BIEŁ Ł RUS

Sabačyja historyi

27.08.2001 / 13:0

Nashaniva.com

№ 35 (244), 27 žniŭnia 2001 h.


 Sabačyja historyi

 

Ad Sabaki

U minułym numary “NN” byŭ źmieščany list ad tav.Hraždana nastupnaha źmiestu:

 

“Što piša pra mianie Vicia Šnip – niapraŭda. Breša abłyžnik vusaty.

A dzieła było tak:

Zajšoŭ ja niejak u filharmoniju pasłuchać čaho-kolečy śviežańkaha z kampazytara Čymarozy. Kupiŭ trubačku maroziva, spuskajusia, ablizvajučy, u nužnik, a tam – haŭna-haŭna-a!.. Mabyć, Vicia apiaredziŭ, — padumałasia.

I pra sabaku – čystaja niapraŭda.

A dzieła ž było tak:

Prapała ŭ mahazynach miasa. A ja tym časam idu sabie ŭźleśsiem Kupałaŭskaha skveru. Baču: lažyć karova zdochłaja. Mabyć, voŭk zarezaŭ! – padumałasia. A ŭ Lavicie napisana ž: zdychlaciny i źvierajadziny jon nie pavinien jeści, kab nie apahanicca hetym.

Z pašanaj, Vaš Hraždan”.

 

Breša pra mianie nia tolki abłyžnik vusaty Vicia Šnip, ale i ŭ Hraždana heta niadrenna atrymlivajecca.

A dzieła było tak:

Byŭ i ja ŭ toj dzień u filharmonii. Krychu i ja, jak Hraždan, pasłuchaŭ taho-siaho śviežańkaha z kampazytara Čymarozy. Kupiŭ i ja trubačku maroziva, sychodžu, ablizvajučy, u nužnik, a tam – hara haŭna, a na joj Hraždan z čyrvonym ściaham siadzić. “A dzie Vicia?” – pytajusia. A Hraždan i kaža: “Nia vyniesła duša paeta...”

I pra karovu – čystaja niapraŭda.

A dzieła ž było tak:

Prapała ŭ mahazinach miasa. A ja tym časam idu sabie ŭźleśsiem Kupałaŭskaha skveru. Baču – lažyć karova zdochłaja. “Mabyć, Šnipa načytałasia!” — padumałasia. Dy nie, baču — Hraždan siadzić na drevie i Lavit čytaje: “Zdychlaciny i źvierajadziny jon nie pavinien jeści, kab nie apahanicca hetym”.

Z pašanaj, Vaš Sabaka

 

Ad Šnipa

Toje, što pišuć pra mianie hetyja Hraždan i Sabaka, jak pra abłyžnika vusataha, — niapraŭda.

A dzieła było tak:

Byŭ i ja ŭ toj dzień u filharmonii i słuchaŭ toje-sioje kampazytara Čymarozy. Kupiŭ trubačku maroziva, sychodžu, ablizvajučy, u nužnik, a tam dźvie kučy haŭna, a na ich Hraždan i Sabaka siadziać i piłujuć pudovyja hiry. “Mabyć, u mianie ŭkrali!” – padumałasia.

I pra karovu – čystaja niapraŭda.

A dzieła ž było tak:

Prapała ŭ mahazinach miasa. A ja tym časam idu sabie ŭźleśsiem Kupałaŭskaha skveru. Baču – lažyć karova zdochłaja. “Mabyć, u cyrku zarezali!” – padumałasia. A kali ž pryhledzieŭsia – Sabakam zakormlenaja, a Hraždanom zadojenaja.

Z pašanaj, Vaš Šnip

 

Ad Studenta

I vusaty abłyžnik Vicia Šnip, i Sabaka z Hraždanom napisali pra siabie niapraŭdu.

A dzieła było tak:

Byŭ i ja ŭ toj dzień u filharmonii i słuchaŭ toje-sioje z Čymarozy. Kupiŭ trubačku maroziva, sychodžu, ablizvajučy, u nužnik, a adtul vybiahaje Šnip, a śledam Sabaka z Hraždanom. “Kapcy! Zatopčuć!” – dumaju. Dy nie, pavitalisia i dalej pabiehli. Praŭda, u nužniku było haŭna-haŭna-a!

I pra karovu – čystaja niapraŭda.

A dzieła było tak:

Prapała ŭ mahazinach miasa. A ja tym časam idu sabie ŭźleśsiem Kupałaŭskaha skveru. Baču – lažyć karova zdochłaja. A pobač Šnip, Sabaka i Hraždan čytajuć ustaŭ KPSS. “Što heta vy robicie?” – pytajusia. A Šnip, jak samy razumny, i kaža: “Karova pierad śmierciu prasiła...”

Z pryviecikam, Vaš Student

 

Ad Prafesara

Zakalabali mianie hetyja Studenty razam sa Šnipom, Sabakam i Hraždanom! Usio, što jany tut brachali – brachnia!

A dzieła było tak:

Byŭ i ja ŭ toj dzień u filharmonii. Maroziva nie kuplaŭ, a voś u nužnik schadziŭ. Sapraŭdy, haŭna tam było mnahavata. I padumaŭ ja: “Chłopcy, vas by ŭ svoj čas na Łysuju haru da piśmieńnikaŭ! Cany b vam nie było! A tak źviazalisia sa Šnipom i ciapier biehajecie z marozivam u nužnik...”

I pra karovu – čystaja niapraŭda.

A dzieła ž było tak:

Prapała ŭ mahazinach miasa. A ja tym časam idu sabie ŭźleśsiem Kupałaŭskaha skveru. Baču – lažyć karova zdochłaja. “Mabyć, va ŭniversytet nie pastupiła!” – padumałasia. A tut raptam pa radyjo pieradali: “Chto znajšoŭ karovu zdochłuju, prosim viarnuć jaje na žyvadziorniu, bo Hraždanu z Sabakam niama čaho rabić, a Šnip jeści choča...”

Z pryvietam, Vaš Prafesar

Ad Haŭna

Nia viercie hetym abłyžnikam z vusami i biez vusoŭ.

A dzieła było tak:

Nikoha z hetych panoŭ u toj dzień u filharmonii nie było. I nijaki kampazytar Čymaroza nie ihraŭ. A prosta zabiehłasia ŭ nužnik niejkaja karova, pahladzieła, padumała i dalej pabiehła. A słava ŭsia Viciu!..

Z radaściu, Vaša Haŭno

 

Ad Karovy

Nikomu nia viercie!

A dzieła było tak:

U mahazinach prapała miasa. A ja, zdochłaja, lažała na ŭźleśsi Kupałaŭskaha skveru. I nichto da mianie nie padychodziŭ i ničoha nie čytaŭ. I tolki Hraždan pajechaŭ na łyžach pa praspekcie, a ŭśled prabieh Sabaka z krykam: “Nie vinavaty ja! Karova zdochłaja sama zachacieła zdochnuć!”

Z pakłonam, Vaša Karova

 

Miž tym, Redakcyja atrymała čarhovy list ad sp.Hraždana. Pakolki ŭ nas svabodnaja kraina i kožny maje prava na vykazvańnie ŭłasnaje dumki, ličym patrebnym davieści jaho da Vašaha viedama.

 

“Pavažanamu spadaru načalniku pavažanaj hazety “Naša Niva” ad persanaža Šnipovych paskvilaŭ spadara Hraždana.

U №31 Vašaj hazety była nadrukavanaja infarmacyja nastupnaha źmiestu:

 

“Adzin sabaka trapiŭ na bankiet. Chacieŭ vypić i zakusić, a łysy Hraždan jamu i kaža: “Piva adpuskajecca tolki členam prafsajuzu i niežanatym kavaleram ordena Čyrvonaj zorki...”

Brachnia sabačaja! Piva zusim nie davali.

 

A dzieła było tak:

Byŭ ja adnaho razu ŭ rezydencyi na bankiecie biaz halštukaŭ. Byli ženščyny. Vici i dzievačak nie było — puskali tolki česnych i kulturnych. Davali čorny kaviar z dranikami — pad “Troch busłoŭ” i kalinavy ŭzvar ź landrynkami, pad “ahłablovuju”, nu, kab nie paŭpivalisia lišnie. Padychodzić da mianie adzin taki, jak Vicia kaža, łysy, daj pytajecca: “Kak ty nachodziš u nas dziesiert?” — “Zaj hizund!, — kažu,— daj dajem, a tam razam pašukajem, odcedzimy kartofelki!”

Z pašanaj,

Vaš Hraždan


Čytajcie taksama:

Kamientary da artykuła