BIEŁ Ł RUS

15-hadovy pustelnik

13.03.2012 / 11:11

Vychavaniec pinskaj škoły-internata 40 dzion pražyŭ u ziamlancy.

Svaju mamu sa śviatam viasny Dzianis nie pavinšuje. Jon jaje amal nie pamiataje. I nie viedaje, dzie jana ciapier. Baćkoŭskich pravoŭ žančynu pazbavili siem hadoŭ tamu. Domam dla vaśmihadovaha pinčuka spačatku staŭ sacyjalny prytułak, zatym dzicia hladzieli, ale nie spravilisia z abaviazkami apiekunoŭ dziadula z babulaj.

Ziamlanku chłopiec staranna zamaskavaŭ.

Vioŭ u jaje łaz, jak u lisinuju naru.

Dach byŭ vyrableny ź lasin.

Bałon i plitku chłopiec ukraŭ na dačach.

Z dačaŭ chłopiec prynios i abarazok.

Sam sabie bulbu varyŭ.

Spravaj zaniałasia milicyja.

Dalejšaje vychavańnie chłopčyka dziaržava pa čarzie daviarała Bycienskamu dzietdomu, Mahiloŭskaj śpiecškole, Jastrambielskamu dziciačamu domu, Pinskaj škole-internatu, try tydni tamu adkaznaja estafieta pierajšła da dziciačaj vychavaŭčaj kałonii. Tut, u zakrytaj ustanovie, ciapier užo 15-hadovamu padletku treba budzie pravieści paŭtara hoda.

Kajdanki na jaho nadzieli adrazu paśla abviaščeńnia sudom abvinavaŭčaha prysudu. I jon da takoha etapu ŭ svaim žyćci byŭ maralna hatovy.
Za plačyma asudžanaha 3 ŭciokaŭ sa škoły-internata i dziasiatak kradziažoŭ z damoŭ, jakija budujucca, haražoŭ i sadovych tavarystvaŭ…

Žyć u Pinsku, kažuć piedahohi škoły-internata, Dzianis pieršapačatkova nie chacieŭ. U vioscy jon adčuvaŭ siabie kamfortniej, uletku źbiraŭ jahady ŭ lesie i zdavaŭ narychtoŭščykam, mieŭ karysny zaniatak i sumlenna zaroblenyja hrošy.

U horadzie dziacinstva sacyjalnaha siratu čakała abmiežavańnie ŭ pieramiaščeńni i kantrol z boku vychavalnikaŭ. I ad takoj pierśpiektyvy dzieviacikłaśnik źbieh litaralna na druhi dzień paśla pryjezdu.

Žyŭ u budanie i zakinutych haražach, zaroblenyja na zbory jahad hrošy traciŭ na pradukty charčavańnia. Tolki praz dva z pałovaj tydni adnakłaśniki znajšli jaho i siłaj pryviali ŭ internat. Kantrol za ŭciekačom uzmacnili, ale praz try tydni toj znoŭ syšoŭ nie raźvitaŭšysia.

«Załaty zapas» da taho času ŭ jaho skončyŭsia, chleb daviałosia zdabyvać. Padletak pranikaŭ u haražy i niedabudavanyja damy, vykradaŭ elektrainstrumient i prapanoŭvaŭ jaho pieršym sustrečnym. I jany kuplali, nie pytajučysia ŭ chłapčuka, adkul tavar.

Poŭnaja ryzyki svaboda praciahvałasia roŭna tydzień. Niepaŭnaletniaha zatrymała milicyja i, aformiŭšy dakumientalna jaho supraćzakonnyja pryhody, viarnuła ŭ Pinskuju škołu-internat. Tam uciekača pamyli, nakarmili, vydali novuju vopratku i časova źmiaścili ŭ izalatar.

Pahavaryć adkryta nie paśpieli. Mienš čym praz sutki jon znoŭ źbieh, umudryŭšysia abłomkam stałovaj łyžki adkryć akno ŭ izalatary.

Šukali Dzianisa 40 dzion i nie znachodzili.
A jon trymaŭsia dalej ad horada, abraŭšy dla žycharstva lasny masiŭ niedaloka ad vioski Bierduny. Vykraŭ na adnoj z dač rydloŭku, siakieru, inšy pracoŭny instrumient i zbudavaŭ sabie žyllo: dobra zamaskavany schoŭ pamieram 2,5 na 1,5 m i hłybinioj 1 m 70 sm. Lišni piasok raskidaŭ pa bakach, źvierchu ziamlanku zasypaŭ listotaj. Vuzki, niby lisinaja nara, łaz zakryvała staraja kurtka.

Ježu hatavaŭ na hazavaj plicie, jaje razam z 50-litrovym bałonam małaletni pustelnik pazyčyŭ ŭ dačnym domiku. Kab dastavić nialohki hruz da miesca žycharstva, tam ža zdabyŭ i rovar. Jaho potym vykrali. Na adnoj z dač padletak prychapiŭ spalny miašok, na druhoj — posud, na treciaj — lichtaryk i stareńki radyjoprymač, na čaćviortaj — repradukcyju abraza Najśviaciejšaj Baharodzicy ź Dziciatkam. Jon prymacavaŭ jaje nad svaim «łožkam sa staroha adzieńnia prosta na ziemlanoj padłozie.

Słovam, minimalnyja ŭmovy dla samastojnaha žyćcia Dzianis sabie stvaryŭ. Pobač ź im zaŭsiody znachodziŭsia vierny siabar — sabaka Džesi, jakoha padletak znajšoŭ hałodnym na aŭtobusnym prypynku i prytuliŭ. Tak jany i žyli ŭdvaich. Nie chapała tolki ježy, i haspadaru davodziłasia zdabyvać jaje ŭ sadovych tavarystvach. Jak vykazaŭsia ŭ sudzie adzin z paciarpiełych, heta byŭ złodziej z dušoj. Škło jon nie raźbivaŭ, a akuratna dastavaŭ z ramy, lišniaha nie braŭ.

Dzianis viedaŭ, što rana ci pozna jaho znojduć. I kali ŭ lesie źjavilisia supracoŭniki milicyi, sam vyjšaŭ im nasustrač.
Brudnaha i abadranaha padletka źmiaścili na abśledavańnie ŭ psichlakarniu. Daktary skazali, što pacyjent zdolny adkazvać za svaje ŭčynki.

Paźniej akazałasia, što jon umieje i słova trymać. U škole-internacie, dzie abvinavačany znachodziŭsia da suda, administracyja prapanavała jamu da minimumu źnizić kantrol u abmien na abiacańnie, što nie źbiažyć. I padletak pahadziŭsia. Umovy vusnaj damovy vykonvalisia. Dzianis akuratna naviedvaŭ zaniatki, vykonvaŭ chatnija zadańni, dyscyplinu nie parušaŭ.

— Razumny chłopčyk, — kaža pra jaho namieśnik dyrektara pa vychavaŭčaj pracy Pinskaj škoły-internata Alena Kandraciuk. — I nie pa hadach samastojny.
Sam sabie vopratku papraŭlaŭ, choć u nas u internacie švačka jość, školnuju meblu ramantavaŭ. Maryć stać cieślarom. Napiaredadni suda jon siadzieŭ u mianie ŭ kabiniecie i pa-darosłamu razvažaŭ pra toje, u jakich umovach adbyvaje pakarańnie były prem'jer-ministr Ukrainy Julija Cimašenka. Nikoha z našych vychavancaŭ hetaje pytańnie nikoli nie cikaviła.

Bolšaść paciarpiełych, daviedaŭšysia pra abstaviny žyćcia abvinavačanaha, admovilisia ad materyjalnych i maralnych pretenzij da jaho i prasili sud stroha nie karać chłopca. Jany byli adzinymi, chto ŭsłych jamu ščyra paspačuvaŭ.

Praz paŭtara hoda Dzianis vierniecca ŭ Pinskuju škołu-internat. Tut padletka ŭžo dobra viedajuć. Voś tolki ci atrymajecca ź im paśla kałonii znajści ahulnuju movu — vialikaje pytańnie.

UPD

Apovied ułasnaha karespandenta «Viačerniaha Bresta» Paŭła Kunickaha pra 15-hadovaha padletka, jaki ŭciok z sa škoły-internata i 40 dzion pražyŭ u ziamlancy, vyklikaŭ u biełaruskim hramadstvie vielizarny rezanans. Ludzi nieabyjakavyja da losu chłopčyka i zaklikajuć redakcyju «Viačerni Brest» i adno adnaho dapamahčy jamu paźbiehnuć dziciačaj vychavaŭčaj kałonii.

Kinuty klič sabrać hrošy i pakryć paciarpiełym materyjalnuju škodu,
paśla čaho źviarnucca da prezidenta krainy z kalektyŭnaj prośbaj ab pamiłavańni padletka. Vielmi šmat chto hatovy choć zaŭtra ŭnieści ŭkład u dobruju spravu.

Paviedamlajem čytačam, što źviartacca da prezidenta pakul niama nieabchodnaści. Prysud jašče nie ŭstupiŭ u zakonnuju siłu. Advakat chłopčyka padaŭ kasacyjnuju skarhu ŭ Brescki abłasny sud. Data razhladu kasacyi jašče nie viadomaja. Čas sabrać hrošy i pakryć za padletka materyjalnuju škodu (jon składaje kala čatyroch miljonaŭ rubloŭ) u nas jość. Uklučanyja ŭ materyjały kryminalnaj spravy raśpiski paciarpiełych ab kampiensacyi im škody mohuć być uličanyja sudom jak akaličnaść, što źmiakčaje vinu padletka.

Hrašovyja srodki nieabchodna nakiroŭvać paštovym pieravodam pa adrasie: 225710, Bresckaja vobłaść, h. Pinsk, vuł. Janiščyc, 22 kv.8. Kunickamu Paŭłu Ivanaviču.

Darečy, hałoŭnaha piersanaža hetaj historyi zavuć zusim nie Dzianis. Pakolki jon niepaŭnaletni i prysud nie ŭstupiŭ u zakonnuju siłu, nielha nazyvać jaho sapraŭdnaje imia. Jano stanie viadomaje paźniej, kali historyja atrymaje bolš ščaślivy kaniec. Spadziajemsia, tak jano i budzie.

Čytajcie taksama:

Kamientary da artykuła