Alaksandr Hleb zubryŭ Kanstytucyju i dryžaŭ jak pacan. Futbalist BATE šmat čytaje, ale pa-polsku
Goals.by zrabiŭ vialikaje, na paŭtary hadziny, intervju z futbalistam BATE [2005—2009, 2013 — ] Siarhiejem Kryŭcom, jaki pahulaŭ u Polščy i Kitai. Siarod inšaha, vyjaviłasia, što jon vialiki amatar čytańnia, pryčym šmat čytaje pa-polsku, heta vynik šmathadovaha pobytu ŭ Polščy — Siarhiej niekalki hadoŭ hulaŭ za polski «Lech» (2010—2012), da taho ž u jaho žonka — polka.
Siarhiej Kryviec, fota Nadziei Bužan, Goals.by
— Na jakoj movie razmaŭlajecie z žonkaj?
— Doma na polskaj.
— A dumaješ na jakoj?
— Na rasiejskaj.
— Kitajskaja?
— Jaje nikoli i nie było:). U Kitai ja kantaktavaŭ pa-anhlijsku [Siarhiej hod hulaŭ za «Cziansu Sajinci — NN]. U Polščy ž vyvučyŭ movu. Zaraz navat čytaju na polskaj.
— Što?
— Knižku pra polskaha Hienadzia Tumiłoviča [charyzmatyčny biełaruski bramnik, jaki zaŭsiody traplaŭ u historyi ci historyi znachodzili jaho — NN]:). Viadomy ŭ minułym hałkipier raspavioŭ samyja ščyryja historyi z karjery. Cełaja kniha bajek. Vielmi cikava. Usim raju.
Zaraz heta kniha — numar adzin u Polščy pa prodažach.
Navat maja žonka z zadavalnieńniem čytaje. Raniej nie duža cikaviłasia spartyŭnymi knihami, a tut pačała. Pastajanna śmiajecca…
— Heta značyć, ty šmat čytaješ?
— Ja — tak. Lublu čytać. Zaraz čytaju pra polskaha bramnika. I paralelna «Hulni prastołaŭ».
— Što ty lubiš čytać?
— Bijahrafii. Ź vialikim zadavalnieńniem pračytaŭ «Ja - Ibra»
[pra forvarda zbornaj Šviecyi i PSŽ Złatana Ibrahimaviča — NN]. Na polskaj, praŭda. Na rasijskuju bijahrafiju, zdajecca, jašče nie pierakłali. Mnie vielmi spadabałasia. Usim raju. Praŭda, tolki nie viedaju, dzie znajści. U Polščy zachodziš u kramu — na palicach jakija chočaš knihi. Usie navinki. A ŭ nas jany źjaŭlajucca sa spaźnieńniem.
— Čyje jašče bijahrafii ty čytaŭ?
— Pačaŭ čytać knihu pra Ranałdu. Jana vykanana nie jak aŭtabijahrafija, a jak apovied pra futbalista z boku. Nie pajšła. Niecikava. Čytaŭ aŭtabijahrafiju [tenisista] Rafaela Nadala. Jak raz paśla Ibrahimaviča. Nie pajšła zusim. Nadal — taki surjozny chłopiec: praca, praca, praca. A aŭtabijahrafija Ibry čytajecca lohka. Tam vielmi šmat nietypovych momantaŭ. Nadala ŭ vyniku nie dačytaŭ. Na žal.
— Mastackaja litaratura?
— Žonka padsoŭvała «50 adcieńniaŭ šeraha». Ja pačaŭ, ale čamuści nie dačytaŭ. Cikava, u pryncypie, ale byli knihi, jakija mianie bolš zachaplali A dziaŭčatam vielmi padabajecca.
— A ŭ škole ty čytaŭ?
— Sprabavaŭ:). U pryncypie, ničoha nie zapomniłasia. Čytaŭ «Vajnu i mir», ale nie da kanca. Adoleŭ dva tamy, pa-mojmu. Mnie składana čytać takija tvory. A! Zhadaŭ. Ja ž Akunina amal usiaho pračytaŭ. Vielmi spadabałasia. Čytaŭ non-stop.
— U BATE čytaje Alaksandr Vaładźko. Chto jašče?
— Sivakoŭ. Hleb čytaŭ.
— Što?
— Kanstytucyju — da ispytu rychtavaŭsia:). Prykolna było. Jedzie, čytaje, potym vočy ŭzdymaje, raspaviadaje niešta sam sabie. Trośsia jak pacan.
Padychodzić Filipienka: «Sania, čaho ty, blin, trasiešsia? Da ty hety instytut možaš sabie kupić, rassłabsia:)». A Hleb sapraŭdy vučyŭ. Małajčyna. Heta pachvalna. Chto jašče ŭ nas čytaje…
Jurevič Sania šmat čytaje. Jaho ja kožny tydzień bačyŭ z novaj knihaj. Historyja tam, niešta surjoznaje. Jon u kamandzie byŭ samym čytajučym.
A Sania Vaładźko ŭvieś čas u iPad'e. My ź im, kali ŭ zbornuju vyklikalisia, razam žyli.