BIEŁ Ł RUS

«Žyvu na 4 dalary ŭ dzień»

26.04.2014 / 9:10

SM

«Byvaje, žyć nie chočacca! Niama za što žyć!» — skardzicca maładziečaniec Mikałaj Dziakovič. Jamu — 57 hadoŭ, invalid 3 hrupy.

U jaho cukryca, encefałapatyja, išemičnaja chvaroba serca, arteryjalnaja hipiertenzija, traŭma hałavy. Z takim «bukietam» chvarob pracavać nie budzieš.

«Da hrupy ja pracavaŭ na trubaprakatnym zavodzie ŭ Maładziečnie. A paśla mianie zvolnili pa chvarobie. I ciapier ja nie mahu prajści miedkamisiju navat na dvornika. Mnie ničoha nie dazvalajuć rabić. A jak žyć?»

Praŭda, Mikałaju ŭsio­-tki padabrali miesca na pradpryjemstvie tavarystva invalidaŭ pa zroku: apracoŭvać vyraby z płastmasy.

Ale jon pakazvaje raźlikovy listok za luty: adpracavana 16 dzion (128 hadzin) i 4 dni prastoju, naličana — 273 tysiač rubloŭ.

Piensii jon atrymlivaje 1,1 miljona, ź ich 104 tysiačy zapłaciŭ za apošni miesiac za internat. Na žyćcio zastajecca 4 dalary na dzień.

«Mnie na ježu i leki kab choć chapała. Kab mnie płacili miljon tam, dzie ciapier rablu, ja b nikudy i nie źviartaŭsia. Miljon zarobku, miljon piensii — vyžyŭ by. Moža, mnie 2­-3 hady zastałosia na hetym śviecie, i tak isnavać?»

Čytajcie taksama:

Kamientary da artykuła