Biełarus pryśviaciŭ svajo žyćcio bamžam. Ale susiedzi pryniali toje ŭ štychi
«Naša Niva» pisała ŭžo ab kryminalnaj spravie na arhanizatara prytułku dla biazdomnikaŭ. Jaho źvinavacili ŭ siektanctvie i dziejnaści ad imia niezarehistravanaj arhanizacyi.
Dom miłasernaści, zasnavany Alaksiejem Ščadrovym, pracuje ŭ vioscy Alaksandraŭka Ščučynskaha rajona. Karespandent «Našaj Nivy» naviedaŭ niezvyčajnuju ŭstanovu i pahladzieŭ, ci nasamreč tam dziejničaje relihijnaja siekta.
U vioscy dobra kali nabiarecca dvaccać chat, adnak zasielenych ź ich jašče mienš. Adrazu try chaty zajmaje prytułak dla biazdomnych, arhanizavany Alaksiejem Ščadrovym, jakoha ŭ vioscy ŭsie viedajuć jak Łuidžy — takoje imia jon uziaŭ, kali pryniaŭ pasłušenstva.
«Pačni z karanioŭ»
«Ja hadavaŭsia ŭ Navapołacku, u sirockim internacie. Ź dziacinstva ciaham siami hadoŭ jeździŭ na ŭsio leta ŭ Italiju i žyŭ u tamtejšaj siamji, — uzhadvaje Alaksiej. — Adnak u Italii zdaryŭsia trahičny vypadak: zahinuła dzicia ź Biełarusi, taksama sirata. I Łukašenka zahadaŭ, kab usich dziaciej, jakija jeździli ŭ hetuju krainu, viarnuli nazad. Niejkim čynam viartali navat dziaciej, jakich usynavili italjanskija baćki. Tak ja znoŭku akazaŭsia ŭ internacie. Paśla pastupiŭ u miedvučelniu, atrymaŭ śpiecyjalnaść fielčara i pracavaŭ u chutkaj dapamozie».
Viernikam Alaksiej staŭ niadaŭna, užo kali pracavaŭ fielčaram. «Hospad pasyłaŭ mnie znaki, i ja zrazumieŭ, što mnie treba dapamahać biednym i abiazdolenym, — praciahvaje jon. — Tady ja pryjšoŭ da mitrapalita Kandrusieviča i paprasiŭ jaho dabrasłavić mianie. Kandrusievič dabrasłaviŭ i skazaŭ: „Ja nie viedaju, z čaho ty pačnieš, jak ty budzieš dapamahać biednym, bo ty sam biedny“. Jon paraiŭ mnie pačynać z karanioŭ. I ja pačaŭ z karanioŭ: staŭ šukać chaty dla doma miłasernaści. Pytaŭsia ŭ viernikaŭ u kaściole, i mnie dapamahali chto čym moh. U vyniku mnie pradali chatu ŭ vioscy Alaksandraŭka. Tanna, za $500. I hrošy na jaje dasyłali z usioj Biełarusi — ludzi sami daviedvalisia, čym ja zajmajusia, i achviaravali. Potym my nabyli jašče dźvie chaty ŭ Alaksandraŭcy».
«Było 20 čałaviek, zastałosia 5»
Dom miłasernaści adkryŭsia 1 śniežnia 2011. Za ŭvieś čas pracy Alaksiej prytuliŭ 97 čałaviek.
Asnoŭnyja «hości» doma miłasernaści — biazdomnyja, ałkaholiki, žabraki, byłyja źniavolenyja. Alaksiej sam znachodzić ich u Hrodna i pryvozić u Alaksandraŭku, a časam jany pryjazdžajuć da jaho sami.
«Ja šukaju na vakzale, u sutareńniach. Adnak usie žabraki ŭžo viedajuć pra mianie — štočaćvier ja pryvožu ježu i razdaju jaje kala Farnaha kaścioła», — kaža Ščadroŭ.
Da niadaŭniaha času ŭ jahonym domie miłasernaści žyŭ 21 čałaviek. Ale paśla taho, jak suprać Alaksieja zaviali kryminalnuju spravu pa artykule «Niezakonnaja arhanizacyja dziejnaści hramadskaha abjadnańnia, relihijnaj arhanizacyi abo fondu albo ŭdzieł u ich dziejnaści», bolšaść ź ich źjechała z Alaksandraŭki.
«Jany skazali, što kali mianie pasadziać, im nie budzie kudy iści. Tamu lepš pakłapacicca pra miesca zahadzia — i źjechali. Ciapier u domie miłasernaści žyvie tolki piaciora. Siarhiej — paralizavany bomž. Ja znajšoŭ jaho ŭ sutareńni, jon byŭ uvieś u parazitach, zarosły. Słava — jašče adzin lažačy. Jon admaroziŭ nohi, i ich častkova amputavali. Jašče dvoje mužčynaŭ zdoleli ŭładkavacca na pracu, a adzinaja žančyna Hanna pracuje ŭ harodzie i dapamahaje pa kuchni», — pieraličvaje Alaksiej.
Susiedzi nie razumiejuć
Alaksiej kaža, što jamu dapamahajuć mnohija vierniki. «Chto čym moža: adździeńniem, ježaj, niechta dapamahaje pa haspadarcy. Voś miascovy fiermier dapamoh zrabić ramont, pieryjadyčna pryvozić ježu. Niejak vyklikali „chutkuju“. Pryjechała doktarka i pahladzieła, što my robim dobruju spravu. Dyk jana viarnułasia, pryviezła ježu i vopratku, dapamahała pracavać. Na śviecie mnoha dobrych ludziej», — raskazvaje jon.
Chaty doma miłasernaści choć i vyhladajuć starymi, unutry davoli ŭtulnyja i čystyja. U ich abstalavanyja sanvuzły z vannami i ŭnitazam — redkaść dla vioski navat siońnia. U Alaksieja ŭ Alaksandraŭcy svaja haspadarka, jakaja častkova dapamahaje zabiaśpiečvać žyćcio: kozy, kury, śvińni.
Adnak miascovyja žychary — stała ŭ Alaksandraŭcy žyvuć piaciora — nie ŭpadabali susiedstva z «dekłasavanymi elemientami». Nievysokaha mierkavańnia jany i pra samoha Łuidžy.
«Voźmie svoj ružaniec dy chodzić pa vioscy, ničoha nie robić. Dyk uładkavaŭsia b na pracu, što heta za mužyk taki?» — aburajecca susied Alaksandra. Na pytańnie, ci dapahaŭ jon domu miłasernaści, mužčyna adkazvaje, što «ŭ nas svaich dziaciej chapaje». «My jaho nie čapajem i jon nas nie čapaje», — padsumoŭvaje jon.
Sam Alaksiej kaža, što varožaha staŭleńnia da jaho spravy ni ŭ kaho niama. «Jany prosta nie razumiejuć toje, čym ja zajmajusia», — upeŭnieny jon.
«Z Alaksandraŭki skazali nie brać»
«U nas tut niama spakusy pić, ludzi pracujuć i molacca. Takaja atmaśfiera dapamahaje im», — raskazvaje Alaksiej.
Pavodle jaho słovaŭ, miascovyja ŭłady nie dapamahajuć zajmacca terapijaj «pakinutych i abiazdolenych». Navat naadvarot.
«Ludziej, jakija žyvuć tut, nie biaruć na pracu ŭ miascovyja kałhasy. Tak zahadała kiraŭnictva, i kali daviedvajucca, što čałaviek žyvie ŭ Alaksandraŭcy, jamu admaŭlajuć u pracy. Nie biaruć i ŭ Vasiliški, a tam bujnaja vioska i ruki patrebnyja. Voś, naprykład, pad Minskam žyvie fiermier, jaki pastajanna ŭładkoŭvaje ludziej z doma miłasernaści. I potym pryjazdžaje da mianie i kaža, što jany vielmi dobra pracujuć. A ŭ Vasiliškach razvaročvajuć», — aburajecca Alaksiej.
Niajasnaja budučynia
«Kali b nie hetaje miesca, maje kostki b užo zhnili!» — raskazvaje Hanna sa Ščučyna. Jaje historyja banalnaja: jak u tysiačaŭ biełarusaŭ, žyćcio pierakreśliła ałkaholnaja zaležnaść. Ciapier jana nie pje, zajmajecca haspadarkaj i pryhatavańniem stravaŭ u domie miłasernaści.
«I mianie tut taksama nie biaruć na pracu, jak daviedajucca, što ja z Alaksandraŭki, choć u mianie, u adroźnieńnie ad bamžoŭ, jość ščučynskaja rehistracyja. Tam paśla śmierci maci mnie adyšła tracina chaty. Adnak ja nie chaču pakidać hety dom. Jak tam skazali čynoŭniki, što ŭ nas niama bamžoŭ i biazdomnych, u nas jość tolki małamajomnyja. Dyk voś prytułak Łuidžy — heta miesca, dzie mianie pavažajuć, dzie da mianie staviacca, jak da čałavieka. I ja hatovaja na ŭvieś śviet kryčać, kab zachavali heta miesca», — kaža jana.
«Ja razmaŭlaŭ z ajcom Filipi, sakratarom nuncyja Hudžeroci. Patłumačyŭ jamu situacyju. A potym jašče i ksiondz Alaksandr Šemiet pahutaryŭ ź im i nahadaŭ pra prablemy. Ja napisaŭ Papu ŭ Rym, napisaŭ arhanizacyi Siostraŭ Maci Terezy, napisaŭ mamie (Alaksiej nazyvaje „mamaj“ žančynu, u jakoj jon žyŭ u Italii — NN). Tamu carkva pra našuju prablemu viedaje i padtrymlivaje nas», — raskazvaje Alaksiej.
U Biełarusi ž u Alaksieja inšaja viadomaść. «Pa ščučynskim radyjo i telebačańni pakazali i raskazali, što ŭ nas tut siekta. Potym ksiondz Antoni Hremza, namieśnik hrodzienskaha jepiskapa, sabraŭ žurnalistaŭ i raskazaŭ im, što tut nie siekta, tut zajmajucca dapamohaj ludziam», — paviedamiŭ Alaksandr. Adnak abviaržeńnia papiaredniaj naviny pra siektu tak i nie było.
U Alaksieja šmat płanaŭ nakont raźvićcia prytułku, i jon achvotna dzielicca imi. Z ksiandzom Alaksandram Šemietam, što pravodziŭ nabaženstvy ŭ kaplicy imia Maci Terezy — žančyny, jakaja dapamahała abiazdolenym — jany abmiarkoŭvali, jak abkładuć chaty cehłaj i błokami, što pabudujuć pralniu i arhanizujuć błok karancinu dla novych žycharoŭ prytułka.
Adnak, što staniecca z domam miłasernaści ŭ Alaksandraŭcy, vyznačyć sud: kryminalny kodeks praduhledžvaje pakarańnie ŭ vyhladzie štrafu, aryštu da šaści miesiacaŭ ci pazbaŭleńnia voli da dvuch hadoŭ.

Kamientary