BIEŁ Ł RUS

Chrystos uvaskros! (Vielikodnaje pasłańnie ajca Alaksandra Nadsana, apostalskaha vizytatara dla biełarusaŭ-katalikoŭ Uschodniaha abradu)

12.04.1999 / 13:0

Nashaniva.com

№ 07 (128) 1999 h.


Chrystos uvaskros!

 

Vielikodnaje pasłańnie ajca Alaksandra Nadsana, apostalskaha vizytatara dla biełarusaŭ-katalikoŭ Uschodniaha abradu

Uletku minułaha hodu ja atrymaŭ u padarunku kryž, aplecieny, byccam ciarnovymi halinkami, žorstkaj viaroŭkaj zialonaha koleru, na jakoj kvitniejuć pyšnyja ružy. Prysłała jaho ź Biełarusi maci adnaho chłočpyka, jaki pamior na lejkoz.

Ja dobra pamiataju hetaha miłaha i viasiołaha chłopčyka, jaki raniej byŭ u nas na adpačynku razam z hrupaj inšych biełaruskich dziaciej. Ništo tady nie pradkazvała, što jahonaje žyćcio abarviecca tak chutka.

Apošni raz ja pabačyŭ jaho ŭ Biełarusi, u špitali, dzie jon lažaŭ biez nadziei na papravu. Ja sustreŭ tady i jahonuju maci, biednuju, spracavanuju, adzinokuju — jana była ŭdavoju — žančynu. Jak mnohija ź jejnaha pakaleńnia, što naradzilisia i žyli pry savieckim režymie, jana nia mieła nijakaha relihijnaha ŭzhadavańnia. Syn byŭ dla jaje ŭsim, i bieź jaho jejnaje žyćcio traciła sens.

Ja bačyŭ jejny bol, i mnie chaciełasia suciešyć jaje, skazać niešta dobraje, ale mianie ŭstrymlivała dumka, što ŭsio, što b ja ni skazaŭ, hučała b paviarchoŭna i niepierakanaŭča. Kali ja jašče byŭ maładym śviatarom, u majoj samaŭpeŭnienaści chacieŭ suciešyć niekaha, chto straciŭ darahuju sabie asobu, i atrymaŭ adkaz: «Vy, ajciec, ničoha nie razumiejecie». Heta była dla mianie navuka na ŭsio žyćcio.

Pytańnie ciarpieńnia ŭ ludzkim žyćci, asabliva ciarpieńnia praviednika, ad samaha pačatku nie davała spakoju ludziam. Hetamu pytańniu pryśviečanaja starazapavietnaja kniha Jova, jaki byŭ pravobrazam praviednaha pakutnika. Adno było jasna, što pohlad, byccam Boh aŭtamatyčna ŭznaharodžvaje dobrych i karaje drennych, zanadta sproščany i nie adpaviadaje sapraŭdnaści. Ale jak tady pahadzić heta z Božaj dabrynioj i spraviadlivaściu? Prarok Jarema pytaŭsia: «Ty, Hospadzie, maješ słušnaść, kali spračajusia z Taboju; tym nia mienš chaču zrabić Tabie zakid: čamu dola niazbožnych ščaślivaja i ŭsim vierałomnym dobra žyviecca?» (Jar 12:5). Moža sapraŭdy Boh abyjakavy da losu ludziej i «robić, kab sonca ŭzychodziła nad dobrymi i błahimi, i pasyłaje doždž na praviednych i niapraviednych» (Mc 5:45)? Pytańnie hetaje ŭzdymałasia nie adzin raz i ŭ śvieckich tvorach, u tym liku i ŭ našaj litaratury. Možna pryhadać vierš baćki biełaruskaha adradžeńnia Franciška Bahuševiča «Boh niaroŭna dziele», epihrafam da jakoha pasłužyła narodnaja prykazka «Boh sirotaŭ lubie, ale doli nie daje». A Janka Kupała, hledziačy na harotny los svajho narodu, źviartajecca da «Cara nieba i ziamli»:

«Za što, o Boža, praviedny, mahučy
Karaješ tak niaščasny svoj narod?
Čamu na stohn maŭčyć Tvoj hrom bliskučy,
Na stohn, što da Ciabie jdzie z hodu ŭ hod?»

 

Adnak Boh daŭ adkaz, choć jon byŭ niečakanym dla bolšaści ludziej. Jon sam staŭsia čałaviekam u asobie Isusa Chrysta i paciarpieŭ śmierć na kryžy. Takim čynam Jon moža skazać nam: «Ja razumieju vas, bo ja, staŭšysia adnym z vas, źviedaŭ źniavahi, ździeki, bol, strašennuju śmierć na Kryžy. Ja viedaju, što takoje zdrada, što značyć być pakinutym praz pryjacielaŭ u časie najbolšaj patreby. Viedaju, što takoje biespraśvietnaja duchoŭnaja ciemra i spustašeńnie, kali, zdajecca, navat Boh zabyŭsia na ciabie i z hłybini dušy vyryvajecca kryk, poŭny rospačy: Boža moj, Boža moj, čamu Ty mianie pakinuŭ? Ništo ludzkoje nie čužoje mnie, i tamu spačuvaju vam». Śviaty Pavał paśla skaža pra ŭsio heta: «Jon pavinien byŭ stacca va ŭsim padobnym da bratoŭ, kab być miłaserdnym i viernym Najvyšejšym Śviatarom pierad Boham, kab ačyścić hrachi narodu. Bo jak Jon sam ciarpieŭ i byŭ vypraboŭvany, dyk moža tym, što vypraboŭvajucca, dapamahčy» (Heb 2:17-18).

Takim čynam Kryž, na jakim paciarpieŭ Chrystos, stajecca dla nas znakam Božaje spahady. Možna skazać, što ŭsio ziamnoje žyćcio Chrysta prachodziła pad cieniem Kryža. Jak Boh, Jon viedaŭ, što Jaho čakaje, i jahonaja ludzkaja pryroda, jakuju Jon uspryniaŭ, nie mahła nie dryžeć i tryvožycca. Heta prajaŭlałasia ŭ jahonych vykazvańniach: «Duša maja ŭstryvožanaja. Što ž mnie skazać? Ojča, vybaŭ mianie ad hetaje hadziny! Ale ž jakraz dziela hetaha, dziela hetaj hadziny, ja pryjšoŭ!» (Jan 12:27).

Ale Chrystos, jak Boh, niepaduładny śmierci. I voś Jon ustaje na treci dzień i ŭźnimaje z saboju ludzkuju pryrodu, jakuju Jon uspryniaŭ i jakaja niepadzielna źjadnanaja z Bostvam u Jahonaj asobie. Takim čynam uvaskrasieńnie Chrystovaje — heta adnaŭleńnie ludzkoj pryrody ŭ Bohu, uzvyšeńnie da boskaha žyćcia, pieramoha nad śmierciu. Heta novy akt tvareńnia.

Śviata Ŭvaskrasieńnia Chrystovaha, Vialikdzień, nazyvajecca taksama Paschaju Haspodniaju. Pascha — słova hebrajskaha pachodžańnia i aznačaje «pierachod». Pieršaja Pascha — heta pierachod hebrejaŭ praz Čyrvonaje Mora pad kiraŭnictvam Majsieja, jaki vyvieŭ ich ź jahipskaj niavoli da abiacanaj ziamli. Druhaja Pascha, Vialikdzień, — heta taksama pierachod, hetym razam pad kiraŭnictvam Chrysta, ad śmierci da viečnaha boskaha žyćcia. Ale daroha tudy viadzie praz Kryž.

Boh nie abiacaje nam, što ŭ hetym žyćci budziem volnyja ad ciažkaściaŭ i ciarpieńniaŭ. Naadvarot, Jon skazaŭ: «Chto choča iści za mnoju, chaj adračecca ad siabie, voźmie svoj kryž i idzie śledam za mnoju» (Mk 8:34). Zatoje my majem upeŭnienaść našaj kančatkovaj mety. I voś hetaja ŭpeŭnienaść daje nam siłu iści pa pakazanaj nam Chrystom darozie, niahledziačy na ŭsie ciažkaści. Dyj naš Pravadyr nie pakidaje nas samich, bo, jak skazaŭ śviaty Pavał «Majem nie takoha archiśviatara, jaki b nia moh spahadać našym słabaściam, ale daśviedčanaha va ŭsim na našaje padabienstva, aproč hrachu. Dyk nablizimsia z davieram da pasadu łaski, kab atrymać miłaserdnaść i znajści łasku dla dapamohi ŭ patrebnuju chvilinu» (Heb 4:15-16).

Voś hetaja ŭpeŭnienaść našaj kančatkovaj mety, i toje, što majem mahutnaha Pamočnika ŭ našych ciažkaściach, jość asnovaju našaj vialikodnaj radaści.

Na zakančeńnie chaču viarnucca da taho, z čaho pačaŭ. Mnie chočacca vieryć, što dla maci pamierłaha chłopčyka, u jaje namahańniach zrazumieć svaju balučuju stratu, udałosia spaścihnuć hetuju vialikuju tajamnicu Božaje spahady. Mahčyma, jana chacieła skazać mnie pra heta, prysłaŭšy kryž, aplecieny ciarnovymi halinkami, siarod jakich kvitniejuć pyšnyja ružy.

Niachaj ža Hospad i Boh Naš Isus Chrystos, jaki, jak kažacca ŭ adnoj z našych carkoŭnych pieśniaŭ, «pamior jak čałaviek, i ŭvaskros jak Čałaviekalubiec», u hety vialiki i śvietły dzień, napoŭnić našyja sercy hłybokaj duchoŭnaj radaściu i supakojem, jakich nijakija niahody i vyprabavańni nia mohuć pachisnuć, bo jany asnovanyja na ŭpeŭnienaści našaha paklikańnia da ŭdziełu ŭ Božym žyćci.

CHRYSTOS UVASKROS!

a. Alaksandar Nadsan

Vialikdzień 1999


Čytajcie taksama:

Kamientary da artykuła