Jak my praviadziem leta? Kruhły stoł u redakcyi “Našaje Nivy”
№ 09 (218), 26 lutaha — 5 sakavika 2001 h.
Jak my praviadziem leta?
Kruhły stoł u redakcyi “Našaje Nivy”
Što mahło b stać alternatyvaj łukašyzmu? Jakim musić być kandydat, kab ludzi pabačyli ŭ im alternatyvu? Ci moža Łukašenka, zastajučysia, prajhravać? Jak budziem bavić leta? Što moža abudzić našy žadańni? Hetkija pytańni hučali za kadram kruhłaha stała ŭ redakcyi “NN”. A ŭ kadry adkazvali na inšaje pytańnie, tolki adno: čaho nam čakać ad prezydenckich vybaraŭ?
Pierakananyja, što tolki intelihiencyja moža dać rady hramadzkamu nihilizmu i apatyi, my zaprasili na hutarku ŭ redakcyju piśmieńnikaŭ Ŭładzimiera Arłova i Adama Hlobusa, pierakładčyka Vasila Siomuchu, aktora Viktara Šałkieviča, paetaŭ Jurja Humieniuka i Vasila Dzivaševiča, filozafa Alesia Ancipienku, a taksama adnaho ź lideraŭ Abjadnanaj Hramadzianskaj Partyi Alaksandra Dabravolskaha i kiraŭnika haradzienskaha abjadnańnia “Ratuša” Alaksandra Milinkieviča, jaki, najchutčej, uznačalić pieradvybarčy štab Siamiona Domaša.
Alaksandar Dabravolski: Ja sustrakaŭsia ŭ Vilni ź Zianonam Paźniakom i zrazumieŭ, što jon, faktyčna, užo prymiryŭsia z tym, što Łukašenka vyjhraje hetyja vybary. Adnak Paźniak nia ŭličvaje, što hramadzkaja dumka za apošnija hod-dva vielmi źmianiłasia. Ludzi čakajuć pieramienaŭ, chacia časta nia viedajuć, jak hetyja pieramieny mohuć vyhladać i z kim ich źviazać, ale bolš čym 70% žadajuć, kab źmieny adbylisia. Sacyjalahičnyja apytańni instytutu Aleha Manajeva śviedčać, što Łukašenka pry narmalnych demakratyčnych vybarach užo siońnia nia vyjhraje — tolki 37% ludziej mohuć pahadzicca z tym, što Łukašenka zastaniecca prezydentam, a 43% kateharyčna skazali “nie”. Ale navat kali b u nas było mienš šancaŭ vyjhrać hetyja vybary, admaŭlacca ad baraćby – značyć addavać usie mahčymaści tym ludziam, jakim my nie daviarajem, jakija źniščajuć biełaruskuju dziaržavu, kulturu.
Aleś Ancipienka: Najmieniej treba čakać rasčaravańniaŭ. Možna bazavacca na apošnich sacyjalahičnych daśledavańniach, a možna na ich i nie bazavacca, kab adnaznačna śćvierdzić, što adbyvajecca pastupovy raspad łukašenkaŭskaha elektaratu. My niaŭchilna nabližajemsia da novaj sacyjalnaj i palityčnaj sytuacyi ŭ krainie. Ci supadzie padčas samich prezydienckich vybaraŭ pik hetaha raspadu z aktyvizacyjaj druhoj častki vybarcaŭ, schilnaj padtrymać druhoha (moža być, demakratyčnaha) kandydata, pakul što skazać ciažka. Šmat što tut budzie zaležać jak ad dziejańniaŭ apazycyi, hetak i supraćdziejańnia ciapierašnich uładaŭ.
Adnym ź “niečakanych” vynikaŭ moža stacca toje, što vybary ŭvohule nie adbuducca, hetak ža sama, jak nie adbylisia vybary ŭ “pałatku”, bo ludzi nia pryjduć hałasavać. Druhi varyjant — tradycyjny dla biełaruskich uładaŭ: Łukašenka budzie “abrany” hetaj uładaj, ale vyniki takoha “narodnaha volevyjaŭleńnia”, naturalna, nia buduć pryznanyja mižnarodnaj supolnaściu. U lubym vypadku — heta stanoŭčyja vyniki. U pieršym vypadku Łukašenka nia budzie prezydentam de-fakta, a ŭ druhim jon nia budzie prezydentam de-jure. Ale jašče raz nahadaju pra hałoŭnaje: raspad łukašenkaŭskaha elektaratu – praces niaŭchilny i niezvarotny. Heta ŭžo jaŭna akreślenaja tendencyja na karyść budučych pieramienaŭ i novych asobaŭ pry ŭładzie.
Kali ž havorka idzie pra pieramohu adzinaha kandydata ad apazycyi, dyk jamu pieradusim nieabchodna adčuć mienavita dynamiku raspadu elektaratu Łukašenki.
Uładzimier Arłoŭ: Kali adrazu zaniać paraźnickuju pazycyju, nijakich šancaŭ nia budzie. Usie mahčymaści vybarčaj kampanii pavinny być vykarystanyja. Na žal, našaja niezaležnaja presa, zamiest taho kab nadavać čytyčam aptymizmu, prahnazuje parazu, šukaje adkazy na pytańni, čamu toj ci inšy kandydat nia zmoža pieramahčy – adzin nia tam naradziŭsia, u druhoha prablemy z baćkami i h.d. Što b ni adbyłosia na hetych vybarach, jany stanucca niejkim krokam napierad na šlachu da toj Biełarusi, jakaja nam pakul što tolki śnicca. Mnie taksama vielmi b chaciełasia, kab siarod kandydataŭ była žančyna. Napeŭna, možna budzie kazać, što Biełaruś viarnułasia ŭ Eŭropu, ci, pavodle Valancina Akudoviča, Eŭropa viarnułasia ŭ Biełaruś, tolki tady, kali našym prezydentam stanie žančyna.
Vasil Siomucha: Nibyta dačka Mašerava źbirajecca balatavacca...
U.Arłoŭ: Kali Mašerava i maje takija ambicyi, dyk jaje “patron” ich svoječasova zhasić.
Jury Humianiuk: Paźniak, kali kazaŭ pra adsutnaść šancaŭ na vybarach, mieŭ na ŭvazie chiba što siabie, bo jon nasamreč nia maje nijakich šancaŭ. Kali čałaviek palić masty, adjaždžaje i zakidvaje Biełaruś faksami, jon hublaje kantrol nad sytuacyjaj, bo paprostu nia viedaje, što tut robicca.
Viktar Šałkievič: U mianie słuchačy na kancertach tolki adno pytajucca – ci budzie alternatyva? Mnie zdajecca, što toj, chto vyviedzie Biełaruś z tupika, budzie dastatkova maładym čałaviekam – pryhožym, dobra pryčasanym, u jakoha narmalnaja siamja, narmalny dom, narmalnaja reputacyja. I, samaje hałoŭnaje, jon budzie strašenna padabacca žančynam. Hety čałaviek nieŭzabavie pavinien źjavicca, i my, intelihiencyja, musim jamu dapamahčy. A kali apuskać ruki – lepiej adrazu źbirać valizy j prasić palityčnaha prytułku ŭ Vilni, Varšavie, Stanach...
Adam Hlobus: U Vilni nie dajuć – i pravilna robiać, darečy.
V.Siomucha: Mnie zdajecca, što siamiejnaje stanovišča zusim nie ŭpłyvaje na rejtynh palityka. Uziać taho samaha Łukašenku. Dyj uvohule, usie hetyja akulary, vusy, pryčoski vielmi mała značać dla biełarusaŭ.
V.Šałkievič: Vy biełarusaŭ niedaaceńvajecie. Ja niejak pytaŭsia ŭ staroj babulki, čamu jana prahałasavała za Łukašenku, a nie za Kiebiča. A jana skazała tak: “Dyk čałavieča, toj ža stary, a hety – małady, vusaty, pryhožy!”
U.Arłoŭ: Ja całkam upeŭnieny, što kali b vybary ŭ nas byli demakratyčnyja, prazrystyja, Łukašenka ni ŭ jakim razie nie pieramoh by siońnia.
A.Dabravolski: Ćviordy elektarat Łukašenki – 13—15%, kateharyčna suprać – bolš za 30%. Astatnija nia vyznačylisia. My pa ŭskosnych źviestkach paličyli, jak jany mohuć vyznačycca. Atrymlivajecca 40 – “za”, 60 – “suprać”. Adsiul vynikaje, što Łukašenka naŭrad ci budzie pytacca ŭ narodu, kaho jon choča bačyć prezydentam, bo nia zdoleje vyjhrać pry ŭmovie sumlennych vybaraŭ. Tamu najpierš treba zmahacca za sumlennyja vybary.
V.Siomucha: Kali iznoŭ, jak na referendumie, na treci dzień spalać biuleteni i pakinuć tolki pratakoły, u jakich možna napisać što zaŭhodna – jak supraćstajać falsyfikacyi? Za Łukašenkam ža ŭvieś aparat staić.
A.Dabravolski: Kali na kožnym vybarčym učastku budzie try-čatyry naziralniki, nichto ničoha nie sfalšuje. My pavinny pieraciahnuć na svoj bok častku namenklatury, bo jana zdaść Łukašenku adrazu, jak tolki pabačyć, što jon prajhraje. Namenklatura dobra razumieje, što Łukašenka achviaruje kim zaŭhodna, kab vyratavać siabie. I jany hatovyja da taho, što ŭ luby čas na kožnaha ź ich mohuć nadzieć kajdanki pa abvinavačvańni ŭ “niačesnaści”. U bolšaści svajoj našyja čynoŭniki – narmalnyja ludzi, jany realna mohuć kiravać dziaržavaj. Dyk navošta im takaja ŭłada?
V.Šałkievič: Kali ŭsie sumlennyja ludzi na try-čatyry miesiacy zaprahucca i buduć pracavać na adnaho kandydata, my vyjhrajem. U nas zaŭsiody było tak: raskidali ŭlotki – ličy, zrabili spravu. A ich nichto nie čytaje. Treba nie raskidvać, a jechać u rehijony, havaryć ź ludźmi, asabista pierakonvać – tady budzie tołk. Kali budzie narmalny pieradvybarčy štab, tam i raźbiarucca, kamu što rabić.
V.Siomucha: Pamiataju, kaliści piśmieńniki jeździli, ahitavali, dyk Paźniak ich sam hrazioju abliŭ...
Adam Hlobus: Dosyć zhadvać Paźniaka – heta ŭžo minuły čas. Paźniak skazaŭ, što nia treba ŭdzielničać u vybarach, bo jon prajhraŭ. Dyj Łukašenka kaža toje samaje – bo jon, nibyta, užo pieramoh. Dyk kamu tady patrebnyja hetyja vybary? Usim astatnim, aproč hetych dvoch. I navat kali ŭ nas nie atrymajecca vyjhrać siońnia – atrymajecca zaŭtra, praź piaćdziasiat, sto hadoŭ. My musim raźličvać na doŭhi šlach da Biełarusi, tamu treba treniravacca. Praktykavacca ŭ palitycy, być aktyŭnymi.
V.Dzivaševič: Prostyja ludzi nia dumajuć pra falsyfikacyi, u ich kožny kandydat asacyjujecca z peŭnym scenaram raźvićcia padziejaŭ: maŭlaŭ, prahałasujem za apazycyju – budzie jak va Ŭkrainie, prahałasujem za Čyhira – budzie jak u Rasiei, za Łukašenku – budzie tak, jak ciapier, nia horaj i nia lepiej. Treba pakazać im, što jość i inšyja šlachi.
A.Dabravolski: Naša meta nia ŭ tym, kab zamianić dyktatara, a ŭ tym, kab stvaryć takuju sudova-pravavuju systemu, jakaja nie dazvoliła b dyktataru nanoŭ źjavicca. Na žal, Kanstytucyja 1994 h. dazvalała... Ale dyktataraŭ sparadžajuć nia tolki zakanadaŭstva i prava, ale j ludzi, jakija za ich hałasujuć. Asnoŭnaja prablema našaha hramadztva, što i pryviało Łukašenku da ŭłady, – zajzdraść i niežadańnie adkazvać za siabie. Takim čynam, my nie adkazvajem i za krainu. I zadača kulturnaj elity, jakaja niejki čas była ŭ stanie depresii, jak i ŭsie palityki, — dapamahčy ludziam zrazumieć, što jość nia tolki padstavy dla aptymizmu, ale j mahčymaść zrabić štości dla siabie i dla krainy. Ja baču rolu intelihiencyi nia ŭ tym, kab pracavać u štaboch kandydataŭ. Ludzi, jakija jašče nia vyznačylisia z vybaram, buduć šukać, u kaho spytać parady ŭ apošni momant, – i ŭ pieršuju čarhu źviernucca da aŭtarytetnych ludziej.
Adam Hlobus: Budzie piar – i čorny, i šery,— ale, kaniečnie, źviernucca i prosta da intelihiencyi, da prafesijanałaŭ raspaŭsiudžańnia infarmacyi... Ciapier rychtujecca taki piar, nibyta Vanha, jašče kali była žyvaja, pradkazała, što Łukašenka pieramoža.
U.Arłoŭ: Dyj Kaštunica atrymaŭ nia mienš za 10% hałasoŭ, dziakujučy “pradkazańniu”.
V.Siomucha: A ŭ kulturnaj elity niama jaŭnych lideraŭ...
V.Šałkievič: A što intelihiencyja? U nas uvohule dziŭnyja rečy adbyvajucca. Źniali Mazynskaha – usio cicha, adrazu znajšłasia zamiena. Mazynskaha pabili – taksama ničoha nie źmianiłasia. Ja zhadvaju 80-ja hady, kali ŭ Polščy aktory paprostu nia jšli na telebačańnie, admaŭlalisia zdymacca, abviaścili sapraŭdny bajkot.
U.Arłoŭ: U palakaŭ mentalnaść inšaja. A ci źmianiłasia biełaruskaje hramadztva ŭ paraŭnańni z pačatkam 90-ch, kab z prychodam novaha prezydenta ŭ nas adbylisia niejkija karennyja źmieny? Sumniajusia.
V.Šałkievič: U nas tradycyjna nie pryvykli spadziavacca na ŭłasnyja siły. Usie čakajuć, kali pryjdzie niejki asiłak i pieramoža cmoka.
Adam Hlobus: Nam patrebien asiłak, jaki pieramoža cmoka. Adzinaje, što šmat chto z asiłkaŭ potym u cmoka i pieratvarajecca. Ale heta ŭžo filazofskaja prablema. Davajcie spynimsia na tym, što nam patrebien čałaviek, jaki skaža: tak, ja asiłak, i my za jaho dakładna prahałasujem. I rana ci pozna jon źjavicca. I cmok heta viedaje.
A.Dabravolski: Zajzdraść i niežadańnie za siabie adkazvać, na žal, jašče panujuć u hramadztvie, tamu moža iznoŭ źjavicca kandydat, padobny da Łukašenki svaimi pavodzinami j śvietapohladam. Adnak kopija zaŭsiody horšaja za aryhinał. Tamu my majem šancy, bo naš kandydat budzie mieć całkam supraćlehłyja vartaści. Darečy, Andrej Vardamacki ahučyŭ niadaŭna vyniki svaich daśledavańniaŭ – jakija jakaści ludzi chacieli b bačyć u prezydenta. Pieršaje – patrabavalnaść, druhoje – adukavanaść i treciaje – intelihientnaść. Heta było zusim niečakana.
Adam Hlobus: Chamstva, chabiolstva na samym vysokim dziaržaŭnym uzroŭni ŭsio ž taki abrydła ludziam.
A.Dabravolski: Nasamreč, nieistotna, kaho mienavita abiaruć prezydentam. Hałoŭnaje, kab jon byŭ psychična narmalnym, kab adčuvaŭ adkaznaść za krainu i nia dumaŭ, što viedaje ŭsio, kab słuchaŭ razumnych ludziej. I hetaha dastatkova.
Adam Hlobus: Mnie chaciełasia b, kab prezydentam zrabiŭsia čałaviek kštałtu Bykava. Škada, što ŭ nas jość abmiežavańni vieku – ja b z zadavalnieńniem za jaho prahałasavaŭ. Ale heta ŭ ideale, a ŭ siońniašnich abstavinach ja budu hałasavać za Domaša. Prezydent pavinien adpaviadać siaredniestatystyčnamu ŭzroŭniu – i pa adukacyi, i pa pavodzinach – a hety ŭzrovień nie taki nizki, jak zdajecca...
A.Dabravolski: Z kandydaturaj Domaša pahadzicca lohka, bo hety čałaviek moža kiravać dziaržavaj. Dobra kiravać. Ale nielha kazać, što najlepšy kandydat – siaredni. Dla taho, kab być abranym, čałaviek pavinien adzroźnivacca ad bolšaści. Ludzi nikoli nie pavierać, što siaredni čałaviek moža vyrašyć našyja prablemy.
U.Arłoŭ: U pieršyja hady Łukašenkavaha prezydenctva dosyć papularnaj była ideja viartańnia da parlamenckaj respubliki. Abo kab prezydent mieŭ tolki pradstaŭničyja funkcyi. Jakraz takim prezydentam dobra było b abrać Bykava. Ale ciapier palityčnyja elity, vidać, admovilisia ad taje dumki.
A.Dabravolski: Nie, nieabchodnaść abmiežavańnia paŭnamoctvaŭ prezydenta nie vyklikaje piarečańniaŭ u asiarodździ palityčnaj elity. Uzoram tut mohuć stacca litoŭskaja j polskaja systemy ŭłady, dzie prezydent maje davoli značnyja paŭnamoctvy, ale adkazvaje za svaje dziejańni pierad parlamentam. Ale my, vidać, jašče nie padrychtavanyja da takoha.
V.Šałkievič: U našaha narodu ŭ hałavie strašennaja miešanina. Pahavarycie ź siaredniestatystyčnym biełarusam, ja dumaju, jon praź piać chvilinaŭ zabłytajecca i skaža: “A pajšli vy z vašaj parlamenckaj respublikaj...” Ale jość niejkija ahulnaeŭrapiejskija ŭjaŭleńni pra dabrabyt: kab praca była, kab narmalna płacili i kab nichto nie čapaŭ. Kali źjavicca kandydat, jaki pierakanaje hramadztva, što zdoleje hetaha dasiahnuć, ja za jaho budu hałasavać.
U.Arłoŭ: Mnie ŭjaŭlajecca lahičnym, kali budzie niekalki kandydataŭ – na druhim tury astatnija zdymucca sami saboju.
A.Dabravolski: Niekalki kandydataŭ – heta poŭnaja harantyja parazy, bo ja nie spadziajusia, što druhi tur budzie naahuł. Dyj kandydat – heta nia prosta čałaviek, jaki zachacieŭ być prezydentam. Jon dla hetaha maje jašče j ambicyi, jon zmahajecca, znachodzić srodki, układaje ich u zbor podpisaŭ, u ahitacyju; i ludzi, jakija daduć jamu hetyja srodki, buduć spadziavacca, što mienavita jon i zrobicca prezydentam. A tut – nieabchodnaść źniać svaju kandydaturu, pachavać układzienyja srodki. Dyk što jon skaža hetym ludziam? Jak zhasić svaje ambicyi? Ja paprostu nia vieru, što niechta zmoža źniać svaju kandydaturu pierad vybarami – i čym bližej da vybaraŭ, tym ciažej jaje budzie źniać. Tamu vielmi važna jak maha raniej vyznačycca z adzinym kandydatam. I jašče vielmi važny fakt: ludzi čakajuć adnaho, dla ich heta pavinien być prosty vybar – Łukašenka abo alternatyva jamu — i my musim im dapamahčy ludziam ustać pierad prostym vybaram, a nia stavić pierad imi prablemu vybaru ź piaci pretendentaŭ.
Alaksandar Milinkievič: U apazycyi jość vialiki šaniec pieramahčy. Siońniašni kiraŭnik dziaržavy moža časova zastacca pry ŭładzie, tolki tatalna falsyfikujučy vyniki vybaraŭ. U vioscy na miažy Biełarusi i Litvy, dzie pachavany maje dziady-pradziedy, jašče hod tamu kazali: “Łukašenka dobry, ale jamu pieraškadžajuć”. Siońnia ŭ ščyraj razmovie vy pačujecie: “Jon chłusić, nia vykanaŭ nivodnaha abiacańnia.... Ale dzie ŭziać lepšaha?”
Hetaha lepšaha treba vyznačyć i pradstavić tym, kamu ŭžo nadakučyŭ palityčny teatar z adnym aktoram. U Biełarusi mnoha inicyjatyvaŭ pa vyłučeńni adzinaha kandydyta, ale realnaja šyrokaja Kaalicyja adna — Kanhres Demakratyčnych Siłaŭ. Šerah lideraŭ apazycyi, što nie ŭvachodziać u hety blok, drenna razumiejuć realnuju mahutnaść Kanhresu. Jaho šyrokija mahčymaści źviazanyja pierš za ŭsio nia tolki z partyjami i prafsajuzami, ale i ź lakalnymi i rehijanalnymi hramadzkimi arhanizacyjami, jakich bolš za 500 i sietka jakich pakryvaje ŭsiu krainu. Mienavita stvoranyja na lakalnym uzroŭni kaalicyi hramadzkich arhanizacyjaŭ, prafsajuzaŭ i partyjaŭ, jakija ŭtvarylisia ŭ minułym hodzie, składuć asnovu budučych štabaŭ adzinaha kandydata. U dobraj pałovie rajonnych centraŭ takija inicyjatyŭnyja hrupy ŭžo isnujuć i hatovyja pracavać.
Samaja vialikaja niebiaśpieka dla demakratyčnaj apazycyi siońnia — heta niebiaśpieka stvareńnia atmasfery pesymizmu ŭ hramadztvie. Jość siły, jość rozum, jość ludzi. Na nas uskładziena vialikaja histaryčnaja adkaznaść abjadnać usich sumlennych i nieabyjakavych i padtrymać ich duch. Z hledzišča mastactva palityčnych kampramisaŭ KRDS pavodzić siabie mudra, adnak jana nie apraŭdvaje čakańniaŭ i pačynaje rasčaroŭvać lakalnyja kaalicyi, jakija daŭno hatovyja dziejničać. Hetym ža hrašać niekatoryja niezaležnyja ŚMI: abo “śviataja kaša” na staronkach, abo razburalny nihilizm.
Maja parada lideram palityčnych partyjaŭ i redaktaram nacyjanalnych niedziaržaŭnych hazetaŭ: kab nabracca aptymizmu, čaściej vyjaždžajcie za miežy mienskaj kalcavoj darohi. U rehijonach biełaruskaja demakratyja maje pryvabny tvar, žyvyja vočy i vyprastanyja plečy.
U.Arłoŭ: Vybar adzinaha kandydata moža adbycca na Kanhresie Demakratyčnych Siłaŭ?
A.Dabravolski: A Kanhres naahuł ci varta pravodzić? Zaraz nam treba šyrokaja padtrymka samych roznych ludziej – u tym liku i tych, što nie naležać da arhanizacyjaŭ, pradstaŭlenych na Kanhresie. Treba dziejničać pa łancužku – adna arhanizacyja padtrymała, druhaja i h.d. Jość šmat ludziej, jakija jašče nia vyznačylisia ci majuć inšyja palityčnyja pohlady, ale hatovyja prahałasavać za pieramieny, bo jany patrebnyja krainie.
Adam Hlobus: Prosta za pieramieny ŭ lepšy bok.