15-hadovy pustelnik
Vychavaniec pinskaj škoły-internata 40 dzion pražyŭ u ziamlancy.
Svaju mamu sa śviatam viasny Dzianis nie pavinšuje. Jon jaje amal nie pamiataje. I nie viedaje, dzie jana ciapier. Baćkoŭskich pravoŭ žančynu pazbavili siem hadoŭ tamu. Domam dla vaśmihadovaha pinčuka spačatku staŭ sacyjalny prytułak, zatym dzicia hladzieli, ale nie spravilisia z abaviazkami apiekunoŭ dziadula z babulaj.
Ziamlanku chłopiec staranna zamaskavaŭ.
Vioŭ u jaje łaz, jak u lisinuju naru.
Dach byŭ vyrableny ź lasin.
Bałon i plitku chłopiec ukraŭ na dačach.
Z dačaŭ chłopiec prynios i abarazok.
Sam sabie bulbu varyŭ.
Spravaj zaniałasia milicyja.
Dalejšaje vychavańnie chłopčyka dziaržava pa čarzie daviarała Bycienskamu dzietdomu, Mahiloŭskaj śpiecškole, Jastrambielskamu dziciačamu domu, Pinskaj
Kajdanki na jaho nadzieli adrazu paśla abviaščeńnia sudom abvinavaŭčaha prysudu. I jon da takoha etapu ŭ svaim žyćci byŭ maralna hatovy.Za plačyma asudžanaha 3 ŭciokaŭ sa
Žyć u Pinsku, kažuć piedahohi
U horadzie dziacinstva sacyjalnaha siratu čakała abmiežavańnie ŭ pieramiaščeńni i kantrol z boku vychavalnikaŭ. I ad takoj pierśpiektyvy dzieviacikłaśnik źbieh litaralna na druhi dzień paśla pryjezdu.
Žyŭ u budanie i zakinutych haražach, zaroblenyja na zbory jahad hrošy traciŭ na pradukty charčavańnia. Tolki praz dva z pałovaj tydni adnakłaśniki znajšli jaho i siłaj pryviali ŭ internat. Kantrol za ŭciekačom uzmacnili, ale praz try tydni toj znoŭ syšoŭ nie raźvitaŭšysia.
«Załaty zapas» da taho času ŭ jaho skončyŭsia, chleb daviałosia zdabyvać. Padletak pranikaŭ u haražy i niedabudavanyja damy, vykradaŭ elektrainstrumient i prapanoŭvaŭ jaho pieršym sustrečnym. I jany kuplali, nie pytajučysia ŭ chłapčuka, adkul tavar.
Poŭnaja ryzyki svaboda praciahvałasia roŭna tydzień. Niepaŭnaletniaha zatrymała milicyja i, aformiŭšy dakumientalna jaho supraćzakonnyja pryhody, viarnuła ŭ Pinskuju
Pahavaryć adkryta nie paśpieli. Mienš čym praz sutki jon znoŭ źbieh, umudryŭšysia abłomkam stałovaj łyžki adkryć akno ŭ izalatary.
Šukali Dzianisa 40 dzion i nie znachodzili.A jon trymaŭsia dalej ad horada, abraŭšy dla žycharstva lasny masiŭ niedaloka ad vioski Bierduny. Vykraŭ na adnoj z dač rydloŭku, siakieru, inšy pracoŭny instrumient i zbudavaŭ sabie žyllo: dobra zamaskavany schoŭ pamieram 2,5 na 1,5 m i hłybinioj 1 m 70 sm. Lišni piasok raskidaŭ pa bakach, źvierchu ziamlanku zasypaŭ listotaj. Vuzki, niby lisinaja nara, łaz zakryvała staraja kurtka.
Ježu hatavaŭ na hazavaj plicie, jaje razam z
Słovam, minimalnyja ŭmovy dla samastojnaha žyćcia Dzianis sabie stvaryŭ. Pobač ź im zaŭsiody znachodziŭsia vierny siabar — sabaka Džesi, jakoha padletak znajšoŭ hałodnym na aŭtobusnym prypynku i prytuliŭ. Tak jany i žyli ŭdvaich. Nie chapała tolki ježy, i haspadaru davodziłasia zdabyvać jaje ŭ sadovych tavarystvach. Jak vykazaŭsia ŭ sudzie adzin z paciarpiełych, heta byŭ złodziej z dušoj. Škło jon nie raźbivaŭ, a akuratna dastavaŭ z ramy, lišniaha nie braŭ.
Dzianis viedaŭ, što rana ci pozna jaho znojduć. I kali ŭ lesie źjavilisia supracoŭniki milicyi, sam vyjšaŭ im nasustrač.Brudnaha i abadranaha padletka źmiaścili na abśledavańnie ŭ psichlakarniu. Daktary skazali, što pacyjent zdolny adkazvać za svaje ŭčynki.
Paźniej akazałasia, što jon umieje i słova trymać. U
— Razumny chłopčyk, — kaža pra jaho namieśnik dyrektara pa vychavaŭčaj pracy PinskajSam sabie vopratku papraŭlaŭ, choć u nas u internacie švačka jość, školnuju meblu ramantavaŭ. Maryć stać cieślarom. Napiaredadni suda jon siadzieŭ u mianie ŭ kabiniecie iškoły-internata Alena Kandraciuk. — I nie pa hadach samastojny.
Bolšaść paciarpiełych, daviedaŭšysia pra abstaviny žyćcia abvinavačanaha, admovilisia ad materyjalnych i maralnych pretenzij da jaho i prasili sud stroha nie karać chłopca. Jany byli adzinymi, chto ŭsłych jamu ščyra paspačuvaŭ.
Praz paŭtara hoda Dzianis vierniecca ŭ Pinskuju
UPD
Apovied ułasnaha karespandenta «Viačerniaha Bresta» Paŭła Kunickaha pra
Kinuty klič sabrać hrošy i pakryć paciarpiełym materyjalnuju škodu,paśla čaho źviarnucca da prezidenta krainy z kalektyŭnaj prośbaj ab pamiłavańni padletka. Vielmi šmat chto hatovy choć zaŭtra ŭnieści ŭkład u dobruju spravu.
Paviedamlajem čytačam, što źviartacca da prezidenta pakul niama nieabchodnaści. Prysud jašče nie ŭstupiŭ u zakonnuju siłu. Advakat chłopčyka padaŭ kasacyjnuju skarhu ŭ Brescki abłasny sud. Data razhladu kasacyi jašče nie viadomaja. Čas sabrać hrošy i pakryć za padletka materyjalnuju škodu (jon składaje kala čatyroch miljonaŭ rubloŭ) u nas jość. Uklučanyja ŭ materyjały kryminalnaj spravy raśpiski paciarpiełych ab kampiensacyi im škody mohuć być uličanyja sudom jak akaličnaść, što źmiakčaje vinu padletka.
Hrašovyja srodki nieabchodna nakiroŭvać paštovym pieravodam pa adrasie: 225710, Bresckaja vobłaść, h. Pinsk, vuł. Janiščyc, 22 kv.8. Kunickamu Paŭłu Ivanaviču.
Darečy, hałoŭnaha piersanaža hetaj historyi zavuć zusim nie Dzianis. Pakolki jon niepaŭnaletni i prysud nie ŭstupiŭ u zakonnuju siłu, nielha nazyvać jaho sapraŭdnaje imia. Jano stanie viadomaje paźniej, kali historyja atrymaje bolš ščaślivy kaniec. Spadziajemsia, tak jano i budzie.