Jeŭropa sioleta papularnaja, jak nikoli.
Krymski paŭvostraŭ jašče z savieckich časoŭ byŭ kurortnaj Miekaj dla žycharoŭ Homiela i astatniaj Biełarusi. Pramy ciahnik «Homiel—Simfieropal», kvitki na jaki treba było zdabyvać za miesiac-dva da adpačynku.
Prahmatyki jechali ŭ Čarnihaŭ, nabyvali kvitki adtul — było tańniej.Zaraz ža ŭ kasie Homielskaha čyhunačnaha vakzała adkazvajuć, što kvitkoŭ na Krym dastatkova. Nichto nie braniruje zahadzia. «Ludzi bajacca jechać», — kažuć kasiry. Pakul kvitki možna nabyć na ciahniki da kanca maja. Biełaruskaja čyhunka miž tym paviedamiła, što niekatoryja prypynki mižnarodnych ciahnikoŭ, u tym liku ŭ Krym, admienieny.
Tak, na ciahnikach «Minsk—Simfieropal», «Minsk—Adler» i «Minsk—Anapa» admienieny prypynki pa šmatlikich ukrainskich stancyjach: Charobičy, Kamka, Ščors, Miena, Bachmač i tak dalej pa šlachu.
Admietnaść čyhunačnaha padarožža ŭ Krym hetym letam — źjaŭleńnie novych dźviuch mytniaŭ pa darozie na paŭvostraŭ. Pryjemnaha mała. A času zmarnujecca našmat bolš.
U Krymie chapała miesca i zabaŭ dla ŭsich: «dzikunoŭ», «hrupavych turaŭ», siemjaŭ z małymi dziećmi, amataraŭ turyzmu, skałałazańnia, snobaŭ z tuhimi kašalkami i amataraŭ «aŭtaspynu» biez hryŭni ci rubla ŭ kišeni. Šmatlikija pomniki historyi i architektury, hory, skały, ciopłaje mora, muzyčnyja fiestyvali — što bolš treba čałavieku na adpačynku, pa prymalnym košcie?
U Krym praz Anapu
Homielskija turystyčnyja firmy praktyčna nie pracujuć u «krymskim kirunku». Tak, adzin bujny turystyčny apieratar pakul nie arhanizuje hrupavyja aŭtobusnyja tury na paŭvostraŭ. U indyvidualnym adpačynku mohuć dapamahčy — znajści miesca dla pražyvańnia na paŭvostravie, ale dabiracca treba samastojna.
«My navat prajezd dziaciej na adpačynak u Bałharyju ciapier arhanizavali praź Jeŭropu. A naohuł, mienavita na jeŭrapiejski kirunak i aryjentujem našych turystaŭ. Bałharyja, Čarnahoryja, Italija — nie tak i doraha, braniravać pucioŭki treba ŭžo zaraz, achvočych u nas chapaje. Jeŭropa ŭ nas papularnaja hetym letam, jak nikoli», — kažuć pradstaŭniki turystyčnaj firmy.Ich kankurenty taksama nie arhanizujuć pajezdak u Krym.
«Praz Ukrainu ludzi bajacca jechać, a puskać aŭtobusy praz Rasiju — doraha, niama sensu. Alternatyva, my ličym, Turcyja i Jehipiet. Jeŭropa ŭsio-taki darahaja, i vizy patrebnyja. Turcyja i Jehipiet — aptymalny varyjant», — zapeŭnivajuć turystyčnyja apieratary.Ich niekatoryja kalehi ŭsio-taki vyrašyli «prabić» akno ŭ Krym praz terytoryju Rasii.
Takuju pasłuhu, «Biaśpiečny prajezd da Kryma praz terytoryju RF!», prapanuje minskaja turystyčnaja firma. Žycharoŭ Homiela taksama mohuć prychapić pa darozie. Šlach da paŭvostrava pralahaje praz Klincy—Bransk—Aroł-Rastoŭ-na-Donie—Krasnadar—Anapu. Potym achvočyja mohuć trapić z porta Kaŭkaz da porta Krym na paromie, za dadatkovuju płatu (darosły kvitok — 40, dziciačy — 20 hryŭniaŭ, adpaviedna 162 i 81 rasijski rubiel). Prajezd da porta Kaŭkaz budzie kaštavać u červieni 125 dalaraŭ i 100 tysiač biełaruskich rubloŭ, u lipieni i žniŭni — 135 dalaraŭ i 100 tysiač. U darozie treba budzie pravieści 36—40 hadzin, — zapeŭnivajuć arhanizatary. Jany dadajuć, što achvotnyja trapić u Krym na aŭtobusie praz Rasiju ŭ ich užo jość, u tym liku i žychary Homiela.
«Krym my navat nie razhladajem»
Vosiem hadoŭ zapar, z 2000 pa 2008, leta sustrakaŭ ci pravodziŭ u Krymie viadomy homielski muzyka Cimoch Jažoŭ.
«Aktyŭna jeździŭ u Krym «dzikunom», pryčym u pramym sensie: z namiotam i ježaj, pryhatavanaj na vohniščy. Krym dla takoha mienavita adpačynku — čaroŭnaje miesca. Ale «matracnikaŭ», zvyčajnych kurortnikaŭ, jakija jechali ŭ Krym, ja nie razumieŭ. Bo ceny tam byli niemałyja, nieapraŭdana padvyšanyja, pryčym na ŭsio, i heta pry nieadpaviednaj jakaści pasłuh. Z-za napłyvu turystaŭ krymskija kurorty letam byli piekłam. Pryčym z kožnym hodam dadzienaja tendencyja, pa maich subjektyŭnych uražańniach, uzmacniałasia.
Ciapier u mianie padrastajuć dzieci, i na nastupny hod možna budzie płanavać siamiejny adpačynak. Krym my navat nie razhladajem jak varyjant u dadzienym vypadku, pryčym tak vyrašyli jašče navat da viadomych padziej tam viasnoj. U Turcyju ci Bałharyju ź dziećmi budzie pajechać lepš i, napeŭna, tańniej, — ličyć muzyka. — Pryčym ja nikoha nie adhavorvaju. U Krymie pabyvać varta, asabliva tamu, chto tam nie byŭ raniej. U hetym hodzie, dumaju, tam buduć svaje plusy — mienš ludziej pa viadomych pryčynach, dy i košty, napeŭna, buduć nie zavobłačnymi».
«Sioleta nie pajedziem»
Budzie sumavać pa krymskim soncy hetym letam žurnalist Mikoła Biańko. «My z žonkaj adpačyvali niebanalna, pakolki viedali dobra Krym. Uzdymalisia ŭ hory, adpačyvali na amal što biaźludnych plažach, pili vino ŭ fajnych kabakach Jałty, Hurzufa i Simfieropala. Krymskaje vino — heta asobnaja tema. Za 200 hryŭniaŭ u firmovaj kramie «Masandry» možna było nabyć «Partviejn» 1984 hoda raźlivu z surhučnaj piačatkaj i pašpartam paćvierdžańnia praduktu za podpisam hiendyrektara pradpryjemstva», — uzhadvaje žurnalist.
«U Krymie svajaki i siabry, zachavałasia nastalhija pa jaskravych momantach žyćcia. Ja pracavaŭ try siezony ŭ Arteku, tamu vydatna razumieju śpiecyfiku tamtejšaha śvietaŭsprymańnia. Jašče da listapadaŭskich padziejaŭ va Ukrainie, da pačatku Majdanu, my płanavali adpačynak na Azoŭskim mory ŭ mai 2014.
Jakraz u hety čas tam užo ciopłaja vada i ceny na pasłuhi, žytło i ježu prymalnyja. Ale paśla anieksii Kryma Rasijaj płany na adpačynak u hetym rehijonie vymušanyja pieranieści na momant, kali Ukraina viernie kantrol nad časova akupavanymi terytoryjami. Sioleta nie pajedziem, bo nie chočam adčuvać stres ad nazirańnia vialikaj kolkaści trykałoraŭ nad administracyjnymi budynkami, nie chočam sustrakać «vietlivych zialonych čałaviečkaŭ» i bačyć prynižanych siabroŭ, jakija nie padtrymlivajuć novy ruski paradak», — kaža Mikoła Biańko.
Alternatyvu Krymu jon pakul nie prydumaŭ. Budzie pryhladacca da ŭźbiarežža Bałtyjskaha mora ŭ Litvie i Polščy. Razam z tym, jość ludzi, jakija biez strachu jeduć u Krym na ciahniku i zaraz. Bo ŭ Biełarusi ci na inšych blizkich ad nas morach niama «patrebnaha naturalnaha reljefu» — niama dzie łazić. Pa skałach. Mienavita Krym dziesiacihodździami vabić homielskich skałałazaŭ. Hety hod nie staŭ vyklučeńniem dla niekatorych homielskich spartsmienaŭ.
«U Krymie ciapier usio tanna»
Dniami viarnuŭsia z Kryma žychar Homiela Valer Bołdzienka. Pierad pajezdkaj na krymskija skały maładoha čałavieka znajomyja pałochali ŭsimi mahčymymi žachami i plotkami, jakija aktyŭna raspaŭsiudžvajucca ŭžo kolki miesiacaŭ u Homieli. Pra sotni abrabavanych, zhvałčanych, zabitych biełarusaŭ, jakija jechali va Ukrainu ci viartalisia adtul.
Jon ź siabrami-skałałazami trapiŭ u Krym na zvykłym ciahniku «Homiel—Simfieropal». «Daroha prajšła narmalna, tolki dźvie novyja mytni źjavilisia — ukrainskaja i rasijskaja, značyć — pryj-dziecca bolš času pravodzić u darozie. A ŭ ekanamičnym płanie — tam, jak mnie zdałosia, ciapier vielmi tanna paśla ŭsich hetych źmien. Zaŭvažyŭ, što drobny biznes bolš na hryŭni pracuje, bujny ž imkniecca pierachodzić na rasijskija rubli.
Sustrakaŭ tam skałałazaŭ ź Minska, Mahilova. Naohuł, skałałazy tradycyjna pryjazdžali adusiul, nichto ničoha nie bajaŭsia. Prosta turystaŭ było mienš na majskija śviaty, u paraŭnańni z raniejšymi hadami, ale ŭsio-taki dastatkova było ludziej, u tym liku i z kantynientalnaj Ukrainy», — padzialiŭsia ŭražańniami skałałaz.
Heta jaho nie apošniaja pajezdka ŭ Krym. Letam płanuje znoŭ naviedać skały na ŭźbiarežžy. Prynamsi, jak i jaho siabry.

Kamientary