BIEŁ Ł RUS

Skoki z vyšyni

29.02.2012 / 13:9

Pavieł Abramovič piša pra knihu Viery Burłak «Tvory sonnaha žanru», prezientacyja jakoj projdzie 1 sakavika.

Burłak, V. Tvory sonnaha žanru. Minsk: Łohvinaŭ, 2011. — 100 s.

Paetka Viera Burłak vydała knihu prozy. Na čaćviortaj staroncy vokładki niešmatsłoŭna sfarmulavanaja ideja knihi, dakładna ŭvasoblenaja aŭtaram. Jak raspaviadaje hety nieviadomy — vierahodna, sama Burłak, — jość taki son: čym vyšej uźniacca na vyšku, tym bolš šancaŭ, što skačok pieratvorycca ŭ palot, u časie jakoha źmianiajucca fazy snu. Adna ź ich — faza chutkich ruchaŭ — nadaje snam «vyjavu i siužet. Časam dosyć mastackija».

Takim čynam u knizie Burłak sfarmulavanaja hałoŭnaja ideja («son») mastackaj tvorčaści. Palot, skoki, vierch-niz — znakavyja słovy i vobrazy ŭ «Tvorach sonnaha žanru»: ptuški abiacajuć padaryć kryły dziciaci, dziaŭčynka skokaje ŭ vadapravodny luk, žančyna vyratoŭvaje ludziej pry dapamozie lifta, tajamničyja susiedzi adnoj siamji pierajazdžajuć žyć z trynaccataha na pieršy pavierch. Piersanažy Burłak uvieś čas ruchajucca — tolki ŭ apaviadańniach «Usie zachvareli» i «Alerhija» hieroi zastajucca nieruchomymi, što ŭ prastory hetaj knihi aznačaje prypynieńnie albo skančeńnie žyćcia. Ruchi ŭ «Tvorach sonnaha žanru» asensavanyja, i najčaściej skiravanyja na rosšuk i abaronu kachańnia («Nieniu i Aryjadna», «Anioł»).

Ideja knihi jak vyški dla skokaŭ biezzahannaja. Tolki voś budova niekatorych pavierchaŭ-tvoraŭ nie zusim nadziejnaja.
Prykładam, znutry knihi jość raździeł «Proza dla čytańnia ŭ minskim mietro», kudy ŭvajšli čatyry ramany i piać apaviadańniaŭ. Ahulnaja kancepcyja raździełu aryhinalnaja: čas čytańnia litaraturnych tvoraŭ u hramadskim transparcie abaviazkova musić adpaviadać času pieramiaščeńnia čytača ŭ im. Kali čałaviek jedzie ŭ mietro 20 chvilinaŭ, to knihu (raman ci niekalki apaviadańniaŭ) jamu pažadana paśpieć pračytać za hety termin; «padoŭžacca linii — i, mahčyma, ramany stanuć daŭžejšymi». Cikavaja mastackaja zadača, jakuju Burłak pastaviła pierad saboj, była ŭvasoblena joju nie vielmi ŭdała. Z usioj «Prozy dla čytańnia ŭ minskim mietro» kaštoŭnaść majuć tolki damski raman «Ružovy atramant», stvorany pa kanonach žanru, i pieršy skaz pryhodnickaha ramanu «Ciemra»: «Jana vysokaja, niby chvoja z kryvoj viaršyniaj, u ruce ŭ jaje parason, a ŭ druhoj ruce ŭ jaje muž i pavadok ad sabaki». Usio astatniaje — kvołaje i biezdapamožnaje; z hetych pavierchaŭ skočyć, kab palacieć uva śnie, zusim nie atrymajecca: jany razburajucca ŭ časie čytańnia.
Mnie padabajecca paezija Burłak, asabliva takija jaje «kłasičnyja» tvory, jak vybuchova-niervovy «Vierš pra šybienicu».
U novaj knizie ja čuŭ vyrazny hołas paetki, i proza ŭsprymała rytm paezii, i niaspynny ruch nabyvaŭ vyjavu i siužet, zredčas achutanyja ŭ hratesk:

«Prybiehli na streły susied i susiedka: šalonaja kula skasiła susieda. Susiedka ŭčapiłasia ŭ tatavy vušy (bo tata byŭ łysy) i nu jaho tuzać! Tut dziadzia Valera i ciocia Maryna viarnulisia z pracy i choram spytali: «Što tut adbyvajecca?» — «Šaryk zdymajem», — moj tata im moviŭ i blisnuŭ vačyma» («Čyrvony šaryk»).

***

1 sakavika ŭ kniharni «łohvinaŬ» (Niezaležnaści 37a) Viera Burłak pradstavić svaju knihu karotkaj prozy «Tvory sonnaha žanru».

U imprezie akramia aŭtarki biaruć udzieł muzyki: Maksim Iŭkin, Nasta Arłoŭskaja, Kaciaryna Kryvašejcava.

Pačataka, a 19-j. Uvachod — volny.

***

U nas karotkaje mietro: tolki sieŭ, užo vychodzić. Tolki jak śled zadramaŭ, jak hołas kaža: «Kancavy prypynak. Kali łaska pakińcie vahony». Znarok z hetaj akazii Viera Burłak napisała karacieńkuju knihu, kudy ŭklučyła maleńki detektyŭ, maleniečki fiłasoŭski traktat i krychotny pryhodnicki ramančyk, kab čytač jašče i paspać paśpieŭ…

Čytajcie taksama:

Kamientary da artykuła