BIEŁ Ł RUS

Načleh na darozie

23.08.2002 / 13:0

Nashaniva.com

№ 31 (293), 23 žniŭnia 2002 h.

ź Biełastoččyny

Načleh na darozie

Ujaždžaju ŭ Bielsk-Padlaski, pavaročvaju ŭ napramku Klaščelaŭ i adrazu baču čarhu traktaroŭ z pryčepami, zahružanymi zbožžam. Kala adnaho pryčepu mužčyny mianiajuć koła.

— Kala dvuch kilametraŭ vystraiłasia čarha, razam niedzie kala 160 traktaroŭ. Moža, da suboty pradam (hutarym u čaćvier — A.M.), — kaža ananimny žychar Hajnaŭki, jaki haspadaryć u Łoknicy.

— U subotu dyk my ŭ vyjemcy budziem, a moža ŭ paniadziełak našaja čarha dojdzie, — papraŭlaje Jan Tamčuk z Machnataha, jaki pryjechaŭ z dačkoju.

— “Ja — mužyk biełarus”, — pisaŭ Jakub Kołas, a ciapier my ni mužyki, ni biełarusy. Kaliś mužyk moh pryjści ź bičom va ŭstanovu i razahnać čynoŭnikaŭ, a ciapier nie zvažajuć na haspadara. I nielha pryznavacca, što biełarus, bo mohuć vyhnać, — kaža mužčyna rodam z Łoknicy. — Ja, praŭda, svajoj movy nie vyrakajusia, i dzieci maje havorać na joj, ale ciapier pa-roznamu byvaje.

— Zavoziać zbožža z Eŭraźviazu, a svajo mała kuplajuć. Kaliś pradavali my pa 40—50 śviniej, bulbu, zbožža, i ŭsio kuplali, a ciapier chto na haspadara hladzić? — pytajecca Jan Tamčuk.

Dalej sustrakaju žycharoŭ Čyžoŭskaj hminy, jakija pryjechali paśla paŭnočy.

— Tak pavoli padjaždžajem, što nia viedaju, ci ŭ subotu pradam. To kala vahaŭ nikoha niama, to kala kamputara pavoli pracujuć, — kaža starejšy mužčyna.

— Učora było telebačańnie, dyk pačali pracavać z paskareńniem, — dadaje Jan Aniščuk z Kurašava. — Nichto z haradzkoha mahistratu i z paviatovych uładaŭ nie pryjedzie, kab pabačyć, jak tut stajać traktary z pryčepami. Dva dni treba stajać, dyk pavinny niejkija mabilnyja tualety pastavić, a ci ž nam tolki za kuściki chadzić? Palicyjanty pavinny kiravać rucham, kab nie było prablemaŭ z prajezdami na vuzkaj darozie.

Kali razmaŭlajem, čujecca visk šynaŭ. Zatrymałasia vialikaja mašyna. Zboku lažyć dziadula z velasypedam. Kali ŭstaje, zaŭvažajem akryvaŭleny tvar. Kiroŭca vychodzić z mašyny i pytaje, ci vyklikać chutkuju dapamohu, ale dziadula admaŭlajecca i adjaždžaje. Nieŭzabavie pryjaždžaje palicejskaja mašyna.

— Stajaŭ adzin čałaviek dva dni i pajechaŭ dadomu sa zbožžam, bo nie padychodziła da prodažu. A nia chočuć zbožža praviarać raniej — ci jano im padychodzić, — kaža Jan Jakaniuk ź Lanieva. — Ciapier mały prybytak z vytvorčaści zbožža. Kali paličyć, što z hiektara, zasiejanaha žytam, možna ŭziać kala 1200 złotych, to treba addać na jaho vytvorčaść kala 900 złotych. Pry hetym viaskovyja ludzi nia ličać koštu svajoj pracy.

Za tonu pšanicy płaciać 440 złotych u Bielsku i jašče 110 złotych — dapłata ź dziaržaŭnaha biudžetu, a za tonu žyta možna atrymać 325 złotych i 75 złotych dapłaty. Ale zapłaciać tolki tady, kali vilhotnaść zbožža nie pieravyšaje 14,5% i ŭ im znachodzicca adpaviednaja normam kolkaść białku.

Na padjaznoj darozie da elevataraŭ mnoha ludziej. Čakajuć u čarzie ŭžo dva dni. Na niaholenych tvarach vidać stomlenaść, vočy ŭ niekatorych apuchli. Sialanie sami pačynajuć raskazvać pra svajo hora. Spačatku krytykujuć byłoha prezydenta Lecha Valensu, što spryčyniŭsia da razvału sacyjalistyčnaj krainy, u jakoj haspadaram dobra žyłosia. Paśla narakajuć na palitykaŭ SŁD, jakija mnoha abiacali i nie trymajuć słova. Narakajuć, što sioleta pšanica amal na sto złotych tańniejšaja, čym letaś, a sielskahaspadarčyja mašyny, mineralnyja ŭhnajeńni j srodki achovy raślinaŭ padaraželi. Krytyčna aceńvajuć uvachod Polščy ŭ Eŭraźviaz.

Raptoŭna emocyi pačynaje vyklikać paradak čarhi. Ludzi spračajucca, chto za kim pavinien zajaždžać. Tyja, chto pryjechaŭ z-pad Klaščelaŭ, pierakonvajuć, što ź ich boku zaraz pavinna zajechać siem traktaroŭ, a ludzi, što stajać u čarzie ad centru horadu, zhodnyja prapuścić tolki dva. Uźnikaje svarka, jakaja ledź nie kančajecca bojkaj. Adnak usio vyrašajecca biez kułakoŭ, i ludzi razychodziacca da svaich traktaroŭ.

Na budynku zbožžavaha pradpryjemstva visić vialikaja šylda z nadpisam “Elevar”. Supołka z abmiežavanaj adkaznaściu z Varšavy. Adździaleńnie ŭ Bielsku-Padlaskim”. Za administracyjnym budynkam znachodzicca nievialikaje pamiaškańnie, a paabapał jaho — dvoje vahaŭ. Na adnych važać pryčepy sa zbožžam, a druhija — pustyja. Specyjalnyja mašyny, pracaj jakich kirujuć kamputary, biaruć zbožža z pryčepu i sami pierasypajuć jaho ŭ jomistaść dla analizu. U budynak, dzie stajać kamputary, uvachodziać ludzi z dakumentami. Tam sustrakaju dyrektara pradpryjemstva Ryhora Sulimu. Jon kaža, što časam praca idzie pavolna, bo nia ŭsie ludzi majuć dakumenty z numarami padatkovaj identyfikacyi, a ŭ niekatorych asobaŭ niama paśviedčańniaŭ ab kolkaści ziamli. Pradpryjemstva padpisała damovu z Ahienctvam restrukturyzacyi i madernizacyi sielskaj haspadarki ŭ spravie kupli zbožža pa 8 hadzin u sutki. “Elevar” kupiŭ užo kala 1,5 tysiačy tonaŭ zbožža, a planuje kupić sioleta kala 15 tysiač tonaŭ.

— My kuplajem zbožža ad vośmaj ranicy da vośmaj viečara. Nielha kuplać daŭžej z arhanizacyjnych pryčynaŭ. Zbožža treba čyścić i dasušvać, — zajaŭlaje dyrektar.

Mužčyna, jaki ŭvachodzić, robić zaŭvahu: maŭlaŭ, kab nie było kamputaraŭ, dyk pracaŭniki chutčej vypisvali b kvitancyi.

Dyrektar Sulima tłumačyć, što kamputary nieabchodnyja pry karystańni novymi dakumentami. Na paproki haspadaroŭ nakont składanych darožnych i sanitarnych umovaŭ, dyrektar uschvalavana ŭdakładniaje:

— U nas haspadar pačynaje ličycca klijentam, kali ŭjedzie na vahi.

Jon pajaśniaje, što infarmavaŭ palicyju ab składanych umovach na darozie. Kaža, što paviatovyja i haradzkija ŭłady nie cikavilisia, u jakich umovach čakajuć haspadary, i infarmuje, što pierad druhim pradpryjemstvam, jakoje ŭ Bielsku kuplaje pšanicu, čakaje tolki niekalki čałaviek. Ale susiedniaje pradpryjemstva nie biare vilhotnaha zbožža.

Kali druhi raz jedu ŭzdoŭž čarhi, baču, što ludziej nia mienieje. Tych, što stajać pry kancy, čakajuć niekalki niedaspanych načej.

Alaksiej Maroz, pavodle “Nivy”


Čytajcie taksama:

Kamientary da artykuła