Adam Hlobus. SUAJČYŃNIKI-5
№ 14 (135) 1999 h.
Adam HLOBUS
SUAJČYŃNIKI-5
Karatkievičy
Spytaj u mianie, što ahulnaha ŭ pavodzinach Uładzimiera j Volhi Karatkievičaŭ. Adkažu. Žadańnie być lepšym za ŭsich navokał. Pamknieńnie ŭ aŭtobusie «Lelčycy—Miensk» ci «Vorša—Viciebsk» pavodzić siabie, jak uzbrojeny arystakrat XVIII stahodździa. Naiŭna. Skažaš. A mnie padabajecca.
Astašonak
Apaviadalnik Aleś Astašonak vyrašyŭ zrabić «pjanuju knihu». Jon piŭ i pisaŭ, pisaŭ i piŭ... Ciapier, sa słovaŭ jahonaje pieršaje žonki, adno pje j ničoha nia piša. Kniha apaviadańniaŭ pra pjanicaŭ tak i pabačyła śviet. Peŭna, kab napisać, adredahavać i vydać «pjanuju knihu», treba stać kryštalna ćviarozym.
Ceśler z Vojčankam
Reklamščyki Ceśler z Vojčankam vyrašyli stvaryć abjekt stahodździa j pradać jaho za miljon dalaraŭ. Abjekt składajecca ź jajek, kožnaje ŭ styli jakoha-niebudź hienijalnaha mastaka kštałtu Dali ci Majakoŭskaha. Napeŭna, kab hetyja jajki sapraŭdy zrabili Dali z Majakoŭskim, jany b razam i kaštavali miljon, a jajki Ceślera z Vojčankam — heta tolki jajki Ceślera z Vojčankam. Zrešty, hałoŭnaje jość mara: zrabić tvor, pradać i nabyć dom.
Jazierskaja
Tieledynazaŭr Eleanora Jazierskaja sklapała pieradaču z ramansaŭ na vieršy Puškina. Sa słoŭ Eleanory: car abychodziŭsia z Puškinym, najvialikšym paetam usich časoŭ i narodaŭ, jak z pryhožym i drapiežnym źvieram. Ja nie šanuju Puškina, ale jon, jak ni kruci, nia źvier. Možna, kaniečnie, mieć pierakanańni zaciataha darvinista j zaličvać čałavieka ŭ śviet žyviołaŭ, ale tady musiać uźnikać sumlevy nakont najvialikšaha paeta ŭsich narodaŭ, bo najvialikšy leŭ — heta leŭ, a najvialikšy mamant — mamant, i dynazaŭr nia moža być najvialikšym siarod brantazaŭraŭ i pteradaktylaŭ. Zrešty, Jazierskuju Eleanoru heta abychodzić, bo jana najvialikšaja televiadučaja na biełaruskim kanale.
Aleksijevič
Kali zhadvaju trahiedyju ŭ mienskim metro na stancyi Niamiha, pad čas jakoj u ciskaninie zahinuła piaćdziasiat try čałavieki, čamuści dumaju nia tolki pra ŭdzielnikaŭ i achviary, a j pra ludziej, što navučylisia vykarystoŭvać padobnyja padziei. Adnym ź biassprečnych lideraŭ u karystańni ź biełaruskich trahiedyjaŭ i žachaŭ źjaŭlajecca Śviatłana Aleksijevič. Jana pajmieła słavu j hrošy z druhoj suśvietnaj vajny, z vybuchu ŭ Čarnobyli, z uzbrojenaha kanfliktu ŭ Aŭhanistanie, z samahubstvaŭ... I zusim nia chočacca, kab jana pačała abmaloŭvać mienskuju zvałku-99. Chaj chto inšy, naiŭny, niavopytny... Tolki nie jana.
U dziacinstvie ja bačyŭ dziaŭčynku, jakaja abtrasała z drevaŭ chruščoŭ i zasoŭvała ich u butelku. Tuju butelku, poŭnuju prydušanych žukoŭ, dziaŭčynka ŭsim pakazvała j havaryła, što vyratavała sotni liścikaŭ. Dy ničoha jana nia vyratavała, jana zadušyła dziasiatki travieńskich žukoŭ dziela ŭłasnaj asałody.
Kampazycyjna knižki Aleksijevič nahadvajuć piŭnyja butelki ź ledź žyvymi, pierapeckanymi va ŭłasny hnoj žukami.
Michałok
Kali na rok-scenie źjavilisia pačvarnyja błazny kštałtu Siarhieja Michałka z hurtom “Lapis-Trubieckoj”, ja značna abmiežavaŭ svaju prysutnaść na kancertach. I mieŭ racyju. Słuchačy mienavita takoj postsavieckaj papsy zahinuli ŭ padziemnym pierachodzie. Čamu tak dumaju? A tamu, što na pytańnie časopisu «Playboy»: “A što vyrablajuć tvaje prychilnicy na kancertach?” — čaravaty Lapis №1 adkazaŭ: “Dy pakazvajuć toje, što mohuć. Kali napjucca mocna, dyk siadajuć da svajho pacana na šyju j cycki pakazvajuć. Pacan nia bačyć, durań. Nie kab jaje skinuć. Skinuŭ by j zataptaŭ...”. I zataptali 42 dziaŭčyny. A kiraŭnik hrupy “Manho-Manho”, paśla vystupu jakoj zdaryłasia niaščaście, abiacaŭ pryjechać da nas jašče.