Čamu narodny artyst Biełarusi Pavieł Dubašynski dobraachvotna syšoŭ z žyćcia
2 krasavika 2000 hoda lubimiec hledačoŭ Kupałaŭskaha teatra, narodny artyst Biełarusi Pavieł Dubašynski dobraachvotna syšoŭ z žyćcia. Što stała pryčynaj takoha žachlivaha rašeńnia? Čamu pobač nie akazałasia ni siabroŭ, ni kaleh? Pra žyćciovy i tvorčy šlach znakamitaha akciora «Narodnaj Voli» raskazała jaho dačka Iryna Dubašynskaja.
«Pryjšła sapraŭdnaja haleča. Maci navat pazyčała chleb u najbližejšym praduktovym mahazinie»
– Trahiedyja pačałasia z Čarnobyla. Kali adbyłasia katastrofa, kiraŭnictva teatra (dyrektaram tady byŭ Ivan Vaškievič) adrazu adpraviła lepšych akcioraŭ u Mazyr. Naprykład, Viktar Tarasaŭ, Halina Makarava i moj baćka ihrali ŭ śpiektakli «Viečar». Treba było prademanstravać miascovym žycharam, što ŭsio cudoŭna, što niebiaśpieki niama. Pra zdaroŭje samich akcioraŭ nichto nie kłapaciŭsia. Praź niekalki hadoŭ tatu pravieryli na radyjacyju – i ŭ jaho staŭ «zaškalvać» abutak. Paśla viartańnia jaho nichto nie papiaredziŭ, što treba vykinuć usio adzieńnie.
U 1991 hodzie ŭ baćki pačalisia prablemy z hołasam, źjavilisia chrypy. Spačatku dumałasia, što prastuda. Ale hołas rabiŭsia ŭsio słabiejšym. Baćka źviarnuŭsia da doktara. Toj spytaŭ: «Vy byli ŭ Čarnobyli?» – «Tak». Doktar skazaŭ, što ŭ taty tak prajaŭlajecca pramianiovaja chvaroba… Z 1992 hoda jaho pačali apramieńvać. Pastupova z žyćcielubivaha, viasiołaha čałavieka baćka pieratvaryŭsia ŭ adzinokaha akciora, ad jakoha pakrysie stali advaročvacca. Pačałosia z taho, što jamu pierastali davać roli. Pastupova jon pierajšoŭ na roli słuh. Ja pierastała chadzić u teatr: nie mahła na heta hladzieć.
Iryna z baćkam
– Niaŭžo ŭ Kupałaŭskim teatry ŭ jaho nie było siabroŭ?
– Kali jon byŭ viadomy, telefon litaralna nie zmaŭkaŭ. Jamu telefanavali navat nieznajomyja akciory, jakija nie ihrali na scenie šmat hadoŭ. Baćka doŭha-doŭha ich słuchaŭ. Jamu zdavałasia, što jaho lubili jak čałavieka. A vyśvietliłasia, što im zachaplalisia vyklučna jak narodnym artystam, jaki byŭ zaniaty ŭ repiertuary. Kali pačałasia chvaroba, telefon zamaŭčaŭ.
Čas ad času zdaralisia pieryjady palohki. I tady baćka staraŭsia pracavać napoŭnicu, bo vielmi lubiŭ teatr. Ale ci lubiŭ jaho teatr u toj pieryjad? Vakoł panavała atmaśfiera abyjakavaści. Da jaho stali stavicca vielmi źniavažliva. Pryviadu vam taki prykład. U Minsku žyła stryječnaja siastra baćki. Časam jon prychodziŭ da jaje parazmaŭlać. Inšych svajakoŭ u jaho nie było, jon zastaŭsia adzinym dziciom u siamji. Potym siastra pamierła. Baćka, užo straciŭšy hołas, prychodziŭ da jaje syna. Adnojčy toj skazaŭ baćku: «Što ty prychodziš na darmaŭščynu?» Prykładna tak jamu adnojčy skazali ŭ teatry.
– Jaki žach!..
– Pačaŭsia pieryjad trahiedyj, kali ŭsio pačało nasłojvacca adno na adno i padvodzić baćku da strašnaha finału.
U 1990-ja hady my žachliva źbiadnieli. Ja pracavała ŭ Litaraturnym muziei Pietrusia Broŭki i nie mahła pachvalicca vialikaj zarpłataj. Maja maci, aktrysa Teatra junaha hledača, syšła na piensiju. Da taho času tata časta zdymaŭsia ŭ kino, pracavaŭ na radyjo. Ź jaho śmierci prajšło 16 hadoŭ, ale niekatoryja ludzi, ź jakimi ja znajomlusia, dahetul pamiatajuć baćkaŭ hołas. Cikava, što ŭ 1980-ch jaho pachvaliła adna z zamiežnych radyjostancyj. Nazvała lepšym dyktaram, jaki cudoŭna vałodaje biełaruskaj movaj. Baćka chvalavaŭsia, kab nie było prablem i jaho nie vyklikali da načalstva.
Dyk voś kali jaho pierastali zaprašać na radyjo i telebačańnie, pryjšła sapraŭdnaja haleča. U apošnija hady baćkavaha žyćcia maci chadziła zimoj u tuflach i vosieńskim palito i navat pazyčała chleb u najbližejšym praduktovym mahazinie (tatu pra heta nie raskazvali, kab nie chvalavać jaho).
– Ale navat akciory, jakija majuć prablemy z hołasam, mohuć raźličvać na niejkija roli.
– Tak, paśla doŭhaha pierapynku režysior Michaił Ptašuk zaprasiŭ baćku na zdymki filma «U žniŭni 44-ha» i prapanavaŭ jamu rolu hienierała-astmatyka. Paźniej ja bačyła sceny ź jaho ŭdziełam: syhrana było cudoŭna! Pierad premjeraj vyjšaŭ buklet z fotazdymkam taty (tam była zafiksavana jaho rola). Baćki adpravilisia na pieradpremjerny pakaz, ale padčas prahladu vyśvietliłasia, što Ptašuk vyrazaŭ usie kadry z udziełam baćki. Usie. I navat nie patelefanavaŭ jamu. Dla baćki heta byŭ vielmi mocny ŭdar. Pryčyny takoha ŭčynku tak i zastalisia tajamnicaj. Praz dva hady Ptašuk sam zahinuŭ, tamu spytać niama ŭ kaho.
«Ja lepš pamior by, čym žyŭ by ŭ takoj kvatery», – skazaŭ mnie sudmiedekśpiert
– Ad usich pieražyvańniaŭ u mamy zdaryŭsia sardečny prystup. Jana trapiła ŭ balnicu, i na niejki pieryjad baćka zastaŭsia adzin. Adnojčy ja pryjšła da jaho ŭ hości (ja žyła asobna). My cudoŭna pasiadzieli, ja słuchała pieśni ŭ jaho vykanańni (tata cudoŭna ihraŭ na hitary). Ale mianie nie pakidała ŭražańnie, što jon z čymści raźvitvaŭsia. Jon dastaŭ svoj čamadan, pahladzieŭ niejkija vyrazki, hramaty. «Heta ŭsio barachło, ničoha nie zachoŭvaj», – skazaŭ jon mnie. U baćki byŭ vielmi padaŭleny stan. Napiaredadni svajho 70-hodździa ŭ jaho nie było hrošaj, kab niedzie adznačyć jubilej ź blizkimi i siabrami. Adčuvałasia, što zdaryłasia niešta niepapraŭnaje, čaho nielha źmianić.
– Trahiedyja adbyłasia, kali vaša maci była ŭ balnicy?
– Nie, tady jaje ŭžo vypisali. Ale mama skazała, što drenna siabie adčuvaje, tamu niekalki dzion pabudzie ŭ mianie, a potym pajedzie dadomu.
Prajšoŭ dzień, druhi – nijakaha zvanka ad baćki niama. Mamie drenna, jana nie ŭstaje z łožka. Tym časam dźvie nočy zapar mnie śniŭsia adzin i toj ža son. Jak byccam ja myju padłohu ŭ baćkavaj kvatery. Jana draŭlanaja, a vakoł niejkaja ahorodža. Na druhi dzień ja skazała mamie: «Viedaješ, baćki ŭžo niama. Ja viedaju, što jon pamior». Byŭ užo viečar, i maci skazała: tady jedź dadomu. I nočču ja pajechała tudy adna. Što ja pieražyła – nie pieradać! Bo ja viedała i adčuvała, što taty niama.
Zajšła da susiedki i paprasiła jaje zajści razam sa mnoj. Adčyniła dźviery. Napeŭna, kab nam nie było tak strašna, baćka pakinuŭ śviatło. Jaho cieła my znajšli ŭ vannym pakoi. Baćka paviesiŭsia.
Ja była ŭ šoku. Patelefanavała dvum akcioram Kupałaŭskaha (ich proźviščy nazyvać nie chaču). Paprasiła padjechać, padtrymać mianie. Ale jany tak i nie pryjechali.
U try hadziny nočy pryjechaŭ sudmiedekśpiert. Jon spytaŭ: «Niaŭžo ŭ hetaj žabrackaj kvatery žyŭ narodny artyst Pavieł Dubašynski?» «Tak», – adkazała ja. «Ja lepš pamior by, čym žyŭ by ŭ takoj kvatery», – skazaŭ jon. Dzieści ŭ čatyry hadziny ranicy pryjechali dva sałdaty, jakija pavinny byli zabrać trup baćki. Jany ŭziali pakryvała, zaviarnuli cieła i panieśli jaho, stukajučy śpinaj pa prystupkach leśvicy. Dajšli da aŭtamabila, raskačali i kinuli ŭ kuzaŭ, jak miech z bulbaj.
«U mianie nie było dla hetaha 250 dołaraŭ», – adkazaŭ Davydźka
– Paŭła Dubašynskaha jak narodnaha artysta Biełarusi pachavali na Maskoŭskich mohiłkach?
– U tym, što jaho pachavajuć na Maskoŭskich mohiłkach, byŭ pierakany ŭvieś teatr. Kali paśla panichidy aŭtobus paviarnuŭ u inšy bok, usie pačali hučna aburacca. Tatu zavieźli na Paŭnočnyja mohiłki i pachavali pobač ź niejkim śmietnikam. Dziakavać Bohu, toje miesca ciapier vyhladaje bolš hodna. La truny ja spytała ŭ Hienadzia Davydźki, tahačasnaha dyrektara Kupałaŭskaha, čamu baćku chavajuć nie na Maskoŭskich mohiłkach, što adpaviadaje jaho statusu. «U mianie nie było dla hetaha 250 dołaraŭ», – adkazaŭ Davydźka. «Vy nie mahli skazać heta raniej? – aburyłasia ja. – My b usie razam sabrali». Jon pramaŭčaŭ.
Paśla pachavańnia mama źlahła. Była prykavana da łožka, praź piać hadoŭ jana pamierła. Jašče praz try miesiacy pamior moj brat.
– Jak skłaŭsia jaho los?
– Historyja majho brata Juryja Dubašynskaha – trahiedyja ŭsioj našaj siamji. Kaliści ŭ junactvie jany ź siabrami brali prykład z «Bitłz», u ich była svaja muzyčnaja hrupa. Adnojčy maci adčyniła dźviery kvatery i… ŭbačyła 16-hadovaha Juru biez prytomnaści. Vidać, jaho padkłali siabry. Što ź im adbyłosia, nie viadoma. Paźniej jon pracavaŭ u Nacyjanalnaj biblijatecy, mieŭ siamju, syna, ale časam pieražyvaŭ strašnyja prystupy i naziraŭsia ŭ psichijatryčnaj klinicy. Paśla śmierci maci Jura źnik, dva miesiacy ja nie viedała, dzie jon. Jaho znajšli dzieści pamirajučym. Pryvieźli ŭ balnicu. Jon prašaptaŭ svajo proźvišča, ale skazaŭ jaho nie vielmi dakładna. Tamu apaznavać Juru ja pryjechała prykładna praz dva miesiacy paśla jaho śmierci.
Dziadula prydumaŭ nastupnaje: «Usie našy dočki buduć kataličkami, syny – pravasłaŭnymi»
– Zvyčajna vytoki trahiedyi šukajuć u charaktary čałavieka, u jaho žyćci. Jakim byŭ Pavieł Dubašynski?
– Da chvaroby heta byŭ zusim inšy čałaviek. Jon naradziŭsia ŭ 1931 hodzie ŭ vioscy Harbuny na Šarkaŭščynie. Jaho baćki, Pilip Michajłavič Dubašynski i Kanstancyja Stanisłavaŭna Jancevič, paznajomilisia da revalucyi ŭ Sankt-Pieciarburhu, viasielle zhulali ŭ Ryzie ŭ 1913 hodzie. Babula pracavała na fabrycy «Čyrvonaja strała», dziadula – na Puciłaŭskim zavodzie.
Cikava, što Kanstancyja Stanisłavaŭna była kataličkaj, a Pilip Michajłavič – pravasłaŭnym. Aboje – vielmi vierujučyja, jany nie zachacieli mianiać vieravyznańnie. Kab vyrašyć hetuju situacyju, dziadula prydumaŭ nastupnaje: «Usie našy dočki buduć kataličkami, syny – pravasłaŭnymi». Tamu baćka vyras vierujučym čałaviekam. Kali jon uziaŭ šlub z majoj maci, dyk pierapisaŭ dla jaje malitvy. I heta ŭ savieckija časy! Dumaju, naprykancy žyćcia baćka byŭ dušeŭna chvory. U narmalnym stanie jon nikoli nie skončyŭ by žyćcio samahubstvam.
Ale viarnusia da svaich prodkaŭ. Paśla pačatku revalucyi babula i dziadula viarnulisia na radzimu. Pa Ryžskim miry ich vioska trapiła ŭ skład Polščy, tamu baćka chadziŭ niekalki kłasaŭ u polskuju škołu.
Tata byŭ poźnim dziciom, jon naradziŭsia, kali babuli było ŭžo bolš za 40 hadoŭ. Ale tak skłałasia, što baćka zastaŭsia adzin u siamji. Dźvie jaho siastryčki i dva braciki pamierli ŭ dziacinstvie. A starejšaha brata Piatra padčas vajny biez suda i śledstva rasstralaŭ litoŭski palicaj. Nibyta za dapamohu partyzanam. Ale ŭ čym zaklučałasia taja dapamoha, nichto tak i nie daviedaŭsia. Piatra zakapali nieviadoma dzie. Dziadula doŭha šukaŭ jaho trup. Urešcie ŭhavaryŭ adnaho znajomaha pakazać miesca pachavańnia. Nočču 11-hadovy tata z baćkami pryjšli, raskapali mahiłu i potym pieranieśli trup na mohiłki la chutara. I da vajny, i paśla jaje dziadula zastavaŭsia adnaasobnikam i nie ŭstupiŭ u kałhas.
– Čamu vaš baćka vyrašyŭ stać akcioram?
– Kali jon byŭ maleńki, u miaściny, dzie jon žyŭ, pryjechaŭ niejki teatr, jaki pakazaŭ «Kavarstva i kachańnie» Šylera. Tata byŭ nastolki ŭražany, što vyrašyŭ stać akcioram. Moža, heta byŭ znak zvyš? Jon skončyŭ škołu i ź pieršaha razu, biez čyjojści dapamohi pastupiŭ u Teatralny instytut. Vučyŭsia na vydatna, atrymlivaŭ stalinskuju stypiendyju.
U instytucie paznajomiŭsia sa svajoj budučaj žonkaj Łarysaj, jakaja vučyłasia na kurs paźniej. Jana pachodziła ź siamji miaščan, jaje svajaki mieli ŭ Asipovičach dva damy. Baćka byŭ načalnikam adnaho z adździaleńniaŭ čyhunki. U 1934 hodzie, kali ŭ tych miaścinach prachodzili manioŭry z udziełam Hieorhija Žukava, jon byŭ uznaharodžany ordenam Čyrvonaha Ściaha. Ale ŭ 1937-m na dziadulu byŭ zrobleny danos. Pad katavańniami jon pryznaŭsia, što źjaŭlajecca špijonam. Jaho rasstralali ŭ Kurapatach u lutym 1937 hoda.
Paśla taho jak baćki skončyli Teatralny instytut, aboje trapili ŭ Teatr junaha hledača, jaki tolki adkryŭsia. Ich tvorčy los skłaŭsia pa-roznamu. Praz peŭny čas maci zaprasili ŭ Kołasaŭski teatr, što pracuje ŭ Viciebsku. Pryčym na roli hieraiń. Ale dziela baćki jana zastałasia ŭ Minsku i ŭsio žyćcio pracavała ŭ TIUHu. Baćka ihraŭ hałoŭnyja roli, pryčym hierojaŭ, i chutka staŭ papularny. Paśla roli Prysypkina ŭ «Kłapie» pa Majakoŭskim raskryŭsia jak charaktarny akcior. Nie dziva, što ŭ 1967 hodzie jaho zaprasili ŭ Kupałaŭski teatr.
– Jon adrazu staŭ vykonvać hałoŭnyja roli?
– Jakraz nie. Jamu doŭhi čas nie davali rolaŭ. Kankurencyja była vielmi surjoznaja. Situacyja źmianiłasia, kali teatr uznačaliŭ Valeryj Rajeŭski. Pieršy ŭźlot baćki – śpiektakl «Trybunał» pa pjesie Andreja Makajonka. Tam baćka syhraŭ rolu niamieckaha aficera. Jon zrabiŭ hetuju rolu abjomnaj, pakazaŭ toje, čaho nie było ŭ pjesie. Naprykład, jon prydumaŭ, što hety aficer kalekcyjaniruje narodnyja vykazvańni i ŭ jaho ŭ kišeni zaŭždy błaknocik. Heta było hamieryčna śmiešna. Jany ihrali ŭ duecie z Hienadziem Aŭsiańnikavym. Toj kaža: «Zaraz šandarachniem». Aficer u vykanańni baćki: «Ma-ment. Zapisvaju: «Šan-da-rach-niem». Baćka nastolki pieraŭvasablaŭsia, što, siedziačy ŭ hladzielnaj zale, ja zabyvałasia, što jon moj tata.
Paśla «Trybunała» pačali chadzić «na Dubašynskaha», jamu stali davać roli. Cudoŭnaja rola była ŭ «Bramie nieŭmiručaści» Krapivy. Jon ihraŭ prafiesara Dabryjana, jaki vynajšaŭ eliksir bieśśmiarotnaści. U «Dziadziečkavym śnie» pavodle tvora Dastajeŭskaha baćka vykonvaŭ rolu kniazia K. Vielmi značny śpiektakl «Viečar» pavodle pjesy Dudarava, jaki adkryŭ baćku jak trahičnaha akciora. Naprykancy pastanoŭki jaho hieroj pamiraŭ. Paśla śpiektakla baćka prychodziŭ dadomu, niby vycisnuty limon. Jon usio pražyvaŭ – za heta jaho vielmi lubili akciory.
«U stałyja hady baćka navat pisaŭ prozu. Pryčym dziakujučy Karatkieviču»
– Kab być premjeram lepšaha teatra respubliki, treba mieć ćviordy charaktar. Vaš baćka adčuvaŭ siabie zorkaj?
– Naadvarot, ad pryrody jon byŭ vielmi saramlivy. My zaŭždy žyli vielmi ścipła, bo zarpłata akcioraŭ była nievialikaja. Tata staŭ atrymlivać krychu bolš, kali pajšoŭ pracavać na radyjo. Ale, navat majučy zvańnie, jon saromieŭsia zajści ŭ kabiniet da načalnika. Naprykład, u 1966-m baćka kupiŭ «Maskvič». Tady heta ličyłasia prestyžnym. Ale «Maskvič» tak i zastaŭsia adzinaj mašynaj u jaho žyćci. Maja mama nazyvała tatu letucieńnikam, jaki nikoli nie kłapaciŭsia pra niejkija materyjalnyja dabroty. Darečy, i palubiła jaho za heta. Pabačyła, jak jon syhraŭ Symona ŭ śpiektakli «Symon-muzyka». Toj ža junak błaženny. Baćka byŭ taki ŭ realnym žyćci.
Tamu dla mianie było dziŭna, jak jon moh tak pieraŭvasablacca na scenie. Toje, što jon staŭ narodnym artystam, – śviedčańnie jaho pracy i vialikaja zasłuha mamy. Jana viedała jaho mocnyja i słabyja baki, tamu časta mahła dapamahčy i niešta padkazać. Naprykład, u maładości baćka byŭ emacyjanalnym čałaviekam, tamu padčas vykanańnia roli śpiašaŭsia, lubiŭ kazać jak maha emacyjanalniej, chutčej.
Z hadami jon usio bolš nabiraŭsia vopytu i časam dapamahaŭ režysioru. Praŭda, nie zaŭždy pa svajoj voli. Repietycyi z Valeryjem Rajeŭskim byli dastatkova ciažkija. Sam jon nie pakazvaŭ akcioram, čaho ad ich choča. Ich «raźminaŭ» režysior Andrej Androsik. A Rajeŭski zajmaŭsia pastanovačnymi momantami. Naprykład, jon časta kazaŭ: «Nu što, Pavieł Pilipavič, jak vy prapanoŭvajecie syhrać u hetaj scenie?» Baćka pakazvaŭ niekalki varyjantaŭ. U vyniku Rajeŭski vybiraŭ adzin ź ich: «Na hetym spynimsia». Ale pakul baćka prydumvaŭ hetyja varyjanty, vielmi vymotvaŭsia. Cikava, što, kali tata rychtavaŭsia da premjery, jon zaŭždy pierapisvaŭ svaju rolu ad ruki. Niezaležna ad taho, jakoha pamieru jana była.
– Čym aprača teatra zachaplaŭsia Pavieł Dubašynski?
– Jon vielmi dobra raźbiraŭsia ŭ žyvapisie i sam malavaŭ. Lubiŭ fatahrafavać, vyjazdžaŭ na rybałku ź siabrami. Z zadavalnieńniem čytaŭ paeziju, a ŭ stałyja hady navat pisaŭ prozu. Pryčym dziakujučy Uładzimiru Karatkieviču. Na pačatku 1980-ch piśmieńnik napisaŭ u svaim natatniku: «Pieršy vizit, jakomu rady. Pryjšoŭ Pavieł Dubašynski. Pajšoŭ viečaram. Adzin z samych talenavitych ludziej, jakich ja viedaju. I nie tolki jak akcior. Jon jakraz mienš za ŭsio hraje. Chiba tolki svaju słaŭnuju dušu. Hetak jak… dziadźki takija byvajuć na vioscy. Havorać – zasłuchaješsia… Raskazaŭ takich historyj, što śmiajacca i płakać chaciełasia. I žyvaja praŭda, jakuju nie vydumaješ. Choć jazyk adkusi… I razumny, jak nie tolki mała chto z akcioraŭ, ale i mała chto ź piśmieńnikaŭ. (…) Raskazaŭ čatyry hołaj praŭdy historyi, jakija, kab zapisać tak, jak jon raskazaŭ, cany b im nie było. (…) Kali nie ŭhavaru jaho, łajdaka, prapali dla Biełarusi čatyry navieły, jakija nivodnaja litaratura nie niuchała». Karatkievič uhavaryŭ majho baćku, i toj napisaŭ čatyry navieły. Kali b baćka zaniaŭsia litaraturaj usurjoz i nie pamior tak rana, jon by ŭrešcie staŭ piśmieńnikam.
– Viadoma ž, Pavieł Dubašynski – honar nacyi, takija artysty źjaŭlajucca redka. Ale ž, jak i luby čałaviek, jon nie byŭ pazbaŭleny admoŭnych rys…
– Tak. Jak i kožny čałaviek. Naprykład, usia haspadarka trymałasia na mamie. Baćka byŭ panam, jaki nikoli nie chadziŭ u kramu. Mama jaho vyzvalała ad siamiejnaj raboty. Abo ŭziać adpačynak: zvyčajna na niejkija kurorty jon jeździŭ biez nas, kab pabyć u adzinocie. Z mamaj jon jeździŭ usiaho niekalki razoŭ. Choć vielmi jaje kachaŭ, pisaŭ z adpačynku cudoŭnyja listy. Ale baćka bolš pryśviačaŭ svajo žyćcio mastactvu, teatru. Jon byŭ prostym čałaviekam, ale časam jaho panstva, abo, lepš skazać, barstva, usio ž prajaŭlałasia. Zrešty, chto skazaŭ, što žyć z tvorčym čałaviekam, z narodnym artystam vielmi prosta?
Pavieł Dubašynski ŭ roli Kniazia K. (śpiektakl «Dziadziečkaŭ son»)
– A vašym vychavańniem baćka choć krychu zajmaŭsia?
– Viadoma! Mama hatavała, prała, dahladała svaju maci, maju babulu, jakaja była paralizavanaja i peŭny čas žyła ŭ nas. A baćka vychoŭvaŭ mianie samym niepasrednym čynam. Kali ja była maleńkaja, u dalokija jaśli mianie vaziŭ baćka. Kali ja płakała, klikała tatu, a nie mamu. Mienavita baćka ŭkładvaŭ mianie spać i śpiavaŭ mnie kałychanku.