Baćka Natalli Radzinaj: Razumieju, jak ciažka Natašy, ale ja joju sapraŭdy hanarusia
Siarod bolš čym troch dziasiatkaŭ čałaviek, jakim vystaŭlenaje abvinavačańnie pa kryminalnaj spravie «ab masavych biesparadkach» 19 śniežnia ŭ biełaruskaj stalicy, — uradženka Kobryna Natalla Radzina.Redaktarku
Maci čytaje list ad Natalli ź SIZA KDB.
Baćki Natalli Radzinaj
Pra toje, dzie ŭ Kobrynie znachodzicca vulica Alaksandra Nieŭskaha, viedaje daloka nie kožny miascovy žychar. Va ŭsialakim vypadku, navat kiroŭcu taksi daviałosia spačatku zazirnuć u kartu horada, kab vyznačyć, dzie znachodzicca hety rajon pryvatnaj zabudovy. U takoj «niepaznavalnaści» kobrynskaj uskrainy jość svaje plusy: udalečyni ad hałoŭnych transpartnych arteryj i pavietra čyściejšaje, i žyćcio ŭjaŭlajecca nie takim marnym. Być moža, tamu, jak zapeŭnivajuć baćki Natalli Radzinaj, ich dačka šukała lubuju mahčymaść, choć na dzień naviedać svaju małuju radzimu.
Pa słovach mamy, Nadziei Maksimaŭny, mara stać žurnalistkaj źjaviłasia ŭ Natašy jašče ŭ dziacinstvie. Navat u škole duša bolš lažała da tvorčych pradmietaŭ, čym da dakładnych navuk. «Jana rasła dapytlivaj i vielmi lubiła čytać, — uspaminaje Nadzieja Maksimaŭna. — Byvaje, my honim dačku spać, dyk Nataša brała lichtaryk i praciahvała čytać pad koŭdraj».
Jašče ŭ školnyja hady ŭ Radzinaj źjavilisia publikacyi ŭ miascovych hazietach (mama Natalli da hetaha času pamiataje pamier pieršaha hanararu dački), a talenavituju dziaŭčynu pačali zaprašać na sustrečy «pišučaj bracii» ŭ Brest. Tamu adhavorvać jaje ad pastupleńnia na žurfak baćki navat i nie sprabavali: viedajučy nastojlivaść i ćviordy charaktar Natašy, heta było marnaj spravaj. Tak mara zrabiłasia realnaściu, a za čas studenctva Natalla całkam uvajšła ŭ žurnalisckuju stychiju. Nadzieja Maksimaŭna časam navat narakaje, što dačka całkam addaje siabie hetaj prafiesii, dzieści navat u škodu asabistamu žyćciu. Apošnim časam naviedvać rodnych u Kobrynie (akramia baćkoŭ tut u jaje zastalisia starejšaja siastra i małodšy brat) u Natašy atrymlivałasia ŭžo nie tak časta, tamu kožny pryjezd usprymaŭsia jak śviata.
Minuły hod staŭ sapraŭdnym vyprabavańniem dla Radzinaj.16 sakavika ŭ ramkach rasśledavańnia kryminalnaj spravy ab paklopie, raspačataj pa zajavie byłoha načalnika UKDB Homielskaj vobłaści Ivana Karža, supracoŭniki milicyi i ludzi ŭ cyvilnym uvarvalisia ŭ kvateru, jakuju jana aficyjna aranduje ŭ Minsku i dzie raźmiaščaŭsia ofis sajta Chartyi. Tady ŭ vyniku pieratrusu supracoŭniki pravaachoŭnych orhanaŭ kanfiskavali 8 kamputaraŭ, pryčym, jak kazała sama Natalla, pavodzili siabie vielmi ahresiŭna i navat udaryli jaje pa tvary.
19 śniežnia Natalla Radzina była na staličnaj płoščy Niezaležnaści i była źbitaja padčas žorstkaha razhonu akcyi. «Śpiecnazaŭcy bili pa hałavie. Kali b mianie nie paciahnuli
Pa słovach mamy žurnalistki, jakaja napiaredadni vybaraŭ pryjechała da dački ŭ Minsk, samaje strašnaje ŭ pieršyja dni paśla tych padziej — adsutnaść infarmacyi. «Spačatku pieradačy prymali biez praduktaŭ: kazali, što ich možna tolki praz try dni paśla zatrymańnia pieradavać, — raskazvaje Nadzieja Maksimaŭna, ledź strymlivajučy ślozy. — Potym, 28 śniežnia, z Natašaj sustrełasia advakat i paviedamiła, što ŭ dački idzie kroŭ z vušej. Heta, vidavočna, byli nastupstvy źbićcia na płoščy».
Pierad samym Novym hodam Natalli Radzinaj było vystaŭlenaje abvinavačańnie ŭ arhanizacyi i ŭdziele ŭ masavych biesparadkach, a termin jaje ŭtrymańnia pad vartaj na čas śledstva padoŭžany na dva miesiacy. Paśla heta nastupiŭ niaścierpny pierapynak, kali advakat žurnalistki nijak nie moh pabačycca sa svajoj padabaronnaj, a baćki Radzinaj nie znachodzili sabie miesca ad chvalavańnia za los dački. Narešcie 15 studzienia ad Natašy pryjšoŭ list, u jakim jana, u pryvatnaści, paviedamlaje: «U mianie ŭsio dobra, ja zdarovaja. Nie pieražyvajcie za mianie, charčavańnie dyjetyčnaje, dobraje. Nastroj taksama dobry, dziakuj za pieradačy».
Pa słovach mamy Radzinaj, navat takaja viestka, u jakoj ź viadomych pryčynaŭ usiaho nie napišaš, ale pra što zdahadaješsia pamiž radkoŭ, padniała nastroj usioj siamji. Adnak praź niekalki dzion, kali advakat sustrełasia z Natallaj padčas śledčych dziejańniaŭ, Nadzieja Maksimaŭna daviedałasia, što ŭ dački branchit, i jana mocna kašlaje: «Usie nieabchodnyja leki my joj pieradali, a ŭ astatnim, niahledziačy na chvarobu, pa słovach advakata, Nataša vyhladaje badziora i trymajecca dobra».
Honaru za dačku nie chavaje i jaje tata, Valancin Dźmitryjevič, były vajskoviec. UAle baćka honić kiepskija dumki i čakaje chutčejšaha viartańnia dački. «Razumieju, jak ciažka ciapier Natašy, ale ja joju sapraŭdy hanarusia, — kaža Valancin Dźmitryjevič. — Siła duchu ŭ jaje jość, tamu i trymajecca ŭpeŭniena».80-ja hady vajskovuju słužbu davodziłasia nieści ŭ Polščy, u časy vajennaha stanovišča, tamu paraŭnańnie ź ciapierašniaj situacyjaj u Biełarusi naprošvajucca.
Pa słovach baćkoŭ Radzinaj, ludzi ŭ KobrynieTyja, chto dobra viedaŭ ich dačku ci prosta ŭ kursie realnych padziej na płoščy, padtrymlivajuć siamju žurnalistki. Naviedvali i vykazvali salidarnaść miascovyja pradstaŭniki apazicyjnych partyj i kalehi Natašy ź bieraściejskaha adździaleńnia BAŽ. Niechta prosta baicca vykazacca na hetuju temu, ale ŭ «zmoŭnickija» namiery žurnalistki nie vieryć nichto. Jak kažuć u takich vypadkach, čas usio rasstavić pa svaich miescach, a pakul tatu z mamaj vielmi chočacca, kab dačka była pobač: Nadzieja Maksimaŭna ŭžo zahadała, jakija lubimyja Natašyny stravy buduć za siamiejnym stałom u dzień jaje viartańnia. I hety čas abaviazkova chutka nadydzie, praŭda?pa-roznamu staviacca da taho, što adbyłosia.