BIEŁ Ł RUS

Siońnia ŭ pravasłaŭnych — Ščodry viečar

13.01.2010 / 11:16

Pieršaje praviła: na śviatočnym stale pavinna było być jak maha bolš straŭ, uličvajučy raznastajnaść tradycyjnaj narodnaj kuchni, jakaja adpaviadała kožnaj pary hoda.

Druhaja kućcia. Uviečary 13 studzienia śviatkavali Druhuju, Tłustuju, Bahatuju, Miasnuju, Ščodruju kućciu.

Druhi śviatočny dzień Kaladaŭ raniej prypadaŭ na sustreču Novaha hoda, tamu ŭ kožnaj chacie imknulisia zmadeliravać dabrabyt siamji na ŭvieś budučy hod u adpaviednaści ź isnujučym pavierjem: «Jak sustrenieš Novy hod, takim jon i budzie»; «z čym zastaŭ čałaviek Novy hod — z tym jon zastaniecca da kanca»; «lubyja navahodnija liški i niastačy, spakoj i sprečki dy inšaje pakazvajuć na toje, što čakaje čałavieka na praciahu hoda».

Pieršaje praviła: na śviatočnym stale pavinna było być jak maha bolš straŭ, uličvajučy raznastajnaść tradycyjnaj narodnaj kuchni, jakaja adpaviadała kožnaj pary hoda. Na stoł padavali kiłbasy, «nalivachu», salcison, blincy z hrečnievaj muki, syr, masła, hrybny sup (poliŭku), močanyja jabłyki, kvašanuju kapustu, jahadnyja kisiali.

Druhaja kućcia — Bahataja, Miasnaja, tamu «biez parsiuka j Kalady nie Kaladami».

Daŭniej našy prodki abaviazkova pierad Kaladami kałoli kormnaha padśvinaka: «kab Kalady nie hnievalisia da dali na ŭsio dobry ŭradžaj, a na haviadu charošy prypłod». U Ščodry viečar u kožnaj chacie na stale stajała zasmažanaja abo zvaranaja śvinaja hałava — simvał dabrabytu i pładavitaści.

Ličyłasia, kali haspadynia napiače pierad Novym hodam blinoŭ abo aładak, to ŭ jaje haspadarcy skacina budzie «hładkaj».

Abaviazkova varyli abradavuju kašu — kućciu. Upotaj ad usich haspadynia kłała ŭ jaje piarścionak. Kali na pačatku viačery jaho začarpnie haspadar, to ŭvieś hod siamja budzie žyć bahata.

U hety viečar staralisia jeści vielmi akuratna, kab navat kroški nie sypalisia. Akramia taho, chleb narazali i na zaŭtrašni dzień.

Hetyja rytualnyja dziejańni mahli paspryjać tamu, što členy siamji na praciahu hoda nie buduć rezać ruki.

Haspadyni rychtavali na Druhuju kućciu šmat ježy, kab było čym pačastavać haściej i znajomych. Ščodry stoł zabiaśpiečvaŭ haspadaru prybytak na praciahu ŭsiaho hoda. Adsiul i nazva Druhoj kaladnaj kućci — Ščodry viečar.

U hety viečar raspačynałasia ščadravańnie. Na hety raz viosku abychodzili dziaŭčaty. Siarod svaich siabrovak jany abirali samuju pryhožuju — «Ščodru», apranali jaje ŭ samyja vytančanyja stroi, hałavu ŭpryhožvali vianočkam z roznakalarovych papiarovych stužak. Jany išli ad chaty da chaty, vinšavali haspadaroŭ z Novym hodam, žadali zdaroŭja, siamiejnaha dabrabytu, dobraha ŭradžaju, maładym ludziam — chutkaha šlubu, prybytku, pośpiechaŭ i h.d.

«Chto pierad Kaladami žyviołu dobra dahladaje, toj pierad Vialikadniem za chvost nie padymaje» — siarod šmatlikich rytualnych dziejańniaŭ na Kalady značnaje miesca zajmali dziejańni ŭ adnosinach da chatniaj žyvioły. Na Ščadrec išli ŭ chleŭ i abaviazkova častavali kućcioj ŭsich žyvioł.

Haspadynia karmiła kurej kućcioj na razasłanym abrusie, «kab pryviazać da domu», ci z rešata — «kab nieślisia ŭ svaim domie»; źviazvała pojasam jakija‑niebudź adnolkavyja rečy parami (naprykład, dźvie łyžki) i pakidała tak na ŭsiu noč, kab chatniaja žyvioła «páryłasia (u sensie «sparvałasia») u naležny čas».

Kab karova davała šmat małaka i mieła dobry prypłod, nieabchodna było ŭ hety dzień spalić staryja miotły i vieniki.

Pčalary zapalvali ŭviečary vaskovuju śviečku — kab byli miod i vosk.

Nie mienš u hety viečar turbavalisia ab sadzie i aharodzie.

Na Kalady, z 13 na 14 studzienia, kali ŭsia siamja źbirałasia viačerać, brali snop žyta, raźviazvali jaho i kłali pad abrus na stoł roŭnym słojem.
Paśla viačery hety snop źbirali i abviazvali im hrušy, jabłyni, ślivy i inšyja fruktovyja drevy (pryčym abviazvali drevy dzieci‑padletki, chłopčyki ci dziaŭčaty). Ale abviazvać treba było na nastupny dzień, trojčy kažučy: «Kab była bahata, jak ziamla, i zdarova, jak vada». Kali višni nie davali pładoŭ, to ŭ navahodniuju noč hetyja drevy treba było mocna patreści.

Palaŭničyja viedali, što kali na Novy hod złavić (zabić) jakuju‑niebudź dzičynu, to ceły hod palavańnie budzie ŭdałym.

Da navahodniaj kućci treba viarnuć usie pazyki, inačaj na praciahu ŭsiaho hoda z pazyk nie vylezieš.

Raili być uvažlivymi z posudam: kali ŭ hety viečar razabjecca jaki‑niebudź posud, biada «prybjecca» ŭ chatu.

Dzie‑nidzie isnavała takoje praviła: u Ščadroŭku nieabchodna było štości skraści ŭ svajho susieda, ale skradzienaje ranicaj nieabchodna było viarnuć. Ličyłasia, što kali taho, chto kraŭ, nie złavili, to ceły hod jaho haspadarcy ništo nie pahražaje, a kali złavili, to haspadarku napatkajuć kradziažy i skradzienaje tak i nie vierniecca.

Viečaram da zachodu sonca ŭ hety dzień vynosili z chaty navahodniuju jołku, kab usiu admoŭnuju enierhietyku, jakuju jana sabrała ŭ chacie, nie pieranieści ŭ nastupny hod.

Viečar hetaha dnia — adzin z samych udałych dzion z usiaho hoda dla varožbaŭ.

Čytajcie taksama:

Kamientary da artykuła