«Usie ŭsio viedali». Śledam za alimpijskaj čempijonkaj Korbut byłyja himnastki kažuć pra damahańni treniera

«Ja była seks-rabyniaj», — u 1999 hodzie čatyrochrazovaja alimpijskaja čempijonka Volha Korbut raspaviała, što trener Renald Knyš hvałciŭ jaje niekalki hadoŭ. Amal dva dziesiacihodździ hetyja słovy zastavalisia biez padtrymki inšych, pra heta raskazvajuć u rasśledavańni «Radyjo Svaboda» čatyry byłyja vučanicy Renalda Knyša..
Seksualnyja cacki, pornačasopisy, rehularnyja damahańni ŭ mašynie, psychalahičny hvałt — pra heta raskazvajuć čatyry byłyja vučanicy Renalda Knyša. Sam jon nazyvaje heta «čystym paklopam».
«Dumała, nikoli ŭ žyćci nie dažyvu, kali ŭsie daviedajucca. Jon byŭ padonkam, ździekavaŭsia z nas. Dumała: niaŭžo jon nie adkaža za svaje ŭčynki strašnyja?» — kaža kalažanka Volhi Korbut Halina Časnoŭskaja, były trener, vykładčyk spartovaj himnastyki, majstar sportu SSSR.
Volha Korbut z załatym alimpijskim medalom na Alimpijadzie ŭ Miunchienie ŭ 1972 hodzie
1960-ja. «Harem Knyša pryjechaŭ»
Halinie Paŭłaŭnie Karčeŭskaj (Hrybok) ciapier 72-i hod. Jana trenavałasia ŭ Renalda Knyša 8 hadoŭ, pryblizna z 1958 pa 1966.

Halina Paŭłaŭna Karčeŭskaja (Hrybok) — majstar sportu, uvachodziła ŭ zbornuju SSSR u spartovaj himnastycy. Udava zasłužanaha trenera Respubliki Biełaruś Ŭładzimiera Karčeŭskaha.
«Ujavicie: u jaho (Renalda Knyša. — RS) mašyna «Vołha». My, dapuścim, u klasie siomaj. Mnie było hadoŭ 14. Pad šostuju hadzinu ty prychodziš (na treniroŭku. — RS), da pałovy na 11-ju jon budzie trymać. Dalej duš i ŭžo adzinaccać. Dachaty iści — «siadajcie ŭ mašynu, ja adviazu». I kaho ŭžo apošniuju viazie…
A ja žyła na ŭskrajku horadu. Jon vysadžvaje adnu, vysadžvaje druhuju, paśla viazie mianie. Pačynajucca damahańni. Ja, viadoma, rukami-nahami (adbivajusia. — RS), ja fizyčna mocnaja była, i ja z bratami starejšymi rasła ŭ siamji, zaŭždy adčuvała siabie abaronienaj. Viazie dalej u les, u nas adrazu za horadam Čechaŭščyna. Heta ŭžo amal poŭnač. Mašyna spyniajecca, ja vyskokvaju ŭ hety les. Jon razvaročvajecca i źjaždžaje.
A ja panična bajałasia ciemry. Ciemra, noč, les, ja idu, u mianie nia toje što husinaja skura, ja ŭsia dryžu. Praz 20 chvilin jon viartajecca: «Siadaj, štanha». Miesiacami ja vyciskała hetuju štanhu».
Razam z Halinaj trenavałasia jaje siabroŭka Ludmiła Rabkova. Dziaŭčaty dzialilisia pamiž saboju tym, jak pavodzić siabie trener.
«Ja sama mo sorak kilahramaŭ nia važyła. Piaćsot vyciskańniaŭ! 500! Ja vam pakažu», — Halina Paŭłaŭna pasiarod pakoju svajoj kvatery ŭ Horadni pakazvaje, jak «adpracoŭvała» niepakorlivaść treneru. — «Biareš jaje, padymaješ na plečy, vycisk, nazad za plečy, apuskaješ i padskok — «adciahvaj mysočki». Piaćsot! Ja takoje rablu ŭsiu treniroŭku! Tydniami! A Rabkovaj — «vuhałki»».
«Voś skažycie: jon chacieŭ vyniku ci jon chacieŭ uładarańnia nad taboj? Poŭnaj pakory?» — rytaryčna pytajecca jana.
Raz-poraz padčas takich «padvozaŭ», kali Halina bačyła, što mašyna zaviartaje «ŭ les», vyskokvała ź jaje na chadu.
«Damahańni byli da ŭsich, abaviazkova. Ja pačała trenavacca z 12 hadoŭ, pozna pryjšła ŭ himnastyku. A z 15 hadoŭ jon staŭ damahacca», — apaviadaje Ludmiła Rabkova. — Ja ŭsia tresłasia, kali jon mianie apošniaj vioz. Pryjdzieš dachaty, mama pytajecca: «Što z taboj, ci nie traŭmavałasia?». A ja adkazvaju: «Nie, prosta stamiłasia». Kali b baćki daviedalisia, to tata moj, aficer, jaho dakładna prystreliŭ by».

Ludmiła Siarhiejeŭna Rabkova — majstar sportu, uvachodziła ŭ zbornuju SSSR u spartovaj himnastycy.
Užo ŭ 60-ja hady, raspaviadaje Ludmiła Siarhiejeŭna, Knyš pryvoziŭ z zamiežnych pajezdak seksualnyja cacki i pakazvaŭ ich u zali.
— U Tokijo (Alimpijada tam była ŭ 1964 hodzie) jon jeździŭ jak turyst, bo Vaŭčeckaja (Alena Vaŭčeckaja — alimpijskaja čempijonka, vučanica R. Knyša. — RS) tam vystupała za kamandu. I pryvioz adtul takija cacki, i pakazvaŭ, i «chi-chi-chi», i «cha-cha-cha». Adčyniaješ, a tam vyskokvaje…
— Čeles?
— Tak.
— I byli inšyja dziaŭčaty pry hetym?
— Viadoma, byli. I mienšyja byli.
— A navošta jon heta rabiŭ?
— A jaho treba spytać. A jon skaža hetaksama, jak skazaŭ na Volu (Korbut. — RS). Mianie heta aburyła.

Renald Knyš z vučanicami: Alena Vaŭčeckaja, Tamara Alaksiejeva, Halina Karčeŭskaja (Hrybok) Fota z asabistaha archivu Haliny Karčeŭskaj
Halina i Ludmiła apaviadajuć, što damahańni pačynalisia łaskava, ale, sustreŭšy supraciŭ, trener rabiŭsia bolš ahresiŭnym. «Usiakija raspusnyja dziejańni ŭ dačynieńni da dziciaci — heta ŭžo artykuł», — upeŭniena kaža Halina Paŭłaŭna.
— Za hrudzi jon vas čapaŭ padčas hetaha?
— Kali b tolki… nia budu apaviadać.
— Chto zachoča pra hety brud apaviadać… — padtrymlivaje jaje Ludmiła Siarhiejeŭna.
— Kali b jon nia liŭ brud na Volhu (Korbut. — RS), my jamu hetaha nie prypomnili b.
Halina Paŭłaŭna i Ludmiła Siarhiejeŭna ŭspaminajuć hrubyja vieršy, pokazki, słovy z seksualnym padtekstam, jakija, kažuć jany, Knyš užyvaŭ pry ich rehularna. Paŭtaryć dla publikacyi nie pahadžajucca.
«Ja zaŭsiody jamu kazała: jak vam nia soramna, Renald Ivanavič, vy ž pedahoh. A jon mnie: «Hala — kamsamolskaja dura»», — kaža Halina Paŭłaŭna.
«Ja vam raskažu vypadak, paśla jakoha ja kinuła himnastyku, — zhadvaje Ludmiła Rabkova. — Jon mnie pazvaniŭ pozna ŭviečary, ja tady z baćkami žyła. Takim złosnym hołasam kaža: «Vyjdzi, treba parazmaŭlać». Ja spałochałasia, ale my pasłuchmianyja byli, heta ž trener. Sieła ŭ mašynu, jon chutka tak pavioz mianie daloka, pad Litvu. Staŭ prystavać, ja ŭsialak adpichvałasia. Jon kaža: «Ja mahu što zaŭhodna z taboj zrabić, skinu ciabie ŭ Nioman, i nichto nie daviedajecca navat». Paśla sa złościu takoj chutka pajechaŭ nazad. Rezka mašynu spyniŭ i vypchnuŭ mianie ź jaje. Ja ŭpała, jon pajechaŭ. Ja idu pa šašy i płaču horkimi ślaźmi. Jechaŭ vialiki aŭtobus ź Litvy, spyniŭsia, kiroŭca kaža: «Dziaŭčynka, siadaj, nia płač tolki». Ja zajšła ŭ aŭtobus, stała kala dźviarej śpinaj da ŭsich i płaču».
Halina Paŭłaŭna pierakananaja, što ŭžo ŭ tyja časy pra pavodziny Renalda Knyša z vučanicami «ŭsie viedali». Byłyja himnastki miarkujuć, što trener mieŭ seksualnyja stasunki ź inšymi vučanicami, na toj momant jašče školnicami.
«Soramna takoje raspaviadać, — adkazvaje Halina Karčeŭskaja na pytańnie, čamu nie raspaviadali darosłym. — Ja niejak starejšamu bratu skazała, što prystaje. Jon prosta pryjšoŭ u zalu, pasiadzieŭ. Ja pryvykła, što ŭ mianie abarona zaŭždy. A paśla ty ŭžo hetulki hadoŭ himnastycy pryśviaciŭ, i tabie padabajecca. A što dziciaci treba? A pajechać na spabornictvy! U Miensk upieršyniu pajechała, ciahnikom, heta ž cikava. Varta pieratryvać! Maskva, Łužniki, CSKA, trenavańni ŭ adnoj zali z Łatyninaj (Łarysa Łatynina — savieckaja himnastka, dzieviacirazovaja alimpijskaja čempijonka. — RS). Jak heta kinuć? Prosta ŭ škołu chadzić. Tamu siadziš jak na kručku».

Halina Karčeŭskaja (Hrybok). Fota z asabistaha archivu Haliny Karčeŭskaj
Niahledziačy na ŭsie čutki, Halina Karčeŭskaja miarkuje, što dla kiraŭnictva «medali byli važniejšyja». U tyja ž časy Knyš trenuje Alenu Vaŭčeckuju (alimpijskaja čempijonka 1964 hodu) i Tamaru Alaksiejevu. Tamara Alaksiejeva paźniej stanie žonkaj Renalda Knyša, u ich narodzicca dačka. Pra nieardynarnyja stasunki ŭ hrupie Knyša i reŭnaść da Aleny Vaŭčeckaj Alaksiejeva naŭprost piša ŭ svajoj knizie «Kak sozdavałaś znamienitosť».
«Ja, kali pačuła pra Korbut, skazała: «A chto hetaha nia viedaŭ!» — praciahvaje Halina Paŭłaŭna. — My pryjaždžali na spabornictvy, pra nas kazali: «Harem Knyša pryjechaŭ». Adkrytym tekstam. Usia respublika! U nahach nichto nie stajaŭ, ale čutki byli, — kaža jana. — U mianie muž valejbalist. Kali my zblizilisia, jon mnie adrazu zrabiŭ prapanovu. Jamu ŭsie spartsmeny ŭ horadzie kazali: «Kaho ty biareš! Harem Knyša!» Tamu jakaja žančyna zamužam ciapier skaža, što było niešta. Chto budzie siabie peckać? Nichto. Ich možna zrazumieć. I ja tak kažu nie tamu, što ŭ mianie muž pamior, ja i pry im mahła skazać».
1970-ja: «Nu što, parasiatki, nožki parassoŭvali»
«Samy dziki stres, jaki ŭ mianie byŭ, — heta kali jon (Renald Knyš. — RS) pakinuŭ mnie časopisy. Mnie było 16 hadoŭ», — zhadvaje Halina Časnoŭskaja ŭ telefonnaj razmovie.
Halina zajmałasia ŭ Renalda Knyša razam z Volhaj Korbut. Jany adnahodki. Halina apaviadaje, jak Knyš u aŭtamabili zavioz jaje ŭ Parečča (u kirunku Druskienikaŭ. — RS), u «niejkaje pole».
«Sam syšoŭ za dva kilametry napierad, kab nichto nia bačyŭ. Pakinuŭ mnie hetyja časopisy z parnahrafijaj. U ich byli dzikija rečy. Niejkija nehry ź dziećmi, jany tam hvałcili ich strašna. Jon prychodzić: «Nu što, bačyła?!» — ja kažu: «Nie, nia bačyła». — «Nu što ty padmanvaješ», — kaža».
Hetyja zdymki dahetul stajać u jaje pierad vačyma, raspaviadaje Halina.
«Tym dzieciam, klanusia vam, było pa 5-6 hadoŭ. Było, napeŭna, 5 časopisaŭ, ja adzin pahladzieła, usie inšyja vykinuła. Jak ciapier heta ŭsio pamiataju, — kaža jana. — Navošta heta było pakazvać 16-hadovamu dziciaci? Ja nia viedała anivodnaha chłopca, ja ni z kim nie całavałasia. Heta nielha vydumać. Mnie heta vielmi baluča».

Zborniki paezii Renalda Knyša
Halina kaža, što seksualnyja cacki, časopisy Knyš pakazvaŭ vučanicam rehularna, jana sama była śviedkaj hetamu. Dośvied stasunkaŭ z treneram Halina ciapier apisvaje jak «ździek». Kaža, što jon pačaŭ jaje damahacca, kali joj spoŭniłasia 16 hadoŭ.
«Pamiataju, skačok u nas byŭ abaviazkovy na majstra sportu. U mianie naha źjechała, ja ŭpała na bierviano. Dyk jon padychodzić: «Nu što, pakažy, dzie tabie baluča. Pakažy, jak u ciabie tam uspuchła». Dy jon chvory čałaviek!» — zhadvajučy heta, Halina amal płača.
«Vychodziŭ na «haŭbiec» (u himnastyčnaj zali. — RS): «Nu što, parasiatki, siedzicie, nožki parassoŭvali, i čaho vy čakajecie?» Jon, viadoma, talenavity, nakont trenerstva ničoha nie chaču skazać. Ale jak čałaviek jon dzikaja svołač. Sadziŭ nas šeść čałaviek u mašynu. Kali kamuści davaŭ šakalad u pakiecie, to my ŭsie viedali, što jon jaje pakinie apošniaj i budzie ź joju «zabaŭlacca»».
Sama jana, kaža, chavałasia paśla trenavańniaŭ u dyspetčarskaj, kab nia jechać u mašynie Knyša. «Mianie adna dobraja žančyna tam puskała schavacca, a druhaja nie puskała. A jon prychodzić: «Hala, ja ciabie padviazu, pajechali, pajechali»», — zhadvaje Halina. — Hładziŭ pa nazie: «Jakaja ŭ ciabie nožka hładkaja, jakaja ty takaja-siakaja i tak dalej».
«Škada, što majho baćki niama ŭ žyvych, jon by vam raspavioŭ, jak jon (Knyš. — RS) a pałovie na dvanaccatuju nočy ŭ mašynie załamiŭ mnie ruki za śpinu. Skazaŭ: «Ja ciabie zaraz zhvałču». Zapalvańnia navat nie vyklučaŭ. Tata viartaŭsia, pabačyŭ, adčyniŭ dźvierki mašyny, i jon adrazu źjechaŭ», — raspaviadaje Halina. — A mnie było tak soramna, vy nie ŭjaŭlajecie, jak mnie było dzika soramna pierad baćkam, što ja zmahła sabie takoje dazvolić — z hetaj skacinaj siadzieć u adnoj mašynie».
Na nastupny dzień, kaža Halina, Knyš vyhnaŭ jaje z treniroŭki. «Kazaŭ mnie: «Idzi adsiul, ciabie tata čakaje», — zhadvaje jana. — Jon byŭ biespakaranym čałaviekam! Biespakaranym!»
Halina Časnoŭskaja 30 hadoŭ adpracavała na katedry fizyčnaha vychavańnia Horadzienskaha medyčnaha ŭniversytetu, jana aŭtar metadyčnych dapamožnikaŭ.
«Ja ŭžo pracavała treneram, jon mnie zvaniŭ unačy: «Nu što, adnaho vypuskaješ z fortki, druhoha puskaješ u dźviery? I jak jany, ciabie zadavalniajuć? Što jany tam z taboj robiać?» — raspaviadaje jana. — Jon mnie sapsavaŭ žyćcio, usie maje pačućci. Sapraŭdnyja pačućci da chłopcaŭ, kab uziacca za ruku, prajścisia… Jon byŭ svołačču apošniaj. I ŭsie viedali, što jon pedafił».
1980-ja. «U majoj śmierci prašu vinavacić zasłužanaha trenera Renalda Knyša»
7 krasavika 1981 hodu 17-hadovaja N. vypiła 120 tabletak nitrahlicerynu i pakinuła zapisku, dzie vinavaciła u svajoj śmierci Renalda Knyša. Dva tydni jana praviała ŭ komie.

Z zajavaj ab pryciahnieńni Knyša da kryminalnaj adkaznaści za damahańnie, zhvałtavańnie i daviadzieńnie da sproby samahubstva jaho niepaŭnaletniaj dački N. źviarnuŭsia jaje baćka, — raspaviadaje Mikałaj Kuźmič, na toj momant starejšy śledčy Horadzienskaj abłasnoj prakuratury, jaki vioŭ spravu.
«Da zajavy ad 22 krasavika 1981 hodu jon prykłaŭ zapisku, jakuju pakinuła pierad sprobaj samahubstva jahonaja dačka», — apaviadaje Mikałaj Kuźmič. — Jaje meta mahła b być dasiahnutaja, bo, nakolki ja pamiataju z pakazańniaŭ maci, taja viarnułasia dachaty raniej, znajšła dačku ŭ nieprytomnym stanie, terminova vyklikali chutkuju dapamohu, jaje nakiravali ŭ Haradzienskuju abłasnuju bolnicu, dzie jana znachodziłasia na lačeńni ŭ reanimacyjnym adździaleńni. Dyjahnaz — «atručvańnie nitrahlicerynam ciažkaj stupieni, suicydalnaja sproba».
Taksama baćka dałučyŭ da zajavy zapisku, jakuju Renald Knyš pieradaŭ N. paśla taho, jak jana vypisałasia z reanimacyjnaha adździaleńnia. U zapiscy było pytańnie, čamu jana kaža pra jaho takija słovy.
«Siamja dziaŭčyny była pavažanaja ŭva ŭsim, baćki całkam stanoŭčyja ludzi, z vyšejšaj adukacyjaj», — zhadvaje Mikałaj Kuźmič.
«N. nie była perspektyŭnaj himnastkaj, — raspaviadaje Ludmiła Rabkova, jakaja była trenerkaju dziaŭčyny. — Ale vyhladam vielmi efektnaja, dobraja fihura. Heta ŭ himnastycy važna. Jany ŭ adnym padjeździe žyli z Knyšom. Ja mieła kantakt z maci, ale maci mnie ničoha pra heta nie kazała».
Kryminalnaja sprava była zaviedzienaja pavodle artykułu «Daviadzieńnie da samahubstva».
«Padčas śledztva N. pakazała, što ŭ peryjad z 1977 pa 1979 hady ŭ jaje z Knyšom byli połavyja stasunki. Što doma ŭ jaho znachodzilisia časopisy parnahrafičnaha źmiestu, ź jakimi jon jaje znajomiŭ, — kaža Mikałaj Kuźmič. — Kazała, što stasunki pačalisia, kali joj było 14 hadoŭ».
Pavodle śledčaha, dziaŭčyna apisvała stasunki jak zvyčajny połavy akt. Pra zhvałtavańnie, užyvańnie siły razmovy nie było.
Mikałaj Kuźmič pravodziŭ pieratrus u kvatery Renalda Knyša. Śledčy źviartaje ŭvahu, što pamiž sprobaj samahubstva, dataj pastupleńnia zajavy i adpaviedna pryznačeńnia pieratrusu prajšło dastatkova času.
«Na momant vobšuku parnahrafičnych materyjałaŭ nie było. Kvatera tam adnapakajovaja, vialiki dyvan na padłozie, ja heta dobra pamiataju», — zhadvaje Mikałaj Kuźmič.
«Seksualnyja cacki ŭ kvatery byli, — kaža śledčy. — Ale ŭ pakazańniach N. jany nie fihuravali, tamu nie było padstavaŭ dałučać ich da spravy».
Sam Renald Knyš padčas śledztva pakazańni N. źniapraŭdžvaŭ.
«Skazaŭ, što ŭ intymnaj suviazi z N. nikoli nia byŭ, padarunkaŭ joj nie daryŭ i ŭ toj kvatery, dzie, jak jana kazała, jon ź joj mieŭ stasunki, nia žyŭ, bo addaŭ kvateru inšaj siamji treneraŭ, — kaža Mikałaj Kuźmič. — Jon patłumačyŭ taksama, što pierad sprobaj atrucicca jana pryjšła da jaho ŭ kvateru, skazała, što ŭ jaje kiepski nastroj — «choć kidajsia z haŭbca». Ź jahonych pakazańniaŭ pamiataju, što jon adkazaŭ: «Kidajsia, tolki nie z majho». Žartujučy hetak».
U miežach spravy pravodziłasia kompleksnaja sudova-medyčnaja ekspertyza N.
«U zaklučeńni paznačana, što cełasnaść dziavockaj plavy ŭ N. nie parušanaja, ale asablivaści jaje budovy dapuskajuć mahčymaść połavych stasunkaŭ biez parušeńnia plavy», — kaža Mikałaj Kuźmič.
«Padčas śledztva Knyš Renald Ivanavič zajaviŭ, šo jon nia zdolny mieć połavyja stasunki z žančynami, — kaža Mikałaj Kuźmič. — U suviazi z hetym śledztva pryznačyła kompleksnuju seksapatalahičnuju ekspertyzu. Zaklučeńnie było takoje, što ŭsio ŭ paradku ŭ jaho i jon moža mieć kantakty. Ja jaho paznajomiŭ z vynikami, jak i naležała».
Ludmiłu Rabkovu vyklikali ŭ prakuraturu dvojčy. «Śledčaha cikaviŭ tolki hety vypadak. A pytańniaŭ, ci damahaŭsia Knyš nas, jon nie zadavaŭ. I ja nie kazała», — apaviadaje Ludmiła Rabkova. — Jana niejkija hrošy źbirała ŭ škole i ci to zhubiła, ci niechta ich vyciahnuŭ. Jana pryjšła da jaho, bo bajałasia navat maci skazać. Ja dumaju, što tak usio ŭ ich adbyłosia».
Vyklikali ŭ prakuraturu i Halinu Časnoŭskuju. Jana na toj momant užo pracavała treneram. «Ja śledčamu adrazu skazała: «Dumaju, vy sami viedajecie, što było, čaho nie było», — zhadvaje jana. Ale pra damahańni z boku Renalda Knyša Halina Časnoŭskaja tady taksama nie zajaŭlała.
Inšych himnastak, paćviardžaje Mikałaj Kuźmič, padčas śledztva vyklikali.
«Kali, naprykład, jany paćvierdzili b słovy N. ci zajavili, što ź imi było toje samaje, to heta paćvierdziła b vinu trenera. Ale padčas śledztva nichto z dapytanych himnastak nie skazaŭ, što Knyš ich hvałciŭ ci prosta ŭčyniaŭ połavyja akty ci jašče niešta padobnaje», — kaža jon.
Supiarečnaściaŭ u pakazańniach N. było vielmi šmat. «Naprykład, jana kazała, što piarścionak Knyš padaryŭ, a adnaklaśniki — što sama kupiła. Kazała, što ŭsio adbyvałasia ŭ kvatery, a tam inšyja ludzi žyvuć, — tłumačyć Mikałaj Kuźmič. — I zaklučeńnie sudova-medyčnaj ekspertyzy nie paćviardžała zhvałtavańnia».
Pra ŭsio było dakładziena prakuroru Biełarusi Adamu Mahilnickamu. «Kryminalnaja sprava była spynienaja za niedakazanaściu jaho datyčnaści da złačynstva, — zaklučaje śledčy. — Z hetaj pastanovaj byŭ aznajomleny Renald Ivanavič. Nijakich pytańniaŭ u jaho nia ŭźnikła».
Viadoma, što Volha Korbut padčas śledztva zastupiłasia za trenera. Jaje siastra Ludmiła zhadvaje sa spasyłkaj na słovy samoj Volhi: «Tamara Alaksiejeva (pieršaja, hramadzianskaja žonka Knyša. — RS.) pryjechała da mianie ŭ Maskvu i paprasiła: «Vola, tolki ty možaš heta zrabić». Jana pryjechała i chadziła da Mahilnickaha».
«U materyjałach spravy była zajava Volhi Korbut pra toje, što ŭ dačynieńni da jaje trenera viadziecca raśśledavańnie, jana ŭ heta nia vieryć, jon vielmi hodny čałaviek i ŭsio takoje», — paćviardžaje Mikałaj Kuźmič. — Jana tady zajaŭlała, što jon nia maje dačynieńnia da niejkich złačynnych dziejańniaŭ. Ja dobra pamiataju hety jejny list, napisany ad ruki na arkušyku z vučnioŭskaha sšytku».
Adnak, śćviardžaje Mikałaj Kuźmič, anijakaj roli ŭ raźvićci raśśledavańnia i spynieńni spravy Volha Korbut nia mieła.
«Jana nie była tut ani śviedkaj, ani fihurantkaj. Nijakich jaje dopytaŭ nie było, u materyjałach spravy jana nia zhadvałasia, nichto jaje nie zaprašaŭ», — kaža jon.
Renald Knyš pra spravu N. uspaminaje rehularna i navat achvotna. Padčas pieršaha interviju praz telefon, nie dačakaŭšysia majho pytańnia, jon kaža: «A voś jašče pytajucca pra hetuju N.». Versija tych padziejaŭ u Renalda Knyša nastupnaja:
«Jana taksama prychodziła na himnastyku, ale himnastki ź jaje nie atrymałasia. Jana pabačyła, što ja tut žyvu, stała praviarać, prychodzić da mianie niechta ci nie. Vychodžu — sustrakaju jaje na leśvicy. Zachodžu — toje samaje. Tak ciahnułasia paŭhoda ci hod».

Renald Knyš
Paźniej, kaža Renald Knyš, dziaŭčyna zajšła da jaho pa «knižku Puškina».
«A paśla prychodzić i voś tak kalenku ahalaje. Ja kažu: «Uciakaj adsiul, kab ja ciabie nia bačyŭ. Jak tabie nia soramna. Mnie ŭžo 50-y hod idzie, ja tabie ŭ baćki hadžusia». Dalej, raspaviadaje Knyš, milicyja šukała ŭ jaho parnahrafičnuju pradukcyju.
«Ničoha nie znajšli. A kali jana lažała (u špitali. — RS), to akazałasia, što jana cnatlivaja, i ničoha sa mnoj nie mahli zrabić».
Ci byŭ niejki cisk na śledčaha, jaki raśśledavaŭ spravu zasłužanaha trenera i hanarovaha hramadzianina Horadni? Mikałaj Kuźmič heta abviarhaje.
«Nie. Kiraŭnictva ź cikavaściu słuchała pra zdabytyja pakazańni, prakuror respubliki Adam Mahilnicki byŭ vielmi hodny čałaviek, — apaviadaje jon. — Staŭleńnie było takoje: «dziejničajcie jak ličycie patrebnym, vyśviatlajcie ŭsie abstaviny spravy». Iści z takimi supiarečlivymi pakazańniami ŭ sud nie było padstavaŭ».
«Ja liču, što sprava była spynienaja abhruntavana», — zaklučaje Mikałaj Kuźmič.
Abskardžvać rašeńnie nia stali ani Knyš, ani siamja paciarpiełaj. Paśla hetaha Knyš užo nia zmoh pracavać treneram. Ci była heta aficyjnaja, hałosnaja ci niehałosnaja zabarona, nieviadoma. Adnak Renald Knyš amal na dziesiać hadoŭ źjaždžaje z Horadni, vandruje pa haradach SSSR, nidzie nie pracuje.
«Hetamu jość ciapier słova — pedafilija»
3 krasavika 2018 u prahramie «Pusť hovoriat» na rasiejskim Pieršym kanale Volha Korbut naŭprost abvinavačvaje Renalda Knyša ŭ hvałcie. Jon udzielničaje ŭ zapisie praz skajp-suviaź z Horadni. U zali taksama siostry Volhi Korbut — Ludmiła i Zimfira.
«Jon nahetulki žachliva pra siamju kazaŭ i ŭ knihach uvieś čas piša, što niejkija debiły, drań, rvań. I tak dalej. Heta nie ŭvajšło ŭ prahramu. Uvajšli tolki try słovy. Heta ŭzarvała Volu», — raspaviadaje Ludmiła Bažko (Korbut). — Ja vychodzić nie chacieła, ja tak płakała za kulisami. Ja prasiła: «Spynicie pieradaču, kali łaska, adkličcie jaje, jana sarvanaja, u jaje ciapier pa amerykanskim časie noč. Jana nia spała, nia jeła».

Ludmiła Bažko (Korbut)
Ludmiła kaža, što pra epizod z abinavačańniem u zhvałtavańni ŭ scenary prahramy im nie było viadoma. Usio, što adbyłosia, stała dla ich poŭnaj niečakanaściu.
«U jaho takaja była prymaŭka — «kolki viarovačcy ni vicca, kaniec budzie». Kali ja ŭsio heta pačuła, mnie tak zachaciełasia, kab hety kaniec nastaŭ, — kaža jana. — Mnie było ciažka siabie strymlivać. Mnie treba było pierałamić usio, kab Volu supakoić, ja jaje ŭvieś čas za ruku trymała. I kali ja vyjšła, to, nia viedajučy, što ŭklučany mikrafon, skazała: «Što ty robiš?». Ja kazała, kab jana nie zryvałasia, «što ty robiš z saboju» ja mieła na ŭvazie».
Ludmiła praciahły čas zajmałasia ŭ Renalda Knyša razam ź siastroj. Volha Korbut trenavałasia ŭ jaho z 1965-ha hodu - ź dziesiaci hadoŭ.
«Jon uvieś čas kaža: ja jaje nie čapaŭ, u jaje nie było traŭmaŭ, — praciahvaje Ludmiła. — Dzikija byli traŭmy, dzikija. Jana łamała łokać ź pierałomam paduzhuza, nie zhinałasia ruka, doŭha śpica była ŭstaŭlenaja. Traŭmy ŭ jaje byli».
«I biŭ jon jaje, — raspaviadaje jana dalej. — Prynižaŭ. Voś tak, naprykład. Idzie raźminka ŭ zali. Maleńkija, siarednija dzieci, usie himnastki. Uvachodzić Vola, užo ŭ statusie alimpijskaj čempijonki, stanovicca pieršaja. Jon joj: «Nazad! U kaniec stroju!» » Jana kaža: «Ja nia budu ŭ kancy stajać, čamu? Tam dzieci 5-6 hadoŭ». Jana jaho nia słuchajecca, jon jaje pryludna ŭ zali moža ŭdaryć — pa hałavie, pa tvary — pry dzieciach. I ja była śviedkaj, ja ich raźnimała. I ŭ raździavalni raźnimała, biehła za im, bo viedała, što jon budzie jaje pieraśledavać».
Ludmiła kaža, što nia viedała pra stasunki pamiž siastroj i treneram. Maŭlaŭ, Volha ŭ tyja časy amal nie byvała doma, uvieś čas na zborach.
«Kali pryjaždžała, to vielmi redka i nienadoŭha. Što — pryjechać i adrazu takoje kazać? Dumaju, što tady nichto nia zmoh by skazać. Hetamu jość ciapier słova — pedafilija. Tady hetaha nie kazali. Heta strašna, žachliva. Vy tolki padumajcie, kali jość dzieci abo siostry, što takoje było. Jana skazała, što niekalki hadoŭ heta praciahvałasia. Niekalki hadoŭ», — sa ślaźmi vymaŭlaje Ludmiła.

Volha Korbut padčas Alimpijady ŭ Miunchienie. 1972
Jana spasyłajecca na słovy byłoha muža Volhi Lavona Bartkieviča. Maŭlaŭ, jon raspaviadaŭ, što Volha niekalki hadoŭ unačy prachoplivałasia i kryčała: «Nie čapaj mianie, mnie baluča».
Sama Ludmiła kaža, što jaŭnych damahańniaŭ da jaje z boku Renalda Knyša nie było. Zhadvaje tolki, jak adnojčy spyniła padobnuju sprobu ŭ aŭtamabili, ale biez padrabiaznaściaŭ.
«Jon pryvoziŭ z-za miažy vielmi šmat parnahrafii, usialakich seksualnych cacak. Ja sama bačyła i navat raspaviadu pra vypadak, — kaža Ludmiła Bažko. — My stajali «na haŭbcy». Jon vychodzić, prynosić taki kalejdaskop i kaža: «Nu kruci». Ja kruču, a tam takoje… Hadoŭ mnie było 13-14. Jon nie pieraadziavaŭsia ŭ trenerskaj, jak narmalny čałaviek. U jaho była svaja. Jon tudy nikoli nikoha nie puskaŭ. Cacki takija, visiulki. Heta ŭsio ŭ nas było. Ale karcinak, časopisaŭ ja nie bačyła».
— Što było ŭ tym kalejdaskopie?
— Raspranajemsia, apranajemsia, raspranajemsia, apranajemsia, — rukoj pakazvaje Ludmiła pabačanaje 50 hadoŭ tamu ŭ himnastyčnaj zali.
— Sceny seksu byli tam?
— Byli, viadoma.
— Pamiž mužčynam i žančynaj?
— Tak.

Ludmiła Bažko (Korbut)
Ludmiła Rabkova kaža, što pra stasunki Knyša z Volhaj nia viedała ničoha. Halina Časnoŭskaja słovy Volhi Korbut paćviardžaje biez padrabiaznaściaŭ. U filmie«Volha Korbut: himnastka, jaje trener, jaje supiernik i prezydent», jaki televizija BBC źniała adrazu paśla pieršaha pryznańnia Volhi, udzielnica alimpijskaj zbornaj SSSR Elvira Saadzi paćviardžaje, što Korbut kazała joj pra stasunki z Knyšom, jašče kali była spartsmenkaj.
«Chaj by jon užo maŭčaŭ paśla pieriedačy, — kaža Halina Karčeŭskaja. — I ja jamu heta raiła raniej, kazała: «Navošta vy ablivajecie Volhu brudam u svaich artykułach?». Jon ža biaskonca piša, što jana takaja-siakaja. Ja kažu: «Što vy robicie?» A jon: «Jana pra mianie takoje naplała!» Ja kažu: «Naplała?! Vy viedajecie, što heta praŭda, i ja viedaju, što heta praŭda»».
«Heta ŭsio vielmi ciažka dla našaj siamji, — Ludmiła Bažko (Korbut) strymlivaje ślozy. — Ja bierahu starejšych siaścior, šmat čaho im nie kažu. Nam usio heta vielmi baluča, vielmi baluča».
Knyš: «Jany vielmi chacieli sami»
«Chočacie pahavaryć, jak ja zhvałciŭ Korbut?» — Renaldu Knyšu sioleta spoŭnicca 87 hadoŭ, i jon adrazu pahadžajecca na interviju. Jon žanaty sa svajoj byłoj vučanicaj Volhaj. Jana maładziejšaja na 20 hadoŭ i maje dziavočaje proźvišča Knyš. Renald Ivanavič z honaram raspaviadaje, što Volha była zakachanaja ŭ jaho ź dziacinstva. Žyvuć jany ŭ ścipłaj horadzienskaj chruščoŭcy.

Renald Knyš
Paśla pieršaj zajavy Volhi Korbut jaje trener Renald Knyš razdaŭ bieźlič interviju. Jahonaja reakcyja na abvinavačańni za hetyja hady nie źmianiłasia, navat słovy tyja samyja.
«Jak heta ja moh! Stolki pracy, stolki dumak, stolki namahańniaŭ! A paśla ŭziać i pierad Alimpijskimi hulniami ŭsio heta pierakreślić?» — kaža jon na prośbu adreahavać na słovy Korbut.
«Va ŭsich alimpijskich čempijonaŭ takoje razumieńnie, jak ja pabačyŭ: čym bolš jany trenera pryniziać, tym bolš jany siabie ŭźnimuć. Kali vy čytajecie presu: chto alimpijskaje čempijonstva zavajuje, usie viedajuć, a chto trener — u dziasiatki i sotni razoŭ mienš zhadvajuć, čym taho», — jon miarkuje, što mienavita heta ruchaje Korbut.
— Siastra Ludmiła kaža, što bačyła, jak vy jaje bili.
— Bačyła? Dy nu! Adzin raz paśla Alimpijskich hulniaŭ! Ja jaje šmat uprošvaŭ, ale ničoha nie atrymlivałasia, — Renald Knyš śćviardžaje, što daŭ tady pleskača Korbut, bo damoviŭsia z Tamaraj Alaksiejevaj, kab Korbut stała trenavacca «nazło jamu».
Daviedaŭšysia, što raspaviadajuć pra jaho inšyja vučanicy, Renald Knyš chvalujecca, ale reahuje pradkazalna:
— Vašyja byłyja vučanicy kažuć, što vy ŭ mašynie damahalisia ich, čapali ich za roznyja miescy.
— Nu łuchta, nu chto ž takoje vydumaŭ… Heta ž jany mnie skazali: kali vy jašče niešta skažacie suprać Korbut, to my zajavim, što vy da nas taksama prystavali.
— A navošta?
— A chočuć takim čynam uźniać Korbut i mianie prynizić. I viedajecie, jany vielmi chacieli sami… Niajomka kazać. Kali ŭ trenera hrupa, to ŭsie — prychilnicy trenera. Kožnaja starajecca zavajavać trenera, zrabić trenera svaim… nu, stać jaho kachankaj ci žonkaj.
— Voś tak adrazu 4 čałavieki?
— Nie 4 čałavieki, a ŭsie! Chto ŭ hrupie — usie hladziać, vočki strojać. I treneru treba mocna zmahacca z hetym. Bo toj, chto paddajecca, raspuskaje siabie, ani ŭ jakim razie nie rychtuje spartsmenak vysokaj klasy!»

Renald Knyš
Hetaksama admaŭlaje Renald Knyš abvinavačańni ŭ tym, što pakazvaŭ vučanicam seksualnyja cacki i pornačasopisy («Dy vy što!»). Kab paćvierdzić svaju racyju, jon apaviadaje pra zaviedzienuju kaliści suprać jaho kryminalnuju spravu, pra toje, jak šukali ŭ jaho parnahrafiju, ničoha nie znajšli i spravu zakryli. «Voś takaja chłuśnia i brydota!» — kaža jon.
«Voś i rabi čałavieku niešta dobraje. Jany ŭ mianie amal nie zajmalisia. Nu troški. Ja nie ŭskładaŭ na ich vialikich spadziavańniaŭ. Kardebalet… Ja razvoziŭ ich pa horadzie. I voś płata za hetuju spravu. I płata, moža być, za toje, što ŭsie vučanicy chočuć, kab ja byŭ vielmi blizka ź imi», — reahuje jon na abvinavačańni byłych vučanic.
— U vas byli seksualnyja stasunki z Volhaj?
— Dy vy što?! Heta takaja łuchta! Žach!!
— A kalejdaskop?
— Nu takoje hłupstva. Heta ž treba było sabracca, ahavaryć. Davajcie skažam takoje, a nas try, nam pavierać.
«Jany mohuć prosta z salidarnaści (z Korbut. — RS), jany ŭsie padtrymlivajuć dačynieńni, źbirajucca pa śviatach, vypivajuć razam», — kaža Volha Knyš. Jana taksama pracuje treneram. Tłumačyć, što starajecca ŭsich hetych abvinavačańniaŭ nie zaŭvažać.
«Chtości ŭ pamyjach kupajecca, a chtości ŭ kryničnaj vadzie. Dyk voś Korbut usio adno dzie kupacca, hałoŭnaje, kab bačyli, što jana płyvie», — kaža jana.
Renald Knyš adnu za adnoj razhortvaje svaje knihi, čytaje adtul vieršy, u tym liku i pryśviečany Volzie Korbut. Skardzicca, što jahonyja knihi «zabaraniajuć» drukavać i raspaŭsiudžvać. Čamu?
«Mnie skazali, što ŭ hetaj knižcy ja vystupaju suprać pierakanańniaŭ vybitnych spartovych dziejačoŭ, suprać alimpijskich čempijonaŭ. A alimpijskija čempijony — heta vorahi źjaŭleńnia novych čempijonaŭ. Jany robiać usio mahčymaje, kab bolš u historyi sportu supiernikaŭ u ich nie było. U hetym ja daŭno pierakanaŭsia. A ich staviać dapamahać prezydentu, uznačalvać alimpijskija kamitety i tak dalej. A jany robiać usio mahčymaje, kab pasrednaść była. Pakul alimpijskija čempijony buduć uznačalvać sport, padkazvać, jak treba trenavać, heta adno škodnictva».

Renald Knyš
«Vy nia hańbicie mianie, — raptam prosić Renald Knyš. — Bo hetyja chočuć mianie zhańbić. Chočuć prynizić. Ličycca tak, što čym bolš prynižaješ kahości, tym bolš uźnimaješ siabie. A tut budzie, bačycie, zmova pamiž imi… Voś i pracuj, voś i vier, voś i rabi z kahości štości. A paśla takaja ŭdziačnaść. I čym bolš kulturna staviśsia, tym bolš pachabstva», — usio bolš razhublena kaža jon.
«Łuchtoj vy zajmajeciesia, — užo nie chavaje razdražnieńnia Volha Knyš. — Hetaja vałtuźnia ničoha nia vartaja. Niama čaho ŭ hetym kapacca».
«A ŭ nas niešta pamianiałasia, dumajecie? Vy naiŭnaja»
U adroźnieńnie ad Volhi Korbut, nivodnaja z žančyn nia kaža, što stałasia achviaraj zhvałtavańnia z boku Renalda Knyša ci mieła ź im seksualnyja stasunki.
«Jon nia zmoh sa mnoj zrabić toje, što chacieŭ. Ja siabie liču pieramožcaj u hetaj schvatcy ź im, — kaža Halina Karčeŭskaja. — Pomścić jamu nie chacieła. Ale pačuŭšy, što jon iznoŭ lije brud na Volhu… Jana ž skazała praŭdu. Maleńkuju častku praŭdy».

Halina Karčeŭskaja i Ludmiła Rabkova
Ludmiła Rabkova i Halina Karčeŭskaja dziejańni byłoha trenera aceńvajuć salidarna.
— Damahańni 13-14-hadovych dziaŭčatak? Navat kali heta nie skančałasia połavym aktam u zvyčajnym razumieńni hetaha słova… Tut navat dźviuch dumak być nia moža. Ja ž pedahoh, choć i nie juryst, ale razumieju, što heta absalutny kryminał, — kaža Halina Karčeŭskaja.
Jana ličyć, što adkaznaść za toje, što adbyvałasia, treba pryniać na siabie ŭsim. «Usie viedali. Ale medali najpierš za ŭsio. My za canoj nie pastaim. Čutki chadzili. Pry žadańni pra ŭsio možna było daviedacca», — kaža jana.

«Maŭčać užo nielha. Siońnia treba pra heta skazać, — miarkuje Ludmiła Bažko. — Ale ž treba, kab dzieci išli ŭ himnastyku, kab viali tudy dziaciej — i dziaŭčatak, i chłopčykaŭ. Druhoje — u jaho (Renalda Knyša. — RS) za śpinaj siamja, što b ni kazali».
«Baluča, — kaža Halina Časnoŭskaja. — Baluča za svaju maładość, za dziacinstva. Za toje, što nichto nie padtrymaŭ, nie dapamoh».
«Nichto jamu ničoha nia zrobić, — praciahvaje jana. — Budzie jon hanarovym hramadzianinam horadu. Va ŭsich zachadach udzielničaje. Paŭsiul raspaviadaje, jak jon vychavaŭ pieršuju alimpijskuju čempijonku».
— Nu voś skažam — ciapier čałavieku zajmieć takuju hańbu. Nia viedaju, — razvažaje Halina Karčeŭskaja. — Heta ž plama na ŭvieś sport.
— Heta ž jašče pra saviecki sport, — kažu ja.
— A ŭ nas niešta pamianiałasia, dumajecie? Vy naiŭnaja.

Kamientary