BIEŁ Ł RUS

Biełarusy zachoplenyja zachodnim ładam, ale dla siabie vybirajuć saviecki

13.09.1999 / 13:0

Nashaniva.com

№ 22 (143), 1999 h.


 

Biełarusy zachoplenyja zachodnim ładam, ale dla siabie vybirajuć saviecki

 

«Što dumajuć pra nas inšyja» — takim pytańniem zadałasia polskaja hazeta «Rzeczypospolita». Ci źmianiŭsia vobraz Polščy i palakaŭ za apošnija 10 hadoŭ vyznačalnych pieramienaŭ u ładzie i haspadarcy krainy? U cykli «Jak nas bačać i pišuć» užo apublikavanyja materyjały ŭłasnych karespandentaŭ hazety z ZŠA i Kanady, Niamieččyny i Anhlii, Rasiei i Litvy, Italii i Švecyi, Čechii i Ŭkrainy, Aŭstryi, Francyi i Vuhorščyny. Narešcie čarha dajšła i da biełarusaŭ. U materyjale Ježy Haščynskaha hutarka idzie pra toje, jaki vobraz palakaŭ i Polščy isnuje siońnia ŭ nas. Ci varta dadavać, što malujučy vobraz palakaŭ i Polščy, biełarusy najpierš stvarali vobraz svajoj nacyi i svajoj krainy.

 

Čverć vieku tamu, kali ja jašče byŭ balšavikom, značnaja častka polskaj palityčnaj i navukovaj elity dumała pra Biełaruś jak pra ŭschodnija kresy. Ciapier palaki viedajuć, što ichnaj krainie patrebnaja niezaležnaja Biełaruś. Za dvaccać piać hadoŭ adbylisia stanoŭčyja źmieny. Ja pierastaŭ być balšavikom, a polskaja elita pierastała hladzieć na Biełaruś jak na kresy, — kaža Stanisłaŭ Šuškievič, siońnia adzin ź lideraŭ apazycyi.

U niejkim sensie Polšča dla biełaruskaj apazycyi siońnia — toje samaje, što ŭ vaśmidziasiatyja hady dla «Salidarnaści» byli zachodnija krainy. Nie ŭ takoj, praŭda, vialikaj kolkaści, bo ŭ Polšču emihravała dziela palityki sama bolej niekalki dziasiatkaŭ biełarusaŭ.

Jość i jašče adna istotnaja roźnica — hramadzianie Biełarusi mohuć bieź pieraškodaŭ pierasiakać polskuju miažu, dastatkova dastupnaha paŭsiul i tannaha vaŭčara. Dziakujučy hetamu apazycyjanery albo ludzi ź niezaležnymi pohladami mohuć pryjaždžać u našu krainu, kab — jak skazaŭ adzin ź ich — «zapravić akumulatary», adčuć siabie volnym. Robiać jany heta časta — u tym liku i Stanisłaŭ Šuškievič. U svaju čarhu, dziejačy BNF nanosiać vizyty svajmu pravadyru Zianonu Paźniaku.

— Dla biełaruskaj palityčnaj emihracyi Polšča — najlepšaja kraina. Z usich eŭrapiejskich dziaržavaŭ, akramia tych, što naležali da SSSR, najlepiej biełaruskuju sytuacyju razumieje mienavita Polšča. Palaki sami byli pad rasiejskaj akupacyjaj i viedajuć, što značyć maskoŭskaja palityka, — kaža Paźniak, jaki maje ŭ Polščy vid na žycharstva.

U 1996 hodzie, bajučysia za svajo žyćcio, jon vyjechaŭ u ZŠA, dzie atrymaŭ palityčny prystanak. A jahonyja žonka i dačka padobny status atrymali ŭ Polščy. Tut urešcie asieŭ i sam Zianon Paźniak.

— Adsiul blizka da Biełarusi, — kaža jon, — miežy prazrystyja, možna padtrymlivać kantakty z kalehami ŭ apazycyi, i mova padobnaja, psychalahična lahčej, asabliva tamu, što adčuvaju padtrymku. Kali ŭ 1996 hodzie zacikaŭleńnie Biełarusiaj było vielmi vialikaje i ja vystupaŭ u polskaj televizii, dyk potym na vulicach u Hdańsku ci Varšavie, navat u tramvai, ludzi vykazvali mnie svaju sympatyju, salidarnaść.

 

Padazronyja svajaki dobraj nastaŭnicy

— U savieckaj prapahandzie ŭ Biełarusi palaki adyhryvali nehatyŭnuju rolu. Havaryłasia pra «polskich panoŭ», padkreślivałasia ichnaja čužaść, imi nastrašvali i adnačasova ich ža vyśmiejvali. I taki stereatyp jašče isnuje, choć, zrazumieła, nie siarod aryjentavanaj na zachad intelihiencyi, — kaža Lavon Barščeŭski, namieśnik dyrektara Biełaruskaha Humanitarnaha Liceju i adzin ź lideraŭ BNF.

Jak prykład takoj prapahandy, Barščeŭski zhadvaje tvor Janki Bryla «Siročy chleb». Tam jość vielmi stanoŭčy persanaž — polskaja nastaŭnica. Ale kab mahčy niešta takoje apublikavać, Bryl musiŭ uvieści ŭ tvor niekalki inšych palakaŭ, admoŭnych i padazronych.

Na dumku Zianona Paźniaka, «u savieckaj Biełarusi realizoŭvałasia maskoŭskaja palityka ŭ dačynieńni da Polščy. PNR aficyjna była bratniaj krainaj. Prynamsi vonkava heta vyhladała na družbu. Kamunistyčnaja prapahanda asabliva palakaŭ nia biła. Pavodle jaje, narmalnym čałaviekam byŭ toj, u kaho ničoha nie było, a inšyja — abšarniki, kapitalisty, ale nieabaviazkova palaki — byli drennymi.

— Doŭhija hady ŭ savieckaj presie ŭ Biełarusi Polšča była pa-za ŭsialakaj krytykaj, — kaža Pavał Jakubovič, hałoŭny redaktar «Sovietskoj Biełoruśsii», orhanu administracyi prezydenta.

 

Pašana i niapryjaź

«Polskaść — toje samaje što panskaść. My prahniem jaje i baimsia adnačasova», — pisaŭ niekali Sakrat Janovič, najbolš viadomy biełaruski piśmieńnik, jaki žyvie ŭ Polščy.

— Siońnia heta ŭsio mienš aktualna i datyčyć majho pakaleńnia, — kaža 63-hadovy Janovič. — Maładoje pakaleńnie toj panskaści nie baicca, nu, chiba trochi. Heta vynikaje ź lohiki historyi. Palaki ŭ Biełarusi — heta zaŭsiody była «dyjaspara» — albo horad, albo majontak i nikoli — vioska. Voś čamu ŭtvaryŭsia stereatyp, što biełarus — heta sielanin, a palak — pan u majontku albo mieścič. Heta stereatyp nia stolki nacyjanalny, kolki klasavy, hramadzki, jaki vynikaje z daminavańnia Polščy ŭ daŭnija časy. Heta anachranizm, jaki pamre. Dla maładziejšych biełarusaŭ palak uvohule źnik z dalahladu — i z majontku, i z horadu. Krynicy stereatypu ssochli, i jon žyvie tolki va ŭjaŭleńniach starejšych ludziej. Pakaleńnie maich synoŭ, kali čuje što palak — heta pan, dyk dumaje, što heta žart, bo jany hetaksama, jak toj palak, chodziać u džynsach.

— Adnak u Biełarusi heta jašče maje značeńnie, — dadaje Janovič. — Źviarnicie ŭvahu, ź jakoj pašanaj i adnačasova niapryjaziu biełarusy, jakija handlujuć u Polščy, vymaŭlajuć słova «pan». Zdavałasia b, jany pavinny na svajoj movie kazać «spadar» ci pa-rasiejsku «haspadin», a jany — nie, pasłuhoŭvajucca słovam «pan», jakoje, miž inšym, tureckaha pachodžańnia. Jany kažuć tak, kab padkreślić, što razmaŭlajuć z palakam. I heta ŭ ichnaj rasiejskaj movie hučyć śmiešna. Vielmi cikavaja hetaja emacyjnaja afarboŭka, ź jakoj na bazary vymaŭlajecca «pan». «Słušaj, pan!» — heta ž kabare!

 

Polskaja viera

— Ja biełarus polskaj viery, — tak pradstaŭlajecca šmat katalikoŭ u roznych rehijonach Biełarusi, taksama i na ŭschodzie krainy, jaki da II suśvietnaj vajny nie naležaŭ Polščy.

— Ja havaru ź sielaninam pa-biełarusku, a jon kaža: jak pan dobra havoryć pa-polsku, — nervujecca Zianon Paźniak. — Jon zastaŭsia ŭ minuŭščynie, jamu zdajecca, što kali niechta chodzić u kaścioł, dyk jon palak.

— Siońnia praciahvajuć pamyłkova złučać katalicyzm i polskaść, — padkreślivaje prafesar Adam Maldzis, dyrektar Nacyjanalnaha Centru imia Franciška Skaryny. — Ale nasamreč katalik nieabaviazkova musić być z polskaj siamji. Zabyvajecca toje, što ŭ 30-ja hady XIX st., kali skasavali Vuniju, kala miljonu ŭnijataŭ, heta značyć biełarusaŭ, pierajšli nie ŭ pravasłaŭje, a ŭ katalicyzm. Adtul ciapierašnija biełarusy kataliki.

Prafesar Leanid Łojka, historyk z BDU, uspaminaje, jak jašče ŭ 50-ja hady ŭ dobra viadomaj jamu vioscy Sakoŭka, 40 km na ŭschod ad Miensku, žychary na praciahu ŭsiaho hodu byli biełarusami:

— Tolki pierad Božym Naradžeńniem vioska padzialałasia na palakaŭ, heta značyć katalikoŭ, i ruskich, abo pravasłaŭnych.

— U niekatorych miescach i nadalej biełaruskaja mova ŭvažajecca za štodzionnuju, a polskaja — za vyšejšuju, śviatočnuju. Tak adbyvajecca ŭ starych zaścienkach, dzie žyła pieravažna šlachta, — kaža prafesar Maldzis, pryvodziačy ŭ prykład viosku Kiemieliški i vakolicaŭ Bystrycy z svajho rodnaha Astravieckaha rajonu (na paŭnočny zachad ad Miensku, u kirunku Vilni). — Što cikava, ksiandzy palaki pramaŭlajuć kazań pa-polsku pieravažna ŭ tych vioskach, dzie žyvie biełaruskaje nasielnictva, tady jak u vioskach, dzie nasielnictva čaściej užyvaje polskuju movu, jość ksiandzy, jakija pa-polsku dobra nia ŭmiejuć. Nia viedaju, ci heta vypadkova.

 

Litanija i kvitok u kino

Pierakanańnie pra toje, što katalicyzm źviazany z polskaściu, kali-nikali vykarystoŭvajuć prychilniki blizkaj intehracyi z Maskvoj. Niekalki miesiacaŭ tamu hazeta «Słavianskij Nabat» (vydańnie najbujniejšaha mienskaha rynku) pierakonvała, što palaki i kataliki ŭ zachodniaj Biełarusi mohuć pačać zmahacca za aŭtanomiju, što pahražaje paŭtareńniem Kosava.

— Łukašenka abviaščaje, što apazycyjanery majuć polskija karani i dumajuć pra aŭtanomiju, — kaža Zianon Paźniak. — Ja, pavodle jaho, taksama palak, jak i Šuškievič, i ŭsie kataliki. Heta hłupstva jašče z savieckich časoŭ, raźličanaje na ludziej zabitych i nieadukavanych.

Pra Stanisłava Šuškieviča i niekatoryja polskija krynicy pišuć, što jon syn polki.

— Maja maci i moj baćka byli biełarusami, — papraŭlaje były staršynia Viarchoŭnaha Savietu. — Maci była kataličkaj, taksama jak i babka pa kudzieli, jakaja maliłasia pa-polsku, ale razmaŭlała pa-biełarusku.

Ad babki Šuškievič navučyŭsia malicca pa-polsku.

— Jana zaachvočvała mianie takim čynam, što kali ja avałodvaŭ jakoj-niebudź litanijaj ci malitvaj, dyk davała mnie hrošy na kino.

 

«Naša savieckaja» harčyca

— Polšča dla nas prykład, jaki pakazvaje, što možna nie hladzieć, što tam było kolki hadoŭ nazad, i chto byŭ kim, bo niejkija abvinavačańni zaŭsiody možna vystavić kamu zaŭhodna, — kaža Šuškievič, pavodle adukacyi jadzierny fizyk. Jon 25 hadoŭ padtrymlivaje kantakty z Polščaj, u 70-ja pracavaŭ jak vykładčyk u Jahiełonskim universytecie.

— Ja naviedvaŭ Polšču šmat razoŭ, taksama ŭ tyja časy, kali ŭ kramach nie było ničoha, aproč vocatu i chleba. Palitykaj avałodvaŭ nia z knih, a z taho, što rabiłasia ŭ Polščy.

Šuškievič padkreślivaje, što nikoli nia staviŭsia da Polščy niepavažliva. U adroźnieńnie ad tych deputataŭ kolišniaha Viarchoŭnaha Savietu, jakija — «čaho lepš nia zhadvać» — jašče zusim niadaŭna ličyli, što ŭsio dabro dla Biełarusi prychodzić z Rasiei, a ŭsio zło — z Polščy.

— Jany byli dezaryjentavanyja. Nia mieli viedaŭ. Paźniej zrazumieli, što pamylalisia.

Siarod tych, što pamylalisia, byŭ adzin ź lideraŭ apazycyi, jaki siońnia aktyŭna šukaje ŭ Polščy padtrymki, a jašče niekalki hadoŭ tamu krytykavaŭ u Viarchoŭnym Saviecie Polšču za šmatviakovuju «panskuju» palityku pryhniotu biełarusaŭ. Inšy, vidny siońnia apazycyjaner, patrabavaŭ u parlamenckim bufecie «našaj savieckaj» harčycy zamiest polskaha «łajna», jakoje tam padavali.

 

Pach kavy i sasisak

— Ja ŭ Polščy nikoli nie była, ale maja siabroŭka časta jeździć. I kaža, uvieś čas čuje pach kavy z varšaŭskich kaviarniaŭ. Ujaŭlaju, što ŭ vas usio tak kalarova i bahata, — raspaviadała mnie letaś pradaŭščyca ŭ kałchoznaj kramcy, 30 km na poŭnač ad Miensku, kudy z bazy traplaje, u lepšym vypadku, hruzinskaja harbata.

Siužet pra poŭnyja polskija kramy źjaŭlajecca ŭ raspoviedach biełarusaŭ vielmi časta. Ničoha dziŭnaha, bo šmat ich pryjaždžaje ŭ Polšču na zakupki. Niekalki miesiacaŭ tamu na praciahu adnaho dnia ja spatkaŭ u Varšavie na zakupkach troch biełaruskich žurnalistaŭ z roznych redakcyjaŭ. Jany pryjechali pa adzieńnie: adzin prymiaraŭ štany ŭ handlovym centry, druhi ahladaŭ płaščy, a treci kružlaŭ kala kašulaŭ u kramie na Maršałkoŭskaj.

Alena Strałkova, 32-hadovaja publicystka i historyk, pieršy raz była ŭ Polščy piać hadoŭ tamu. Užo tady zabieśpiačeńnie zrabiła na jaje vialikaje ŭražańnie:

— Ja chacieła kupić čakaladu z arechami, a pradaŭščyca pytajecca — katoruju, bo ich było piać vidaŭ.

Stanoŭča pra novyja kramy i pra piva, «dobraje, chałodnaje i ŭ vialikich kolkaściach», raspaviadaje Michał Bacian, daradca biełaruskaha pasolstva ŭ Varšavie. Praŭda, jon ličyć, što smak praduktaŭ paharšajecca:

— U 80-ja hady ja pracavaŭ u Varšavie karespandentam «Komsomolskoj pravdy». Tady jašče byli kartki na miasa, a my z žonkaj kuplali sasiski ŭ kramie dla zamiežnikaŭ. Pach tych sasisak ja pamiataju da siońnia. Ciapier jany horšyja. Choć jakaść kaŭbasaŭ u Polščy i tak lepšaja, čym na Zachadzie, što ja viedaju z ułasnaha dośviedu, bo try hady pracavaŭ u Aŭstryi.

Na dumku Baciana, u paraŭnańni z 80-mi hadami ŭ Polščy adbyłosia šmat źmienaŭ u zvyčajach i mentalnaści:

— Stała mieniej pjanych ludziej, jak idu dadomu, dyk dobra, kali adnaho pabaču, a niekali ich było bolej. Ludzi ciapier dbajuć ab pracy, chočuć zarabić. Asabliva mnie padabajecca moładź, najpierš studenckaja, jaje praha viedaŭ.

Lavon Barščeŭski, lider BNF, u Polščy pačuvaŭsia dobra navat u pieršaj pałovie 80-ch, adrazu paśla vajskovaha stanovišča. Tady jamu było 25 hadoŭ i jon vystupiŭ jak kanferans u biełaruskaj prahramie na Festyvali Savieckaj Pieśni ŭ Zialonaj Hury.

— Viedaju, jaki heta byŭ čas dla Polščy, ale dla mianie i maich znajomych heta i tak było svabodaj, — uspaminaje jon.

 

Rekieciry z Zachodniaha vakzału

Byvałyja biełarusy pryjaždžajuć u Polšču z aściarohaj. Jany bajacca napadaŭ i razbojaŭ na darohach, rynkach, što časta — jak pryznaje daradca Bacian — učyniajuć inšyja prybyšy z uschodu.

Šmat chto pierakanaŭsia, što polskaja palicyja nie biare da hałavy złačynstvy, u jakich achviary i vykanaŭcy — hramadzianie krain byłoha Savieckaha Sajuzu. U biełarusaŭ narastaje pierakanańnie, što złačyncy z uschodu vielmi dobra pačuvajucca ŭ Polščy, a ichnyja achviary nia mohuć raźličvać na jakuju-niebudź dapamohu.

— Złuju słavu maje Zachodni vakzał u Varšavie, dzie harcujuć rekieciry z uschodu. Jany patrabujuć pa 50 dalaraŭ ad čałavieka, — raspaviadaje Alena Strałkova.

Pra takija drennyja baki znachodžańnia ŭ Polščy piša biełaruskaja presa.

Na staronkach «Sovietskoj Biełoruśsii», najbujniejšaj hazety, redka źjaŭlajucca teksty pra zdareńni ŭ Polščy, bo hazeta nia maje ŭ nas svajho karespandenta.

— Apošnim časam my pisali pra pratesty rabotnikaŭ abaronnaj pramysłovaści, — kaža hałoŭny redaktar Pavał Jakubovič.

Niekalki miesiacaŭ tamu šmat miesca ŭ presie zajmała tema ŭstupleńnia Polščy ŭ NATO.

— Aljans nabliziŭsia da našych miežaŭ, my bajalisia, što heta moža stać pahrozaju dla Biełarusi abo dla Sajuzu Biełarusi i Rasiei. — kaža jon. — Pieravažała adnak pierakanańnie, što palaki majuć prava vybirać sabie los, što heta ich ułasnaja sprava. Zrešty, hetaja tema ŭžo zhasła.

 

Sprečnaje dvaccacihodździe

Mnie davodziłasia sustrakać u Biełarusi ludziej, jakija vykazvali škadavańnie, što Juzef Piłsudzki nie dałučyŭ da Polščy bolšaj častki biełaruskich ziemlaŭ. Jany mierkavali, što heta abaraniła b šmat viosak ad kałchoznaha myśleńnia, što nie było b siońnia stolki ni na što nia zdatnych, niesamastojnych ludziej. Da siońnia vidać roźnicu ŭ padychodzie da haspadarki, da ziamli i da ŭłasnaha padvorku pamiž bolš pradprymalnaj i bahataj zachodniaj častkaj Biełarusi, jakaja ŭ mižvajenny peryjad naležała da II Rečy Paspalitaj, i ŭschodniaj, na toj čas savieckaj.

Dla inšych palitykaŭ tyja hady ŭ Polščy byli najčarniejšym peryjadam dla biełarusaŭ. Zianon Paźniak śćviardžaje, što tahačasnaja Polšča pravodziła najhoršuju palityku ŭ dačynieńni da biełarusaŭ.

— Deputaty adkryta zajaŭlali ŭ Sejmie, što biełarusaŭ treba palanizavać. Staryja ludzi heta pamiatajuć.

Prafesar Łojka kaža, što na temu II Rečy Paspalitaj historyki ŭ Biełarusi dahetul farmujuć svoj pohlad:

— Niadaŭna my paraŭnali, jak žyłosia ŭ mižvajennym časie ŭ savieckaj Biełarusi i ŭ Polščy. U lahiery ŭ Sybiry trapiła šmatrazova bolej biełarusaŭ, čym u polskija turmy. Ekanamična taksama ŭ Polščy im było lepiej, čym u SSSR. Na karyść savieckaj Biełarusi śviedčać kulturnyja spravy. Adnak dla poŭnaj acenki nam uvieś čas brakuje materyjałaŭ.

Zianon Paźniak padkreślivaje, što ciapier «źnikła prablema, jakaja isnavała zdaŭna, asabliva ŭ mižvajenny peryjad», heta prablema polskaje pahrozy dla Biełarusi, dla jaje niezaležnaści. Dokaz jaje nieaktualnaści, ličyć staršynia BNF, — heta ŭstupleńnie Polščy ŭ NATO i pierajmańnie joju eŭrapiejskich kaštoŭnaściaŭ.

Paźniak naležyć da toj hrupy biełaruskich palitykaŭ, jakija — jak heta vykazaŭ cytavany raniej Stanisłaŭ Šuškievič, — jašče niekalki hadoŭ tamu stavilisia da Polščy ź niedavieram. U 1994 hodzie šmat sumiatni vyklikaŭ jahony artykuł u «Narodnaj Haziecie», u jakim mnohija ŭbačyli terytaryjalnyja pretenzii da Polščy, Rasiei i Litvy.

— Niama nijakich pretenzijaŭ, heta manipulacyja, a manipulavaŭ zaŭsiody KHB, — zakryvaje pytańnie pra svoj tekst Paźniak.

 

Šlachta pajšła za karalom

Mienš emocyjaŭ, čym historyja apošnich siamidziesiaci hadoŭ, vyklikaje daŭniejšaja, z časoŭ I Rečy Paspalitaj. U hetaj halinie biełarusam ciažej damovicca ź litoŭcami, čym z palakami. Sprečka idzie pra toje, kim byli stvaralniki Vialikaha Kniastva Litoŭskaha.

— Vialikija rody, Radziviłaŭ abo Sapiehaŭ, my ličym biełaruskimi, — kaža prafesar Łojka. — Jasna, što jany nie byli polskimi. Litoŭskimi? Nie, bo daŭniejšaja Litva — heta siońniašniaja Biełaruś, a daŭniejšyja lićviny — heta siońniašnija biełarusy.

Denacyjanalizacyja i palanizacyja vialikich biełaruskich radoŭ — balučaja dla biełarusaŭ tema.

— Adnak šlachta sama pajšła za svaim karalom, najpierš u Krakaŭ, a paśla i ŭ Varšavu. Viny Polščy ŭ hetym niama, — padkreślivaje Leanid Łojka.

Jašče siońnia ŭ kniharniach Miensku možna nabyć vydadzienyja niekalki hadoŭ tamu knižki, u jakich takija postaci jak Stanisłaŭ Maniuška ci Tadevuš Kaściuška pradstaŭlenyja jak biełarusy.

— Heta efekt nacyjanalnaha adradžeńnia. Na jahonaj chvali peŭnyja fakty pierabolšvajucca ci nieŭłaściva interpretujucca. Niekatoryja imknulisia takim čynam pieramahčy svoj kompleks nižejšaści. Tut niama trahiedyi, heta projdzie, jak dziciačaja chvaroba, — kaža prafesar Adam Maldzis. — Peŭnyja histaryčnyja postaci naležać i Polščy, i Biełarusi. Jak Maniuška i Kaściuška, u jakich vidavočnyja biełaruskija karani. Ale treba najpierš ličycca ź ich nacyjanalnaj śviadomaściu. Akramia hetaha, nie zaŭsiody ŭdajecca adnaznačna akreślić, ci chtości naležyć da polskaj kultury, ci da biełaruskaj. Jašče ŭ XIX st. ludzi ličyli siabie najpierš patryjotami rehijonu, jak Mickievič — Navahradčyny, potym Vialikaha Kniastva, a potym usioj Rečy Paspalitaj.

Adam Mickievič siońnia — adzin z najvažniejšych piśmieńnikaŭ, pra jakich daviedvajucca ŭ škołach biełaruskija dzieci, u tym liku i ŭ rasiejskamoŭnych škołach. U abaviazkovaj prahramie jość taksama tvory Elizy Ašežki i Hienryka Siankieviča.

 

Pytańnie traktoŭki

Značnaja častka žycharoŭ Biełarusi nie paraŭnoŭvaje svaju krainu z Polščaj ci jašče dalejšym Zachadam, navat ź Litvoj ci Łatvijaj. Tolki z Rasiejaj.

— A ŭ hetym vypadku paraŭnańnie vychodzić niadrennaje, bo ŭ Rasiei ŭvohule nie šanujucca ludzi pracy, veterany i pensijanery, što pakazvaje paŭsiul u Biełarusi dastupnaja rasiejskaja televizija, — zasmučajucca mnohija biełaruskija apazycyjanery.

Hetuju źjavu zaŭvažajuć taksama dziejačy Źviazu Palakaŭ u Biełarusi (ZPB).

— Hramadzianie (10 młn. žycharoŭ) Biełarusi pierasiakajuć miažu Polščy šeść miljonaŭ razoŭ u hod. Adnyja dziesiać razoŭ, druhija raz, inšyja ani razu. Tyja, što byli ŭ Polščy, kali viartajucca, musiać napeŭna raspaviadać pra ŭzrovień raźvićcia, dahledžanyja vulicy, kalarovyja harady, pra kramy, — razvažaje Tadevuš Malevič, vice-staršynia ZPB. — Nia viedaju, jak jany heta traktujuć, bo jak dachodzić da jakoha hałasavańnia, dyk bolšaść nie vykazvajecca za zachodni dabrabyt i styl žyćcia, jaki pradstaŭlaje Polšča, a vybiraje ŭschodnija parametry.

Na dumku Maleviča, heta paradoks. Asabliva ŭ zachodniaj častcy krainy, u Haradzienskaj i Bieraściejskaj abłaściach, dzie šmat siemjaŭ žyvie z Polščy. Ludzi bačać vialikuju roźnicu standartaŭ, bačać, što Polšča — heta ŭsio ž zamiežža, a nie, jak kazaŭ niekali namieśnik Karaleŭstva Polskaha kniaź Harčakoŭ i nia tak daŭno śpiavała Ała Puhačova: «Kurica nie ptica, Polša nie zahranica».

Ale čamuści heta ich nie kranaje.


Čytajcie taksama:

Kamientary da artykuła