Volha Karatkievič. Biełaruś z-za miažy
№ 33 (154), 6 — 13 śniežnia 1999 h.
znakam tym
Biełaruś z-za miažy
Kali pajezdki za miažu byli jašče niedastupnymi, dalokaje zamiežža ŭjaŭlałasia mnie jak miesca, dzie niama našych. Ale našyja jość paŭsiul. Daviedaŭšysia pra heta, ja pačała aceńvać dalokaje zamiežža jak prastoru, u jakuju nie traplajuć paviedamleńni ź Biełarusi. Takich miescaŭ zastałosia niašmat. Častkova Skandynavija. Ale ŭžo nat deputaty švedzkaha ryksdahu patrabujuć ad ministra zamiežnych spravaŭ dać spravazdaču nakont taho, što Švecyja zrabiła dla palapšeńnia palityčnaha klimatu ŭ Biełarusi. Adnak na takuju infarmacyju traplaje tolki specyjalna zacikaŭlenaja asoba. Dla čałavieka niezakłapočanaha ŭ pryhožych krainach jość čamu padzivicca, kab nie dzivić Baćkaŭščynaj.
U dalokim zamiežžy možna supakoicca: vyrvacca z palityčnaha biełaruskaha viru, jaki krucić ciabie, vysmoktvaje i vykidaje. Padhadavacca, padsiłkavacca, kab znoŭku zakrucić, bo hulać pa ziamli našaj hety vir budzie jašče hadoŭ kolki. Viartajučysia z dalokaha zamiežža, za 20 chvilinaŭ da pasadki samalotu ŭ miortvaj, šeraj, niesvabodnaj i nieekanamičnaj zonie «Minsk-2», pačynaješ razumieć, što chutka — Baćkaŭščyna. Pieršaje pačućcio — a raptam... Druhoje — budź hatovy. Pakrysie mianiajecca vyraz tvaru, mimičnyja praktykavańni «vyhladać cyničnym» zroblenyja, artykulacyja adrodžanaja dla adkazaŭ na vypady. I hety momant, kali musiš mianiać siabie, niezabyŭny. Ty viedaješ, što možaš być eŭrapiejcam. Ale musiš być hatovym i da kantaktu ź biełarusami. Nie kalehami z pracy. A inšymi, ślapymi j hałodnymi.
Pieršy tydzień u Čechii taksama daŭ kaštoŭny dośvied. Dośvied pieražyvańnia pryjemnych navinaŭ ź Biełarusi. Eks-premjer Michaił Čyhir na svabodzie. Dziarždepartament ZŠA pavitaŭ hetuju padzieju, MZS Litvy, «Mižnarodnaja amnistyja» taksama. Škada, nie mahu pakul pacisnuć jahonuju ruku, a žoncy jahonaj skazać, što prykład jaje zmahańnia za muža — vychavaŭčy. Škada, što nie pacikaŭlusia ŭ jakoha čynoŭnika naŭprost, ci staŭ jašče adzin prykład — Ciciankova i niebiaśpiečnaha słužeńnia — vychavaŭčym. Vielmi škaduju, što nie persanalna adniasu svaju petycyju da budynku administracyi, u jakim zasiadaje były prezydent. Bo nadta adčuvaju siabie sparodnienaj z tymi, chto nie addaść Biełarusi.
Volha Karatkievič, Praha