Łukašenka, jak zaŭsiody, nie maje racyi
Čamu ŭ «biezduchoŭnaj» Jeŭropie mienš i zabojstvaŭ, i razvodaŭ, i kradziažu, čym u nas, «duchoŭnych»? I čaho damahaŭsia Chrystos — kab ludzi viedali pravasłaŭny malitoŭnik abo kab stavilisia adno da adnaho
«Zachodniaja cyvilizacyja pieražyvaje najhłybiejšy kryzis», — skazaŭ u Minsku patryjarcham Alaksandr Łukašenka. «Łukašenka, jak zaŭsiody, nie maje racyi», prakamientavaŭ naš čytač Anatol. I ŭ padmacavańnie svaich słovaŭ dasłaŭ spasyłku na artykuł Alaksandra Bavunova z rasijskaha časopisa «Słon».
Ciapier nam ubivajuć u hałovy: usia ich Jeŭropa — vyradžanaja i biezduchoŭnaja. A ŭ nas, možna padumać, chramy poŭnyja…
Cerkvy ŭ Jeŭropie pustyja, moža, nie tamu, što ŭ ludziej tam ničoha śviatoha, a tamu, što nie treba biehčy ŭ ich ratavacca ad śvietu. Śviatoje, chryścijanskaje jany raŭnamierna raźlili, raspyrskali pa ŭsioj svajoj cyvilizacyi, nasycili im usio. Jeŭropa ciapier — heta śviet raźlitaha pa ŭsim žyćci, rastvoranaha ŭ žyćci chryścijanstva. Jevanhielskimi kaštoŭnaściami prasiaknutaja pravavaja i bytavaja kultura. Jeŭropa, ułasna, ciapier — usia carkva i jość. Tolki čaho damahaŭsia Chrystos — kab ludzi viedali pravasłaŭny malitoŭnik abo kab stavilisia adno da adnaho
Chryścijanskaja cyvilizacyja — heta kali šmat cerkvaŭ, nabitych narodam, ci kali ludzi nie robiać inšamu taho, čaho nie chacieli b dla siabie?
U Tarkoŭskaha ŭ «Rublovie» kankurent Rublova, ikanapisiec Kirył, spačatku, pakryŭdziŭšysia, syšoŭ, a potym viarnuŭsia ŭ manastyr. «Drenna, — kaža, — u śviecie». Nu dyk, moža, cerkvy ŭ nas poŭnyja, bo ŭ śviecie drenna? Zvonku — złość, zdrada, ciemra, zmrok, arda. A ŭnutry — zołata, śviečki, knihi, muzyka, abliččy praviednych. Kryž, iznoŭ ža. I navat ludzi časam dabrejuć.
Znoŭ ža, projdziemsia pa prykazańniach. Pa «nie zabivaj» my na dziaviatym miescy ŭ śviecie z kanca, heta značyć u pieršaj dziasiatcy pa «zabi», — heta kali brać ahulnuju kolkaść. A kali na dušu nasielnictva, to, viadoma, lepiej, ale ŭsio roŭna — zzadu luboj krainy Jeŭropy, jakaja zahrazła ŭ
Pra «nie kradzi» — heta my sami ŭsio viedajem, choć indeks usprymańnia karupcyi i subjektyŭny, ale i bieź indeksa biarom što drenna lažyć. Pra «nie pažadaj asła i vała blizkaha svajho» — heta my na trecim u śviecie miescy pa vykradańni aŭtamabilaŭ, kali hruzavyja ličyć za vała, a lehkavyja — za asła.
Pa razvodach my taksama pieršyja, ale tut navat statystyku pryvodzić nie treba, usich zaćmiŭ prezident.
Nakont «pamiataj dzień subotni» — u nas
Kamientary