BIEŁ Ł RUS

Vysokapastaŭlenaha biełaruskaha čynoŭnika ŭkusiŭ kažan

27.11.2019 / 13:12

Historyk Anton Astapovič raskazaŭ «Našaj Nivie» pra vypadak, jaki zdaryŭsia dniami ź jaho pryjacielem.

Pakolki siabar — «vysokapastaŭleny čynoŭnik», za jaho pra zdareńnie raskazaŭ Astapovič.

Historyja zdaryłasia ŭ Minsku, u kvatery, dzie niama kata.

«Siabra dastaŭ z haŭbca zimovyja čaraviki, jakija stajali tam uletku i ŭvosień, trochu pahreŭ u chacie i staŭ abuvać. Naha leźci nie chacieła, i niešta kalnuła ŭ palec. Palez, dastaŭ — kažan. Prabili pa internecie, što rabić, i zavieźli kažana ŭ punkt ratavańnia. A siabra patrapiŭ na poŭny antyrabičny kurs», — kaža historyk.

Reč u tym, što kažany, jak i druhija dzikija mlekakormiačyja, —patencyjnyja pieranosčyki šalenstva.

Ilustracyjnaje fota, z fejsbuka «KažanaPolisa».

U centry ratavańnia rukakryłych «KažanaPolis» pamiatajuć, jak im pryvieźli taho kažana ŭ karobcy.

«Jon śpić, žyvy-zdarovy. Heta byŭ dvuchkolerny kažan, dziaŭčynka», — raskazaŭ supracoŭnik centra Alaksiej Špak.

Jon dadaŭ, što prymać rukakryłych na zimoŭku pačali tolki na minułym tydni, jak tempieratura apuściłasia nižej za nul. Ciapier u centry śpić siem kažanoŭ — šeść dvuchkolernych i adzin paŭnočny.

Čytajcie taksama:

Kamientary da artykuła