Ministr Avakaŭ — «Pravamu siektaru»: Ja vyklik prymaju
Ministr unutranych spraŭ Ukrainy Arsien Avakaŭ zajaŭlaje, što jaho pazicyja ŭ dačynieńni da parušalnikaŭ hramadskaha paradku budzie dastatkova žorstkaj. Pra heta jon zajaviŭ žurnalistam pierad pasiadžeńniem Kabinieta ministraŭ.
Unian.ua
«Kali niejkija bandyty pahražajuć ministru, ja hety vyklik prymaju i hatovy pryniać luby vyklik, bo takaja maja pasada.
I ŭ dalejšym maja pazicyja budzie dastatkova žorstkaj da bandytaŭ, da tych, chto sa zbrojaj u rukach parušaje paradak», — skazaŭ Avakaŭ, kamientujučy zajavu «Pravaha siektara» adnosna zabojstva Alaksandra Muzyčki (Saška Biełaha).
Na ŭdakładniajučaje pytańnie, ci nazyvaje jon bandytami pradstaŭnikoŭ «Pravaha siektara», ministr adkazaŭ: «Ja nazyvaju bandytami luboha, chto nazyvajecca i apranuŭsia ŭ lubuju vopratku, choć heta «Pravy siektar» ci Samaabarona Majdanu.
Sapraŭdnyja patryjoty sa zbrojaj u rukach achoŭvajuć miažu dziaržavy i stajać tam na błokpastach, a tyja, chto łazić pa pradpryjemstvach … abo ŭ pryvatnych domaŭładańniach, — heta bandyty. Tym bolš, kali my majem situacyju, što ŭ ich u rukach niezarehistravanyja aŭtamaty».
Jak paviedamlałasia, roŭnienskija aktyvisty «Pravaha siektara» zajaŭlajuć, što Muzyčku płanamierna zabili rabotniki śpiecpadraździaleńnia «Sokał», i abvinavačvajuć u hetym ministra ŭnutranych spraŭ Avakava.
Lider «Pravaha siektara» Dźmitryj Jaraš vystupiŭ z patrabavańniem nieadkładnaj adstaŭki Avakava, a taksama aryštu ŭsich datyčnych da zabojstva Muzyčki, u tym liku kamandzira śpiecpadraździaleńnia «Sokał».