BIEŁ Ł RUS

Biełarusy dačakalisia svaich «voplej» i «zdobaŭ»

11.02.2009 / 11:26

Siarhiej Budkin

Dyskahrafija: Chutki smoŭž. Viaskovy, BMA‑hrup, 2008. Recenzuje Siarhiej Budkin.

Dyskahrafija: Chutki smoŭž. Viaskovy, BMA‑hrup, 2008. Recenzuje Siarhiej Budkin.

O!

Słaŭharadska‑mahiloŭski hurt na čale ź ciozkam biełaruskaha prezidenta ŭ debiutnym albomie prademanstravaŭ nadzvyčajnuju śpiełaść dy zajaviŭ pra źjaŭleńnie novaha muzyčnaha kirunku — «belarusian village‑ska music».

Taki debiutny albom mahli b zapisać «Pieśniary», kali b utvarylisia ŭ našy dni.
Z adčuvańniem miełodyi ŭ Siarhieja Łukašenki ŭsio ŭ paradku, z charyzmaj, vidać, taksama.

Zastałosia tolki movu padciahnuć, bo jahonyja stylizacyi pad narodnyja pieśni nie zaŭždy piśmiennyja dy časta poŭniacca štampami.

Dźvie samyja ŭdałyja kampazicyi albomu — na pačatku. Viadziecca ŭ ich pra prablemnyja rečy. Pra viosku, u jakoj nikoli nie budzie viasiella dy pra chłapca, jakomu nie pamoh doktar Chadorkin («Vioska», «Lebiedzi»). «Chutki smoŭž» upaŭzaje ŭ lidery ajčynnaha fołk‑madernu.

Čytajcie taksama:

Kamientary da artykuła