Žonka Alesia Milinkieviča: Takomu mužčynu pryjemna padparadkoŭvacca
Ina Kulej: Jakraz paśla sustrečy z Alesiem ja i pavieryła ŭ kachańnie ź pieršaha pohladu.
Ja patelefanavała Inie Kulej i zaprasiła jaje ŭ hości. Jana spytałasia adras. Tak prosta. I ŭražalna, uličvajučy fakt našaha poŭnaha nieznajomstva… Pieršaje, što ja padumała, kali jana ŭvajšła: tak, hetaja žančyna padobnaja da pieršaj łedzi.
Baćka nie puściŭ mianie ŭ jurysty
— Adny kažuć, što vy vykładali matematyku ŭ škole, druhija — psychalohiju va ŭniversytecie… Jak było nasamreč?
— U mianie try adukacyi. Pieršaja — fakultet defektalohii Mienskaha pedynstytutu. Ja 15 hod adpracavała lahapedam. Zajmałasia dziećmi, što zaikajucca. Ich nia vylečyš prosta z dapamohaj doktara. Lahaped — dvajnaja prafesija: paŭdoktar-paŭpedahoh. Kab dapamahčy, treba, kab baćki ŭklučylisia ŭ pracu, kab dzicia samo dapamahała. Z małoha robiš kalehu, jaki pavinien hladzieć za saboju — i nie bajacca.
Potym ja pracavała ŭ škole. I ŭ niejki momant adčuła, što mahu nia tolki prajavić siabie jak vykładčyk u dziaržustanovie, a stvaryć svajo žyćcio sama. Tak uźnik u Bieraści Centar padtrymki hramadzkich inicyjatyŭ «Vieža». Vakoł hurtavałasia moładź — adukavanaja, razumnaja. Nie chaciełasia adstavać ad ich, i ja skončyła BDU pa specyjalizacyi «ekanamist-juryst». Hod tamu jašče abaraniła mahistarskuju dysertacyju ŭ Eŭrapiejskim humanitarnym universytecie pa palitalohii.
— A kim maryli stać u dziacinstvie?
— Śledčym. Baćka ŭ mianie juryst, pracavaŭ u prakuratury. Ścipły, prystojny čałaviek, pavažny da inšych. Mama ŭ mianie — nastaŭnica biełaruskaj movy. Jana mianie vučyła addanaści Radzimie… Ale kali pryjšoŭ čas vybirać specyjalnaść, baćka skazaŭ: «Žančyna — i ŭ prakuraturu?! U ciabie nia budzie času na siamju. Dy i ja b nie chacieŭ, kab u mianie była žančyna-pamočnica. Jana budzie bolš dumać pra dziaciej, čym pra pracu». Mianie heta krychu abraziła, ale prymusiła zadumacca. Iści na lahapeda mnie naraiła maci. Kali ja pastupała, byŭ konkurs 25 čałaviek na miesca. Pastupiła tolki na treci hod.
Ja jaho ŭsio žyćcio šukała
— A jak Vy paznajomilisia z Alesiem?
— Pryjechała čytać seminar u Horadniu, u pamiaškańni hramadzkaha abjadnańnia «Ratuša», što ŭznačalvaŭ moj budučy muž. Heta byŭ 1997 hod. Heta było jak božaja iskra! U mianie prosta było pačućcio, što hetaha čałavieka ja šukała ŭsio žyćcio.
— Vy vierycie ŭ kachańnie ź pieršaha pohladu?
— Tak. Jakraz paśla sustrečy z Alesiem i pavieryła.
— Prabačcie, a Vaš syn i Alaksandravy dzieci nie byli suprać?
— Jany zrazumieli našy pačućci i dziadzia Saša adrazu staŭ dla majho syna vialikim aŭtarytetam i siabram. Praŭda, kali my brali šlub, jon spytaŭsia: «Mama, a tabie heta treba?» Tłumačyŭ jamu Aleś, jak i svaim synam: «Mužčyna pavinien nieści adkaznaść za žančynu i za adnosiny ź joj». Ciapier našy dzieci navat siabrujuć pamiž saboj.
— Chto musić być hałavoj u siamji?
— Mužčyna musić prymać rašeńni — kali jon varty heta rabić. Alaksandar u hetym sensie Mužčyna ź vialikaj litary. Jon prymaje rašeńni, idzie napierad. Takomu mužčynu pryjemna padparadkoŭvacca.
— Što rabić, u takim vypadku žančynie?
— Być prosta chatniaj haspadyniaj u siońniašnim hramadztvie zamała. Žančyna pavinna adpaviadać svajmu mužu i dzieciam. Kali žančyna zamknie svoj śviet tolki na kuchni, jana šmat što stracić. Jana pavinna znajści sabie miesca, kab dapaŭniać toje, što nia mohuć zrabić mužčyny. My roznyja ludzi: mužčyny rozumam žyvuć, a žančyny — pačućciami.
— Vy adčuvajecie cisk na siamju, jaho ŭzmacnieńnie paśla vybrańnia Vašaha muža adzinym kandydatam?
— Heta chutčej adbiłasia na arhanizacyjach, u jakich my pracujem. Biaskoncyja pravierki, likvidacyi… Ciapier prakuratura znoŭ praviaraje «Viežu». A sačeńnie — heta ŭ padarožžach. Zatoje chulihany nie napaduć — za nami ŭvieś čas cikuje mašyna KDB. A to i try… Pieršaja prymieta cikavaści da nas była ŭ 1997 hodzie. Kali my prosta chadzili z Alesiem pa parku ŭ Bieraści i razmaŭlali pra kachańnie, za nami chadzili ludzi ŭ spartovych štanach, jakija mianiali adzin adnaho ŭ parkavaj prybiralni: «Narad zdaŭ — narad pryniaŭ».
Być chatniaj haspadyniaj zamała
— Časta žančyn papikajuć za ŭdzieł u hramadzkim žyćci. Baćki, mužy prosiać «nia leźci ŭ palityku». Jak Vy staviciesia da hetych pieraściaroh?
— O tak, maje baćki taksama mocna pieražyvajuć. Choć jany ŭ mianie vypisvajuć «Narodnuju volu», razmaŭlajuć pa-biełarusku, staviacca da siońniašniaha režymu, jak i moładź… Ale kali ja źbirałasia źmianić škołu na hramadzkuju dziejnaść, kazali: «Padumaj pra pensiju». Lahaped pracuje čatyry hadziny ŭ dzień, maje šmat volnaha času, moža mieć svaich vučniaŭ pa-za pracaj. Bieły chałat, kabinet, pryjemna. A tut hetuju ŭtulnaść mianiaješ na žyćcio, pry jakim nieviadoma, što budzie z taboj zaŭtra. Siabroŭki zadavali pytańni: «A navošta tabie heta treba?»
— Vy… baiciesia?
— U niejki momant čałaviek prosta pierastupaje hetuju prystupku strachu. Kali honar i hodnaść robiacca vyšejšymi za žyviolny strach. Kali jość śviataja meta — tady heta vyšej za strach.
Moj lubimy koler sonca
— Što b Vy paraili žonkam tych mužoŭ, jakija, jak i Vaš…
— …Nie zhinajucca?.. Ja b nahadała frazu Jana Paŭła II: «Nia bojciesia!» Chutka budzie iści zbor podpisaŭ, nabirajecca inicyjatyŭnaja hrupa. Kali łaska: buduć drukavacca kantaktnyja telefony, to ludzi mohuć prosta patelefanavać tudy, i kožnamu znojdziecca i sprava, i praca pa siłach. Mahčyma, niechta hatovy dapamahčy finansava. Mahčyma, u nas budzie svoj Majdan i tre budzie karmić ludziej, jakija buduć abaraniać hodnaść krainy. Niekamu chopić i taho, kab jon pierakanaŭ u nieabchodnaści žyć pa-inšamu babulek na łavačcy, jakija ličać, što pensija — heta samaje hałoŭnaje. Nia los čarki i skvarki, a los ich unukaŭ pavinien ich cikavić!
— Što dla Vas u žyćci samaje pryhožaje?
— Bieršty, dzie zbudavaŭ dom moj muž. Pryroda. Les, voziera. Heta samaje pryhožaje. Pryroda zdymaje i stresy, i stomu, i niespakoj. Čałaviek šmat cudaŭ stvaryŭ. Ale pryrodnyja tvareńni — niedasiažnyja.
— Vaša lubimaja strava?
— Draniki.
— Vašy lubimyja kvietki?
— Žoŭtyja chryzantemy. Kali jany stajać u pakoi, byccam soniejka bliščyć z kutka. Chryzantemy — kvietki vosieni, a ja naradziłasia vosieńniu. Jany doŭha stajać. Voś Aleś prynios ich na moj dzień naradžeńnia, 11 listapada, a jany ŭžo stajać bolš za miesiac. Aleś, jon umieje vybirać…
Fota Andreja Lankieviča
Kamientary