BIEŁ Ł RUS

Siarhiej Bałachonaŭ. Nie chvalujsia, maci, za syna

14.02.2000 / 13:0

Nashaniva.com

№ 6 (163), 7 — 14 lutaha 2000 h.


 

dziońnik vajennaabaviazanaha

 

Nie chvalujsia, maci, za syna

 

Nia vieryłasia, što pačućci nasamreč abvostracca tak, jak heta ŭłaściva dla kanca vieku. Ludzi, adychodziačy ad adznačeńnia navahodnich i postnavahodnich śviataŭ, pryśviatkaŭ dy pseŭdaśviataŭ, patrapili ŭ śviet denaminavanych hrošaj. Na miljony ličyć było voj jak lohka, a na tysiačy, dyk nijak razabracca nia mohuć. Jedzieš u tralejbusie, a niejki mužyčok pytaje: «Małady čałaviek, nia skažacie, 5ch6=30 čy pa-inšamu?» Nu, viadoma ž. Pačynaje niešta ličyć užo biez majoj dapamohi.

Šłyndaju apošnija dziańki na cyvili pa kramach-mahazynach u pošukach prystojnaj zbolšaha kiłbaski dy siakoj-takoj harełki. Słuchaju narod. Centralny homielski ŭniversam — nabyvaju tuju samuju kiłbasu. Raptam adździeł achinajecca krykam jakojści babki: «Abjadzianiajciesia ŭsie zapadnyja respubliki suprociŭ žydoŭ! Addajcie mnie majho žyvoha syna, jakoha moryć hoładam žonka-žydoŭka ŭ 17-m mikrarajonie! Nia viercie carkvie, bo tam siadziać žydy!» Pamitynhavaŭšy biez zavadaŭ chvilin 7, staraja pajšła rabić toje ž u inšym adździele. Vot už dziemakracija, miedždu protčym. Sprava nia ŭ žydoch, a ŭ hłuzdoch.

Hlobus u «Novym Damavikameronie» pisaŭ pra mužyka, što prymierz da rusałki. Aha, dziadźka, tutaka prylaplajeśsia bieź ničoha nijakaha adrazu da niekalkich ziemnachodnych kabietak, što ŭvieś arhanizmus razam z dušoju zachodzicca ad ekzystencyjnaj rospačy. Niama fatalnaści, jo vojska, kudy šybuju, udakon zabłytany ŭ dumkach i sentymentach. Jany takija roznyja. Kažuć, što čakaćmuć. Raźbiaromsia, tavaryšč. Ale ž, bliny-ładački, jak spaminać ichnyja vusny pad kryki jakich siaržantaŭ ci staršyn?!! Nia viedaju... A stary nastaŭnik rasiejskaj litaratury čamuś nahadvaje, što «złoj čiečien točit nož». Unutry paŭniutkaja Čačenija.

Vojska. Jano nie było ciaham doŭhaha času aktualijaj dla maich mazhoŭ. Turbavała paŭsiadzionščyna, ruskaja dziaŭčyna, Biełaje Bałota, padrychtoviny da histaryčnaj kanferencyi. A ciapieraka, što zaviecca: ku-ku, mein lieber Frieund! Klasie ŭ treciaj raźviazvali zadačku: «Kolki vam budzie hadoŭ u 2000-m hodzie?» Dziciačaje sercajka źnibieła ad podumaŭ ab tym dalokim kancy vieku, miareściłasia niešta strašnavataje. Siońnia, nakonadni adpraŭki va ŭzbrojenyja siły, bolš za ŭsio strašna vypaści ź biełaruskaha kantekstu. Hałava nia ciamić, jak heta možna žyć biez rehularnaha čytańnia «Našaj Nivy», «ARCHE», «Spadčyny»... Słužu Respublicy Biełaruś, chalera jasnaja. A nasamreč: «No pasaran», jak kažuć ulubionyja našymi baćkami žančyny z vodaram kavy. Nie chvalujsia, maci, za syna. Ja prašu.

Siarhiej Bałachonaŭ


Čytajcie taksama:

Kamientary da artykuła