Bolš za 40 biełaruskich dalnabojščykaŭ apynulisia va Uźbiekistanie ledź nie ŭ pałonie: hruz jany dastavili jašče 20 traŭnia, ale viarnucca na radzimu nie mohuć da hetaha času.
Uvieś hety čas jany vymušanyja žyć u kabinach svaich ža furaŭ. A tempieratura pavietra ŭ paŭdniovym miastečku navat nočču nie padaje nižej za 30 hradusaŭ. Tolki da vaśmi viečara tam pracuje prybiralnia. Toje, što naŭrad ci možna nazvać «dušam», — pa susiedstvie.
U takich umovach, dy jašče ŭ samuju śpioku, biełarusy žyvuć užo nie pieršy tydzień. 9 maja jany vyjechali va ŭźbiekski Termiez, bolš čym za 4 tysiačy kiłamietraŭ ad doma, na miažy z Afhanistanam. U punkt pryznačeńnia prybyli 20 maja. I dalej — ni ź miesca.
Dźmitryj Kavaloŭ, dalnabojščyk, pa telefonie z Termieza (Uźbiekistan): «Žyviem u mašynach, tempieratura dniom 45–48 hradusaŭ, nočču apuskajecca ŭ najlepšym vypadku da 30. Miascovaj kuchni straŭniki nie vytrymlivajuć. Svaje pradukty, što byli, užo skončylisia. Kormiać abiacańniami, što
Hrošy ekanomiać jak mohuć. Treba telefanavać dadomu i pastajanna trymać uklučanym kandycyjanier. I padobnyja situacyi sapraŭdy byli. Minułaj zimoj biełaruskija dalnabojščyki zatrymalisia ŭsio ŭ tym ža Uźbiekistanie. Praŭda, praź niepahadź. Pustynia, što stała śniežnaj, tydzień pratrymała pry tryccacihradusnym marozie.
Roznyja pory hoda — pieravozčyk adzin i toj ža. Toje, što vyzvalić biełarusaŭ čas, dy niaprosta, pieravozčyk pryznaje. Voś na stale 44 proźviščy. Kaža, schiema pracy
Viktar Praškovič, dyrektar
Zakazčyk, darečy, — bałharski bok. Što jon nie padzialiŭ z afhanskimi partniorami, daviedacca naŭrad ci mahčyma. U dyrektara ci to vychodny, ci to adpačynak. Situacyju ŭskładniaje i toje, što ŭ Afhanistanie niama biełaruskaha dyppradstaŭnictva. I navat pa sumiaščalnictvie tam nichto nie akredytavany. A voś pasolstva našaj krainy va Uźbiekistanie prablem nie bačyć i pra niahody

Kamientary