BIEŁ Ł RUS

Aleksijevič: Toje, što my napracavali za apošnija paŭstahodździa, źlacieła, i my znoŭ siadzim pa svaich piačorach

23.03.2020 / 10:12

Svaboda zadaje viadomym intelektuałam pytańni pra antrapalahičny sens pandemii, pra toje, jak jana ŭžo źmianiła i jašče źmienić Biełaruś, śviet i čałavieka. Siońnia prapanujem vašaj uvazie adkazy piśmieńnicy, nobeleŭskaj laŭreatki Śviatłany Aleksijevič.

Fota Iryny Arachoŭskaj

— Biełaruś — adna ź niešmatlikich krainaŭ u śviecie, jakaja nie pryniała samych žorstkich mieraŭ suprać pandemii: nie začyniła miežy, nie zakryła škoły i VNU, kiraŭnik dziaržavy kaža, što pandemija — heta «psychoz», maŭlaŭ, na traktary nijaki karanavirus nia strašny. Ale Biełaruś — nie adzinaja kraina, jakaja nie ŭviała karantyn i łokdaŭn. Apošniaje — amal poŭnaje spynieńnie ekanomiki, akramia sferaŭ, jakija zabiaśpiečvajuć vyžyvańnie. Padobnuju, nia samuju žorstkuju taktyku, abrali Vialikabrytanija i Paŭnočnaja Kareja. Tołkam jak pravilna rabić, nia viedaje nichto. A pavodle vašaha razumieńnia, adčuvańnia — jak pravilna, jak pa-čałaviečy? Ci tut pavinnaja być niejkaja niečałaviečaja lohika?

— Ja taksama saču za ŭsim hetym, ja tolki što viarnułasia ź Londanu. Zaraz havorycca, što treba pierachvareć i atrymać hety kalektyŭny, statkavy imunitet. Hledziačy pa ŭsim, navukoŭcy schilajucca da hetaj dumki — što hramadztva, čałaviectva pavinnaje pierachvareć hetym virusam, chto vyžyvie, chto nie. Heta ŭ pryncypie adna z versijaŭ, adna z hipotezaŭ.

Kali ja viarnułasia ŭ Biełaruś, mnie spadabaŭsia spakoj, adsutnaść paniki, i pradukty ŭ kramach jość, i tualetnaja papiera. Chacia kažuć, što zaraz jana źnikła ŭ niekatorych miescach. Mnie było sumna bačyć ludziej Zachadu ŭ razhublenaści, pustyja palicy ŭ tamtejšych kramach.

I hałoŭnaje — niama harantyjaŭ, što tyja miery, jakija tam prymajucca, abaroniać ludziej. Merkel kaža, što heta dapamoža zekanomić čas dla daktaroŭ, moža jany za hety čas niešta prydumajuć, niejkija formy abarony. U mianie niama adkazu, jak i va ŭsich. Mnie čamuści zdajecca, što heta nadoŭha

Tyja miery, jakija pryniali ŭ bolšaści krainaŭ, jany ž niemahčymyja da kanca hodu ci na niekalki hadoŭ. A epidemii časam doŭžycca stolki, kali pryhadać epidemii čumy ci vospy, jakija byli ŭ historyi.

Nu kolki my prasiadzim doma? Dva-try miesiacy. Budzie šmat razvodaŭ, usie schudniejuć, buduć vielmi strojnymi.

Ludzi ratujucca, šukajuć razradki praz humar, ironiju. Pračytała žart: začynieny Maŭzalej — Lenin samaizalavaŭsia. A što nam zastałosia?

Ja čytała knihu našaha navukoŭca Alaksandra Čyžeŭskaha «Ziamnoje recha soniečnych buraŭ», jaki apisvaŭ suviaź soniečnaj aktyŭnaści z padziejami na Ziamli. Jon składaŭ tablicy, kali pačynajucca vojny, revalucyi. Takoje adčuvańnie, što tut niejkija kaśmičnyja pryčyny, zakony, nia tolki ŭpłyŭ čałavieka. Zahadkavaje źjaŭleńnie hetaj chvaroby. Małaimavierna, što heta stvaryŭ čałaviek. Surjoznyja navukoŭcy kažuć, što stvaryć takoje zdolnaja tolki pryroda.

— Ciapier pa śviecie, u internecie, u ŚMI, łunaje nievierahodnaja kolkaść sensacyjnych čutak. Maŭlaŭ, pandemija — užyvańnie bijalahičnaj zbroi amerykancami. Nie, kitajcami. Nie, rasiejcami. Nie, nie ŭžyvańnie, a trahičnaja vypadkovaść — zbroja vyrvałasia ź labaratoryi. Ułady chavajuć lik zaražanych i kolkaść pamierłych. Ich u dziasiatki razoŭ bolš. Nie, u sotni. Jak vy staviciesia da takoj infarmacyi? Heta praŭda, heta śviadomaja diezinfarmacyja, heta sparadžeńnie kryzisu?

— Ja čuła niešta padobnaje padčas Čarnobylskaj katastrofy. Kali ja stała pisać knihu pra jaje, ja ŭbačyła, jak dačarnobylski čałaviek pieratvaryŭsia ŭ čarnobylskaha. Ja bačyła, jak jeduć sałdaciki z aŭtamatami. Ja pytajusia — u kaho vy budziecie stralać? Paciskajuć plačyma. Fizyku budziecie rasstrelvać z aŭtamataŭ? Takija rečy kazali pra biezdapamožnaść ludziej.

Tady taksama chadzili fantastyčnyja čutki, havaryli pra cełyja pajazdy z pamierłymi, jakich tajemna adpraŭlali ŭ Sibir, što va ŭsich novanarodžanych dziaciej rohi i kapyty. Kali čałaviek niečaha nie razumieje, pačynaje pracavać padśviadomaść, ujaŭleńnie, hienetyčnaja pamiać.

Kanśpiralohija — heta naš lubimy žanr. Hodnaści niama, našyja niaščaści nie kanvertujucca ŭ hodnaść, u svabodu. Tamu i pačynajecca viera ŭ złych duchaŭ, ŭ złyja siły. I ich ludzi šukajuć tam, na kim fakusujecca ich histaryčny vopyt. Amerykancy bačać hetych złych duchaŭ u rasiejcach, rasiejcy — u amerykancach

Ja miarkuju, što hetaja pandemija — heta kaśmičnaja źjava. Havorycca zaraz, što heta pakarańnie nam za našyja hrachi, za toje, što nie malilisia i nie stajali kožny dzień na kaleniach. Ja nia dumaju. My takaja nievialikaja čaścinka na hetaj planecie, što pryroda mała z nami ličycca. I my ź joj, ale i jana z nami. I jana žyvie pa svaich zakonach.

Našaje pakaleńnie ŭvieś čas čuła — Aby nie było vajny. A potym u nas akazaŭsia Čarnobyl, raspad «čyrvonaj imperyi». A ciapier jašče adna kaśmičnaja źjava. Ja nie naležu da ludziej, jakija zamiest taho, kab niešta rabić sa svaim žyćciom, raspaviadajuć hetyja hłupstvy i kazki pra Pucina ci Łukašenku. A tut adbyvajecca padzieja, niepaduładnaja nam.

— Usio ž nakont Łukašenki. Pakul u Biełarusi nichto nie pamior ad karanavirusu, prynamsi, pra śmierci nieviadoma. Ale kali jany źjaviacca — ci nia skažuć ludzi ŭładzie: vy vinavatyja, što nie začynili ŭsio, što možna, z-za vas pamierli hetyja ludzi? Jany buduć mieć racyju?

— Kali hetaja epidemija budzie raźvivacca, ludzi buduć pamirać i tam, dzie ŭsio začyniena, u toj ža Čechii, u Francyi, u inšych krainach. Prafesija palityka — ryzykoŭnaja, jak prafesija sałdata, jak prafesija ŭrača, jak my bačym siońnia. Heta śviatyja ludzi.

Siońnia navat zachodniaja medycyna akazałasia nia nadta ŭzbrojenaj suprać hetaj navały. Tym nia mienš, jany ratujuć ludziej. Ja bačyła tvar hetaha absalutna zmučanaha italjanskaha doktara, prasiŭ starych daktaroŭ, starych medyčnych supracoŭnikaŭ pryjści na dapamohu, viarnucca na pracu.

Mnie zdajecca, što tut niedarečna abvinavačvać palitykaŭ, taho ž Łukašenku.

Ja prysutničała na presavaj kanferencyi Harbačova, jakomu žurnalisty zadavali žorstkija pytańni pra krasavik 1986 hodu — Čamu vy ciahnuli čas, čamu nie rabili toje, što treba było rabić? Hetaja presavaja kanferencyja była niekalki hadoŭ tamu, jon na toj čas užo straciŭ uładu, straciŭ žonku, jamu nie było sensu chłusić

I jon razhublena adkazvaŭ: «Ja pasłaŭ u Čarnobyl lepšych navukoŭcaŭ, ceły samalot. I jany byli razhublenyja, jany nia viedali, što treba rabić. Ja pytaŭsia ludziej, jakija prysutničali pry vybuchach jadziernaj bomby. Kali ja ich pytaŭsia, što vy rabili, kab praduchilić nastupstvy, jany kazali — dy ničoha asabliva, pili čyrvonaje vino».

My nie hatovyja da hetaj pandemii. Nia tolki my, ale i palityki — i toj ža Łukašenka, i Pucin, i Makron. Tak što ja nia dumaju, što tut varta zvodzić usio da taho, što Łukašenka niečaha nia robić. Nichto nia viedaje, što treba rabić.

Nu zakryjem miežy. Pačniecca čorny handal, kali źniknuć pradukty i taja samaja tualetnaja papiera. Jašče bolšaje budzie zaražeńnie. Ja nie biarusia sudzić.

— Viadomy palitolah Ivan Krysteŭ dniami apublikavaŭ cikavyja dumki svajho hišpanskaha kalehi, siarod ich — adna dosyć paradaksalnaja: «Ciapier uradam davodzicca zahadvać hramadzianam źmianić svaje pavodziny i zastavacca doma. A pośpiech uradaŭ u hetaj spravie vielmi zaležyć ad ich zdolnaści zapałochać ludziej tak, kab jany rabili toje, što im zahadana. «Nie panikujcie» — pamyłkovy mesydž va ŭmovach kryzisu COVID-19. Kab strymać pandemiju, ludzi musiać panikavać — i musiać kardynalna źmianić svoj ład žyćcia».

Vy zhodny z tym, što kab ludzi ciapier źmianili svaje pavodziny, ich varta zaklikać da paniki?

— Toje, što nam treba nabyvać kulturu supraćstajańnia novym vyklikam — heta sapraŭdy tak. Ja bačyła heta ŭ Čarnobyli. Kali ŭ domie ŭvieś padakońnik zastaŭleny darahimi pihułkami, ja pytajusia haspadyniu — čamu vy ich nie dajacie dziciaci? Jana kaža — Oj, lepš vy mnie dapamažycie dzicio adpravić za miažu, voś susiedka adpraviła, jon adtul videamahnitafon pryvioz.

Nie było razumieńnia, što heta ž jana pavinnaja abaraniać svajo dzicia.

Ludziam kazali — nielha jeści bulbu sa svajho harodu. Žančyna kaža — jak tak, i maci jeła, i babula jeła, i prababula jeła i žyvyja ŭsie byli, bulba — heta ž toje, na čym Biełaruś staić.

Nie razumieli ludzi, jak heta — myć drovy. Treba try viadra prynieści, kab ich pamyć. Heta nie ŭkładałasia ŭ hałavu.

Ci viadzie vajskoviec pa viaskovaj vulicy staruju žančynu i niasie viadro małaka. Pytajusia — kudy vy idziecie? Małako pachavać. Tam za vioskaj była jama, kudy źlivali zabrudžanaje małako.

Usie jak zvarjaciełyja chadzili, nichto ničoha nie razumieŭ.

Źmiena pavodzinaŭ patrebnaja, ale ja liču, što panika jašče žachliviej, jašče horš. Tamu ŭłada pavinnaja bolš daviarać navukoŭcam. Navukoŭcy pavinnyja siońnia vałodać rozumami. Jany pavinnyja raić uładzie, a ŭłada nie pavinnaja dumać, što jana samaja razumnaja.

A paniki ja bajusia, bajusia hetaha «russkoho bunta, biessmyślennoho i biespoŝadnoho». Mnie nie zdajecca, što heta vyratavańnie.

Mnie vielmi horka bačyć repartažy pa zachodnich telekanałach, jak staryja ludzi pamirajuć u samocie, kali da ich nie puskajuć dziaciej. Heta vyšej siłaŭ — viedać, što za ścienkaj pamiraje tvoj rodny čałaviek, a ciabie da jaho nie puskajuć. Heta nievyrašalnyja pytańni.

Anhieła Merkiel słušna skazała, što heta ŭsio surjozna i my pavinnyja zasvoić hetyja novyja navyki. Ale tak strašna, što ty nie ubačyš maci ci baćku ŭ ich apošnija chviliny. Ja piśmieńnik, ja nie hladžu na hetyja rečy jak palityk.

— Ciapier pa ŭsim śviecie začyniajuć miežy. Začyniajuć ich unutry Eŭraźviazu, začyniła Rasieja ŭsie svaje miežy, u tym liku i ź Biełaruśsiu. Pryčym, miežy začyniajuć nia tolki z krainami, dzie vyšej zaražeńnie, što možna patłumačyć medyčnymi mierkavańniami. Začyniajuć z usimi, chto nia my, chto nia z našaj «statku». Čas pandemii — heta čas tryjumfu nacyjanalnych dziaržavaŭ i nacyjanalizmu, nacyjanalnych «statkaŭ»?

— Na žal, heta sapraŭdy tak. I heta padmurak dla budučaha ŭźlotu nacyjanalizmu. Tak šmat hadoŭ paśla vajny hranicy adčyniali, ustaloŭvali demakratyčnyja pryncypy, i raptam usio razburajecca. Zrazumieła, što čałaviectva ŭžo nia vyjdzie raniejšym z hetaha vyprabavańnia.

Atrymlivajecca, što kab vyžyć, my pavinnyja zasvojvać hetyja navyki samaizalacyi, adstojvańnia tolki nacyjanalnych intaresaŭ. Takaja perspektyva pałochaje. Čałaviek zastaniecca žyvym, ale budzie horšym. Mnie chaciełasia b, kab my vyjšli z hetaha vyprabavańnia bolš spahadlivymi, bolš schilnymi da ŭzajemadapamohi.

A zaraz tonki słoj kultury, toje, što my napracavali za apošnija poŭstahodździa, źlacieli i my iznoŭ siadzim pa svaich piačorach. Tut pavinnaja zahavaryć elita čałaviectva, humanitaryi, filozafy.

— Užo zaraz źjaŭlajucca źviestki pra sutyknieńni za rułon tualetnaj papiery, za pradukty, za lačeńnie. Ci čakaje śviet vajna ŭsich suprać usich? Što moža jaje praduchilić?

— Ja spadziajusia, što hetaha nia budzie. Druhaja Ŭsiaśvietnaja vajna była taksama žachlivym vyprabavańniem i takich vyprabavańniaŭ u čałaviectva było šmat. Čałaviek ža nie pieratvaryŭsia ŭ žyviołu. Spadziajusia, što heta nie adbudziecca i zaraz. Ja miarkuju, što čałaviek lepš, čym my dumajem pra jaho.

— Jakija asablivaści pavodzinaŭ biełarusaŭ padčas pandemii vy b adznačyli, što jany robiać nia tak ci nie zusim tak, jak inšyja narody? Ja nie pra pavodziny ŭładaŭ, ja pra pavodziny hramadztva ŭ cełym.

— Ja ŭ Londanie žyła ŭ dobrym rajonie, ja tam nia bačyła hetych pustych palicaŭ kramaŭ, što było ŭ bolš biednych rajonach. I ŭ Niamieččynie heta było. A biełarusy vielmi hodna siabie pavodziać. U Londanie ŭžo začynienyja restaracyi, paby. U nas heta ŭsio adkryta, ludzi tudy chodziać.

Ja žyvu ŭ Trajeckim pradmieści. Ja baču sa svajho vakna, jak ludzi špacyrujuć uzdoŭž raki, kormiać ptušak, dva rybaki łoviać rybu.

— A jany ŭ maskach?

— Nie, biez masak. Darečy, kali ja sieła ŭ Londanie ŭ samalot, tam u maskach byli tolki maładyja ludzi, jakija siadzieli ŭ biznes-klasie. Mahčyma, dzieci aliharchaŭ. A ŭsie astatnija byli biez masak. A voś moładź ratavała siabie. Jany ŭžo byli ludzi inšaj etyki.

Čytajcie taksama:

Kamientary da artykuła