BIEŁ Ł RUS

Viera Cierlukievič: «Kab jamu choć trochi stała soramna»

14.02.2000 / 13:0

Nashaniva.com

№ 6 (163), 7 — 14 lutaha 2000 h.


 

Viera Cierlukievič:
«Kab jamu choć trochi stała soramna»

 

9 lutaha ŭ Pieršamajskim rajonnym sudzie Miensku raspačniecca sudovy praces «Viera Cierlukievič suprać Alaksandra Zimoŭskaha». Udzielniki pracesu — ludzi viadomyja. Spadarynia Viera — apazycyjanerka, nie prapuskaje nivodnaje akcyi. Časta źjaŭlajecca na ekranie televizii. Alaksandar Zimoŭski taksama časta źjaŭlajecca na ekranie sa svaimi kamentarami. Paśla Maršu Svabody jon nazvaŭ udzielnikaŭ akcyi «admarozkami». Spadarynia Viera padała pozvu ŭ sud, kab abaranić svaje honar i hodnaść, a taksama spahnać ź Zimoŭskaha 3 młrd. rubloŭ za maralnyja straty.

Ź Vieraj Cierlukievič hutaryć naš karespandent.

 

— Jak uźnikła ideja sudzicca ź Zimoŭskim?

— Pačałosia tak. Pazvaniła ja na BT, tam apytvali ludziej pa telefonie, jak chto stavicca da sajuzu z Rasiejaj. Da efiru mianie nie dapuścili, bo ja była suprać. Ja vyrašyła: tady vykažu svaju dumku na mitynhu. Schadziła na akcyju 17 kastryčnika, potym uklučyła naviny. Čuju, Rasieja pieradaje neŭtralna, a BT iznoŭ breša. Alaksandar Zimoŭski nazyvaje našych ludziej admarozkami. Nazaŭtra ja paniesła zajavu ŭ sud Pieršamajskaha rajonu, pa miescy raźmiaščeńnia BT. Chatniaha adrasu Zimoŭskaha mnie nie dali: dziaržaŭnaja tajamnica. Pieršamajski sud try razy na roznych padstavach zavaročvaŭ zajavu. Spačatku ŭziali zbor — miljon čatyrysta. Potym prysłali mnie papieru, dzie zapatrabavali ŭžo 15 miljonaŭ. Advakaty skazali mnie, što sudovych zboraŭ takoha pamieru nie byvaje. Ale ja addała svaju pensiju, 14 miljonaŭ, i miljon pazyčyła. Maja meta — kab jamu choć trochi stała soramna. My, padatkapłacielščyki, dajem hrošy nie na toje, kab nas zvali admarozkami.

 

— Ci viadoma štości pra reakcyju Zimoŭskaha?

— Ničoha. Sudździa vyklikaŭ nas na hutarku. Prychodziŭ pradstaŭnik televizii. Chto budzie prysutničać na sudzie 9 lutaha, nieviadoma. Albo pradstaŭnik televizii, albo sam Zimoŭski.

 

— Zimoŭski pakazaŭ siabie jak čałaviek sa specyfičnaj marallu. Da taho ž, jon ciešycca sympatyjaj uładaŭ. Čaho vy čakajecie ad sudu?

— Ja viedaju, što ź im niepryjemna sustrakacca. Kali jon takija rečy kaža, dyk, vidać, čałaviek małahramatny, niekulturny. Viedaju, što jaho padtrymaje prezydent. Ja naŭrad ci vyjhraju praces. Ale taki sud musić adbycca. Ludziam treba pakazać, što čałaviek abraziŭ i nie paprasiŭ prabačeńnia. Kab ludzi pabačyli, što ŭ krainie panuje chamstva. Ja paprasiła adškadavańnia za zakranutyja honar i hodnaść 3 młrd. biełaruskich rubloŭ. Heta nievialikaja suma, bo kali sudziŭsia Šejman, jon patrabavaŭ 15 młrd. Čym moj honar horšy za Šejmanaŭ? Dziaržaŭnyja žurnalisty pasieli nam na hałavu. Ja čuła, Chruščova i Kavalova nazyvali nas «atrebjem». Voś i ad Zimoŭskaha dačakała. Moža, jany nie biełarusy? Žyvuć z nami, i nas ža hniusiać.

 

— Heta ž nia pieršy vaš dvuboj z uładami?

— O, nie. Hod nazad niechta zvaniŭ u zavodakiravańnie i pahražaŭ uzarvać traktarny zavod. Dyk mianie ciahali, chacieli davieści, što heta ja terarystka. Ciapier čałavieka hetaha znajšli. A hady dva tamu ŭ listapadzie zabrali mianie za ŭdzieł u mitynhu. Doma zabrali. Major Hirel kamandavaŭ aperacyjaj. Ciapier, kažuć, jon padpałkoŭnik KHB. A tady 10 dzion mianie trymali ŭ abłozie. Ja źjeła ŭsio, navat vermišel na vadzie. Užo try dni piła adnu vadu. Byccam u jakim Mahadanie, ja była va ŭłasnaj kvatery. Zabrali-taki, siadzieła paru dzion na Pryłukach.

 

— Ci nie baiciesia vy, što možacie trapić u astroh, być źbitaj «nieviadomymi» albo źniknuć?

— Ja 15 hadoŭ adpracavała na traktarnym zavodzie, u tym liku na viežavym kranie. Ja navat upała adnojčy z kranam z 60 metraŭ vyšyni, ale dola pasłała cud — tolki palec złamała. Z tych časoŭ ničoha nie bajusia. Mianie i ŭ Manholiju pasyłali pracavać. Dyk manhoły prychodzili i hladzieli na mianie. Im było dziŭna, što ciotka na takoj vyšyni pracuje i nie baicca. Jany mnie prynosili padarunki, dzičynu roznuju, zajcaŭ kłali na plitu. Častavali niuchalnym tytuniom. Ja viedała, što admaŭlacca nielha — heta znak pavahi, ja niuchała jaho i strašna čychała. Tam mianie canili. A doma? U nas baby u liciejnym i ziemlarobčym učastkach pracujuć, a pa narmatyŭnych aktach Minpracy nie pavinny pracavać. Im jašče j płociać mienš, čym na inšych učastkach. Jašče nie było pierastrojki, a ja chadziła pa ministerstvach i vyšukvała, u kolki hadoŭ čałaviek na pensiju musić iści sa škodnych učastkaŭ. Padniała dakumenty — zvarščyki haračaj zvarki ŭ 50 hadoŭ mahli jści na pensiju, a čynoŭniki dakument schavali i adpraŭlali ŭ 60. Sychodzili ludzi pamirać — z tuberkulozam, z puchlinami lohkich, z chraničnymi tanzylitami — im nie davali navat dapłaty da pensii pa stanu zdaroŭja. Tubdyspanser zaprošvaŭ fluarahrafiju, a na zavodzie nie vydavali, źniščali kartku. Heta havoryć pra toje, što čałaviek chvory, a jany chavali. Dapłaty atrymlivali načalniki, što siadzieli ŭ čystych charošych kabinetach, a pisalisia, što pracujuć na liciejnaj vytvorčaści, u pyle i brudzie.

 

— I tut pačałasia pierastrojka…

— Pačałasia pierastrojka, nas jašče bolš abkrucili. Pa try miesiacy nie davali hrošaj, kłali ŭ bank pad pracenty, davali inflacyjny zarobak. Ludzi haładali, tracili prytomnaść la stankoŭ. Usiaho było. U 1991 hodzie mianie abrali staršynioj zabastovačnaha kamitetu cechu — 1500 čałaviek... A dyrektary parabilisia kapitalistami, jany j ichnyja dzieci. Traktary spradavali za valutu. Čamu rabočym nia jšła valuta? A jany skupali japonskija videatavary, skuru, norku, puchovyja palito. Paadkryvali SP, kamercyjnyja kijoski, pasadzili tudy svaich žonak, voś adkul kapitały. Kudy ni pajedu — stajać katedžy. Ja viedaju, jak u nas dzialili hetyja katedžy u Karalovym Stanie. Vyvozili ŭsio z zavodu, što mahli. Ja była kranaŭščycaj i musiła hruzić hetyja matarjały. Dyk dajšło da taho, što ŭ bramie pakažuć palcam, što ja na kranie, dyk u toj dzień ničoha nie hruzili. Ja ź listom vychodziła da antykarupcyjanera Alaksandra Łukašenki — zakaznym, z paviedamleńniem. Viedaŭ usio Łukašenka — jon pierad referendumam pryjaždžaŭ na traktarny. Ja pierastreła jaho i z adlehłaści 3 metry (jon tady jašče nie bajaŭsia ludziej) skazała, što namieśnik dyrektara traktarnaha zavodu Matus — samy złodziej. Jon u načalstva pytaje: «Vy Matusa zvolnili?» Jamu kažuć: zvolnili. I tut, na majo ščaście, hety samy Matus vychodzić z zavodakiravańnia. Nichto jaho nie zvalniaŭ. Krali, ja nie sumniajusia, što j ciapier kraduć. Voś tabie — adzin ukraŭ viadro pamidoraŭ, kilo ahurkoŭ i zedlik — i siadzić, a druhija pa sto traktaroŭ zahaniali ŭ Litvu ŭ svaich metach — ich zabirali, nadziavali kajdanki, a paśla pacichu vypuskali, i jany znoŭ u tych samych kabinetach.

 

— Adnak pry hetym my nia bačym masavych pratestaŭ rabočych. U čym pryčyna, na vaš pohlad?

— U 1991 hodzie rabočyja vyjšli na vulicu. I načalstva zadumałasia: što rabić, kab jany nia vyjšli druhi raz. I ciapier ledź što — viazuć na zavod tannyja krupy, cukar, muku. A ludzi ničoha nia majuć. Biahuć. Biaruć. I jašče. U 1991 hodzie sam Hančaryk ahitavaŭ vyjści. A potym — u mianie navat jość hety zahad — Hančaryk taksama padpisaŭ — kožnaha, chto byŭ na mitynhu, pakarać. I mianie ŭ tym liku zvolnili. Heta švorka — zvolniać, pazbaviać premii, pieraviaduć na horšy ŭčastak. Ludzi ŭsio asensoŭvajuć i bajacca. Mianie vykinuli, ale ja pensijanerka — maju choć 15 młn. A inšaha vykinuć, a ŭ jaho niama ničoha, jak jamu žyć?

Strach pieraškadžaje salidarnaści. Kab stvaryli masavyja volnyja prafesijnyja źviazy, sabrali b hrošy na ŭzajemadapamohu, było b śmialej. Ale namenklaturnyja prasajuzy inakš spravu pavaročvajuć. Voś ja ŭvajšła ŭ SPB. A tut aficyjnyja prafsajuzy davaj razdavać šmotki. Bializnu na paściel. Mnie nie dajuć, bo ja nia ŭ tym źviazie, što treba. Ale ja śmiełaja žančyna i vytrabavała. Ja siabra kalektyvu. Za maje baksy vy kupili paścielnaje, to davajcie siudy. A inšaja zapłakała i pajšła. Niahramatny narod, patrebnaja aśvieta. I ad strachu patrebna pazbaŭlacca. Nam užo niama čaho hublać, usio pazabirali. Ja rodam z Mahiloŭskaj vobłaści, z Krasnapolskaha rajonu, vioska Vysoki Borak. Vioski ŭžo niama. Pachavali, zakapali. A byli ž viekavyja lasy. Tam by kurort zrabić, a zrabili Čarnobyl. Majoj radzimy dziacinstva niama, tamu ja tak i zmahajusia, bo Radzima Biełaruś taksama moža źniknuć.

Hutaryła Śviatłana Kurs

 

5 studzienia ŭ sudzie Savieckaha rajonu adbyŭsia praces «Hary Pahaniajła suproć Valancina Akułava» (taho, što pracuje ŭ «Słavianskim nabacie» i prafesaram filazofii ŭ Linhvistyčnym universytecie). Sudździa Hienadź Dašuk vynies rašeńnie pakarać V.Akułava na 50 miljonaŭ rubloŭ za abrazu honaru j hodnaści H.Pahaniajły i Hielsynskaha kamitetu. Taki maleńki štraf tamu, što sp.Akułaŭ za svaju pisaninu atrymlivaje tolki 11 młn. štomiesiac. Niekatorym padobnyja sudy nahadvajuć narychtoŭku voŭny sa śviniej — voŭny mała, visku šmat. Na našu dumku, takija pracesy spryjajuć ustalavańniu bolš zdarovaha maralnaha klimatu.


Čytajcie taksama:

Kamientary da artykuła