BIEŁ Ł RUS

Cynizm: miortvamu Vitalu Tarasu «adkatali palčyki»

18.01.2011 / 14:24

«Nie chacieŭ Vital pa-dobramu, to ciapier vyjšaŭ zakon, i my abaviazkova heta robim».

Unačy 18 studzienia nia stała žurnalista Vitala Tarasa. Paśla ciažkaj ankalahičnaj chvaroby jon pajšoŭ z žyćcia doma ŭ prysutnaści rodnych.

Jak zvyčajna ŭ takich vypadkach, fakt śmierci pavinny zaśviedčyć nia tolki medyki, ale i milicyjanty.

Ale apošnija, skłaŭšy adpaviednuju papieru pra niehvałtoŭny sychod čałavieka ŭ inšaśviet, praviali jašče adnu praceduru. Raspaviadaje žonka Vitala Tarasa Alena:

«Małodšy lejtenant, jaki pryjšoŭ napisać akt, što tut niama kryminału, potym staŭ vyrazać niejkija papierki, i ŭ jaho niejkaja plastykovačka była kruhleńkaja. My z synam Antonam hladzieli i nie razumieli, što jon takoje robić. A potym, kali jon staŭ katać pa rukach pudru ci maziuku niejkuju, to my zrazumieli, što jon robić, i pačali vykazvać pratest. Na što milicyjant skazaŭ,

što nie chacieŭ, maŭlaŭ, Vital pa-dobramu, to ciapier vyjšaŭ zakon, i my abaviazkova heta robim.

Uletku Vital sapraŭdy admoviŭsia zrabić adbitki palcaŭ, i milicyjant pra heta viedaŭ i skazaŭ, što jon moh admaŭlacca, a vy — nie. Na našaje piarečańnie, što miortvy ž jon užo ničoha nia zrobić, jon adkazaŭ pytańniem: a raptam niedzie jość nieraskrytaje zabojstva?»

Čytajcie taksama:

Kamientary da artykuła