BIEŁ Ł RUS

Aŭtuchovič: «Śledčy Alichvier puskaŭ ślazu: mianie prymusili, prabač»

10.04.2014 / 16:34

 

Paśla piaci hadoŭ źniavoleńnia palitviazień vyjšaŭ u «vialikuju turmu». Hetak u intervju hałoŭnamu redaktaru charter97.org Natalli Radzinaj były palitviazień, pradprymalnik, aficer Mikałaj Aŭtuchovič nazvaŭ siońniašniuju Biełaruś.

Razmova była doŭhaja. Pieradać jaje całkam niama mahčymaści. Aŭtuchovič zarazznachodzicca pad žorstkim previentyŭnym nahladam — jamu zabaroniena pakidać rodny horad Vaŭkavysk. Ale, zdajecca, hałoŭnaje, što chacieŭ skazać były palitviazień — jon nie złamaŭsia i zdavacca nie źbirajecca.

 — Mikałaj, pieršaje pytańnie, viadoma, pra zdaroŭje. Jak vy siabie adčuvajecie paśla piaci hadoŭ turemnaha piekła?

 — Pakul tolki zdali analizy. Usie vyniki buduć tolki praz dva tydni. Pierš za ŭsio, ciapier treba zaniacca zubami — paśla turmy jany ŭ vielmi drennym stanie. Nieviadoma jašče, ci možna stavić impłantanty. Jość padazreńnie, što ŭ mianie raźviŭsia dyjabiet. Zdaroŭjem ja, viadoma, zdaŭ paśla piaci hadoŭ…

 — Vas papiaredžvali, što treba być «aściarožnym» u vykazvańniach na voli? Na svaim vopycie viedaju, što heta zvyčajnaja praktyka.

 — Nie, mianie pra heta nie papiaredžvali. Heta značyć tak naŭprost nie kazali. Kazali krychu inakš, ale ja ŭsio, viadoma, viedaju.

 — 16 miesiacaŭ previentyŭnaha nahladu — heta taksama pramaja pahroza pasadzić vas znoŭ u vypadku palityčnaj aktyŭnaści.

 — Tak, taki nahlad i na taki termin… Kali ja stanaviŭsia na ŭlik, navat u inśpiekcyi ździvilisia. Vielmi žorstki nahlad. Mnie navat z horada źjazdžać nielha. Ciažka heta patłumačyć.

Čaho jany bajacca? Napeŭna, što budu znoŭ šukać praŭdu, što znoŭ budu «bałamucić», upłyvać na ludziej. Čort viedaje čym zajmajucca. Jany ž bačyli, jak ludzi mianie padtrymlivali, voś i bajacca…

Kali doŭha vydavać chłuśniu za praŭdu, a potym usio heta vykryvajecca, viadoma, kamuści treba budzie adkazvać. Kali maŭčać i ničoha nie kazać, heta nikoli nie ŭskryjecca. A ja maŭčać nie chaču i nie budu.

 — Ci budziecie damahacca reabilitacyi?

 — Tak. Łukašenka ž sam kaža: «spraviadlivaść pierš za ŭsio», «my samaja spraviadlivaja kraina ŭ Jeŭropie». Nu dyk davajcie adnovim spraviadlivaść!

Čamu maja siamja pakutuje 10 hadoŭ? Čamu ja straciŭ biźnies? Ja stvaryŭ 130 pracoŭnych miescaŭ, i ŭsio heta pavaliłasia ŭ adno imhnieńnie tolki tamu, što niejki čynoŭnik, jaki vymahaŭ hrošy ŭ pradprymalnikaŭ, chacieŭ vyratavać «honar mundzira».

 — Na vašym prykładzie chacieli papiaredzić usich pradprymalnikaŭ, jakija źbiralisia zmahacca za svaje pravy.

 — U pryncypie, tak. Usio trymajecca na chłuśni i na strachu. Padmanvajuć i pałochajuć, padmanvajuć i pałochajuć… Jak tolki pačynaješ supraciŭlacca, u ich źbivajecca miechanizm. Adrazu pačynajuć dumać, što rabić: prydumlajuć złačynstvy, pryznačajuć vinavatych.

 — Za piać hadoŭ, što vy byli ŭ turmie, Biełaruś vielmi źmianiłasia i nie ŭ lepšy bok. Vy ŭžo paśpieli heta zaŭvažyć?

 — Ja vychodziŭ i nie adčuvaŭ, što vychodžu na volu. Razumieju, što vyjšaŭ u taki čas, kali moža adbycca ŭsio, što zaŭhodna. Ja prosta vyjšaŭ u vialikuju turmu.

Nie paśpieŭ vyjści, jak užo z usich bakoŭ zaŭvažaju ludziej u cyvilnym, jakija zdymajuć mianie z usich bakoŭ na videakamiery. Što heta takoje? Ja što, złačyniec? Zapałochvajuć? Im cikava, chto da mianie prychodzić? Narmalnyja ludzi prychodziać. Čaho vy zdymajecie? Idyjatyzm niejki.

 — Niezadoŭha da vyzvaleńnia vy ŭskryli sabie žyvot lazom. Što prymusiła pajści na hety strašny ŭčynak?

 — Čałaviečaja podłaść. Ja šmat razoŭ prasiŭ supracoŭnikaŭ administracyi nie vypraboŭvać na mnie ich biaźmiežnyja mahčymaści. Jany ci mianie nie pačuli, ci pabajalisia: praciahvali rabić pravakacyi, abražać maju honar i hodnaść. A ja nikomu nie dazvolu siabie źnievažać, tamu i pajšoŭ na taki krok, kali ŭsie inšyja mahčymaści byli vyčarpanyja.

 — Staŭleńnie da ŭsich palitviaźniaŭ u Biełarusi paśla 19 śniežnia 2010 hoda stała bolš žorstkim. Ułada pastaviła zadaču — źniščyć ich maralna i fizična?

 — Tak. U dačynieńni da mianie bolš vykarystoŭvali podłaść, pravakacyi, nahniatańnie abstanoŭki. Padsadžvali śpiecyjalnych ludziej, jakija pavinny byli pravakavać.

Jany chočuć złamać ludziej, kab tyja napisali hetyja prašeńni ab pamiłavańni, a kali nie atrymlivajecca — ich pačynaje «kaŭbasić» ad hetaha. Jak ža tak? Čamu jany nie bajacca? Chtości niervujecca z-za hetaha.

 — Što vam dapamahała trymacca?

 — Takich ludziej, jakija nie łamajucca, na samoj spravie ŭ turmach šmat. Ale pra ich nie čuvać, tamu što nie vychodziać ź izalataraŭ, ich skarhi nie dachodziać na volu. Takija žaleznyja ludzi, «kremni», jość i ŭ kałonijach, i ŭ turmach. Choć bolšaść ludziej, navat tyja, jakija nazyvajuć siabie «błatnymi», pracujuć na administracyju i biaruć udzieł u pravakacyjach, u tym liku suprać palitviaźniaŭ.

 — Zaraz asnoŭny kantynhient biełaruskich kałonij — čynoŭniki i biźniesmieny. Z kim davodziłasia siadzieć?

 — Ja siadzieŭ u kałonijach i turmie strohaha režymu. U turmach recydyvisty siadziać — tyja, chto pabyvaŭ raniej u miescach pazbaŭleńnia voli. U kałonijach — tak, ja sustrakaŭ šmat takich ludziej.

U adnoj kałonii bolš za pałovu byli čynoŭniki, kamiersanty, słužačyja, mytniki, pamiežniki. Ja razmaŭlaŭ z mnohimi, jany tłumačyli mnie svaje situacyi, ludzi faktyčna ni za što atrymlivali terminy. Prosta strašna, što adbyvajecca…

 — Ale ciapier jany razumiejuć, što značyć słužyć hetaj uładzie?

 — Jość roznyja ludzi. Ja sustrakaŭ takich, jakija pryjazdžajuć, stanoviacca baraćbitami za spraviadlivaść, ale prachodzić niejki čas i jany ŭładkoŭvajucca zahadčykami haspadarki, pačynajuć kamandavać asudžanymi, pracavać na administracyju.

Niešmatlikija nie supracoŭničajuć i žyvuć sami pa sabie. Ale takija ludzi byli…

 — Nakolki źmianiłasia vaša stanovišča paśla pieravodu z kałonii ŭ turmu?

 — U turmie ja prabyŭ dva hady i dva miesiacy, a ŭvieś astatni termin — u kałonii. Ja dumaŭ, što ŭ turmie mnie budzie lahčej, tamu što ŭ kałonijach mianie ŭsio čaściej pravakavali.

Što takoje try tysiačy čałaviek u kałonii? Ciabie «niespadziavana» mohuć šturchnuć, tknuć «švajku» ŭ bok. U turmie ž ty siadziš u asobnaj kamiery, tam usio bačna. Ale akazvajecca, i tam mohuć rabić takija ž hadaści i pravakacyi.

Ja viedaju, što mnoj zajmalisia kankretna ludzi nie z turmy. Tamu jość niekalki dokazaŭ. Chtości «ruliŭ» imi, kazaŭ, što rabić i jak rabić. Mianie chacieli spravakavać.

 — Čaho jany damahalisia hetymi pravakacyjami? Novaha terminu, prašeńnia ab pamiłavańni, samahubstva?

 — Ja vam raskažu, što ŭ turmie mianie chacieli «raskrucić» jašče pa fakcie ŭvozu ŭ Biełaruś vialikaj partyi zbroi. Znajšlisia «dobryja ludzi», jakija byli hatovyja dać suprać mianie pakazańni: nibyta ja vałodaju vialikimi hruzavymi mašynami i pieravoziŭ na ich zbroju praź miažu ŭ Biełaruś. Usio heta rabiłasia napiaredadni prezidenckich vybaraŭ. Tam vielmi cikavaja «zaviazka»…

 — Heta značyć, vas chacieli abvinavacić u tym, što vy vieźli zbroju nam na Płošču 19 śniežnia 2010 hoda?

 — Usio išło da taho, što nibyta tak, ale dziakujučy advakatu, dziakujučy presie jany nie stali davodzić zadumanaje da kanca.

Cikavaja była situacyja. Ja dumaju, što kali mianie aryštoŭvali ŭ 2009 hodzie, jany ŭžo viedali ŭ lutym, što buduć heta rabić, tamu što zavieźli mianie adrazu ŭ SIZA na Vaładarskaha, choć inkryminavali mnie złačynstvy, jakija nibyta adbylisia ŭ Vaŭkavysku i spravu viali hrodzienskija śledčyja.

Mianie nijak nie pavinny byli vieźci na Vaładarskaha. Potym usio adkryłasia. Vyśvietliłasia, što nam rychtujuć artykuł «terakt».

 — Vy, viadoma, viedajecie, što śledčy pa vašaj spravie Mikałaj Alichvier ciapier spakojna žyvie ŭ ZŠA. Ci budziecie niešta pradprymać, kab jon adkazaŭ za falsifikacyju vašaj spravy?

 — Abaviazkova. Ja vielmi chaču atrymać pakazańni hetaha čałavieka. Niejak paśla praciahłych haładovak mianie adpravili ŭ balnicu na Kalvaryjskuju, i tudy da mianie prychodzili śledčyja, u tym liku hety Alichvier. Jon taksama siadzieŭ kala majho łožka (ja ŭžo nie ŭstavaŭ), puskaŭ ślazu: «Zrazumiej mianie pravilna, mianie prymusili, prabač…».

Ja dumaju, što kali hety čałaviek zrazumieje, što jaho ŭ ZŠA mohuć pakarać za toje, što jon łamaŭ losy ludziej, to jon usio raskaža.

Akramia Alichviera, jość jašče ludzi, jakija pavinny dać pakazańni: byli papiery, na jakich stavili niezakonnyja rezalucyi. Naprykład: «Uzbudzić kryminalnuju spravu suprać firmy «Nika-trans» ci zvolnim z pracy». Navat takija rezalucyi byli na dakumientach. Sami supracoŭniki rabili kopii i pakidali dla siabie na vypadak, kab potym dakazać, što jany ni pry čym.

Niemahčyma hetuju chłuśniu doŭha chavać, nielha heta tak doŭha vydavać za praŭdu. Usio roŭna ŭsio vyjdzie vonki, jak by hetuju manu nie chavali. Tak što ja papraŭlu zdaroŭje, a potym ź jurystami pačnu zmahacca dalej. I tady znoŭ pahladzim na tvar ułady. Jana jaho nie raz demanstravała i, upeŭnieny, jašče raz prademanstruje. Ich, jak katoŭ-škodnikaŭ, treba tudy nosam, nosam…

 — Udačy vam, ale vidavočna, što pry ciapierašniaj uładzie ŭ Biełarusi vam nie ŭdasca damahčysia spraviadlivaści.

 — Tak, nie vyklučaju, što mianie znoŭ pasadziać. Zaŭtra mnie mohuć «pryšyć» luby artykuł, padkinuć u mašynu narkotyki ci bolš taho — trup. Majučy mahčymaści, jak u śpiecsłužbaŭ, možna sfabrykavać lubuju spravu i zładzić luby śpiektakl.

I ŭsie heta bačać, usie tak žyvuć. Ja čytaŭ u hazietach u turmie, jak kiraŭniki apazicyjnych partyj dajuć spravazdaču, jak jany pazityŭna hladziać u budučyniu pa vynikach praviedzienych «vybaraŭ» u miascovyja saviety. Jaki taki pazityŭ jany bačać?! Ja voś nijakaha pazityvu nie baču. Jak padmanvała nas ułada, tak i padmanuła ciapier. Toje, što jany tam niejkija svaje dumki danieśli da ludziej, a što ad hetaha źmianiłasia?

Treba rabić takija kroki, kab niešta mianiałasia. A rabić adno i toje ž z hoda ŭ hod — heta hłupstva. Ludzi čakajuć ad ich nie hetaha.

 — Jak vy, były «afhaniec», uspryniali ŭvarvańnie rasiejskich vojskaŭ na terytoryju Ukrainy i akupacyju Kryma?

 — Ja da apošniaha dnia nie moh pavieryć, što heta naohuł adbudziecca. Navina ab tym, što tam «zialonyja čałaviečki» i niejkija siły samaabarony, mianie prosta ŭ «stupar» zahnała. Usio dumaŭ: «Niaŭžo?». A potym usio paćvierdziłasia.

Nie čakaŭ takoha pavarotu padziej. Voś jano, rasiejskaje nachabstva. Za čas adbyćcia terminu ja straciŭ usiu pavahu da Rasiei, astudzieŭ kančatkova. Viadoma, nie da rasiejskaha narodu, a da jaho kiraŭnictva. Ja pahladzieŭ, jak mianiałasia ŭłada, jak jany pieradavali jaje z ruk u ruki, jak jany nachabiacca, viedajučy, što nichto nie budzie ź imi vajavać.

Zaraz voś abjaŭlajuć niejkuju «Danieckuju respubliku». Dy kińcie vy, vidać ža, što ŭsio heta pravakatary arhanizoŭvajuć. I siońnia nichto za Ukrainu nie zastupajecca, voś što kryŭdna. A krainu prosta mohuć parvać na častki.

 — I Łukašenka moža akazać Pucinu ŭ hetym pasilnuju dapamohu. Vy, viadoma, u kursie, što ŭ Biełarusi siońnia raźmiaščajucca rasiejskija vojski?

 — Ja prosta ŭ šoku. Hladzieŭ televizar, bačyŭ, jak čałaviek apraŭdvaŭsia i vykručvaŭsia. U hetaj situacyi heta było śmiešna i niedarečna. Niaŭžo nie vidać, što adbyvajecca? Užo navat babki ŭ vioskach heta razumiejuć.

My pastupova, sami taho nie zaŭvažajučy, stanovimsia častkaj Rasiejskaj Fiederacyi. Kali my ŭbačym realny stan našaj ekanomiki, my prosta žachniemsia. Heta takaja dzirka i, chutčej za ŭsio, uviadzieńniem rasiejskaha rubla jany pasprabujuć schavać usio, što za ŭsie hetyja hady vylecieła ŭ trubu.

 — Biełarusy hatovyja abaraniać svaju niezaležnaść?

 — Bačycie, jakija repliki ciapier? «Asabista ŭ ruki vaźmu aŭtamat». Ale chto ŭ nas siońnia hatovy pamierci za «prezidenta»? A chto hatovy pamierci za krainu? Heta zusim roznyja ludzi.

Ale, bajusia, my siońnia nie hatovyja. Chto pojdzie ŭ partyzany? Nievialikaja častka ludziej. Strach nastolki tatalny, što buduć rabić toje, što im kažuć «źvierchu». Choć my trapili ciapier u takuju situacyju, što niemahčyma rabić nijakich prahnozaŭ. Bačycie, jak usio chutka i raptoŭna mianiajecca.

 — Što b vy skazali tym ludziam, chto za vas zmahaŭsia, pieražyvaŭ za vašu los?

 — U pieršuju čarhu, dziakuju ŭsich, chto padtrymlivaŭ mianie, chto vieryŭ mnie. Heta nadavała siły, dadavała pazityŭnaj enierhii.

Ja viedaŭ, što ludzi mianie padtrymlivajuć, i tamu mianie było vielmi ciažka złamać. Ja im kazaŭ: złamać mianie vy možacie tolki hrubaj fizičnaj siłaj, ale na kaleni vy mianie ŭsio roŭna nie pastavicie nikoli.

…Ja tolki chaču papravić zdaroŭje. Viedaju, što mohuć jašče pasadzić i nadoŭha. Kali pryjdziecca — budu jašče tryvać. Ale na kaleni stanavicca nie budu. Budu damahacca spraviadlivaści. Pa žyćci ja bajec i nazaŭždy im zastanusia. Mnie ŭsio roŭna, chto parušyŭ zakon — Łukašenka ci jaho pamočniki — usie pavinny adkazvać.

Nichto čamuści nie choča patrabavać z hetych ludziej, nikoha nie cikavić, kudy sychodziać našy hrošy. Usio «jesca» — i kradziež, i novyja padatki. Zaŭtra nas prymusiać płacić padatak za pavietra, jakim my dychajem, my i heta «źjadzim». Ale miaža hetamu jość, ja ŭpeŭnieny.

 

Čytajcie taksama:

Kamientary da artykuła