Pačobut: Jak da mianie padsialili «stukača»
Žurnalist apisvaje miechanizm vykarystańnia pazaštatnych supracoŭnikaŭ u hrodzienskich SIZA.
Andrej Pačobut u svaim dziońniku apisvaje miechanizm vykarystańnia pazaštatnych supracoŭnikaŭ u hrodzienskich SIZA.
«U Izalatarach časovaha ŭtrymańnia pracujuć admysłovyja stukačy, jakich zakidvajuć u kamiery da ludziej, jakija pradstaŭlajuć “apieratyŭnuju cikavaść”. Ichnaja zadača razhavaryć čałavieka, vyciahnuć infarmacyju, jakaja paśla budzie vykarystana apieratyŭnymi supracoŭnikami», — piša Pačobut. — «U turmie pieravažna “pracujuć” tyja, chto siadzić, vykuplajučy sabie lepšyja adnosiny z boku śledstva i mienšy termin pakarańnia. Chacia jość i vysokakłasnyja śpiecyjalisty, jakich admysłova zakidvajuć “pasiadzieć i pahutaryć”».
Dalej žurnalist apisvaje dziejnaść adnaho z takich supracoŭnikaŭ, jakuju jamu daviałosia adviedać na ŭłasnym dośviedzie ŭ IČU na vulicy Haja ŭ Hrodnie. Sprava adbyvałasia ŭ pieršyja dni paśla aryštu da pieravodu Andreja ŭ SIZA.
«Pryvodziać mianie ŭ kamieru numar 5. A tam užo čałaviečak siadzić. Na voka tak hadoŭ pad 50, u čornych spodniach i čornym śvitary. Kidaju matrac na nary i vitajusia.
— Zdarova, — adkazvaje jon i adrazu pytajecca — Za što ciabie zatrymali?
— Za abrazu Łukašenki, — adkazvaju.
— A, značycca ty BNF-aviec! — kaža, u hołasie vyrazna adčuvajecca nianaviść.
Ja ździŭlajusia, tamu što nikoli palityčnyja nie vyklikajuć niejkaj niehatyŭnaj reakcyi. Ale ludzi, jak viadoma, roznyja byvajuć. Tamu pakul nijakich padazreńniaŭ ja nie maju.
— Nie, kažu, ja nie BNF-aviec — i chaču rastłumačyć jamu, chto ja, ale jon mianie pieraryvaje.
— Ty BNF-aviec, — kaža jon nachabna.
Zrazumieła, što ŭ takich umovach niešta tłumačyć nie maje sensu, heta budzie vyhladać jak demanstracyja ŭłasnaj słabaści.
— Słyš, nie hani paražniak. Bieź ciabie niaviesieła! — adkazvaju rezka i rablu krok u jahony bok.
Heta prynosić efiekt. Jon jašče niešta mamryča, ale ŭžo cicha i nie vajaŭniča. Zasnuć u toj viečar ja doŭha nie moh».
Na ranicu, pa słovach žurnalista, susied pačaŭ mirycca. Nazvaŭsia Iharam. Vyjaviŭsia znaŭcam turemnaha słenhu i zakonaŭ. Choć, jak zapeŭnivaŭ, sam nie siadzieŭ. Nibyta ad siabroŭ z bahatym vopytam daviedaŭsia pra turemnyja tonkaści.
Potym u kamieru pasadzili 24-hadovaha Kuziu, padazravanaha ŭ rabaŭnictvie.
Na nastupny dzień Ihara vyklikajuć. Viartajecca z cyharetami.
— Advakat mnie daŭ — tłumačyć.
Kaža, što prakuratura vyniesła pastanovu ab jahonym aryšcie da suda. Bližejšymi dniami jon maje pajechać u hrodzienskuju turmu. Jon pačynaje pierakonvać, što Pačobutu lohka apynucca na svabodzie varta tolki paprasić prabačeńnia ŭ Łukašenki.
«Kali ž jon padčas razmovy zadaje pytańnie, ci pisaŭ ja artykuły pad psieŭdanimam — usio stanovicca jasna», — piša Pačobut. Z taho momantu jon tolki ŭvažliva słuchaje Ihara, nie padajučy vidu što raskusiŭ jaho. A toj tym časam praciahvaje abnadziejvać žurnalista pra blizkuju ŭžo svabodu, pryhavorvajučy čas ad času, jak jon sam choča damoŭ.
Andrej pryznaje, što ŭ niečym takaja taktyka spracavała: «I choć ja jamu kožny raz adkazvaju — ja pajedu ŭ turmu — u dušy naradžajecca nadzieja, jakuju ja, jak nie starajusia nie mahu pieramahčy». I ŭsio ž jon nie paddaŭsia i nie paprasiŭ prabačeńnia. Ihar mianiaje taktyku. Pačynaje razdavać parady. Kansultuje Kuziu. Taho nieŭzabavie vyklikajuć na dopyt. Ź jaho jon viartajecca z navinoj: napisaŭ jaŭku z pavinnaj za kradziež. I heta pry tym, što nichto navat zajavu ŭ milicyju nie pisaŭ.
«Tak što Ihar ŭsio ž taki niešta “vysiadzieŭ”», — reziumuje Pačobut. Kali jaho pakidajuć pad vartaj, Ihar časova hublaje da jaho cikavaść i całkam pieraklučajecca na inšaha susieda. Raspytvaje Kuziu, jakaja ŭ jahonaj viaskovaj kramie sihnalizacyja, ci kradzie toj tam štości, a z pracy što vałače. Plaška piva ci miech kambikormu dla Ihara drobiazi, piša žurnalist, tamu jon paŭžartam pytaje Kuziu, ci «jość na im trupy». I tut abłom. Ihar rasčaravany.
Paźniej Andrej sustrenie ŭ turmie Kuziu i daviedajecca, što Ihar vyjechaŭ na śledčy ekśpierymient i ŭ turmu bolš nie viarnuŭsia.
***
Andreja Pačobuta sudzili pa dvuch kryminalnych artykułach: 368 (častka I) — «abraza» i 367 (častka I) — «paklop» u adnosinach da Łukašenki. 5 lipienia sud Leninskaha rajona pryznaŭ Andžeja Pačobuta vinavatym u paklopie na adras prezidenta Łukašenki i prysudziŭ da troch hadoŭ pazbaŭleńnia voli z adterminoŭkaj na 2 hady. Druhoje abvinavačvańnie ŭ abrazie prezidenta z žurnalista było źniata za adsutnaściu składu złačynstva.