Piša Andrej Dźmitranok.
Apošnim časam stała papularna pisać teksty ŭ vyhladzie listoŭ. Čamu b i mnie nie skarystacca trendam, a kali braterskaja i siabroŭskija kirunki zaniatyja, svoj list ja napišu nieznajomcu z umoŭnaha 2117 hoda.

«Šanoŭny spadar Cho5A90i!
Kali ty čytaješ hetyja słovy, ja ŭpeŭnieny, što ŭsio ŭ vas dobra i vy nie tolki nie spaznali jadziernaj zimy, ale i zdoleli strymać paŭstańnie mašyn.
Ja spadziajusia, kava ŭ vas takaja ž smačnaja, jak u nas, a vyroščvajecie vy jaje, napeŭna, na asobnych płanietach. Ujaŭlaju takuju Erydu, na adnoj častcy jakoj kałumbijskija kałanizatary zajmajucca kavaj, a druhaja pałova ŭsia ŭ ahurkach, bo naležyć ziemlarobam ź Pinščyny. Vieru, vy zmahli i nie takoje, roznyja tam mijełafony, tranklukatary i telepartacyi dla vas — zvykłaja štodzionnaść, a praktyčnuju ałchimiju vyvučajecie ŭ pačatkovaj škole.
Tabie, peŭna, bolš cikava, jak nam žyviecca? Ništo sabie: jość, kaniečnie, asobnyja niedachopy, ale tak, pa drobiazi. Naprykład, darmajedy. Heta ŭ vaš cudoŭny čas pracujuć vyklučna mašyny, a ludzi zaniatyja suzirańniem i razvažańniami, jak pra toje maryli staražytnyja hreki. U 2017-m usie musiać pracavać, inakš — darmajed. Ty b nie pavieryŭ, ale ŭ nas navat piśmieńniki trapili ŭ lik darmajedaŭ. Ujaŭlaješ? Ludzi, jakija bačać dalej i hłybiej za ŭsich nas razam uziatych, vymušanyja płacić padatak. Razumieju, što heta časova, ale pakul tak.
Ciabie b ździviŭ i toj chalivar (tak my nazyvajem dyskusii na forumach), što zładzili žurnalistu, kali jon paśmieŭ vyznačyć 7 dobrych momantaŭ u žyćci na Biełarusi. Heta ŭ CHCHII stahodździ biełarusy — hałoŭnyja hiedanisty čałaviectva, a pakul bačyć dobraje ŭ svaim žyćci šmat kamu ciažka. Ja navat bajusia ŭjavić, što było, kali b hety śmialčak vyznačyŭ nie 7, a 77 momantaŭ. Ty b pahladzieŭ, kolki abureńnia było, kali budavali biblijateku, a ladovyja pałacy! Ty ž ničoha takoha nie padumaj, u biblijatecy my čytajem i zachoŭvajem knihi, a ŭ pałacach haniajem u chakiej. Dziŭnyja husty našych architektaraŭ? Nu vybačaj, treba ž było ź niečaha pačynać.
My ž pakul tolki vučymsia: budavać, nie atajasamlivać krainu z uładaj, lubić svajo, palapšać, hanarycca.
Dumaješ, heta lohka — radavacca i šukać tut niešta śvietłaje z našymi zarobkami i zimoj u čverć hoda. Jašče jak ciažka! Heta ŭ Bilbaa ź jaho soncam i vinom u śviatočnym natoŭpie panuje viesiałość, a ŭ naš Novy hod mnie tak i chočacca samomu kinucca ŭ bojku. Ciažka žyviecca i navat biedna, ale pa indeksach ščaścia napieradzie iduć krainy nie samaha vialikaha dabrabytu. Atrymajecca i ŭ nas: my ŭžo viedajem, jak drukavać hramadoj knihi, dapamahać adzin adnamu bieź dziaržavy, navučymsia i śviatkavać, zrazumieła, kali budziem uśmichacca i vitać adzin adnaho. A pakul nam ciažka znajści niešta dobraje ŭ krainie hetaksama, jak i adšukać pazityŭ u kožnym z nas. Ty paśmichaješsia, bo viedaješ, što my pieramožam, a mnie daviadziecca jašče trymać adkaz za svoj aptymizm.
Voś niejak tak aściarožna šukajem siabie ŭ krainie, śćviardžajučy, što Biełaruś moža być asensavanym vybaram dla žyćcia i moža sapraŭdy padabacca. Šepčam, što varta bačyć nie tolki kiepskaje, bo ŭrešcie z tym i zastaniešsia, u niezaležnaści ad taho, chto pry ŭładzie.
Tabie napeŭna ŭsio heta paciešna, a mnie radasna, bo, kali ty čytaješ hety list, — usio ŭ nas udałosia. Tamu nijakich Cho5A90i — moj list da Tarasa sa śvietłaha 2117.
Usiaho najlepšaha.
24.01.2017
Minsk, Biełaruś»

Kamientary