Viktar Marcinovič: Dźvie Biełarusi robiacca adnoj

Adnym sa zdabytkaŭ 2017-ha stałasia pačatkavańnie zbližeńnia dźviuch realnaściaŭ, na jakija apošnija dvaccać hadoŭ była padzielenaja naša kraina. Jość usie šancy na toje, što hetaje zbližeńnie praciahniecca i ŭ novym hodzie i skončycca tym, što nijakich «dźviuch Biełarusiaŭ» u studzieni 2020-ha ŭžo nie zastaniecca. Ale dla hetaha my ŭsie musim navučycca źjadnoŭvacca.
Pryncypovym adroźnieńniem pracesaŭ, jakija adbyvajucca ŭ kultury i hramadskim žyćci ciapier, źjaŭlajecca ich paradyhmalny charaktar. Kancert Volskaha ŭ Prime Hall, kruhłyja stały pa Kurapatach, Kanhres daśledčykaŭ, jaki rychtujucca pravieści ŭ Biełarusi ŭ supracy z Akademijaj navuk, rekłama symbal.by na praśpiekcie — usio heta źjavy zusim nie roŭnyja kolišniaj sustrečy rokieraŭ z Pralaskoŭskim. Dahetul sproby źjadnańnia dźviuch krain, u jakich my žyviom, byli manipulatyŭnaj «libieralizacyjaj». Zvyčajna pryviazanaj da chutkabiežnaj palityčnaj kanjunktury. Ciapier jość situacyja vyčarpańnia abiedźviuch paradyhmaŭ raźvićcia, u jakich paasobku rušyli dźvie Biełarusi.
Pieršaja Biełaruś, nazaviom jaje datacyjnaj, kanstrujavałasia dziesiacihodździami za dziaržaŭnyja hrošy. Jaje aŭtarami i vykanaŭcami byli nie samyja talenavityja ludzi — prostyja dokazy hetamu vakoł nas, u pakinutych imi kulturnych artefaktach. Niahledziačy na ščodraje finansavańnie, za časy niezaležnaści ź ich piesień, filmaŭ, knih i śpiektaklaŭ nie ŭźnikła nie tolki vialikaha stylu, ale i chacia b jakoj samaści. Aficyjnaja kultura spažyvała i nie vypinałasia. Jana cisnuła na tormaz macniej, čym na haz, bo tormaz byŭ bolš biaśpiečnym. Jana pierajmała ruskija sieryjały i marmytała niešta pra słavianskaje braterstva (u jakoje, jak dakazvaje krymnaš, ruskija pierastali vieryć pieršymi). Historyja Biełarusi i sučasnaść Biełarusi byli adnolkava niedatykalnyja: pieršaja — praz bojaź paprokaŭ u kansiervatyźmie, druhaja — prosta praz bojaź. U vyniku — za redkimi vyklučeńniami — kali nie atrymlivałasia aby-što, zvyčajna vychodziŭ kič.
Druhaja Biełaruś — nazaviom jaje nielehalnaj — uvieś hety čas isnavała nasupierak. Jana byccam i kazała pra važnaje: i pra historyju, i pra sučasnaść, i pra śmiešnaje, i pra balučaje. Ale jaje nie było bačna. Bo jana była nie toje kab zabaronienaj, ale i nie tak kab vielmi dazvolenaj. Karaciej, «vy ž sami razumiejecie». Knižnyja čytańni dla tryccaci čałaviek, śpiektakli ŭ kalidorach dziaržaŭnych teatraŭ, kancerty ŭ kłubie «Hrafici». Šyrokaja viadomaść u vuzkich kołach. Śpiavańnie šeptam. Pisańnie dla nikoha. Tak, heta stvarała areoł kultavaści. Tak, heta davała spadzieŭ na toje, što adnojčy pryjdzie dzień, miljony ŭspomniać, i tady… Ale hady išli, vałasy sivieli, i nijakaha «tady» nie nadychodziła. Cełaja hienieracyja zmarnieła i pajšła ŭ niabyt: ich knižki, vydadzienyja ŭ siaredzinie nulavych nakładami 300 asobnikaŭ, usim nam jašče naležyć uspomnić, pieračytać i ŭvieści ŭ kulturny ŭžytak.
Pieršyja bajalisia, druhija nie-isnavali. Pieršyja stvarali nie-kulturu, jakaja vychoŭvała miljony, druhija kanstrujavali intelektualnuju Biełaruś, nasielnikami jakoj byli try tysiačy žycharoŭ. Dziakuj Bohu, abiedźvie paradyhmy siabie vyčarpali.
Datacyjnaja Biełaruś pačała kroki nasustrač Biełarusi nielehalnaj tamu, što, pa-pieršaje, stali vysychać datacyi. I vyśvietliłasia, što, kab źbirać hrošy na «Tałace», treba prapanoŭvać niešta kankurentazdolnaje. Dla čaho varta pačać z pytańnia, a ci toje hłabalna my rabili ŭsie papiarednija dvaccać hadoŭ. Da taho ž datacyjnaja Biełaruś, ź jaje hieorhijeŭskaj stužkaj, ź jaje ŭvahaj da savieckaj mifałohii, biarozkami, busłami i biełymi kryłami, niejak u adzin hod straciła aktualnaść. Bo ciapier centr vytvorčaści savieckaha znachodzicca na 700 km na ŭschod (i navat taksoŭki ŭ Maskvie znoŭku zrabilisia žoŭcieńkimi, z šašačkami). I, umacoŭvajučy savieckuju samaść, ty pašyraješ kolkaść ludziej, jakija chacieli b hałasavać za Pucina — prezidenta ŭ Biełarusi. Narešcie, naśpieŭ čas padrachavać vydatki i pahladzieć na vyniki: što było napisana, praśpiavana, źniata za minułyja hady? I kali ŭsie minčanie ŭsio roŭna abirajuć najpierš tyja taksoŭki, u jakich staviać Volskaha i «Lapisaŭ», dyk ci nie varta narešcie pierastać rabić vyhlad, što i Volski, i Michałok — pasynki krainy?
Ale vyčarpała siabie i maja nielehalnaja Biełaruś: bo toje, što padavałasia elitarnaściu, vyjaviłasia marhinalnaściu. Pakul na tym baku stvarałasia chaj sabie i kastrubavataja, ale ž sistema, tut viali rej zaniapad i dekadans. Bo nie moža isnavać litaratura biez čytača, teatr biez hledača, muzyka biez zały (i kancertnaha paśviedčańnia).
Zrazumieć, jak my apynulisia ŭ varožych akopach, pa roznyja baki ad kulturnaj miažy, — taja jašče zadačka. Ci nie dziva heta: maleńkaja kraina, u jakoj dva sajuzy piśmieńnikaŭ, dva sajuzy žurnalistaŭ, u jakoj dublujecca ŭ «aficyjnym» i «zabaronienym» rehistry amal kožnaja hramadskaja źjava, uklučajučy telebačańnie. I kali ciabie niama na ANT, na tvaje imprezy abaviazkova pryjdzie Biełsat (i naadvarot). Jak tak adbyłosia? Skul uziałasia zvyčka viešać na luboha tvorcu markior «naš» — «nie naš»? U mianie jość adno dapuščeńnie. I kali jano słušnaje, akopnaj eposie sapraŭdy nadychodzić kaniec.
Pry zbližeńniach takoha kštałtu važnyja dva pačatki. Pieršaje: musić zapalicca zialonaje śviatło. Druhoje: tyja, chto byŭ adasobleny zabaronaj, musiać pierastać kryŭdavać i rušyć nasustrač tym, chto niekali ŭrubaŭ čyrvony. Što da zialonaha śviatła, dyk prykładaŭ jaho ŭklučeńnia minuły hod daŭ da chalery. Budziem spadziavacca, śviatłafor nie źmienicca žoŭtym paśla taho, jak projduć vybary ŭ miascovyja saviety (chacia kamu jany naohuł cikavyja, tyja vybary ŭ miascovyja saviety?). Ci praciahniecca ruch nasustrač? Ci chopić mocy prahłynuć horyč? Daj Boh, kab chapiła.
Ja b dyk dakładna chacieŭ bačyć Biełaruś biez raźmiežavańniaŭ. Krainaj, dzie asnoŭnym padziełam jość padzieł na hodnych i niahodnikaŭ, talenavitych i niazdaraŭ, što musiać trymacca jak nadalej ad sceny i kino. Tak va ŭsim śviecie. I čamu b my tut musili vybivacca?
Mova — markior, pa jakim niekali možna była pravalicca ŭ nielehalny Aid, — bolš nie zahana. Partyi ŭžo 27 hadoŭ jak niama. Krym nie naš. Alhierdu staviać pomniki. Pa bolšaści pytańniaŭ — zhoda. Dyk čamu b nie prabačyć i nie źjadnać vysiłki?
Bo, viedajecie, dźvie krainy dla dziesiacimiljonnaha naroda — heta zašmat.

Kamientary