Pytańnie dla prychadžanaŭ carkvy sv. Jeŭfrasińni Połackaj u Saŭt-Ryviery (Ńju-Džersi) minułaj suboty było: dzie buduć aśviačać vielikodnuju ježu — u carkvie ci kala carkvy? Bo nadvorje pahražała być daždžlivym. Ažno sonca źlitavałasia, i navat ščodra aśviatliła navakolle jakraz pierad uračystaściu.

Pry soniečnym nadvorji na zialonym łužku kala carkvy, pasiarod raskvitniełych drevaŭ nievialikaha parku cyrymonija aśviačeńnia prypadaje ludziam bolš da serca. Prychadžanaŭ i nieprychadžanaŭ, jak zaŭsiody, źbirajecca razoŭ u dziesiać bolš, čymsia ŭ zvyčajnuju niadzielu.
Vialikija relihijnyja śviaty słužać šmat kamu nahodaj nie tolki pamalicca, ale i pabačycca ź siabrami dy znajomymi, jakija žyvuć voddal.
Novy nastajaciel prychoda, a. Kanstancin, byŭ rady pabačyć bolš za dvuchsotnahałovuju hramadu, jakuju zaprasiŭ naviedvać carkvu pry ŭsich inšych nahodach.


Kamientary