Padrabiaznaści zabojstva 9-hadovaha školnika ŭ Minsku: «Tania kazała, što choča pieravychavać hetaha chłopčyka»
— Trahiedyja adbyłasia ŭ subotu dniom. Našy mužčyny siadzieli na łavačcy la padjezda, kali padjechała taksi i z mašyny vyjšła Taćciana [imia źmieniena] ź niejkim nieznajomym dziciem. Hetaha chłopčyka raniej tut nichto nie bačyŭ. Dzicia išło za joj spakojna, nie supraciŭlałasia, za ruku jana jaho nie ciahnuła, — raspaviadajuć kp.by žychary doma ŭ Zavodskim rajonie, u adnoj z kvater jakoha znajšli zadušanym 9-hadovaha chłopčyka.

— Jana padniałasia ŭ kvateru svajoj śviakruchi na 12-j pavierch, jak raz u hety momant tam nikoha nie było. Mama muža była na leciščy. Litaralna praz chvilin 40-hadzinu da doma padbieh muž Tani. Jon byŭ niejki ŭschvalavany, ničoha nie tłumačačy, chutka zabieh u padjezd.
Praź niekalki chvilin susiedzi pačuli chłapok.
— My pahladzieli na ziamlu i ŭbačyli, što tam lažała Tania. Prykmiet žyćcia ŭžo nie było. Jašče praź niekatory čas da domu padjechała śviakroŭ razam sa starejšaj unučkaj.
U domie, dzie adbyłasia trahiedyja, usie adzin adnaho viedajuć. Kažuć, Taćciana tut źjaŭlałasia niačasta — niekalki hadoŭ tamu žančyna atrymała sacyjalnuju kvateru ŭ rajonie Hrušaŭki. A voś muž Taćciany adzin čas žyŭ u staroj šmatpaviarchoŭcy razam z maci, susiedzi kažuć, z žonkaj jany to razychodzilisia, to znoŭ źjazdžalisia.
Niedaloka ad miesca trahiedyi, litaralna ŭ susiednim domie, žyvie maci Taćciany.
— Tania pasialiłasia ŭ našym domie ŭžo padletkam. Jaje mama pa miedycynskich pakazańniach nie mahła vychoŭvać dačku.
Tania rasła ŭ babuli, a potym užo pierajechała ŭ Minsk, — kažuć susiedzi jaje maci pa leśvičnaj kletcy. — Jana rabiła ŭražańnie całkam narmalnaha čałavieka.
Nu tak, była zapalčyvaj, u apošni čas u jaje byli prystupy jaraści, mahła ni z taho ni z hetaha pačać kryčać.
Ale jana nie piła, dziaciej nie kidała (dačce Taćciany 12 hadoŭ, a synu 9). Litaralna ŭ kancy žniŭnia, kali my jaje bačyli, jana raspaviadała, jak źbirała dziaciej da škoły, što im kuplała.
Susiedzi kažuć, što zahinuły chłopčyk — syn Taćcianinych siabroŭ, jon vučyŭsia ŭ adnym kłasie z synam Taćciany, chłapčuki siabravali.
- Jany časta sustrakalisia siemjami, dzicia viedała jaje ŭ tvar, tamu, vidać, tak spakojna sieła ź joj u taksi i pryjechała siudy. Ale Tania nie chavała, što hety chłopčyk jaje razdražniaŭ. Jana časta kazała, što kali b jaho joj dali na tydzień, jana b jaho chutka pieravychavała.
Niezadoŭha da trahiedyi, pa słovach susiedziaŭ, śviakroŭ žančyny kazała, što jaje turbujuć pavodziny niaviestki, jana stała niejkaj razdražnialnaj i časam nieadekvatna siabie pavodziła.

Kamientary