BIEŁ Ł RUS

Maci śmiarotnika raskazała pra apošnija dni syna

29.09.2011 / 12:31

Na siońniašni dzień 28-hadovy hrodzieniec Andrej Burdyka — apošni rasstralany asudžany ŭ Biełarusi. Prysud u dačynieńni da jaho pryviali ŭ vykanańnie dva miesiacy tamu.

Biełaruś zastajecca apošniaj krainaj u Jeŭropie, dzie vykonvajecca śmiarotnaje pakarańnie. Sprečki z hetaj nahody praciahvajucca. Dla adnych rasstrelny prysud — spraviadlivaja adpłata. Dla inšych — asabistaja trahiedyja. Što adčuvaje śmiarotnik u apošnija miesiacy i dni žyćcia, raskazała maci Andreja Burdyki.

«Kutok» zamiest mahiły

Karespandentka «Viačerniaha Hrodna» sustrełasia ź Ninaj Siamionaŭnaj u jaje doma, u trochpakajovaj kvatery pa vulicy Kabiaka. Dom, dzie žyŭ asudžany, raźmieščany pobač z toj šmatpaviarchoŭkaj, u jakoj chłopcy zadumali kryvavuju razborku. U dobraŭparadkavanaj kvatery pusta i cicha.

Žančyna zaprasiła ŭ zału. Mebla ŭ styli luboj tradycyjnaj savieckaj siamji — błok, kanapa, televizar. Na stale, zasłanym biełaśniežnym abrusam, fota ŭśmiešlivaha chłopca: u kampanii tavaryšaŭ pa słužbie, padčas svajho viasiella, z synam na rukach…

— Kožny viečar hladžu i malusia. Zrabiła jaho kutok, tudy pastaviła fatahrafiju i abrazy, — kaža žančyna.

Svajakam nie kažuć pra miesca pachavańnia śmiarotnikaŭ. Nina Siamionaŭna pryznałasia, što jeździć pa mohiłkach kala Minska ŭ pošukach mahiły syna:

— Jon zasłužyŭ pakarańnie, ale ž treba pachavać pa chryścijanskich kanonach. Andrej kazaŭ, što baicca, što jaho zakapajuć u čornym miašku, biez truny,
 — udakładniaje maci.

Śmierci Andrej Burdyka taksama bajaŭsia i pakutliva jaje čakaŭ:

— Jon da kanca spadziavaŭsia, što jaho prašeńnie ab pamiłavańni na imia prezidenta zadavolać. Łaski jon čakaŭ tamu, što zastupiŭsia za chłopčyka, kali pryjaciel prystaviŭ nož da dziciaci — u Andreja ros syn takoha ž uzrostu. Napiaredadni jon adčuŭ nabližeńnie śmierci — napisaŭ doŭhi, na niekalki arkušaŭ, pieradapošni list: pytaŭsia, što pišuć pra jaho los u hazietach.

Adzinočka biez prava na prahułki

Nina Siamionaŭna pryjazdžała da syna, jak naležała, adzin raz na try miesiacy ŭ Minski śledčy izalatar № 1 pa vulicy Vaładarskaha (z savieckaha času ŭ hetaj turmie trymali śmiarotnikaŭ i da hetaha času pryvodziać prysud u vykanańnie — zaŭv. aŭt.). Sa słovaŭ maci, apošni hod žyćcia Andrej Burdyka pravioŭ u adzinočnaj kamiery biez prava na prahułki.

— Da jaho ŭžo stavilisia nie jak da žyvoha — u «kletcy» bieź śviežaha pavietra spaŭ, jeŭ, chadziŭ u tualet.
Adnojčy da jaho padsadzili jašče adnaho… prysudžanaha da śmierci, ale zatym jany paprasili ich raśsialić — abodva ŭ čakańni, razdražniajuć… — kaža Nina Siamionaŭna. Na spatkańni z maci Andrej Burdyka havaryŭ, što ŭ jaho kamiery žyvuć «susiedzi» — pavuk, mucha i kamar, jakija razbaŭlajuć jaho adzinotu.

— Andrej ni na što nie skardziŭsia. Usprymaŭ usio, što adbyvajecca, jak vykupleńnie svaich hrachoŭ. Jon paviarnuŭsia da Boha, maliŭsia i kajaŭsia, razmaŭlaŭ sa śviatarom, čytaŭ relihijnuju litaraturu, — kaža Nina Siamionaŭna.

Čytaŭ Andrej Burdyka i haziety, paprasiŭ maci vypisać «BiełHazietu» i «Arhumienty i fakty». Pažadańniaŭ pa pieradačach, jakija maci jamu vysyłała štomiesiac, nie vykazvaŭ, havaryŭ, što ježy chapała, choć davali zvyčajna tušanuju kapustu. Nina Siamionaŭna ŭkładvała ŭ pasyłki cyharety i antydepresanty.

— U jaho ź dziacinstva naziralisia zaikańnie i cik, časam jon sapraŭdy rabiŭsia razdražnionym, nie moh kantralavać svoj hnieŭ. Asabliva heta prajaŭlałasia ŭ padletkavym uzroście i kali jon razyšoŭsia z žonkaj. Jany zmahli pražyć tolki siem miesiacaŭ. A jon ža, jak u 19 hadoŭ daviedaŭsia, što jana ciažarnaja, nie staŭ zdavać apošni ekzamien u vajennaj akademii. Choć usie ŭhavorvali jaho: baćka i starejšy brat — aficery. Paśla taho jak admoviŭsia ad svajoj mary stać vajskoŭcam, a siamiejnaje žyćcio nie skłałasia, usio ŭ jaho pajšło pad adchon, — dzielicca ŭspaminami žančyna.

Zabiŭ staroha ŭ paryvie złości

Nina Siamionaŭna ŭspaminaje, što paśla złačynstva syn patelefanavaŭ joj unačy i skazaŭ: «Mama, ja zabiŭ čałavieka. Ja chacieŭ pačać novaje žyćcio, ale, daruj, u mianie nie atrymałasia». Sprava ŭ tym, što hety asudžany z troch zabojstvaŭ braŭ na siabie adkaznaść tolki za zabojstva piensijaniera. «Jon mnie pryznaŭsia, što zabiŭ staroha, tamu što toj jaho raźjušyŭ», — uspaminaje žančyna.

Na momant ździajśnieńnia hetaha złačynstva prajšło tolki paŭtara miesiaca, jak Andrej Burdyka viarnuŭsia z turmy, dzie adbyvaŭ termin bolš za čatyry hady. Uładkavaŭsia na pracu pa budaŭničaj śpiecyjalnaści.

Maci pravodzić u jaho pakoj u zialonych tonach — tachta, dyvan na ścianie, pracoŭny stoł, kamputar. «Heta jaho technika. U spravie havaryłasia, što jany zabili z karyślivaści, prychapiŭšy kamputar, fien, ale, mnie zdajecca, što hetymi rečami jany chacieli raźličycca z taksistam», — kaža maci. (Złačyncaŭ, jakija chacieli źjechać u Maskvu abo Minsk, taksist admoviŭsia vieźci. Zatym jany chacieli skraści aŭtamabil «Aŭdzi-80», ale biezvynikova. — zaŭv. aŭt.).

…Ciapier na rukach u 62-hadovaj žančyny zastalisia z apošnich rečaŭ syna tolki viachotka, myła i švedar, jakija vydali paśla jaho śmierci ŭ SIZA № 1, i, jak pamiać pra jaho, — fatahrafii, bo niekali jon byŭ uśmiešlivym chłopcam, jaki jašče nie zładziŭ kryvavuju raźniu.

Daviedka

Dvuch hrodziencaŭ, 29-hadovaha Aleha Hryškaŭca i 28-hadovaha Andreja Burdyku, Hrodzienski abłasny sud prysudziŭ da najvyšejšaj miery pakarańnia za zabojstva troch čałaviek u kvatery šmatpaviarchoŭki pa vulicy Kabiaka. Nočču chłopcy vypivali z haspadarami, usčali svarku, u vyniku zabili 34-hadovuju haspadyniu doma, ź jakoj sustrakaŭsia Aleh Hryškaviec, jaje 65-hadovaha cieścia i 52-hadovuju siabroŭku siamji. Sudova-miedycynskaja ekśpiertyza pakazała, što złačyncy pakramsali cieła žančyn, naniesšy kožnaj kala 70 nažavych ranieńniaŭ. Mužčynu ŭdaryli nažom 15 razoŭ. Kab schavać ślady złačynstva, mužčyny padpalili kvateru (adkryŭšy haz, padviarhajučy niebiaśpiecy ŭsich žycharoŭ panelnaha doma — zaŭv. aŭt.) I ŭziali z saboj 11-hadovaha syna haspadyni doma, jaki staŭ vidavočcam kryvavaj dramy. Svajoj doli prysudžanyja da rasstrełu čakali hod: 18 lipienia pryviali ŭ vykanańnie prysud u dačynieńni da Aleha Hryškaŭca, 19 lipienia — da Andreja Burdyki.

Čytajcie taksama:

Kamientary da artykuła