Spoviedź Kaci Pytlevaj pra EKA i miesiac žyćcia ź miortvym dziciom u žyvacie
Paŭhoda tamu Kacia Pytleva naradziła dvaich cudoŭnych dzietak — Jana i Miru. Viadomaja viadoŭca tele- i radyjoprahram nie prosta chacieła dziaciej, jana była hatovaja dziela ich litaralna na ŭsio. Jaje nie spyniła ni pierapynienaja ciažarnaść, ni vykidyš, ni dva biezvynikovych EKA. Treciaje EKA akazałasia paśpiachovym, i siońnia ščaślivaja maładaja maci ni pra što nie škaduje.

Kacia kaža, što naŭrad ci stała b raspaviadać svaju historyju publična, kali b nie razumieła, nakolki važnaj jana moža być dla inšych žančyn, jakija vielmi chočuć mieć dziaciej.
Pra zvyčajnyja budni maci ŭ dekrecie
«Nina»: Jak vy ź Lošam spraŭlajeciesia? Ci ciažka?
Kacia Pytleva: Spraŭlajemsia vydatna. Tak, było, što zusim vymotvałasia. Minus 28 kiłahramaŭ — heta, jak by… Karaciej, mocnaja fizičnaja nahruzka. Kali abodva kryčać — treba abodvuch na ruki brać, a niekatory čas tamu heta było dziesiać kiło. Voś tak pachodziš ź dziesiaćciu kiłahramami pa kvatery… U hetym sensie było ciažka. A ŭvohule kłasna.
«Nina»: Chto bolš žvavy — Jan ci Mira?
Kacia: Jany žvavyja pa-roznamu. Mira bolš udumlivaja, ciarplivaja. Jan — jon bolš vybuchny. Amal uvieś čas uśmichajecca, viesialicca, ale kali ŭžo kryčyć, to kryčyć. Jon u nas chłopčyk-krajnaść.
«Nina»: Paradak doma byvaje?
Kacia: Zaŭsiody. Piać prac da dekretu navučyli pravilna raźličvać čas. Darečy, ja ŭžo znoŭ pracuju.
«Nina»: To bok možna sumiaščać?
Kacia: Kaniečnie. Kali tabie padabajecca toje, što ty robiš, to ŭsio paśpiavaješ.
«Nina»: Dapamahaje chtości?
Kacia: U asnoŭnym my z mužam sami spraŭlajemsia. Ciapier pačała ŭklučacca śviakroŭ, u jaje redka była mahčymaść pryjazdžać da nas, ale chutka vyjdzie na piensiju, zmoža dapamahać. Voś niadaŭna muž źjazdžaŭ na dva tydni spłaŭlacca na Kolski paŭvostraŭ, u hety čas mnie dapamahała jaho maci.

Jak vyrašylisia na EKA
«Nina»: Kali zrazumieli, što biez EKA nijak? Ci ciažkim było hetaje rašeńnie?
Kacia: Kali ŭ ciabie jość meta, ty budzieš razhladać usie srodki. Da taho, jak my pajšli na EKA, u mianie byli dźvie ciažarnaści, jakija skončylisia niaŭdała. Pieršaja ciažarnaść spyniłasia, padčas druhoj zdaryŭsia vykidyš. Spačatku nam zdavałasia: navošta EKA? Usio ž atrymlivajecca samo. My chadzili na kansultacyi, nam kazali praciahvać sprabavać. Ale ŭ peŭny momant my zrazumieli: čaho jašče čakać? Usio ž vidavočna: ciažarnaść nadychodzić, ale dzicia vynasić nie atrymlivajecca. Z analizami ŭsio ŭ paradku, z hienietykaj usio ŭ paradku, ale voś niešta nie tak. I nichto nie viedaŭ, što.
Kali ty vielmi čakaješ ciažarnaść, a jana spyniajecca — heta vielmi ciažka. My vyrašyli, što z EKA budzie bolš šancaŭ.
«Nina»: Što vy pieražyli, kali vam skazali, što ŭsie troje embryjonaŭ pryžylisia?
Kacia: Tut uvohule zahadkavaja historyja.
Dva tydni paśla padsadki embryjonaŭ ty chodziš i nie viedaješ, atrymajecca ci nie. Ty baišsia čchnuć, zrabić lišni ruch. Padčas treciaha EKA ja hetyja dva tydni faktyčna pralažała. Navat nie rabiła testaŭ, bajałasia suročyć, rasstroicca, a heta ž taksama mahło paŭpłyvać. Praz dva tydni ja pryjechała ŭ «Maci i dzicia» zdavać analiz na CHHČ, jaki, ułasna kažučy, u teście i adlustroŭvajecca. Na nastupny dzień pryjechała za vynikami.
Pamiataju, vychodzić miedsiastra z kabinieta i palcami pakazvaje, što, chutčej za ŭsio, dvojnia. Karaciej, razhledzieli jany tady tolki dvaich. Muž skazaŭ: «Vydatna! Hałoŭnaje, što ŭsio atrymałasia». I tolki dzieści praź miesiac, kali ja pajšła rabić UHD, mnie skazali, što ich troje.
Pazvaniła mužu — jon afihieŭ. Nie viedaju, jakoje inšaje słova padabrać. U jaho byŭ śmiech skroź ślozy šoku i radaści: «Da ładna! Dy nie moža być!» Było składana ŭ heta pavieryć. Ale nasamreč my byli hatovyja, žartavali na hetuju temu: «Ujavi, a kali ŭsie troje!» A kali ty navat u žartaŭlivaj formie prajhraješ niejki scenar, ty ŭžo maralna rychtuješsia da jaho.
Pieršyja dva-try miesiacy ciažarnaści byli samymi chvalujučymi. Kali my ŭžo zrazumieli, što ŭsio danosicca, što ŭsio budzie, pajšli takija dumki: a jak heta? Nas usiaho dvoje, a dniom ja adna. I nijakich nianiaŭ, ničoha takoha. Dzie pastavić łožki? Potym heta pierajšło ŭ praktyku, u vyvučeńnie forumaŭ, dzie pišuć mienavita pra trajniat.

Nina: Heta ž jaki byŭ žyvot…
KP: Jon byŭ vielizarny. Usie, chto mianie bačyŭ, kazali: «Spačatku vychodzić žyvot, a potym vychodzić Kacia». A ŭličvajučy, što ja jašče takaja, nu, maleńkaja…
Nina: Ciažka było?
KP: Ciažka. Asabliva bližej da terminu.
Usio było ciažka: spać, chadzić, dychać. Mnie pašancavała, što ja amal usio žyćcio zajmałasia sportam. Pierad ciažarnaściu aktyŭna zajmałasia johaj, dychańniem. Vielmi važna, kali ty možaš u patrebny momant pravilna dychać. Kali tyja ž patuhi pačynajucca.
Nina: Adčuvali, jak jany varušacca ŭnutry?
KP: O, tak! My navat videa zdymali, bo kali pačynałasia burleńnie z troch bakoŭ: z adnaho boku — naha, ź inšaha — ruka. Heta było vielmi zabaŭna. Časam było krychu baluča, kali pačynali hrukacca ŭ roznyja baki. Jany ž pamiž saboj nie damaŭlalisia, chto kudy.

Jak nie stała Mary
Nina: Vy sami adčuli, kali Mary nie stała?
KP: Była peŭnaja tryvožnaść, unutranaja napružanaść. Ale hetaj tryvožnaści ŭ pryncypie było šmat, bo ŭsio voś-voś musiła adbycca.
Ty chodziš na ahlady ŭ palikliniku, tam ciabie słuchajuć. Adnak ja sumniajusia, što mahčyma voś tak usich troch pačuć. Ja pakazvaju, dzie chto prykładna lažyć, ale ž tam kudy trubku ni pastaŭ, paŭsiul budzie čutno sercabićcie.
Nina: Jak vam skazali pra toje, što zdaryłasia z Maraj?
KP: Ja ŭvohule nie ŭjaŭlaju, jak daktary spraŭlajucca z hetaj rabotaj. Takim ludziam treba stavić pomniki, bo heta vielmi ciažka. Doktar pastupiła jak prafiesijanał. Jana nie stała abdymać mianie, siusiukacca sa mnoj. Skazała, jak jość. I, napeŭna, heta było najlepš dla mianie.
Nina: Jak vy pieražyli toje, što adbyłosia?
KP: Mnie, mabyć, u niečym u žyćci pašancavała. Akramia hetaj trahiedyi mnie daviałosia pieražyć davoli šmat inšych. Rańniuju śmierć mamy, jana pamirała na maich vačach. Joj było 37, a mnie — 12. Paśla hetaha tata davoli składana siabie pavodziŭ, ź im było niaprosta. Jon pamior niekalki hadoŭ tamu, staŭšy da hetaha invalidam, što časam skazvałasia na śviadomaści. Niekalki hadoŭ tamu paviesiŭsia moj siabar. Da hetaha było šmat śmierciaŭ inšych siabroŭ — chto ŭ avaryi, chto jašče niejak. U mianie byli dva vykidyšy. U syna majoj rodnaj siastry DCP, u jaho była surjoznaja rodavaja traŭma. Jamu voś užo amal 13 hadoŭ, jon nie razmaŭlaje, nie chodzić, ničoha nie moža rabić sam. My žyli razam, ja bačyła, jak siastra spraŭlajecca z takoj biadoj. A heta vialikaja biada. Usie hetyja trahiedyi dapamahli ŭ tym sensie, što zahartavali mianie. I ja prymusiła siabie sabracca.
Chiba, strašniej za ŭsio było razumieć, što štości moža zdarycca ź inšymi. Ty kožnuju siekundu žyvieš tym, što prysłuchoŭvaješsia da siabie, da taho, što ŭ tabie adbyvajecca. U takoj situacyi možna naŭjaŭlać sabie ŭsio, što zaŭhodna. Nu i pra Maru, kaniečnie, dumaješ. Jak nie dumać.

Nina: Jak Loša heta pryniaŭ?
KP: My ź im damovilisia, što nie budziem heta musolić, pakul nie narodziacca dzieci, što potym hetuju biadu vypłačam. Da naradžeńnia dziaciej nam abodvum treba było być sabranymi. Loša ŭ hetym sensie mianie vielmi padtrymaŭ. Amal nichto z našych siabroŭ pra heta nie viedaŭ, tolki svajaki i, moža być, jašče dva-try čałavieki. Navat siabry, jakija pryjechali sustrakać mianie z radzilni, daviedalisia pra heta tolki ŭ dzień rodaŭ.
Nina: A ŭvohule chaciełasia vyhavarycca?
KP: Nie. Ja ŭvohule pra heta ciapier kažu tolki tamu, što viedaju — dla kahości heta vielmi važna. A tak ja b i nie razmaŭlała ni z kim pra heta. Čałaviek ź lubym uzroŭniem empatyi nie zrazumieje, što mnie daviałosia pieražyć.
Nina: Vy raniej pisali ŭ fejsbuku, što, mahčyma, daktary «nakasiačyli», kali admianili vam leki, jakija vy kałoli štodzień jašče ad pačatku padrychtoŭki da EKA. Bo paśla ich admieny vyjaviłasia, što Mara pamierła.
KP: Nu jak «nakasiačyli»… Ja dumaju, u toj momant jany kiravalisia svaim dośviedam. U tym, što heta vielmi daśviedčanyja daktary, ja nie sumniajusia. Takich situacyj, jak maja, u ich było šmat. Pa ŭsich pakazańniach ad lekaŭ možna było admovicca. Mnie padajecca, jany prosta nie ŭhadali, nie spracavała doktarskaja «čujka».
Potym, paśla rodaŭ, my vypadkova sutyknulisia ŭ kalidory z doktarkaj, što admianiła leki, i prosta pahutaryli, biez uzajemnych kryŭdaŭ. Jana rada, što ŭsio skončyłasia dobra, što ŭsie žyvy, akramia Mary. Jana ličyć, što, napeŭna, tak było patrebna, kab ja naradziła dvuch zdarovych dziaciej. Chto viedaje, što było b, kali b Mara zastałasia?
Ale heta ŭsio było skazana pa-dobramu, z razumieńniem, nie toje, što «aj, padumaješ». Dla mianie peŭnaja palohka, što była mahčymaść z tym ža doktaram pahutaryć pra heta.

Jak nie pracuje kredytnaje EKA
Nina: I voś paśla takoha dośviedu, jakoje staŭleńnie da EKA? Nakolki heta dobra, niadobra?
KP: Heta nieabchodna. Dla tych, chto pastaviŭ dla siabie metu, heta abaviazkova treba pasprabavać.
Možna doŭha bicca hałavoj ab ścianu, kazać: «Jakoje EKA! Ty što!» Možna prysłuchoŭvacca da niejkich stereatypaŭ. Ja sutyknułasia ź mierkavańniem, što EKA — heta nienaturalna. Nie, nu kali vy nie chočacie dziaciej, to ličycie hetak. Ale ja viedaju, što heta sposab, jaki pracuje. Časam pracuje nie ź pieršaha razu, ale heta šaniec. Ja dziesiać hadoŭ išła da hetaha, chtości idzie našmat daŭžej.
Heta vielmi važnaja pracedura, i mnie pryjemna, što ŭ našaj krainie jana na vysokim uzroŭni. Ale jość svaje «ale».
EKA — pracedura vielmi darahaja. Va ŭsiakim razie, dla biełarusa ź biełaruskimi zarobkami. Ludziej, jakija mohuć svaimi siłami naźbirać na pieršaje EKA nie tak šmat, ale nie tak i mała. U siarednim pracedura kaštuje try tysiačy dalaraŭ. U niedziaržaŭnych centrach, naturalna, našmat daražej.
Ja lažała ŭ respublikanskim dziaržaŭnym centry i bačyła dziaŭčat, jakija pryjechali rabić EKA z samych roznych rehijonaŭ Biełarusi. I kali sa staličnymi zarobkami heta jašče niejak padjomna, to dla ich — vielmi ciažka. Časam usioj siamjoj źbirajuć hrošy na EKA.
A kali nie atrymlivajecca ź pieršaha razu? A kali hrošaj niama, a dzicia chočacca? Na hety vypadak u našaj krainie isnuje kredytnaje EKA. I tut — uvaha: zboj sistemy, ź jakim ja sutyknułasia.
Maja asabistaja historyja była takaja. Na pieršyja dva EKA my niejak naskrebli. Na treciaje, jakoje treba było rabić adrazu pa haračych śladach paśla druhoha niaŭdałaha, my zrazumieli, što voś prosta zaraz nie možam uziać patrebnuju sumu. Ja kažu doktaru: «Mnie treba kredyt. Dajcie mnie nakiravańnie ŭ bank». A jana mnie adkazvaje: «Nie mahu dać nakiravańnie». Ja nie razumieju: «Čamu? Ja pakul što jak by «maładaja siamja». My z mužam pa ŭsich paramietrach pa kredytach vielmi dobra padychodzim».

I voś što akazvajecca. Kredyt jak pracuje? Ty jaho biareš, srodki pieravodziać na rachunak centra, jaki robić EKA, daktary zabiaśpiečvajuć ciabie ŭsimi lekami i robiać usio, što nazyvajecca, «pad kluč».
Zvyčajna pałova, a to i bolšaja častka koštu EKA — heta leki, jakija ty ŭvodziš, kab padrychtavać siabie da ciažarnaści, kab pryžylisia embryjony. U mianie pieršyja čatyry miesiacy vychodziła pa šeść miljonaŭ na miesiac! Niekatoryja nie zarablajuć stolki. A pakolki ŭ dziaržaŭnym centry «Maci i dzicia» hetych lekaŭ niama, to i kredytu niama. Vychodzić, možna ŭziać kredyt i pajści ŭ niedziaržaŭny centr, dzie jość usie nieabchodnyja leki, ale dzie EKA kaštuje ci nie ŭdvaja daražej.
Mnie daviałosia pajści ŭ zvyčajny bank i ŭziać zvyčajny kredyt, jaki ja budu vypłačvać jašče hod. I hety kredyt zusim nie ilhotny. Jon absalutna zvyčajny i dobra bje pa kišeni maładoj siamji.
Voś i vykručvajucca našy dziaŭčaty jak mohuć. Adny jeduć u Rasiju zakuplacca, kažuć, tam leki našmat tańniej. Inšyja — u Polšču, ale EKA robiać tut.
Što treba viedać tym, chto źbirajecca rabić redukcyju
Nina: U vas pryžylisia ŭsie try embryjony. Ci byli dumki rabić redukcyju, pakinuć nie ŭsich dziaciej?
KP: U našaj krainie pra redukcyju nie lubiać havaryć. Sprava ŭ tym, što ŭ Biełarusi jaje robiać krajnie mała śpiecyjalistaŭ. Kali ŭvohule nie adzin čałaviek.
Kali paŭstała pytańnie redukcyi, bo mianie pužali, što nie vynašu, mnie chaciełasia trapić na kansultacyju da śpiecyjalista. Da roznych śpiecyjalistaŭ. Ja stała abzvońvać niedziaržaŭnyja centry i vyśvietliłasia, što redukcyju ŭ Biełarusi nie robiać nidzie, akramia centra «Maci i dzicia».
To bok kali žančyna robić EKA ŭ niedziaržaŭnaj klinicy i ŭ jaje pryžyvajucca abodva embryjony, a jana choča pakinuć tolki adno dzicia, jana nie zmoža zrabić redukcyju nidzie, akramia «Maci i dzicia». Navat prakansultavacca pa hetym pytańni niz kim nie zmoža, śpiecyjalistaŭ paprostu bolš niama. Žančyn, ja sustrakałasia z takimi, adpraŭlajuć u Sankt-Pieciarburh, dzie, ułasna, i robiać redukcyju.
Ale ž zdarajecca, naprykład, što padsadžvajuć dva embryjony, ale adzin razdvojvajecca i atrymlivajecca troje. U mianie jość adna takaja znajomaja ŭ Maskvie, jana naradziła dvuch chłopčykaŭ-bliźniatak i dziaŭčynku. Usio što zaŭhodna moža adbycca, kamuści nasamreč moža być patrebnaja redukcyja.
Što treba viedać, kali idziacie na EKA
Nina: Da čaho rychtavacca žančynam, jakija chočuć pasprabavać EKA?
KP: Da taho, što moža nie atrymacca ź pieršaha razu. Voś heta, nasamreč, vielmi dapamahaje. Kali nie atrymajecca, traŭma budzie mienšaj. Što jašče? Nie viedaju, mabyć, rasstavić pryjarytety. Treba pakłapacicca pra siabie ŭ hety čas, zasiarodzicca na hetym.
Nina: Užo pryjšło asensavańnie, što «ja — maci»?
KP: A voś nie viedaju. U niejki momant mnie padałosia, što dzieci byli sa mnoj zaŭsiody. Ale pry hetym ja viedaju, što nie zhubiła svaju asobu, indyvidualnaść. Ja nie źlivaju siabie ź imi, ale niasu za ich adkaznaść. I radujusia im, lublu ich. Kali heta nazyvajecca «mama», to tak, ja adčuła siabie mamaj. Ale mnie zdajecca, što «mama» — heta nastolki hłabalna, što mnie treba budzie jašče ŭsio žyćcio asensoŭvać, što heta takoje.
Čytajcie taksama:

Kamientary