Sutnaść čałavieka
Knihu Hanny Soŭś «Adzin dzień palitźniavolenaha» nie vypadkova paraŭnoŭvajuć sa słavutym sałžanicynskim apaviadańniem «Adzin dzień Ivana Dzianisaviča».
Knihu Hanny Soŭś «Adzin dzień palitźniavolenaha» nie vypadkova paraŭnoŭvajuć sa słavutym sałžanicynskim apaviadańniem «Adzin dzień Ivana Dzianisaviča».
Kniha «Adzin dzień palitviaźnia» – 15‑ia ŭ sieryi «Biblijateka Svabody. XXI stahodździe». Ciažka aceńvać pośpiech knih, kali ich nielha kupić u zvyčajnaj kramie. Vydaviecki prajekt non‑profitnaj arhanizacyi, jakoj jość Radyjo Svaboda‑Svabodnaja Jeŭropa, nie moža być kamiercyjnym pa vyznačeńni. Ale ŭskosna pra pośpiech śviedčyć uvaha da vychadu knihi z boku niezaležnaj presy. Praŭda, ž uvaha moža dyktavacca jak źmiestam knihi, tak i kanjunkturaj času, što, biezumoŭna, taksama istotna.
Dumajecca, niezaležna ad kanjunktury, knizie «Adzin dzień palitviaźnia», nakanavana zastacca nadoŭha.
Siarod hierojaŭ dakumientalnaha zbornika Hanny Soŭś – viadomyja apazicyjaniery «sa stažam» Jury Chadyka, Viačasłaŭ Siŭčyk, Viktar Ivaškievič, Mikoła Statkievič, byłyja ministry Vasil Lavonaŭ i Michaił Marynič, eks‑premjer Michaił Čyhir, eks‑kandydat u prezidenty Alaksandr Kazulin, byłyja deputaty Viarchoŭnaha Savieta, pradprymalniki Mikałaj Aŭtuchovič, Andrej Klimaŭ i Uładzimir Kudzinaŭ, a taksama viadomyja žurnalisty, pravaabaroncy i navat adzin staršynia kałhasa, Hieroj sacyjalistyčnaj pracy…
Adkryvaje śpis palitviaźniaŭ paet Słavamir Adamovič, jaki ŭ listapadzie 1996‑ha byŭ aryštavany za vierš «Ubiť priezidienta». Dziesiać miesiacaŭ jon pravioŭ u turmie KDB, niekalki tydniaŭ trymaŭ tam suchuju haładoŭku.
Vadzimu Łabkoviču było ŭsiaho 16, kali za palityčnaje hrafici jon byŭ asudžany jak złosny chulihan razam z Alaksiejem Šydłoŭskim (starejšym na try hady) i pravioŭ u źniavoleńni amal šeść miesiacaŭ žyćcia. U hutarcy z žurnalistam Łabkovič uspaminaje, što ŭ Žodzinskaj turmie jaho «…ŭraziła, kolki chłopcaŭ patrapiła za kraty za drabiazu. Adny ŭziali kałhasny traktar, prajechalisia za viosku i pastavili na miesca. Niechta ŭbačyŭ i dakłaŭ. Usio, kradziež traktara. Niekalki hadoŭ śviecić. Na druhoha dziadźku susied napisaŭ, što toj skraŭ jahonuju bienzapiłu. Piłu nie znajšli, adziad́ku ŭžo aryštavali».
Vam heta ničoha nie nahadvaje? Pieračytajcie «Archipiełah HUŁAH» Alaksandra Sałžanicyna i ŭspomnicie, kolki ludziej siadzieła ŭ stalinskich łahierach taksama za drabiazu – za kałaski, za aniekdot, za toje, što chłopčyk, sikajučy, dziela zabavy vyvieŭ na śniezie słova Stalin (taksama svajho rodu palityčnaje hrafici).
«Adzin dzień palitźniavolenaha» nie vypadkova paraŭnoŭvajuć sa słavutym sałžanicynskim apaviadańniem «Adzin dzień Ivana Dzianisaviča». Paraleli tut vidavočnyja.
Miž tym, inšy viadomy piśmieńnik – Varłam Šałamaŭ, jaki taksama byŭ viaźniem Hułaha, krytykavaŭ hetaje apaviadańnie, nadrukavanaje na pačatku 1960‑ch hadoŭ. Što za fantastyčny łahier apisvaje Sałžanicyn? – ździŭlaŭsia Šałamaŭ. (Cytuju pa pamiaci). U jaho tam kala baraka hulaje kot. Dy ŭ sapraŭdnym łahiery hałodnyja zeki daŭno b źjeli jaho razam z vantrobami!
Adnak, Ivan Dzianisavič, u abliččy jakoha lohka ŭhadvajecca sam aŭtar – hieroj litaraturnaha tvoru, prydumany mastacki vobraz.
Kniha Hanny Soŭś – całkam dakumientalnaja. Bolšaść z saraka adnaho hieroja knihi, na ščaście, žyvyja. Ale śviedčańni ich, sabranyja razam, dla nas užo ciapier nieacennyja. I nie toj fakt nas uražvaje, što hieroi knihi ahułam adsiedzieli bolš za 53 hady. (Takaja ličba prahučała padčas prezientacyi knihi ŭ Minsku). Heta dla spravazdačy z razradu «siaredniaj tempieratury ŭ špitali». Nas uražvajuć fakty bijahrafii kožnaha palitviaźnia. Vyjaŭlajecca, što takich ludziej nie tak i mała ŭ Biełarusi. I nie ŭsie ź ich patrapili ŭ knihu.
Voś jašče adno śviedčańnie ź jaje. Ivan Kruk, 44‑ha hodu naradžeńnia, skončyŭ škołu milicyi, tryccać hadoŭ pracavaŭ u prakuratury. Ciapier na piensii, zajmajecca pravaabarrončaj dziejnaściu. Padčas minułaj prezidenckaj kampanii źbiraŭ podpisy za Milinkieviča i Kazulina. Letam 2006 hodu byŭ asudžany za «supraciŭ milicyi» – padčas pieratrusu ŭ jaho domie złamaŭ ułasny kampjutar. Amal paŭhodu adbyvaŭ pakarańnie ŭ kałonii strohaha režymu.
U hutarcy z žurnalistam Ivan Kruk uspaminaje: «Kali pa mianie pryjechali dachaty supracoŭniki milicyi, ja paprasiŭ ich, kab jany mianie nie zabirali. Ja daŭ słova aficera, što ranicaj roŭna a 9‑j hadzinie budu ŭ milicyi. Jany patelefanavali načalstvu i pakinuli mianie doma. Potym, kali ja prachodziŭ usie turemnyja etapy, to na kožnym ź ich sustrakaŭ roznych ludziej, taksama j dobrych. I zrazumieŭ, što čałaviekam možna zastavacca paŭsiul i dziela hetaha šmat nie treba».
Časam, kali słuchaješ zvodku navinaŭ i čuješ – jašče adzin «staŭ viaźniem sumleńnia», jašče adnaho kinuli za kraty abo vypravili na «chimiju», uźnikaje pačućcio bieznadziejnaści. Kali čytaješ bijahrafii viaźniaŭ, čytaješ ich vykazvańni, uźnikajuć zusim inšyja pačućci...
Toj samy Šałamaŭ niekali pisaŭ u «Kałymskich apaviadańniach»: «U łahiernym dośviedzie niehatyŭnaje ŭsio, da apošniaj chviliny. Čałaviek robicca tolki horšym. I inakš być nie moža. U łahiery šmat taho, pra što čałaviek nie pavinien viedać. Ale ŭbačyć dno žyćcia – heta nie samaje strašnaje. Samaje strašnaje, kali hetaje dno stanovicca sutnaściu čałavieka, kali miera jaho maralnaści pazyčanaja ŭ kryminalnikaŭ».
Viadoma, umovy ŭ siońniešniaj Biełarusi nijak nie paraŭnaješ z Kałymoj stalinskich časoŭ. Dy navat i z Savieckim Sajuzam brežnieŭskaj epochi, kali dysidenty pamirali ŭ łahierach ci na etapie, kali niaŭhodnych paetaŭ hebisty pad vyhladam kryminalnikaŭ (heta biez roźnicy) zabivali ŭ padvarotniach, niama ničoha blizkaha. Materyjalny dabrabyt, pra jaki maryła nie adno pakaleńnie savieckich ludziej, siońnia ŭvajšoŭ amal u kožny dom. I pra kamunizm, jak i pra «budoŭli kamunizmu», na jakich zahinuli miljony źniavolenych, nichto ŭžo nie ŭspaminaje.
Ale sutnaść sistemy, «pazyčanaj ŭ kryminalnikaŭ», jakaja ŭvieś čas maralna vypraboŭvaje čałavieka na złom – budzieš słužyć nam, zakładać svaich, albo mała tabie i tvaim svajakam nie padasca – nikolki nie źmianiłasia. I płaciać za zdradu usio tyja ž tryccać srebranikaŭ, u pieraliku na siońniašni kurs valuty.
I usio‑tki, pakul jość ludzi, jakija stali hierojami zbornika «Adzin dzień palitviaźnia», zastajecca nadzieja. Chaciełasia b vieryć, što praz nastupnyja piatnaccać hadoŭ pieravydańnie knihi nie spatrebcca.