RECENZII
№ 14 (135) 1999 h.
Natalla BABINA
Ludźmi zvacca…
Niemiha litieraturnaja, №1/99, №2/99. Litaraturna-mastacki časopis, vyd. z 1999 h. Nakład 1000 as.
Paspality čytač pra novaje vydańnie nia viedaŭ. Ja pabačyła jaho na palicy «Sajuzdruku» vypadkova — tre było nabyć čytanku ŭ darohu. Dvuch numaroŭ jakraz chapiła na piać hadzinaŭ jazdy.
Košt litaraturnaha časopisu spryjaŭ nabyćciu: pieršy numar — 100, druhi — 200 tysiač. Nieŭzabavie ŭ Bieraści ja pabačyła ŭžo j druhi numar za źnižanuju canu — za 100. Takaja cenavaja palityka, mo j nie pryvučvaje čytača płacić za kulturu, zatoje spryjaje tamu, kab uvieś nievialiki nakład razyšoŭsia. Napeŭna, zasnavalnik vydańnia, niedziaržaŭny Instytut sučasnych viedaŭ, niabiedny.
Časopis vydajecca rasiejskaj movaj i, jak zaznačyŭ u manifeście hałoŭny redaktar Anatolij Aŭrucin, źbirajecca «publikavać usio lepšaje, što stvarajecca ŭ respublicy pa-rasiejsku», addajučy svaje staronki taksama tym z rasiejskich piśmieńnikaŭ, jakija «nia vielmi ŭtulna» pačuvajucca ciapier u inšych rehijonach byłoha Sajuzu. U manifeście adčuvajecca hłybokaja kryŭda na toje, što niama cikavaści ŭ Biełarusi da tvorčaści rasiejskamoŭnych piśmieńnikaŭ, što časopisy vydajucca vyklučna na biełaruskaj, dziaržaŭnyja vydaviectvy drukujuć tolki pa-biełarusku… Cikavy fenomen: dasiul manapoliju skarhaŭ na niadolu i zaklinańniaŭ ab pravie «ludźmi zvacca» trymali biełaruskija piśmieńniki, ciapier, značycca, treba im pasunucca i dać miesca i rasiejskim.
Tłumačačy vybar nazvy, Anatolij Aŭrucin paraŭnoŭvaje los raki Niamihi, jakuju ŭziali ŭ trubu i puścili pad ziamloj, ź losam miascovaj rasiejskamoŭnaj litaratury ŭ Biełarusi, jakaja, pavodle jahonych słovaŭ, zaŭsiody ličyłasia ŭ nas druhasnaj…
Ja złaviła siabie na dumcy, što taki vybar nazvy charakterny dla ludziej pryježdžych — jak vynikaje z karotkich źviestak pra aŭtaraŭ, takich siarod aŭtaraŭ «NŁ» pracentaŭ 95. Peŭna, karennyja mienčuki, ci, prynamsi, ludzi, abaznanyja ŭ realijach Miensku, chučej nazvali b svoj časopis «Piarespa» abo «Doŭhi Brod», abo «Ludamant» — vybrali b słovy ciopłyja, pryviazanyja da kankretnych, poŭnych žyćciovaha viru miescaŭ… Naŭrad ci jany skarystali b vyrazy «s briehov Niemihi vieličavych», «niehožie etu słavnuju krasavicu hnoiť v podziemielje», bo pamiatali b, što rečka zaŭsiody była vielmi ścipłych pamieraŭ i nahadvała bolš ručainu, što pach u rajonie Niamihi stajaŭ vielmi specyfičny, a mo j pamiatali b, jak vyhladała jana na Hrušaŭcy, la čyhunki i vahonaramontnaha zavodu i da skryžavańnia Jaŭrejskaj (ciapier Kalektarnaj) i Niamihi, dzie pačynaŭsia kalektar, pieraharodžany vialikimi kratami… Cikava, što mienčuki, kali kazali «Niamiha», mieli na ŭvazie nia rečku i navat nia vulicu, a vialiki rajon — labirynt vulic i zavułkaŭ, dzie lohka było zabłudzicca. Potym tut było jaŭrejskaje hieta… Ale heta maje asabistyja zaŭvahi, jany nia majuć pramoha dačynieńnia da źmiestu časopisu.
Što ž toicca pad ścipłymi biełymi vokładkami novaha vydańnia?
Biezumoŭna, časopis nie pusty. Tut i bolš, i mienš udałyja tvory, ale ŭ cełym jość što pačytać — a heta hałoŭnaje. Niešta padasca cikaviejšym, niešta marniejšym — heta ŭžo sprava asabistaha hustu.
Jak na moj hust, da najbolš udałych možna zaličyć raman-kroniku Jaŭhienija Tahanova «Słovo o Safari» — hetkuju sučasnuju ŭtopiju, uvasableńnie błakitnaj mary tych šmatlikich šabašnikaŭ, što ŭ niedalokim minułym byli «biełymi kaŭnierykami», ale vymušana pierajšli na fizyčnuju pracu i stali ŭdała rabić eŭraramonty. Nielha skazać, što raman pryciahaje chvacka zakručanaj intryhaj abo hłybokim psychalahizmam (jon kryšačku nahadvaje kinascenar), ale tema novaja j niaźbitaja, a napisana śvieža, mocna i dobraj rasiejskaj movaj.
Zapomniłasia apaviadańnie maskvički Śviatłany Vasilenki «Rusałka s Patriaršich prudov» — najpierš niesacrealizmam na tle inšych apaviadańniaŭ «NŁ».
Badaj, nie mahli nie pryciahnuć uvahi ŭspaminy Ŭładzimiera Šelichina pra zorak opery i baletu, ź jakimi sutykała jaho žyćcio — ciopłyja frazy, kali čytaješ, nibyta ahučvajucca pryhožym hołasam aŭtara, tak dobra viadomym nam praz radyjo.
Vieršy, jakich na staronkach časopisu šmat, možna acharaktaryzavać adnym słovam — vieršy. Vyłučyć ža niešta nie vypadaje.
Što da niaŭdač, dyk da ich možna adnieści «Dnievnik dalekoho hoda» Eduarda Skobieleva. Mnie naohuł nie pa dušy moda, jakaja apošnim časam apanavała litarataraŭ — drukavać dziońniki. Kali ŭziaŭsia za huž, dyk i pišy apovieści dy apaviadańni, vydumlaj siužety, padhaniaj fantaziju. Našmat praściej, viadoma, z hłybakadumnym vidam apisvać nadvorje, što stajała ŭ dalokim hodzie, ale ci varta hetki paŭfabrykat vynosić na ludzi? Dziońniki cikavyja tady, kali za imi staić asoba biezumoŭna viadomaja (adzin z hrafaŭ Tałstych, prykładam, abo eventualny paluboŭnik anhielskaj karalevy, abo Ajnštajn, skažam, abo Šumachier). U inšych ža vypadkach publikacyja čaściakom (chacia nie zaŭsiody) vyhladaje sumnieŭna. Aznajomiŭšysia ź dziońnikam E.Skobieleva, ja dobryja try dni dratavała chatnich i znajomych pytańniem: «A ty pamiataješ što-niebudź z tvoraŭ Skobieleva?» Adkazu nie było. Narešcie adzin z znajomych kamputarščykaŭ, jaki maje fenamenalnuju pamiać, adarvaŭšysia ad ekranu, pryhadaŭ, što tak, u studenckija hady trymaŭ u rukach niešta «pra masonaŭ». Na hetym majo znajomstva z tvorčaściu Skobieleva i skončyłasia. Frazy ź dziońnika «V zimnije sumierki, nie zažihaja śvieta, lubo posidieť u okna…» dy «Kośniešsia dušoju, a pośle potieriaješ — etoho žal» nia vyklikali žadańnia piaremutam lacieć u biblijateku, kab aznajomicca ź pieraličanymi ŭ redakcyjnaj rekamendacyi ramanami…
Zastajecca padziakavać kalektyvu novaha časopisu za cikavaje čytańnie i pažadać šancunku ŭ pošukach talentaŭ i finansavaj stabilnaści. Sapraŭdnaja litaratura zastajecca litaraturaj na luboj movie.
Vieršy zvarotnaha šlachu
Aleksandr Rizo. Poślednij lirik: Vieršy. — Miensk: IP «Ekopierśpiektiva», 1999. — 166 s. Nakład 1000 as.
Adna z najbolš pryjemnych knižak, jakija trapili mnie ŭ ruki ŭ apošni čas — zbornik vieršaŭ bieraściejskaha paeta Alaksandra Ryzo, vydadzieny mienskim vydaviectvam pry ŭdziele hazety «Briestskij kuŕjer».
Vieršy Alaksandra Ryzo ŭ bolšaści svajoj napisanyja ŭ charakternym pamiery — padobnym da typovaha pamieru Brodzkaha. Padobnym da takoj stupieni, što spačatku heta navat razdražniaje, až pakul nie zrazumieješ: heta śviadomy vybar aŭtara, dla jakoha Brodzki — ideał i amal što Boh. Što ž, moža aŭtar i maje racyju.
Vieršy Alaksandra Ryzo vielmi arhaničnyja dla Bieraścia — hetaha čałaviečaha katła, uvasableńnia miaščanstva ŭ lepšym sensie słova, hetaj kłubničnaj Mekki i abrykosavaj Medyny, z takim trahičnym losam, sa zrujnavanym ciełam, absalutna apalityčnaha i vielmi žyćciastojkaha. Lepšymi mnie padalisia radki, jakija jakraz źviazanyja abo naviejanyja Horadam, abo, jak kažuć u nas pad Bieraściem — mistom. Nie mahu nie pryvieści całkam nievialičkaha vieršu «Vihilija (Briest-Litovskije motivy)». Vihilija, nahadaju — heta viačera pierad Rastvom abo naohuł viečar pierad śviatam.
S uvieriennosťju mietronoma
otsčityvajet dni diekabŕ.
Zierkalnyj karp nasosom svoich žabr
jeŝie kačajet vodu, dobyvaja kisłorod,
on učasti svojej nie znajet napieriod,
čto staniet bludom na Roždiestvienskom stole
v sosiedstvie s diċju, ananasami, žiele,
dostaviv radosť vzrosłym, dietvorie
i staje košiek na zaśniežiennom dvorie,
určaŝich v priedvkušienii jedy,
letiaŝich proċ ot krasočnoj źviezdy,
čto nosiat malčiki v dni Kolady,
ich pienije rastopit dažie ldy,
nie to čto čutkije sierdca mieŝan,
usatych diadiek i priekrasnych pann.
V hłazach uhadyvajetsia natisk śloz –
ihra dla vzrosłych načinajetsia vsieŕjoz,
ich okunaja v omut nostalhii,
hdie briezžit śviet i miahkij śnieh Vihilij.
Što takoje talent paeta — umieńnie składać rytmičnyja radki ci bačyć vypramieńvańnie toj častki spektru, jakaja nievidočnaja inšym?
Trochi zaminajuć usprymańniu tolki štampy, jakija prapuściŭ aŭtar i jakija siud-tud milhajuć siarod trapnych radkoŭ (śviataja mať, istina śviataja, hordyje słavianie i da hetaha). Ale j hetyja štampy takija arhaničnyja dla bieraściejskaha myśleńnia. I jašče cikava: z sympatyčnymi «Istoričieskimi miniatiurami» miažuje sumnieŭny «Impierskij sindrom». Tut nie ŭtrymaješsia, kab nie pracytavać lubimaha paetam Brodzkaha:
Pusť i vpravdu, Postum, kurica nie ptica,
no s kurinymi mozhami chvatiš horia.
Jeśli vypało v Impierii rodiťsia,
łučšie žiť v hłuchoj provincii u moria.
A jašče vieršy Ryzo vyklikajuć dobraje ŭražańnie lohkaści i nienapruhi: prosta havoryć čałaviek pra toje, ab čym dumaje, lijecca mova, stvarajecca nastroj — blizka, vielmi blizka heta da taho, što zvykli akreślivać jašče adnym štampam — «sapraŭdnaj paezijaj».
Pakutniki Bieraźviečča
U Biełastoku pa-polsku vyjšła kniha «Pakutniki ź Bieraźviečča». Vydańnie składajuć teksty, jakija try hady raniej drukavalisia ŭ vilenskaj hazecie «Znad Wilii». Aŭtar — ksiondz Tadevuš Krahiel — šmat hadoŭ pryśviaciŭ daśledavańniu losaŭ śviataroŭ, što zahinuli ŭ apošniuju vajnu. Na Vilenščynie z 1939 pa 1944 h. zahinuła zvyš 100 śviataroŭ. U knizie raspaviadajecca i pra troch biełaruskich ksiandzoŭ, što byli zakatavanyja ŭ Bieraźvieckim lahiery śmierci, jaki ŭ byłym klaštary zrabili savieckija ŭłady: Uładysłava Maćkaviaka, Stanisłava Pyrtka i Miečysłava Bahatkieviča. Jany admovilisia pakinuć viernikaŭ i zahinuli razam ź imi. Ciapier jany, jak pakutniki za vieru, beatyfikavanyja katalickaj carkvoju. Aproč taho, u knizie raspaviadajecca i pra inšych pakutnikaŭ Bieraźviečča. Savieckimi ŭładami tut było zabita zvyš 4700 tutejšych ludziej. A paśla ŭžo hitleraŭcy zakatavali tut 27000 asobaŭ z roznych krainaŭ. Bieraźviecki lahier dziejny ŭ Biełarusi j siońnia — tam kalonija strohaha režymu.
Adzinaje, pra što nia zhadvajecca ŭ knizie, što pieršy kancentracyjny lahier na hetym miescy stvaryli palaki — u 1921-24 h. Tady tut katavali biełaruskich udzielnikaŭ antypolskaj partyzanki.
S.Ch.
NOVYJA KNIHI, DASŁANYJA Ŭ REDAKCYJU
Ziamnaja daroha ŭ vyraj: Biełaruskija narodnyja prykmiety j pavierji. Kn. 3/ Układ. i pradm. U. Vasileviča. — Miensk: Mastackaja litaratura, 1999. — 654 s.: ił. — Nakład 3000 as. ISBN 985-02-0206-8
Jak ubačyć praŭdzivy son? Jak advieści złyja čary? Jak varažyć? Na heta daje adkaz novaja kniha daślednika biełaruskaha falkloru Ŭładzimiera Vasileviča. Jana składajecca z nastupnych raździełaŭ: varažba, čaradziejstva, znacharstva, narodny sońnik, mitalohija. Apošniaja častka — hruntoŭna pierapracavanaja j dapoŭnienaja šmatlikimi nieviadomymi dahetul źviestkami kniha taho samaha aŭtara «Mity Baćkaŭščyny» (Miensk, 1994). Kniha pierakonvaje, što naša mitalohija nie biadniejšaja ad hreckaje.
Łukjanaŭ M. I ciemra adstupiła…: Apovieści, apaviadańnie. — Miensk: Mastackaja litaratura, 1999. — 254 s. — Nakład 1000 as. ISBN 985-02-0336-6
Mielež I. Ludzi na bałocie: Raman z «Paleskaje kroniki»/ Pradm. H.Šupieńki. — Miensk: Mastackaja litaratura, 1999. — 399 s. — (Školnaja biblijateka) — Nakład 19620 as. ISBN 985-02-0233-3
Biełaruski saviecki bestseler napieradzie bolšaści biełaruskamoŭnych knih pavodle svajho nakładu, bo pryznačany dla školnaj prahramy.
Navumienka I. Lubimy horad: Apovieść, apaviadańni. — Miensk: Mastackaja litaratura, 1999. — 222 s. — Nakład 1300 as. ISBN 985-02-0211-4
Pamiać: Histaryčna-dakumentalnaja kronika Škłoŭskaha rajonu. — Miensk: Universyteckaje, 1998. — 510 s. — Nakład 8000 as. ISBN 985-09-0250-7
«Dažynki-99» buduć śviatkavacca ŭ Škłovie, z nahody čaho j vydadzienaja čarhovaja kniha seryi «Pamiać». Knihi z hetaje «załatoje» krajaznaŭčaje kalekcyi nikoli asabliva nie vyłučalisia svajoju ŭvahaju da pomnikaŭ minuŭščyny dakastryčnickaj. Zatoje zaŭždy adšukajecca miesca dla vybitnych postaciaŭ sučasnaści, naprykład, PPRB, pra jakoha Eduard Skobieleŭ napisaŭ dźviuchpałosny narys-himn. Jaho varta tracha pacytavać: «A.Ł. — prychilnik urehulavańnia ŭsich sprečnych prablemaŭ dyplamatyčnym sposabam i pravavymi metadami… A.Ł. nieprymiryma stavicca da demahohii, kanjunktury, biezuvažnaści da losu svajho naroda… U čym sakret aŭtarytetu biełaruskaha prezydenta? U jahonaj sumlennaści j adkrytaści, mabilnaści j stałaj hatovaści biez demahohii abmiarkoŭvać ź ludźmi kožnuju prablemu. Moc biełaruskaha prezydenta — u jahonaj addanaści narodu; čałaviek vialikaje enerhii, A.Ł. imkniecca asabista razabracca ŭ kožnaj prablemie. Dla jaho nia majuć značeńnia dohmy niejkaje palityčnaje partyi. Jahony aryjencir — nacyjanalnyja intaresy Biełarusi. Jahonaja palityčnaja partyja — narod Biełarusi».
Łysienko P. Turovskaja ziemla 9—13 v. — Miensk: Biełaruskaja navuka, 1999. — 268 s.: ił. — Nakład 1500 as. ISBN 985-08-0096-8
Razhladajecca farmavańnie j raźvićcio Turaŭskaj ziamli, jejnaja etničnaja historyja, farmavańnie terytoryi, paŭstańnie j raźvićcio haradoŭ i sielskich pasieliščaŭ, ekanamičnaje j haspadarčaje žyćcio ŭ rańnim siaredniavieččy. Kniha bahata ilustravanaja rysunkami j fotazdymkami.
Puškin A. O muza… Pierakłady z rasiejskaje M.Tanka/ Układalnik A.Danilčyk. Pradmova U.Marchiela. — Miensk: Biełaruskaja navuka, 1999. — 32 s. — Nakład 1000 as. ISBN 985-08-0306-1
Staryčonak V. 100 tvoraŭ ź biełaruskaje litaratury: U dapamohu abituryjentu j škalaru. Druhoje vyd., stereatypnaje. — Miensk: Vyšejšaja škoła, 1999. — 272 s. — Nakład 7000 as. ISBN 985-06-0540-5
Studenckaja dumka: Časapis niezaležnaje studenckaje moładzi. № 4, 5 1999. — Miensk: Centar «Vydavieckaja inicyjatyva». — 44 s. — Nakład 1000 as.
Ad hetaha numaru časapis vychodzić jak aficyjna zarehistravany Dziaržkamdrukam. Źmieščanyja matarjały pra vyklučeńni studentaŭ z VNU, movaznaŭčyja j mastactvaznaŭčyja daśledavańni, a hetaksama pierakłady, «papularnyja» artykuły pra sposab najtańniejšaha vybaru viasielnaje sukienki dy parady jurystaŭ, jak paźbiehnuć raźmierkavańnia.
Siańko N. Adkazy na pytańni biletaŭ z historyi Biełarusi: 9 klasa. — Miensk, 1999. — 79 s. — Nakład 30000 as.
Matarjały z historyi Biełarusi dla vypusknikoŭ: 9 klasa/ Pad navuk. redah. A.Kachanoŭskaha i A.Janoŭskaha. — Miensk, 1999. — 224 s. — Nakład 10000 as.
Dźvie padobnyja knihi roźniacca ŭ dźviuch pryncypovych rečach: pieršaja maje ŭ try razy bolšy nakład i ŭ try razy mienšy abjom; druhaja kniha źmiastoŭniejšaja j budzie praŭdzivym dapamožnikam dla vypusknika.
Butromiejev V. Korona Vielikoho Kniažiestva: Diśsiertacija v połnom smyśle etoho słova na tiemu: kto žie takije biełorusy, otkuda vzialiś i čto oni diełajut vo vsiemirnoj istorii. — Maskva: OŁMA-PRIESS, 1999. — 336 s.: ił. — Nakład 1000 as. ISBN 5-224-00193-5
Kniha nia duža «dysertacyjnaja», ale cikavaja sposabam padavańnia histaryčnaha matarjału — navukovaja fantastyčnaść, źmiešanaja z navukovaju papularnaściu. Dobra čytajeca ŭ hramadzkim transparcie. Hety raman atrymaŭ rozhałas u Maskvie, jašče kali jaho nadrukavała «Družba narodov». Nieŭzabavie toj ža časopis nadrukavaŭ vieršy Niaklajeva, u jakich «hłuchija zdani» pierakładzienyja jak «hłuchije zdańja».