«Nie budziem płacić za ich kryzis». Narodny schod u abliččach i łozunhach
Da tysiačy čałaviek sabrałasia ŭ Minsku na Narodny schod.
Narodny schod, 12.00. Za hadzinu da zboru tolki kropli stukali pa bałocie.
Ludzi nie pabajalisia ŭźniać ściahi, prynieśli raściažki z zaklikam vyzvaleńnia zmaharoŭ za svabodu.
Da Narodnaha schodu dałučylisia vyraźniki krajnie levych pohladaŭ — nacyjanał-balšaviki.
Inicyjatary Narodnaha schodu vystupali z prostym miehafonam.
Słova brali byłyja palitviaŭni. Pramaŭlaje Źmicier Drozd.
Siarod udzielnikaŭ byli i piensijaniery, i moładź, chać junakam za pratest pahražaje vyklučeńnie z VNU.
Pratestoŭcy adnadušna padtrymali patrabavańnie źmieny palityčnaha i ekanamičnaha kursu.
«Svaboda» — patrabavali demanstranty.
«Jość jašče siły, kab z kryŭdaju naśmierć bicca».
Schod prajšoŭ pad młcnym daždžom.
Ludzi paškamutali ahienta-cichara.
Sproba zatrymańnia anarchista. Jamu ŭdałosia adbicca.
Śmiełaść arhanizacyi Schodu ŭziaŭ na siabie Hienadź Fiadynič — lidar pracoŭnych radyjoelektronnaj pramysłovaści.