Advakat Statkieviča aburyŭsia nievykanańniem pracesualnaha zakanadaŭstva: «Kamu treba takoje pravasudździe?»
Uładzimir Sazančuk
Uładzimir Sazančuk — advakat, jaki baronić fihurantaŭ «spravy Cichanoŭskaha»: lidara «Narodnaj hramady» Mikołu Statkieviča i błohiera Źmitra Kazłova (błohier «Šery kot»). Juryst vysłaŭ redakcyi Tut.by zvarot, u jakim aburajecca parušeńniami normaŭ u sudach.
Na što skardzicca advakat:
- Pra novuju kryminalnuju spravu za «arhanizacyju masavych biesparadkaŭ» (art. 293 KK RB) suprać Statkieviča jon daviedaŭsia nie ad pradstaŭnikoŭ śledstva, jakija musili ŭ jaho prysutnaści paviedamić klijentu pra spravu, a ad žonki Statkieviča, jakaja pračytała heta ŭ ŚMI.
- Razhlad skarhaŭ Kazłova i Statkieviča na źniavoleńnie pryznačyli na adzin i toj ža dzień z roźnicaj u 10 chvilinaŭ, prośbu pieranieści razhlad druhoj skarhi na adnu hadzinu praihnaravali.
- Razhlad skarhi Kazłova zaniaŭ 15 chvilinaŭ. Kali advakat vyjšaŭ z zały, daviedaŭsia, što skarhu Statkieviča ŭžo razhledzieli bieź jaho, a sudździa ŭžo pisaŭ pastanovu. Parušeńnie prava Statkieviča na abaronu nikoha nie zacikaviła.
- U Minskim haradskim sudzie sakratarka admoviłasia vydać na ruki advakatu kopiju sudovaj pastanovy ab źniavoleńni Statkieviča, navat sfatahrafavać dakumient.
Sazančuk aburajecca: «Kamu treba takoje pravasudździe?»
Miesiac tamu Sazančuk admoviŭsia davać padpisku ab nievydavańni materyjałaŭ śledstva. Jašče tady jon kazaŭ, što jamu soramna ŭdzielničać u «pravavym biasčynstvie, robiačy vyhlad, što ad ciabie niešta zaležyć»:
«Kali kryminalnaja sprava vysmaktanaja z palca, dla taho, kab zrabić vysnovu ab adsutnaści ŭ dziejańniach usich hetych aryštavanych chłopcaŭ składu złačynstva, nie treba navat być jurystam, a ź ciabie patrabujuć padpisku pra nievydavańni źviestak papiaredniaha śledstva ŭ spravie, — pisaŭ tady Sazančuk. — Jakoha śledstva, jakoj spravy?»