Vioska Staŭry hatovaja da bajkotu
Žychary vioski pahražajuć nie pajści na vybary, pakul siońniašnija deputaty nie vyrašać prablemy.
Vulica Centralnaja. Pałova chataŭ – pustyja.
Suchija drevy mohuć pavalicca choć zaŭtra.
Piensijanieram niama dapamohi.
Žychary nievialikaj vioski Staŭry, što ŭ Aršanskim rajonie, napisali zvarot da Alaksandra Łukašenki. Jany papiaredzili, što nie pojduć na vybary, pakul užo dziejnyja deputaty nie vyrašać nabalełyja prablemy viaskoŭcaŭ.
Hałoŭnaja vulica ŭ Staŭrach zaviecca Centralnaj. Chaty cieraz adnu zakinutyja, sprachłyja płaty, suchija drevy i niakošany burjan…Taki viaskovy krajavid štodnia nazirajuć 80 miascovych žycharoŭ, pałova ź jakich piensijaniery.
Jany — tyja, kaho pryniata ličyć apiryščam sučasnych uładaŭ, — taksama padpisali kalektyŭny list u administracyju Łukašenki. Dapamohi navat ad bližejšaj ułady, deputataŭ sielsavieta, i to nie vidać, kaža spadarynia Nina:
«A što mnie sielsaviet? Bura pałamała dźvie śliviny, i niama kamu ich zrezać. Nichto tak i nie pryjechaŭ. Kamu heta ŭsio treba?»
Adzinaje, što zastajecca, — heta pryhrazić bajkotam vybaraŭ, dadaje spadarynia Raisa:
«Možna ž było nie davodzić da hetaha, kab barščavik atrutny ros kala mohiłak! Dva hiektary burjanu tam nijak nie abkosiać, darohi nie abkošanyja — užo nie vidać, jak u viosku ŭjechać! Avaryjnyja drevy jość u vioscy. Idzie zima, jak pačnuć jany łamacca, dyk iznoŭ budziem siadzieć bieź śviatła pa cełych sutkach! My stavim hazavyja katły, a jak śviatła nie budzie, dyk usio — budziem my mierznuć tady! Nu čaho heta treba nam pisać až da prezidenta, kab raźbiracca?»
Podpisy viaskoŭcaŭ pad kalektyŭnym listom z papiaredžańniem pra bajkot vybaraŭ źbiraŭ starejšyna vioski Ihar Hryšanaŭ:
«Pierš čym źbirać podpisy, ja pajechaŭ da staršyni sielsavieta, ja pajechaŭ u rajvykankam. Kab nie dumali, što ja pišu listy za ichnaj śpinaj. Kažu: „Chłopcy, treba skasić dva z pałovaj hiektary burjanu kala mohiłak!“
Hetaja ŭłada całkam dyskredytavała siabie ŭ vačach ludziej! I ja sabraŭ podpisy, usie padpisalisia!»
Dva z pałovaj hiektary burjanu i avaryjnyja drevy — daloka nie ŭsio, što pavinna było b chvalavać deputataŭ, ličyć starejšyna:
«40 čałaviek pracazdolnych, ale niama dzie pracavać. Chto ŭ Oršy pracuje — a da Oršy pasprabuj dabiarysia! Zimoj darohi zamiataje — ni prajści, ni prajechać! Les śpiłavali, rečku spahanili. Kałodziežy treba začyniać — duža kiepskaja ŭ ich vada!
Nadzieja ciapier tolki na bajkot. List z papiaredžańniem užo dajšoŭ da prezidenckaj administracyi, i ŭ Staŭrach pačalisia pieršyja źmieny:znajšłasia kasiłka, kab abkasić darohu. Ale jak spravy nie prasunucca dalej, ludzi hatovyja nie pajści na vybary.