarnaść» zastajucca tolki słovami, amierykancy zrabili heta centram svajho maleńkaha śvietu i zbudavali na hetym padmurku svajo žyćcio, jakoje śviet achryściŭ «amierykanskaj maraj».
Usie źmieny pačynajucca ź siabie. Z adkaznaści, jakuju my biarem na siabie štodnia. Za samich siabie, za našych kachanych, darahich i blizkich.
Za našyja siemji i supolnaści i, urešcie, za krainu. Z salidarnaści i padtrymki, z uzajemadapamohi, kali my budziem hatovyja addavać častačku prosta tak, nie patrabujučy ničoha ŭzamien. Kali budziem bolš addavać, čym brać. Tak budujecca hramadzianskaja supolnaść. Tak z abyvaciela čałaviek pieratvarajecca ŭ hramadzianina. Kali amierykancy zakłali hety pryncyp u fundamient svajoj dziaržaŭnaści, to nam heta zdajecca nievykanalnaj maraj.
Być jak chtości, žyć jak chtości… A navošta pražyvać nie svajo žyćcio? Moža, čas ažyćciaŭlać mary? Heta ž tak prosta.
Chočaš žyć lepš? Pačynaj dziejničać! Chočaš być ščaślivym? Budź im! Chočaš, kab tvaja kraina była inšaj, lepšaj — zrabi jaje takoj, jakoj chočaš bačyć. Zrešty, adzin čałaviek tak i zrabiŭ 19 hadoŭ tamu. I zaŭsiody, što b ni zdaryłasia, pamiataj, što źmieny pačynajucca ź ciabie!

Čytajcie taksama:

Kamientary da artykuła