Bałada Mikoły Sieleščuka
4 žniŭnia viadomamu mastaku spoŭniłasia b 65 hadoŭ.
(4.08.1947—25.09.1996)
Z pryhožaj i rodnaj samotnaj krainy
Pajechać da mora i tam—patanuć...
Praz doždž pa darohach, dzie płačuć rabiny,
Samotnyja ludzi samotu viazuć.
I drevy hublajuć apošniaje liście,
I śledam latuć za mašynaj viatry,
I ty ŭžo nie možaš spynić ich i vyjści,
Kab ź lesam, kab z rečkaju pahavaryć.
Ty jedzieš nie ŭ chatu, ty jedzieš pad kryž,
Dzie viečnaść čakaje ciabie na pahoście,
Tamu tak baluča i ščyra maŭčyš...
Znoŭ mora čužoje dalokaje śnicca,
Dzie čornyja chvali, jak čorny pažar.
I raptam na bierah
vady bliskavica,
I padaje nieba—
pad chvalami
chmar...
I cicha iznoŭku, i śvietła, by ŭ Chramie,
I śviečki, jak zorki ŭ suśviecie, harać.
I maci stračaje...
I što skažaš mamie,
I što tut Ajčynie skazać?..
14—15.12.1996