Vital Radzivonaŭ: Dla mianie asabista vylet ź Lihi čempijonaŭ — vializnaja hańba
Forvard barysaŭskaha BATE Vital Radzivonaŭ u intervju «Presbołu» pryznaŭsia, što ličyć rastavańnie
— Pa stupieni horyčy fijaska ŭ Karahandzie možaš paraŭnać ź niejkim inšym?
— Dla mianie heta bolš asabistaja prykraść. Unutranaja paraza. Usio, da čaho my pryvykli, u adzin momant ruchnuła. Tamu na siońnia hetaja niaŭdača — samaja surjoznaja ŭ majoj karjery. A ŭ žyćci naohuł? Nu, jość rečy, našmat važniejšaja za futboł. Pierš za ŭsio zdaroŭje rodnych i blizkich.
— Chtości nazyvaje vašu niaŭdaču hańbaj. Zhodny z takim vyznačeńniem?
— Usio zaležyć ad taho, jak chto stavicca… Treba adździalać asabistaje ŭsprymańnie i hramadskaje. Asabista dla mianie heta vializnaja hańba. Nas pasadzili ŭ łužynu. Kali ž vynieści situacyju za miežy kamandy, to nie, naša niaŭdača nie stała hańbaj. U nas u krainie niama tych umovaŭ, taho ŭzroŭniu, kab niavychad u hrupu nazyvać słovam «hańba». My zabralisia na hetyja vyšyni za košt arhanizacyi, talentu trenieraŭ, kiraŭnikoŭ, futbalistaŭ, rabotnikaŭ kłuba. Ciapier usim vielmi baluča. Ale treba znachodzić siły, kab spravicca z hetym.