BIEŁ Ł RUS

Siarhiej Dubaviec. Ciažka być Niłam Hilevičam

31.03.2016 / 12:7

Kali ty adbyŭsia ŭ adnoj i druhoj eposie, a tut pryjšła treciaja, a tvoj viek užo nie pakinuŭ tabie mocy, kab adbycca i ŭ joj – jak važna nia schibić. Zastavacca prynamsi tym, kim ciabie viedajuć, a kali jašče j tym lepšym – nadzvyčaj niaprosta.

My šmat spračalisia – pra savieckuju litaraturu, i ja adstupaŭ; pra taraškievicu, i jon pisaŭ mnie, što jon tolki za, ale ž abstaviny; pra adnaŭleńnie «Našaj Nivy» – jon kazaŭ «nia treba čapać pomnik», a paśla baraniŭ hazetu pierad sudami, i jahonaje imia ŭ spravie było važkim arhumentam. Uvieś čas ja mieŭ adčuvańnie, što my niby na tenisnym korcie, ništo nie zastajecca niezaŭvažanym i nieadreahavanym z «taho boku».

My ź siabrami pa-bluźniersku paśmiejvalisia ź jahonaha vializnaha zboru tvoraŭ u adnym ekzemplary, a nakont aŭtarstva «Łysaj hary» ja j ciapier liču, što jon zrabiŭ chod na raźviančańnie tvoru, bo ananimnaja paema, navat kali heta prosta kapuśnik, moža stać i stała lehiendarnaj, a prosta paema Hileviča – prosta kapuśnik. Ci zhadać najezdy na Siamiona Bukčyna (jaki «bukčyć») bieź nijakaj, na maju dumku, surjoznaj pryčyny… Ale ŭsio, što było – było.

Ja viedaŭ i viedaju niamała ludziej, jakija ŭ staraści, na sychodzie kasujuć svoj vobraz i ŭsiu zdabytuju za žyćcio vahu niedarečnymi słovami ci ŭčynkami. Kali čałaviek užo straciŭ perspektyvu i cikavaść da žyćcia i z usich astatnich sił pačynaje zmahacca z tym, što žyvie i jašče zastajecca žyć. Pryčym bačna, što hetaja ci to zajzdraść ci to pomsta macniej u čałavieku za ŭsio inšaje, macniej za narkotyk, za hipnoz, za anesteziju. Jon navat razumieje, što rujnuje svoj ułasny darobak praz usio žyćcio, ale ničoha zrabić nia moža. Prosta nianaviść lehła jamu linzami na zrenki.

I jość šmat prykładaŭ, kali tvorca sychodzić hetaksama nieprykmietna, jak žyŭ. Ty inšaha i nie čakaješ, bo čałaviek, da prykładu, pisaŭ jarkija knihi, ale nikoli nia byŭ až nahetulki «na vidu», kab až nahetulki burna pakidać hety śviet. I kali adbyvajecca zboj, zastajecca prykraść i mahičnaje imia tvorcy stračvaje dla ciabie svaju pryciahalnaść.

Nił Hilevič zaŭsiody byŭ u centry, u tym liku i ŭ centry kanfliktaŭ dy intryh, jakija, zrešty, i adbyvajucca ŭ centry. I tamu hetak mocna ŭražvajuć jahonyja pavodziny ŭ staraści. Zamireńnie z usimi i ŭsim, zabyćcio tych kanfliktaŭ i intryh. Niejkaja vyšniaja dabrynia zapanavała vakoł jaho i jahonaha imia apošnija hady. Nia dumaju, što heta było niejkim padarunkam losu. Dumaju, usio ž heta było jahonaje valavoje rašeńnie, najlepšaje z mahčymych. 

Hadami isnavać u adzinocie i niamohłaści, u zusim niezrazumiełym tabie źmienienym śviecie, nia mieć ani šancu zapanavać u hetym śviecie, jak ty heta lohka rabiŭ u maładości i stałaści, i pry hetym prosta padabreć da ŭsich… Naš biełaruski mužčyna na sychodzie zvyčajna jatrycca i vyhavorvaje ŭsim i ŭsia «ŭsio, što jon pra ich dumaje», čym tolki pamnažaje žadańnie navakolnych chutčej pachavać jaho i zabyć.

Toje, što ja viedaju pra Hileviča – nia praviła, a vyklučeńnie z praviłaŭ pavodzin biełaruskich mužčyn na sychodzie, asabliva – ambitnych i talenavitych ludziej. Vyklučeńnie, jakoje vyklikaje pavahu.

Čytajcie taksama:

Kamientary da artykuła