Andrej Chadanovič. Biełaruskija limeryki
№ 31 (293), 23 žniŭnia 2002 h.
Andrej Chadanovič
Biełaruskija limeryki
za rasiejca vychodzić biasštannaha.
Navat maje pasah,
dy žanich u trusach
patrabuje vyklučna prydanaha.
Nimfamanka-jurlivica z Zelvy
streła małpu-samca siarod selvy.
Ledź zrabiła avans,
jon pryvioŭ jaje ŭ trans
zapytańniem: “Ci madmuazel vy?”
Śpievaku i muzyku z Zaleśsia
padabalisia “Łastaŭki ŭ stresie”.
Tolki braŭ re dyjez,
jak u łastavak — stres,
i śpiavak — pry svaim intaresie.
Paśladoŭnicy Frojda z-pad Sołaŭ
na faličnaj symbolicy hołaŭ
pieramknuła — štonoč
špacyruje naŭzboč
hołych lip i hatyčnych kaściołaŭ.
Virtuoz-arhanista ŭ Barunach
zasnavaŭ škołu tancaŭ na trunach.
Zarablajučy chleb,
vodzić vučniaŭ u sklep
hrać na nervach, nibyta na strunach.
Pieraborlivy viazień z Karmy
ni bananaŭ nia jeŭ, ni churmy.
Tolki cichuju skarhu,
što na bulbu — embarha,
słaŭ dadomu z kubinskaj turmy.
Vieršatvorca z Davyd-Haradku
maje pryncyp: “U dzień pa radku”.
Siońnia vieršyk napiša,
zaŭtra — śpič pra “Ŭzvyšša”,
a šanson paślazaŭtra — “bratku”.
Pijaner Usiasłaŭ z Haradziei
kaža maci: “Pajdu ŭ čaradziei!
Usiaho akramia,
miłahučnaje jmia
dać harelicy maju nadzieju!”
Padryvalnik mastoŭ z-pad Mastoŭ
abminuŭ dziesiać tysiač pastoŭ…
Vybuch čuli zdala!..
Heta što! Jon paśla
razasłaŭ dziesiać tysiač listoŭ…
Kamsamolski važak z Mazyra
piva vyžłukcić moh paŭviadra,
a siabruk-pijaner
na šlachietny manier
zalivaŭ za kaŭnier paŭtara.
Ekanomnaj paniency z Tatarki
daspadoby adno pierastarki,
bo kali z maładym
nakachaješsia ŭ dym, —
sił nia chopić hladzieć haspadarku.
Vałacuha i visus z-pad Hłusku
maładuju kachaŭ andałuzku.
Da karydy pryvyk,
dzie, šalony, jak byk,
rvaŭ ź dziaŭčyny čyrvonuju bluzku.
Znakamity mastak u Babry
malavaŭ na ŭsialakim dabry —
dzie padkaža paryŭ.
Navat žonku tvaryŭ,
niby prodak, na ŭłasnym rabry.
Pryhažuni z dalokich Ždanovič
spadabaŭsia Andrej Chadanovič.
Tonie ŭsia ŭ pačućci…
Ciažka vyjście znajści,
dy niama biezvychodnych stanovišč.