Ryhor Šerda. Čakańnie biełaruskaha nastaŭnika
Ciažka słuchać spoviedzi siabroŭ-piedahohaŭ: potym doŭha spakoj nie viartajecca...
Biełaruski nastaŭnik čakaje čarhovuju «buru»:
Ideołahaŭ zhraja znoŭ sieje źniavahu i žach.
Bajaźlivaść i podłaść čamuści minaje «cenzura»,
A rašučuju hodnaść — rastopča, ździaŭbie na vačach…
Niejki vyklaty čas dla aśviety. Za što tak, skažycie?
Nie chapaje chranična zarpłaty, pavahi, nadziej.
Navat ich adabraŭ chałuin, što zaŭždy «pry karycie»!
Preč sa škoły sychodzić, chto z vučniaŭ zrabiŭ by ludziej…
Biełaruski nastaŭnik, hałhofa užo niedaloka.
I ciabie razapnuć — na kryžy, što niasieš na sabie.
A krumkač krumkaču, nu viadoma, nie vydzieŭbie voka…
Škadavańnie? Ahida? Dy što ž heta ŭ sercy skrabie?!..