BIEŁ Ł RUS

«Mis Biełaruś-2008» Volha Chižynkova raspaviała pra svoj sakret pośpiechu i dała parady

23.02.2021 / 17:30

Nina.nn.by

Užo ŭ hety čaćvier 57-hadovaja biełaruska Taćciana Bredzieleva pazmahajecca za tytuł camaj pryhožaj žančyny ŭ śviecie ŭ katehoryi 46+. Mižnarodny konkurs Ms. Top Of the World Classic budzie prachodzić u anłajn-farmacie i praciahniecca try dni.

Taćciana Bredzieleva

Dla Taćciany heta zusim novy dośvied. Jašče niadaŭna jana była inžynieram pa technahladzie i ab madelnaj karjery navat nie dumała. Ale ciapier, kali volnaha času stała bolš, vyrašyła, što para sprabavać niešta novaje. Napiaredadni konkursu Taćciana sustrełasia z «Mis Biełaruś-2008» i daśviedčanaj madellu Volhaj Chižynkovaj, za plačyma ŭ jakoj vielizarny dośvied u industryi pryhažości, kab daviedacca ab pravieranych sakretach pośpiechu i padvodnych kamianiach, jakija mohuć čakać jaje na hetym šlachu. Adnak hałoŭny kozyr Volhi, jaki jana adkryła, akazaŭsia prosty: być saboj.

Što takoje «pryhoža stareć» i ci treba stareć pryhoža? Hetym pytańniem zadalisia Volha Chižynkova, Taćciana Bredzieleva i Jaŭhienija Ciulenieva, nacyjanalny dyrektar konkursu. Sučasnaść patrabuje ad nas viečnaj maładości. Adny ŭžo ŭ 20 hadoŭ paśpiavajuć pieraprobavać usie mahčymyja srodki, maŭlaŭ, navošta čakać, kali marščyny źjaviacca. Inšyja, naadvarot, abychodziać bokam słoički z nadpisam «antyejdž», ličačy, što i ŭ 30 jašče rana vykarystoŭvać ciažkuju artyleryju.

Volha Chižynkova pryznajecca, što choć i zaŭvažaje ŭ siabie mimičnyja marščynki, ale da ŭkołaŭ pryhažości nie źviartałasia:

— Usie ŭžo niešta robiać, a ja nie śpiašajusia.

Taćciana Bredzieleva padtrymlivaje:

— Kudy tabie?! Niama ničoha drennaha ŭ dasiahnieńniach injekcyjnaj kaśmietałohii, ale ŭsiamu svoj čas i razumny padychod.

Nie chavaje, što da estetyčnaj kaśmietałohii stała źviartacca ŭžo paśla 50, ale biez fanatyzmu. Da hetaha — prosta rehularny dohlad skury: pilinh, maski, masaž. Bo jakija žančyny źviartajuć na siabie ŭvahu? Dahledžanyja. Mnohija, vyjšaŭšy na piensiju, ličać, što heta lišniaje: «Dy što mnie? Zakachacca? Zamuž vychodzić? I tak pojdzie».

— Dahledžanaść — heta pra luboŭ da siabie, — upeŭnienaja i Jaŭhienija Ciulenieva. — A čałaviek, jaki nie lubić siabie, nie zdolny palubić i inšych. Źniešniaje staić za ŭnutranym. U hetym i sens konkursu — pakazać, što ŭzrost ničoha nie značyć. U Italii, Francyi ŭ restaranach adpačyvaje darosłaje pakaleńnie i piensijaniery, moładź ža sabie restarany dazvolić nie moža. Našy ž žančyny paśla 50 hadoŭ pryśviačajuć usiu siabie ŭnukam ci pobytu i sa smutkam u vačach kažuć: «A mnie ničoha nie treba». Ja liču, što pieścić siabie treba ŭ lubym uzroście. Asabliva piensijanieram, jakija na dobraje žyćcio sabie zarabili, hodny adpačynak zasłužyli.

Žančyny ŭ adzin hołas kažuć: z vychadam na piensiju žyćcio nie skančajecca, naadvarot, źjaŭlajecca šmat času, kab zajmacca sportam i ŭsim, što dušy zaŭhodna. Taćciana hetamu prykład. Bačata, salsa, fitnes, madelinh — što jana tolki nie pasprabavała. 

— Paśla konkursu daviadziecca dzialicca svaim sakretam aktyŭnaha daŭhalećcia ź inšymi, — nacelvaje Jaŭhienija. — Kab i biełaruskija brendy źviarnuli ŭvahu na žančyn va ŭzroście. Nie tolki dla rekłamy lekaŭ i tanomietraŭ, ale i mabilnych telefonaŭ, spa, trenažoraŭ, dzie da hetaha my bačyli tolki Volhu Chižankovu.

Darečy, na konkurs adhuknułasia niamała biełarusak: pryjšło bolš za 60 zajavak, u tym liku z Hrodna, Homiela, Mahilova, Viciebska, Hłybokaha… Dasyłali svaje fatahrafii, rabili videavizitoŭki. Va ŭmovach nie było nijakich abmiežavańniaŭ pa vazie, roście, abjomie talii. Adzinaja ŭmova — starejšyja za 46 hadoŭ. Samaj uzrostavaj udzielnicy — 73 hady. Troje dziaciej, šaściora ŭnukaŭ — i dla jaje heta byŭ nie pieršy konkurs. U vyprabavańniach brali ŭdzieł pradstaŭnicy samych roznych prafiesij: inžyniery, fiłołahi, markietołahi, technołahi. Usio prachodziła anłajn, praz žyvyja tranślacyi. Jaŭhienija pryznajecca, što da apošniaha nie vieryła ŭ pośpiech hetaha mierapryjemstva, a ŭ vyniku žančyny va ŭzroście dali foru bolš maładym.

— Damy stvaryli sapraŭdnaje kamjunici, — uśmichajecca Jaŭhienija. — Jany chadzili adna da adnoj u hości na staronki ŭ sacyjalnyj sietkach, kamientavali, dzialilisia receptami, abmiarkoŭvali i sakrety maładości, i ŭnukaŭ, i toje, jak varyć barščy. Atrymałasia jašče bolš žyva i navat bolš cikava, čym na afłajn-konkursie. 

— Minuły hod pahruziŭ nas u anłajn-žyćcio, — zhadžajecca Taćciana. — I dla mianie jano stała druhim śvietam. Anłajn-treniroŭki pa fitnesie, kursy kulinarnaha mastactva — heta tolki toje niamnohaje, što ŭvajšło ŭ moj štodzionny hrafik. Časta kažuć, što paśla 50 žyćcio tolki pačynajecca. Ja b skazała tak: paśla 50 jano znoŭku płanujecca. Ja zapisałasia na kursy madelinhu: defile, akciorskaje majsterstva, uzrostavy mejkap, fotašop. Rassyłała svaje fota ŭ roznyja ahienctvy. Ale sutyknułasia z tym, što i tut jość svaje standarty: popyt na sivyja vałasy i vostryja rysy tvaru.

— A paŭdzielničać u konkursie što padšturchnuła? — cikavicca Volha Chižynkova.

— Syn, — pryznajecca Taćciana. — Kali b nie jon, ja b naŭrad ci advažyłasia. Mienavita Mikałaj ubačyŭ abjavu ab kastynhu, raspavioŭ Taćcianie pra konkurs i nadaŭ upeŭnienaści: «Mama — ty karaleva!» Syn — jaje hałoŭny matyvatar i apora ŭ žyćci. Vychoŭvała jaho adna, muž zahinuŭ bolš za 20 hadoŭ tamu. Zaŭsiody hanaryłasia, što jon samastojna ŭsiaho dasiahnuŭ u žyćci, u 33 hady staŭ kiraŭnikom adnoj ź viadomych biełaruskich zamiežnych kampanij. Ciapier syn maci apiakujecca i rupicca ab jaje pośpiechach u śfiery pryhažości. U 57 chiba pozna pačynać?

— Ciapier i ŭ madelaŭ uzrostavyja kryteryi ścirajucca, — razvažaje Volha Chižynkova. — Zapatrabavanyja jak dzieci, tak i damy piensijnaha ŭzrostu. Rekłamny rynak raźvivajecca, źmianiajecca. U madeli ciapier niama ŭzrostu. I samo paniaćcie konkursaŭ pryhažości transfarmavałasia. Heta pošuk čałavieka, jaki budzie ŭvasablać saboj tvareńnie. Heta nie pra karcinku. Heta pra napaŭnieńnie ŭ bolšaj miery, čym pra źniešnaść. Ja adept naturalnaści. Liču, što ni ŭ jakim razie nie treba sprabavać padahnać siabie pad ahulnyja lakały. Vy viedajecie svaje mocnyja baki, toje, jakaja vy jość, i treba imknucca być saboj. Kab i ŭśmieška, i ślozy — usio było ad dušy. Ništo tak nie ŭpryhožvaje čałavieka, jak pazityŭnyja emocyi. 

Kaściumy na konkurs užo pašytyja, videavizitoŭka zmantavanaja, fotasiesii projdzienyja, talenty raskrytyja. Zastałosia tolki pryvieźci karonu. «U nas vialikija šancy, — upeŭnienyja kabiety. — Trymajem kułački».

Čytajcie taksama:

Kamientary da artykuła