Siamion Šarecki. Jamu było b tolki 50
№ 22 (143), 1999 h.
Jamu było b tolki 50
17 vieraśnia spaŭniajecca 50 hadoŭ z dnia naradžeńnia Hienadzia Karpienki
17vieraśnia 1999 hodu spaŭniajecca 50 hadoŭ z dnia naradžeńnia viadomaha biełaruskaha palityka i vučonaha, byłoha namieśnika Staršyni Viarchoŭnaha Savietu, Staršyni Nacyjanalnaha vykanaŭčaha Kamitetu Biełarusi, doktara techničnych navuk, prafesara, člena-karespandenta Nacyjanalnaj Akademii Navuk Hienadzia Karpienki.
Jašče nia tak daŭna my čytali ŭ hazetach jahonyja ekanamičnyja analizy i čuli na mitynhach pałymianyja pramovy. Ale, na žal, voś užo niekalki miesiacaŭ jaho niama z nami… Niama čałavieka, pra jakoha bieź pierabolšańnia možna skazać, što jon zhareŭ na pracy.
Hienadzia Karpienki nia stała na 50-m hodzie žyćcia. Heta byŭ čałaviek, poŭny siłaŭ i zadumak, aptymizmu i viery ŭ budučyniu svajoj Radzimy i svajho narodu, jaki jon tak lubiŭ i imknuŭsia zaŭždy być ź im. I naš biełaruski narod płaciŭ jamu tym ža. Heta było jaskrava bačna na jaho pachavańni. Biez usialakaj raznaradki rajkamaŭ partyi i rajvykankamaŭ ludzi pryjechali z usich kutkoŭ krainy, kab u apošni raz pahladzieć na Hienadzia Dźmitryjeviča i raźvitacca ź im, jak ź viadomym sučaśnikam, jakim kožny sumlenny biełarus budzie zaŭždy hanarycca.
Ludzi išli, išli i išli… Nieśli vianki i kvietki, nieśli svaju pavahu čałavieku, jaki zaŭčasna ich pakinuŭ na nialohkaj darozie.
Ale ž Hienadź Karpienka nie pamior. Jon sapraŭdy zhareŭ… Zhareŭ u palityčnaj baraćbie, kab ahniom svajho serca aśviatlać tuju darohu, jakoj išoŭ sam, inšym — tym, chto, idučy pa joj dalej, praciahvaje raspačatuju im i jahonymi paplečnikami spravu pa vyzvaleńni krainy ad ciemry, u jakuju pahruziŭ jaje dyktatarski režym.
Jon zastaniecca ŭ pamiaci ŭsich, chto jaho viedaŭ, jak kiraŭnik bujnoha zavodu i viadomy spartoviec, mer horadu Maładečna i člen-karespandent Nacyjanalnaj Akademii Navuk. Ale asabliva jaskrava zapomnicca Hienadź Karpienka jak palityk-deputat Viarchoŭnaha Savietu CHII sklikańnia i arhanizatar Partyi Narodnaj Zhody, namieśnik Staršyni Viarchoŭnaha Savietu CHIII sklikańnia i Staršynia Nacyjanalnaha vykankamu. I razam z hetym Hienadź Dźmitryjevič byŭ kłapatlivym synam, lubimym mužam i pavažanym baćkam dvaich dziaciej, dziedam, jakoha ŭnuki buduć viedać, na žal, tolki pa fotakartkach.
Heta byŭ žyćcialubny viasioły čałaviek, ź jakim zaŭždy było nia sumna, jon lubiŭ siabroŭ, kampaniju i žarty. Chutka zabyvaŭsia na kryŭdu i zaŭždy pamiataŭ dabro.
Pra hetkich celnych ludziej, jak Hienadź Karpienka, možna skazać słovami Napaleona, što «ich niedastatkova zabić, ich treba jašče j pavalić». I tamu dyktatarskamu režymu ŭdałosia tolki zabić hetaha mocnaha ciełam i dušoju čałavieka. Ale jak asoba Hienadź Dźmitryjevič zastaŭsia nie pachavanym. Dyktatarski režym nia zdolny jaho pavalić, jak chłuśnia i paklop nia zdolnyja źniščyć praŭdu, za jakuju baroŭsia Hienadź Dźmitryjevič. Jaho postać budzie stajać u historyi biełaruskaha narodu stahodździ, doŭžačy šerah imionaŭ viadomych baraćbitoŭ za svabodu j niezaležnaść svajoj Radzimy, jakimi hanarycca biełaruski narod. Pamiać hetkich ludziej žyvie ŭ narodzie ŭ nazvach vulic, navučalnych ustanovaŭ, pradpryjemstvaŭ…
U toj ža čas čornymi i nikčomnymi cieniami ŭ hetaj ža historyi, pobač ź cieniami Muraŭjova i Kube, Hieja i Canavy zastanucca imiony zabojcaŭ Hienadzia Dźmitryjeviča. Ad uspaminaŭ ab ich kožnamu sumlennamu biełarusu budzie rabicca žudasna i hidka.
Jaho piacidziesiacihodździe my adznačajem, na žal, bieź jaho. Ale ŭsie my, jaho siabry i paplečniki pa baraćbie, poŭnyja aptymizmu i viery ŭ toje, što taja sprava, za jakuju jon addaŭ žyćcio, pieramoža. Biełaruś budzie niezaležnaj, volnaj i demakratyčnaj respublikaj!
Siamion Šarecki