Kryŭdnyja słovy na abrazy nie ciahnuć
Što rabić, kali ciabie abrazili? Pisać zajavu ŭ milicyju? Bałazie ŭ biełaruskim zakanadaŭstvie artykuła za abrazu jość i ŭ Administracyjnym, i ŭ Kryminalnym kodeksie.
Davajcie pasprabujem razabracca, što kankretna jość abrazaj u jurydyčnym, a nie ŭ ahulnačałaviečym sensie. Tamu što heta daloka nie adno i toje ž. Akazvajecca, možna, kirujučysia tryma praviłami (nie abražać niecenzurna, nie nazyvać čałavieka naŭprost i charaktaryzavać jaho dziejańni, a nie asobu), kryŭdzić ludziej naprava i naleva, nie parušajučy zakona.
Žycharka Bresta Hanna (imia źmienienaje — red.) vyrašyła pakarać kryŭdzicielaŭ, jakija na adnym z sajtaŭ nazvali jaje «chruškaj» i ŭznaharodzili šeraham inšych niepryjemnych charaktarystyk. Zajava ŭ milicyju była padadzienaja, praces pa pryciahnieńni da adkazu zapuščany. Ale, jak vyśvietliłasia, nie ŭsio tak prosta i adnaznačna.
Uskładniałasia sprava tym, što spačatku treba było vyśvietlić asoby tych, chto napisaŭ kamientary. Adnak hałoŭnaja zahvozdka była nie ŭ hetym. Vyznačyć, ci była abraza, musić linhvistyčnaja ekśpiertyza, apłacić jakuju treba samoj Hańnie.
Ale ŭžo ciapier kandydat fiłałahičnych navuk, dekan fiłfaka BrDU imia Puškina Volha Fielkina, jakaja pravodzić linhvistyčnyja ekśpiertyzy pa fakcie abrazy bolš za 10 hadoŭ, kaža, što Hannu zusim nie abrazili.
«Abraza z bytavoha punktu hledžańnia i ź jurydyčnaha punktu hledžańnia — heta roznyja rečy, — tłumačyć ekśpiert. — U tym, što Hanna paličyła abrazaj, jość kryŭdnyja słovy. Ale heta nie abraza».
«Durnica» — słova niepryjemnaje, ale prystojnaje
«Hadziuka», «durnička» — heta nie abrazy. A toje, što jość abrazaj, ja nie mahu skazać. Kali adna susiedka nazvała inšuju durnicaj, jana, niesumnienna, pryniziła honar i hodnaść apošniaj, tamu što vykazała sumnieŭ u jaje razumovych zdolnaściach. Ale z punktu hledžańnia Kodeksa ab administracyjnych pravaparušeńniach i Kryminalnaha kodeksa RB, heta nie abraza. Tamu što ŭ kodeksach abraza traktujecca jak prynižeńnie honaru i hodnaści, vykazanaje ŭ nieprystojnaj formie. A słova «durnica», moža, i niepryjemnaje, ale prystojnaje, — tłumačyć Volha Fielkina. — Nieprystojnyja forma moža traktavacca
Pavodle słovaŭ śpiecyjalista, tut uźnikajuć sumnievy, i vialikuju rolu adyhryvaje moŭnaja situacyja. Adno i toje ž słova, pramoŭlenaje na kuchni ci, naprykład, na siesii parłamienta, budzie mieć roznuju stupień nieprystojnaści.
Atrymlivajecca, što pa zakonie, kali ciabie kryŭdna abazvali, ale zrabili heta ŭ ramkach cenzury, to składu złačynstva niama. I navat kali było vykarystanaje nieprystojnaje słova, harantyi, što heta pryznajuć abrazaj, taksama niama.
Hałoŭnaje — nie «tykać»
«Mnohija ludzi chodziać pa vulicy, razmaŭlajuć pra niešta svajo, vykarystoŭvajučy niecenzurnyja słovy. Heta značyć, jany ŭžyvajuć nieprystojnyja vyrazy, ale heta nie abraza, kali słova ŭžytaje dla vykazvańnia emocyj i nie maje na ŭvazie kankretnaha čałavieka», — kaža Volha Fielkina. Heta inšaje pravaparušeńnie — chulihanstva.
Śpiecyjalist pryviała nastupny prykład: «Kali Kirkoraŭ abłajaŭ dziaŭčynu ŭ ružovaj koftačcy, była šumicha z nahody zaklučeńnia ekśpiertaŭ, jakija pryznali, što tam abrazy niama. Jon užyŭ abscennaje słova, ale heta jašče nie aznačaje, što byŭ fakt abrazy. Słova nie charaktaryzavała žurnalistku. Kali b jon naŭprost nazvaŭ jaje niecenzurnym słovam, to fakt abrazy pryznaŭ by luby ekśpiert. Ale kali słova ŭžytaje nie ŭ formie „ty — …“, a ŭ kantekście, heta značyć, biez naŭprostaha nazyvańnia čałavieka, to abrazaj heta nie ličycca».
Uličvać treba i farmuloŭku. «Ty durań» i «ty
Z samimi nieprystojnymi słovami taksama ŭźnikaje pytańnie: jakoje niecenzurnaje, a jakoje cenzurnaje? «Jość słovy, jakija luby nośbit movy paličyć niecenzurnymi, ale heta
Pravodziačy ekśpiertyzy, Volha Fielkina karystajecca roznymi słoŭnikami — jak narmatyŭnymi, tak i słoŭnikami žarhonnaj leksiki i h.d. U zaklučeńni pavinnyja być spasyłki, aznačeńni, paznaki. Kali ŭ słoŭniku niama pamiot «łajankavaje», «prastamoŭnaje», niama padstavaŭ ličyć jaho nieprystojnym.
980 kryŭdzicielaŭ za hod trapili pad sud
Surazmoŭca adznačaje, što hadoŭ dziesiać tamu ekśpiertyzy byli adzinkavyja:
Nazirajučy za situacyjaj mnohija hady, Volha Fielkina reziumuje: «Abrazy adbyvajucca značna radziej z punktu hledžańnia jurydyčnaha, čym bytavoha. Na pytańnie: „Ci była abraza?“ — vialikaja častka ekśpiertyz daje admoŭny adkaz».
Pavodle słovaŭ staršaha inśpiektara ŭpraŭleńnia achovy pravaparadku i prafiłaktyki UUS Bresckaha abłvykankama Dźmitryja Kazareza, linhvistyčnaja ekśpiertyza pryznačajecca na etapie praviadzieńnia pravierki pravaachoŭnych orhanaŭ tolki ŭ tym vypadku, kali abvinavačanaja asoba nie pryznaje svajoj viny. Kali linhvist nie paćviardžaje faktu abrazy, administracyjny praces spyniajecca. Dźmitryj Kazarez adznačaje, što časta sustrakajucca vypadki prymireńnia bakoŭ. Tym nie mienš sioleta ŭ Bresckaj vobłaści za abrazu da administracyjnaj adkaznaści pryciahnutyja 977 čałaviek, da kryminalnaj — 3. Padčas sudovaha pracesu ekśpiertyza moža pryznačacca paŭtorna.
Darečy, praviadzieńnie ekśpiertyz u RB — licenzavanaja dziejnaść. Ale, jak tłumačyć načalnik filijała sudovych ekśpiertyz u Bresckaj vobłaści Uładzimir Haravy, sud u razavym paradku moža daručyć praviadzieńnie ekśpiertyzy linhvistu z adpaviednaj stupieńniu (kandydatu navuk, prafiesaru), jaki nie maje licenzii. Tady linhvist vystupaje nie ŭ jakaści ekśpierta, a prosta jak śpiecyjalist.